Spod Acc.. tworze obiekt Word. Jak mu nadać nazwę i...

|Mam podobny problem !
|Mam kotke o imieniu Lola. I dobrze nam razem było, ale nagle pojawiła się
|inna kotka, 3-miesięczna, i za cholerę nie potrafię nadać jej imienia !
|Ma to być imię w jakis sposób inne niż "lola", aby się dziewczyny nie
|myliły! (one zawsze głupie takie ;-)
|Ale chciałbym aby było ciepłe i miłe i niebanalne (z tym ostatnim, to bez
|przesady; może być banalne, choćby "cecylia", o ile mnie przekona ...)
|Poszukałem w pamięci:
|1. kukla (po grecku znaczy: lalka, laleczka), po polsku niestety raczej
|nie brzmi !
|2. poli (też po grecku, mam fajne skojarzenia, ale raczej nic nie znaczy,
|podobnie jak "krzysiek" ...), takie jakieś obojętne ...
|3. Luba (!), o! to już coś! ale jakoś blisko "loli" ...
|No, kurde, nie wiem !
|Stawiam wódkę za najładniejsze imię !
|(w moim mniemaniu, niestety ... Będę sędzią tendencyjnym, choć IMO,
|sprawiedliwym ! ;-)
|Znaczy się, co wybiorę tendencyjnie, to sie przyznam i ogłoszę !

A jakieś cechy szczególne, może zdjęcie :-) ?
Heh, sam miałem problem z nadaniem imienia kocurowi (pierwotie miał
zwać się Przecinek, bo miał cały czarny nos, dokładnie jak
przecinek), w końcu stanęło, nomen omen, [Kot]. Bo to po prostu był
(niestety, już Go nie ma między nami) Kot.

Pozdrawiam
Jacek


     

  Luzacy/Slackers (2002)
------------------------------------------------------------



Data premiery: 2002-12-06 (Polska),2002-02-01 (Świat) (Świat)

Produkcja: Kanada, USA
Gatunek: Romans, Komedia

Reżyseria: Dewey Nicks
Scenariusz: David H. Steinberg
Zdjęcia: James R. Bagdonas



Komedia o perypetiach seksualnych amerykańskiej młodzieży, rozgrywająca się w collegu. Kiedy Ethan odkrywa, że trójce uczniów udawało się przebrnąć przez studia dzięki kłamstwom i podstępom, żąda, pod grożbą ujawnienia ich oszustw, by jeden z nich, Dave, pomógł mu zdobyć serce najładniejszej dziewczyny na roku. Dave, również zakochany w Angeli, musi wybierać między lojalnością wobec kumpli i swoimi marzeniami o Angeli...



Cameron Diaz: gra siebie
Devon Sawa: Dave
Jason Schwartzman: Ethan
Mary Faulkner:
Michael C. Maronna: Jeff
Jason Segel: Sam
Laura Prepon: Reanna
Daniel Spink: student
Robert B. Martin Jr.:
Gina Gershon: epizod
Shelley Dowdy: Shelley
Sara Tanaka: Studentka (niewymieniony w czołówce)
Travis Davis: kierowca Airborne Express
Jaime King: Angela Patton
Gedde Watanabe: japoński cenzor

------------------------------------------------------------

  www.nasza-klasa.pl - kliknij a nie pożałujesz

Co się stało z Naszą-klasą.pl?

Od kilku dni 6 mln użytkowników serwisu Nasza-klasa.pl miało problem z wejściem do portalu. Jeden z najpopularniejszych polskich serwisów przeniósł się na nowe serwery w Poznaniu. Wczoraj jego strona wreszcie ruszyła
@ emartio: Właścicielom polecam oddanie portalu do przepisania specjalistom, a nie amatorom. Znakomity pomysł w kiepskim wydaniu.
@ bet.anka: Będę pisała pracę magisterską na temat „Analiza kompleksów społecznych na przykładzie portalu Nasza-klasa.pl”. Teza jest taka, że ten portal jest odzwierciedleniem kompleksów użytkowników. Np. dziewczyny, które w szkole nie miały powodzenia, teraz prezentują z dumą swoje zdjęcia ze ślubu lub z narzeczonymi, ludzie z biednych rodzin obnoszą się samochodami, domami, niby przypadkiem zamieszczają takie zdjęcia, jakby nie mieli innych. W przypadku moich znajomych sprawdza się to w 90 proc.
@ zazur: Teza nie do końca prawdziwa. Najładniejsze zdjęcia są, gdy jesteśmy naturalni, wypoczęci lub odpicowani. Każdy stara się zamieścić zdjęcie najładniejsze. Stąd wakacje, śluby i imprezy.
@ Bartek: Nie rozumiem właścicieli portalu: każdemu pozwalają dodać miesięcznie 1 MB zdjęć. Użytkowników jest 6 mln, więc co miesiąc będzie dochodziło 6 mln MB zdjęć. Co miesiąc będą rozbudowywać serwery?



  www.nasza-klasa.pl - kliknij a nie pożałujesz
Napisał/a Jegomość

Co się stało z Naszą-klasą.pl?

Od kilku dni 6 mln użytkowników serwisu Nasza-klasa.pl miało problem z wejściem do portalu. Jeden z najpopularniejszych polskich serwisów przeniósł się na nowe serwery w Poznaniu. Wczoraj jego strona wreszcie ruszyła
@ emartio: Właścicielom polecam oddanie portalu do przepisania specjalistom, a nie amatorom. Znakomity pomysł w kiepskim wydaniu.
@ bet.anka: Będę pisała pracę magisterską na temat „Analiza kompleksów społecznych na przykładzie portalu Nasza-klasa.pl”. Teza jest taka, że ten portal jest odzwierciedleniem kompleksów użytkowników. Np. dziewczyny, które w szkole nie miały powodzenia, teraz prezentują z dumą swoje zdjęcia ze ślubu lub z narzeczonymi, ludzie z biednych rodzin obnoszą się samochodami, domami, niby przypadkiem zamieszczają takie zdjęcia, jakby nie mieli innych. W przypadku moich znajomych sprawdza się to w 90 proc.
@ zazur: Teza nie do końca prawdziwa. Najładniejsze zdjęcia są, gdy jesteśmy naturalni, wypoczęci lub odpicowani. Każdy stara się zamieścić zdjęcie najładniejsze. Stąd wakacje, śluby i imprezy. @ Bartek: Nie rozumiem właścicieli portalu: każdemu pozwalają dodać miesięcznie 1 MB zdjęć. Użytkowników jest 6 mln, więc co miesiąc będzie dochodziło 6 mln MB zdjęć. Co miesiąc będą rozbudowywać serwery?

Ostatnio zmieniony przez Jegomość Czw Sty 10, 08 10:06, w całości zmieniany 1 raz



widze po twoim nicku że też się próbujesz dowartościowywać Panie Jegomość

     

  WIELKANOC
Przekopałam Anny pod katem ozdób wielkanocnych i te najładniejsze tzn. króliczki juz macie. Dziewczyny podały do nich linki na 7ru z polskim opisem, bo one sa własnie z Anny.Ale przeglądając poodkładałm numery w których są fajne rzeczy (zwierzatka, zabawki, koralikowe, szydełkowe, drutowe :wink: jajka, krzyżykowe zajączki (małe, żeby mozna było je jeszcze do świąt wykonać) itp. Niestety nie mam skanera więc jesli ktoś będzie zainteresowany to przeslę zdjęcia na skrzynkę. Jesli w ogóle będziecie zanteresowani to jutro poopisuję poszczególne numery. Dzis już nie mam siły :|
Ale mam świetne, proste, szydełkowe kurki, które ozdabiają stoły mojej rodziny i znajomych od kilku ładnych lat. Ale to tez jutro.

  Czy Waszym zdanie faceta moze ruszyc sumienie??
A My obije mamy konta na n-k i ja nie widzę w tym nic złego. Ludzie porozjeżdżali się po świeci a ten portal to sposób na dowiedzenie się co słychać u koleżanek z podstawówki, zobaczyć jak się pozmieniały i jak im się po tylu latach ułożyło życie. Podstawowa zasada to mieć w kontaktach ludzi których naprawdę się zna. Ja nie przyjmuję zaproszeń od jakichś przypadkowych osób które widziałam raz w życiu czy od kont fikcyjnych. Rozbraja mnie jak ktoś ma 400 znajomych z czego połowa to "najpiękniejsze laski świata", "piękne dziewczyny polska", "tylko najładniejsze - ostra selekcja" Tak samo jak nie traktujemy tego portalu jak albumu rodzinnego i nie mamy po 100 zdjęć w galerii.

  Klaudia Ungerman na Miss World 2008!
No wreszcie Klaudia..wreszcie!
Wreszcie !!
Dobry makijaż, sukienka supcio, wygląda nasza Klaudia najlepiej z całej grupki!
BRAWO! Chyba drugie czy trzecie dobre zdjęcie!
Oby tak dalej!

aha i chcialbym jeszcze zaznaczyc ze klaudia ma chyba najladniejsze nogi z dziewczyn na MW tegoroczym.



Z całym szacunkiem ale mam wrażenie, że chyba u mnie inne zdjęcie się wyświetla. Ja tam nic takiego, niestety, stwierdzic nie mogę.

Ja też mam takie zakłócenia w odbiorze! I to od finału Miss Polski począwszy!
Jak jeszcze raz ktoś napisze,że Klaudia bla bla bla...i oby tak dalej..i,że jej szanse rosną to szukam specjalisty. Tylko nie mogę się zdecydować; psychiatra czy okulista?

No i zgadzam się z Elmerem.
Tylko nie wiem czemu się Czeszki czepiacie, ale jeszcze ją sobie obejrzę.

  Jonas Brothers
Co o nich sądzieice?
Jesteście fanami?
Jaką piosenkę w ich wykonaniu najbardziej lubicie?



bosz.. ja kooochhamm JB, a szczególnie Nicka - te jego loczki..<buja>, Joe - hmm.. dużo dziewczyn mówi, że jest najładniejszy z JB, ale dla mnie nie ma tego czegoś xD Kevin jak Kevin - zabawny, miły i to wszystko.. xD

Kocham ich wszystkie piosenki, ale szczególnie: S.O.S, Burnin' up, When you look me in the eyes, Love bug, A little bit longer, Video Girl i Can't have you...

Scianę mam obklejoną ich plakatami i mam nadzieję, że niedługo przyjadą do polski, bo chcę ich zobaczyć na żywo

Jestem zarejestrowana na forum o JB i tam taka dziewczyna wygrała spotkanie z nimi w Londynie z jakieś gazety i zaczęłam z nią pisać na gg. Pozwoliła mi wysłać list do niej i miała podać Jonasom. Wysłałam, ale naprawdę nie myślałam, że im go poda. Kiedy przyjechała, była na gg więc się spytałam jak było, jak wyglądają na żywo, a ona zaczęłam mi pisać wszystko ze szczegółami wysłała mi zdjęcia i omało nie zemdlałam ze szczęścia i ze zdziwienia na jednym zdjęciu było widać jak im podaje mój list, po prostu byłam w szoku i spać nie mogłam

Wiecie co ciekawego dzieje się w ich życiu? Pisze o nich w internecie? Podzielcie się z nami tym. Wklejcie linki

  Piękne Panie i Panowie
Ja nie wiem.. Ferg wiele brakuje do idealu.. ale ma w sobie cos dziwnego co sprawia, ze lubie na nia popatrzec;)

Sama Pani Carolina Ardohaine roznie wychodzi na zdjeciach... ale jedno uwielbiam:


Ciekawa urode ma Ana Beatris Barros, aczkolwiek pewnie wielu nie bedzie odpowiadac:) a jej oczy zwykle wygladaja jakby regularnie cpala ;p [a ktos kiedys powiedzial, ze o ladnych oczach mozna mowic kazdej dziewczynie;) ]



I kiedys nie bylo dla mnie zadnej ponad Petre Nemcova ;p
Teraz stwierdzam, ze to nie dlatego, ze byla najladniejsza, ale cholernie sympatyczna sie zawsze wydaje.. tak w ogole to czeszki sa fajne, chociaz akurat na koncercie nie znalazlem potwierdzenia ;p
Kiedys w Chorwacji spotkalem taka cudowna Czeszke.. i jeszcze sie tak slodko do mnie usmiechnela pare razy.. no to wzialem sie przelamalem w koncu [co nie przyszlo mi latwo, bo niezbyt smialy bylem ;p] i poszedlem ja zagadac.. no ale dupa bo ona tylko po czesku i niemiecku, a ja polsku i angielsku.. i nie udalo sie:(

a wracajac do Petry [;p]:


I na koniec najladniejsza twarzyczka jaka ostatnio widzialem;)
http://img146.imageshack.us/my.php?image=p51401317bs.jpg

  Wiosna idzie!
Niby czemu Janie niezbędny? zawsze to miło spojrzeć na Polkę - nie koniecznie z Wilkołaza - niż oglądać turbiny na obcej ziemi. Poza tym Holenderki do najładniejszych nie należą. A jak śpiewał p.Rosiewicz "... najwięcej witaminy mają polskie dziewczyny..." niestety nie posiadam zdjęć z obywatelkami NL, żeby poprzeć swoje argumenta.[/img

  Luzacy / Slackers (2002)
Luzacy / Slackers (2002) PL



Info:

produkcja: Kanada
USA gatunek: Komedia, Romans
data premiery:
2002-12-06 (Polska)
2002-02-01 (Świat)
reżyseria Dewey Nicks
scenariusz David H. Steinberg
zdjęcia James R. Bagdonas

Opis:

Komedia o perypetiach seksualnych amerykańskiej młodzieży, rozgrywająca się w collegu. Kiedy Ethan odkrywa, że trójce uczniów udawało się przebrnąć przez studia dzięki kłamstwom i podstępom, żąda, pod grożbą ujawnienia ich oszustw, by jeden z nich, Dave, pomógł mu zdobyć serce najładniejszej dziewczyny na roku. Dave, również zakochany w Angeli, musi wybierać między lojalnością wobec kumpli i swoimi marzeniami o Angeli...

KODHIHI http://rapidshare.com/files/237053538/Luz0acy00Slackers53.part1.rar
http://rapidshare.com/files/237053562/Luz0acy00Slackers53.part2.rar
http://rapidshare.com/files/237053628/Luz0acy00Slackers53.part3.rar
http://rapidshare.com/files/237053625/Luz0acy00Slackers53.part4.rar
http://rapidshare.com/files/237053718/Luz0acy00Slackers53.part5.rar
http://rapidshare.com/files/237053732/Luz0acy00Slackers53.part6.rar
http://rapidshare.com/files/237053742/Luz0acy00Slackers53.part7.rar
http://rapidshare.com/files/237053689/Luz0acy00Slackers53.part8.rar

http://wru.pl/XF5ZXV9c/> Pobierz ten plik z super szybkiego servera za pomoca programu!  za DARMO

  Laski
Wasze wszystkie są niczym, do tych:

Daję po cztery zdjęcia.

Cheryl Tweedy:









Alizee:









Dorota Rabczewska:









Elisha Cuthbert:









Jennifer Lopez:









I na koniec ideał kobiety.Drugiej takiej piękności nie znajdziecie:
Melissa Theuriau:













To tyle.

A co do tych Polek, to zawsze uważalem, że Polki są najładniejsze.
Do czasu, gdy wyjechalem do Niemiec.
W Niemczech widzialem tyle Włoszech, że żadna polska dziewczyna nie równa się z nimi.Włoszki są po prostu przepiękne.
I włoszki mi się bardzo podobaja mimo to, że sa czarne, a ja preferuje blondynki.

.

  Opisz osobe powyzej :D !!!
Ksantypka, Marta, sympatyczna miła z Poznania


Jakiego Poznania... z Trzcianki :P w Poznaniu tylko sie edukuje :P

Meretete, ni3banalna lwica :P
Klaudia, studentka filologii polskiej (jak można iść na polonistyke, toż to oznaka największego zboczenia i perwersji). Grzeczna dziewczynka (gdy śpi i jeść nie woła), emanująca jakąś taką pozytywną energią, że nie da sie Jej nie lubić. Wie do czego służy łóżko i lubi sie w nim wylegiwać, zakochana po uszy monogamistka (którą staram sie nawrócić na właściwą droge :P), niby najładniejsza użyszkodniczka na forum, że niby jakaś Misska czy coś w ten deseń :P Z wyglądu blondynka (ale nie stereotypowa... poważnie) o odpowiednich atrybutach wzrostu i proporcji. Jeździ słusznym autem, ale z najgorszym możliwym silnikiem (jak można jeździć STEYR'owskim 2.5TDs'em, w ogóle jak można jeździć pompognojem... Pb 98 Only). Ogólnie dziewczyna po torbie, jakby była facetem zabrałbym Ją na dziwki

[ Dodano: Czw 19 Lut, 2009 ]
Fantazja
Wika...

To już jest legenda. Chyba najbardziej rozpoznawana osoba na forum. Zbereźnica z krwi i kości, a poza tym ze Słubic (jakby ktoś nie wiedział to taka wiocha na pograniczu z Reichem chyba Frankfurtem nad Odrą :P). Zoofilka, molestuje swojego kota typu domowego typu Jadźka. Studiuje w Warszawie, a zamieszkuje ostatnio w mieście gangsterów :P Niby zna Fencisa i ma z Nim jakies tam szemrane układy, ale nie dajcie sie zwieść, Rafał sie wypiera i mówi, że Jej nie zna :P Jest moją podopieczną, jestem Jej managerem, jeśli ktoś chce Jej koncert w swojej łazience, to piszcie do mnie, a moze zorganizujemy. Aha, te zdjęcia z lansem w łazience, to po prostu pokaz Jej ulubionego miejsca performance :P

romansuje tam z Maciejem Naszym Erotomanem, ale On z każdą romansuje, a i tak wybierze swoją sierrrrrrę ;)

ekhem... a nie wiem przypadkiem, czy to nie Ty byłaś wieziona niejaką Sierrą aka StaLove'ą i to jeszcze na starych blachach ??? :P

  Wasze Zdjęcia II
Gdybym miał urodzić się jeszcze raz......TO TYLKO WE LWOWI

Czyli fotostory z wypadu do ostatniego Polskiego miasta na wschodzie!

Po długiej podróży busikiem znad granicy należy oddać uboczne produkty spożycia piwa.

Lviv is Poland!

Najpierw udaliśmy się pod pomnik Adaśka. Najokazalszy w okolicy. Pan akordeonista jak nas ułyszał a my uiściliśmy haracz, zaczął grać "hej sokoły"!

Pod Operą, najładniejszy budynek w okolicy, tonie w morzu zrujnowanych kamienic.

Graffii jakie można spotkać na zabytkach klasy 0. Eh ukraińcy

Cmentarz Orląt Lwowskich


Pomnik Króla Daniela

Cmentarz Łyczakowski - udało mi się znaleźć rodzinę jednego z prezydentów Rzeszowa.

Graffiti kibicowskie - Mecz Karpaty Lwów - Metalurg Zaporoże

Tutaj dwa zdjęcia ilustrujące pojebanie ukraińców - pierwsze typowo nacjonalistyczne - tu jest u ukraina nie podoba sie to won - a drugie wychwala ukrainskich ochotoników do Waffen SS



Generalnie 300 km jakieś ode mnie z domu a zupełnie inny świat. Tanio jak barszcz, wszędzie alkoholicy, dziwki z tryplem, auto albo 100 letnia łada ,albo mercedes klasy S, wszyscy zapierdalają w ciuchach od adidasa - kolekcje sprzed 100 lat
ładne dziewczyny, kolesie o mordach seryjnych morderców, Polaków w 700 tys mieście mniej niż 1%.

Ale to i tak kurwa kiedyś do nas wróci!!!1111

  Za Wszystkich Za Legalizacja....
I tak k*rwa do zaj*bania, cale zycie z idi*tami.
Nie napisalem ze w holandi gospodarka ma sie dobrze tylko i wylacznie dzieki:
legalizacji prostytucji i marihuany i dlatego ze lubia homoseksualistow. Ale niewatpliwie jest to jeden z czynnikow (poza homoseksualistami ich nie lcize do rozwiniecia gospodarki).



Wiadomo ze to, ze w Holandii moze sie chlop z chlopem ozenic, i jeszcze se z ksiedzem zajaraja przy oltarzu, ma sie nijak do gospodarki Holandii i nie jest zadnym z czynnikow.
Wezmy np. USA, najwieksza i najlepiej rozwinieta gospodarka na swiecie, ale gdyby wyborcom Busha zaproponowac zalegalizowanie malzenstw homoseksualnych to powiedzieliby - wolne zarty.

W anglii polak polakowi nie pomoze(a jeszcze cie wych*ja), juz predzej anglik polakowi pomoze.



Mam kilku znajomych w Anglii i nieprawda jest to co piszesz. To jest mit, ze Polak Polakowi wilkiem. Czy ktos cie oszuka zalezy od tego w jakim towarzystwie sie obracasz i jakie towrzystwo sobie dobierasz. Z relacji moich kolegow wynika, ze Polacy w Anglii pomagaja sobie i maja do siebie zaufanie, moga na siebie liczyc. Ale oczywiscie trzeba sie obracac miedzy ludzmi na poziomie, zeby czegos takiego doswiadczyc.

Takie z nas polaczki zawistni, zachlanni byle sie nazrec i nachapac.



Jak SLD?

Wiec najwyzsza pora zdjec klapeczki z oczu i przestac uwazac ze polska to wielka potega i kazdy musi sie z nami liczyc.



Tu sie akurat zgodze. Polakom wcale slonce z dupy nie swieci i trzeba to sobie uzmyslowic. Nawet wiecej. Polskie dziewczyny wcale nie sa najladniejsze, polskie jedzenie najsmaczniejsze, a polskie piwo najlepsze.
Powinnismy bardziej wspolpracowac niz szukac potyczek.


Dlatego po zakonczeniu edukacji "uciekam" z frontu walki o lepsza polske najchetniej do kanady (bo ludzie ktorzy zajmuja sie tym co mnie interesuje bez problemu znajduja calkiem przyjemna prace) jak najdalej od chamstwa i warcholstwa w tym kraju.



Powiedz czym sie zajmujesz, skoro uwazasz, ze do Kanady cie tak chetnie przyjma?

  Raptors 2005/2006
A teraz trochę z innej beczki Widzieliście nasz tegoroczny Dance Team? Nie to, że jestem wybredny i w ogóle jakiś pomylony, ale te dziewczyny najzwyczajniej w świecie... są brzydkie. Tzn. moze nie brzydkie, ale 'nie najwyższych lotów', może makijaż pogarsza spawę, nie wiem Ze szczerym sercem przyznaję, że w Polsce cheerleaderki są lepsze, dużo lepsze...



Polskie dziewczynynajładniejsze na świecie, nie ulega wątpliwościom . Ale dziewczyny z Dance Pak są też ładne. Tak się złożyło, że wczoraj z KarSp'em wybieraliśmy najładniejszą i troche ich było Może my mamy takie same gusta * , albo naprawde są ładne. Mam nadzieje Lukic, że widziałeś wszystkie ich zdjęcia jakie umieściłem na stronie, nie tylko portrety Carla, Courtney, Minerva, Talisa , Samantha, Sharona ... jest troszke ładnych dziewczyn, przynajmniej mi się podobają
Swoją drogą może zrobić dla zabawy sonde na stronie, która jest najładniejsza, jak chcecie to spróbuje zrobić :>

* jeśli mamy takie same gusta, to nie przyjade do Ciebie na impreze sylwestrową KarSp i wogóle nie wiem czy przyjade kiedyś w odwiedziny . Jeśli mamy takie same gusta, spodoba nam się jakaś jedna dziewczyna i będzie lipa, bo będziesz musiał ustąpić swojemu pracodawcy, przełożonemu i starszemu koledze.

Wróćmy do zespołu Toronto Raptors.

Pierwsze jest takie że poziom naszej pierwszej 5 i pierwszej 5 Pistons to wogóle 2 inne światy i tego raczej bez wzmocnień nie przeskoczymy. Oczywiście Bosh może byc jeszcze lepszy, Mo-Pete też, Calderon też oczywiście C-Villa także ale poziomu Pistons przykro mówić ale raczej z tej mieszanki nie będzie.



Nie ma mowy o robieniu drugich Pistons Raptors mają lidera (Bosha) i tak dalej mają grać. Nie można zmieniać ustawienia zespołu, zmieniać taktyki na taką jaką mają Detroit. U nas może być co najwyżej drugie Bulls by '90 (jeden lider MJ, pomoc Pippena, ławka Kukoc, Kerr). W Pistons każda pozycja w pierwszej piątce jest super mocno obsadzona, ale mają małe wsparcie z ławki. Przynajmniej oprócz McDyess i Arroyo, reszta jest tylko żeby dać odpoczynek pierwszej piątce. W Raptors nie mamy Centra, to wiadomo, ale na ławce mamy CV, Grahama, Bonnera, którzy co mecz dostarczają punktów. I tym się uzupełniają. Może puki co nie będzie z tego super teamu, ale z czasem napewno młodzież się wyrobi i będzie wymiatać. Trzeba chyba dać im troszke czasu i "cementu" w postaci trenera, który tak pokieruje zespołem, aby wszystko dobrze funkcjonowało.

  Rasizm
Bragielu, o gustach się nie dyskutuje. Jeden woli afroamerykankę mogącą zabić Cię swoją piersią, drugi woli Arabkę o pięknych oczach, a dla kogoś innego symbolem kobiecości jest skromna dziewczyna ze wsi. Ale tak patrząc na te zdjęcia i Twoje uwagi, że niby dogłębnie je poznałeś, to coraz bardziej nie chciałbym z Tobą się zamienić miejscami :P

Że jeszcze ktoś chce z nim prowadzić poważną dyskusje... .

Co jak co, ale stereotyp o piękności polskich kobiet wydumany na pewno nie jest.

Niestety ale jest. To takie nasz polskie mity, którymi usiłujemy sobie jakoś osłodzić życie, osłodzić to, że historia daje nam tak po dupie.
Nikt nigdzie (poza Polską i Wlk. Brytanią, gdzie Polacy tak wmawiali Anglikom, że Polki są ładne), o tym nie słyszał.
Tak samo w Polsce nikt nie zna stereotypu, że Afganki są najładniejsze na świecie, który pokutuje praktycznie w całej Azji i nikt w Polsce nie słyszał o słynnej urodzie Somalijek, o której słyszał każdy Afrykanin.
Lokalne legendy i tyle( z tym, że z tymi Afgankami to nie legenda, tylko prawda-przypomnnę tu najsłynniejsze zdjęcie świata, które jest bardziej rozpoznawalne od Mona Lisy [img:f6e5e1b378]http://membres.lycos.fr/cedricdinca/images/yeux/001gula.jpg[/img:f6e5e1b378]
Oczywiście Afganka.
To już nie jest moja koleżanka, tylko swoista ikona popkultury, jak zupa Warhola, jak sto lat Merlin Monroe dla Kennedyego i jak ,, to mały krok dla człowieka, ale wielki dla ludzkości".

No i nie kłóćmy się, taki jest mój gust, ktoś może lubić Polki.
Natomiast co do Misia 14-jeżeli to, że stwierdziłem, że twój tato musiał przelecieć twoją mamę, żebyś zaistniał na tym świecie, cię w jakikolwiek sposób obraża, no to sory, ale lepiej żebyś dowiedział się tego ode mnie, teraz, chociaż to może boleć, skoro się tak obruszyłeś, niż gdyby mieli ci to powiedzieć koledzy na ulicy.
Mój tato też przeleciał moją mamę, dokładnie tak samo jak twój, twoją, naprawdę.

  DKK - Toruń - Biblioteka Główna 1
3 grudnia 2008 – 28 spotkanie DKK

Godzina: 19:30
Liczba obecnych: 10 osób
Książka czytana: Jacek Dehnel, Balzakiana

Drogi Jacku!

Dziękuję Ci za kolejną książkę, która ugruntowała mnie w przeświadczeniu, że piszesz świetnie. Twoja proza zachwyca doborem słów, tkasz z nich barwny kobierzec, który my, wierni Twoi czytelnicy, z przyjemnością podziwiamy. Balzakiana wielu z nas rozbawiły i nawet Ci, którzy wyrażali wobec książki opinie krytyczne (niech będą przeklęci oni i ich potomstwo!) nie uznali czasu spędzonego z Twą powieścią za czas zmarnowany.

Cieszy fakt, że starasz się zwrócić naszą uwagę na twórczość takich klasyków jak wielki Balzak (panie świeć nad jego duszą!), a jednocześnie wpisujesz w jego język, współczesną polską rzeczywistość, świat gdzie niepoślednią rolę gra artystyczna Warszawka, muzykujące pępki, obsesja bycia lepszym i komuno-kapitalizm.

Moi koledzy i koleżanki ośmielili się wprawdzie skrytykować Twoje Balzakiana twierdząc, że mieli większe oczekiwania i że tak w istocie, to trochę ich skołowałeś (i oczywiście krytyków, którzy po przeczytaniu Balzakian gromadne peany głosili). Bo oto dałeś nam obietnicę wielkiej powieści na miarę XXI wiecznego Balzaka, która jednak złożona jest ze zwykłych stereotypów. Grają one rolę wielkich, oświeconych prawd, by potem zamienić się w banał. Nie zrozum mnie źle, to oni tak twierdzą, bo mnie książka się podobała i nawet broniłam jej jak Rejtan, tylko rozciągliwy blezer miałam, więc tekstylnych ofiar nie poniosłam, chociaż uwierz mi, bardzo chciałam!

Tak więc Jacku nie przejmuj się tymi uwagami, bo i tak wciąż wszyscy w Ciebie wierzymy, nawet ci co Twej najnowszej książce w kajet złe oceny wpisali. A póki co, ponieważ święta za pasem, to życzę Ci dużo zdrowia i dalszego twórczego zapału. Zaskocz nas kolejnym świetnym dziełem, lepszym od Balzakian i lepszym od Lali!

Twoja wierna fanka
Paulina

PS To ja byłam tą dziewczyną na spotkaniu w Toruniu, co Ci najładniejsze zdjęcia zrobiła. Tak przynajmniej sądzę, bo jeszcze ich nie wywołałam, ale jak wywołam to na pewno będą najładniejsze.

Ponieważ Paulina wstydziła się sama napisać list do Jacka Dehnela, uczyniłem to w jej imieniu...

A ze swej strony pragnę Wam wszystkim również życzyć Wesołych Świąt Szczęśliwego Nowego Roku. Do zobaczenia w styczniu, na kolejnych spotkaniach w ramach trzeciej już edycji DKK.

  Osoba wyżej ;]
Gloom

- straszy Buką na forum
- przeżywał mocno pamiętny mecz Polska-Francja
- podoba mu się niejaka Kejlen tuż po wyjściu z kąpieli :P
- kocha czarno-białe zdjęcia Tarji
- jego telefon komórkowy leżakował dwa lata pod siedzeniem w samochodzie
- skręcił palec na Wielkiej Królowej Kopie
- tytuł nowej piosenki Tarji "Love To Hate" kojarzy mu się z "popowymi hiciorami", ale ma nadzieję, że to będzie coś cięższego

Zibi

- nasz forumowy pogodynek, ale para się także fotografią i stolarką
- uważa podobnie jak ja, że koncert Nightwish w HA będzie wydany na DVD
- lubi sok z cytryn
- miał problemy z kompem i wyparowało mu sporo danych, ale większość już odzyskał
- poszedłby z Marcelakiem na browarka, a z Tarją to nawet poleciałby na Marsa
- zazdroszczę mu drzwi, które ma w pokoju
- chciałby mieć oswojonego nietoperka. Pasowałby do jego komnaty, fakt
- jak na wampira odżywia się dość nietypowo, np. bigosem z cukinii
- nie podgląda sąsiadki, bo jest to kobitka nie pierwszej młodości
- w tym roku zabrakło go na Castle Party, ale za to zaliczył dwa koncert Tarji
- myśli o własnym obserwatorium astronomicznym
- uważa, że jego opowiadania i relacje są tak kiepskie, jak wykonanie Sleeping Sun przez Anette
- jego zdaniem frytki są lepsze od chipsów
- nie za bardzo interesuje go piłka nożna
- w swoim pierwszym historycznym poście z 29 października 2007 roku napisał, że mieszka w "małym czymś" na trasie Warszawa-Wrocław
- jak przybyłam na forum to pamiętam, że miał avek z Century Child. Według niego to najładniejsza okładka i nie ma znaczenia, że dziewczyna ma wielkie łapy :D

Aune dnia Nie 14:20, 20 Wrz 2009, w całości zmieniany 1 raz

  [RS] Luzacy
[RS] Luzacy

Komedia o perypetiach seksualnych amerykańskiej młodzieży, rozgrywająca się w collegu. Kiedy Ethan odkrywa, że trójce uczniów udawało się przebrnąć przez studia dzięki kłamstwom i podstępom, żąda, pod grożbą ujawnienia ich oszustw, by jeden z nich, Dave, pomógł mu zdobyć serce najładniejszej dziewczyny na roku. Dave, również zakochany w Angeli, musi wybierać między lojalnością wobec kumpli i swoimi marzeniami o Angeli...

produkcja: Kanada , USA
gatunek: Komedia
data premiery: 2002-12-06 (Polska) , 2002-02-01 (Świat)
reżyseria Dewey Nicks
scenariusz David H. Steinberg
zdjęcia James R. Bagdonas
od lat: 15
czas trwania: 86

KODHIHI http://rapidshare.com/files/16910530/Luzacy.DVDRip.Lektor.Pl.part1.rar
http://rapidshare.com/files/16912763/Luzacy.DVDRip.Lektor.Pl.part2.rar
http://rapidshare.com/files/16919157/Luzacy.DVDRip.Lektor.Pl.part3.rar
http://rapidshare.com/files/16921675/Luzacy.DVDRip.Lektor.Pl.part4.rar
http://rapidshare.com/files/16924191/Luzacy.DVDRip.Lektor.Pl.part5.rar
http://rapidshare.com/files/16926550/Luzacy.DVDRip.Lektor.Pl.part6.rar
http://rapidshare.com/files/16928870/Luzacy.DVDRip.Lektor.Pl.part7.rar
http://rapidshare.com/files/16916796/Luzacy.DVDRip.Lektor.Pl.part8.rar KODHIHIKUNIEC
   

  [RS] Zostańmy przyjaciółmi/Just Friends
[RS] Zostańmy przyjaciółmi/Just Friends

produkcja: Kanada , USA
gatunek: Komedia rom.
data premiery: 2006-11-03 (Polska) , 2005-11-23 (Świat)
reżyseria Roger Kumble
scenariusz Adam 'Tex' Davis
zdjęcia Anthony B. Richmond
muzyka Machine Head
od lat: 15
czas trwania: 96

Młody i przystojny Chris ma powody do radości - robi karierę w branży muzycznej i co więcej, robi piorunujące wrażenie na dziewczynach. Jednak jego życie nie zawsze wyglądało tak różowo. W czasach szkolnych Chris był nieśmiałym grubaskiem i pośmiewiskiem kolegów. Jedyną osłodą była Jamie - najładniejsza dziewczyna w szkole, w której od zawsze się podkochiwał. Ostatniego dnia szkoły Chris wreszcie wyznaje jej swoje uczucia. Zaskoczona dziewczyna oznajmia mu wprost: „Zostańmy przyjaciółmi”.

KODHIHI http://rapidshare.com/files/21907991/Just.Friends.2005.PL.DVDRip.RMVB.part1.rar
http://rapidshare.com/files/21910837/Just.Friends.2005.PL.DVDRip.RMVB.part2.rar
http://rapidshare.com/files/21915162/Just.Friends.2005.PL.DVDRip.RMVB.part3.rar
http://rapidshare.com/files/21916188/Just.Friends.2005.PL.DVDRip.RMVB.part4.rar KODHIHIKUNIEC
   

  17 IX wwa - kto jedzie ?
Plan zlotu i wyścigów samochodów i motocykli:

17 września 2005
7.00 otwarcie bram wjazdowych
11.00 - 15.00 eliminacje 1/4 mili w klasach samochodowych
12.00 - rozpoczęcie wyścigów motocyklowych
14.00 - 17.00 półfinały i finały w poszczególnych klasach samochodowych i motocyklowych
18.00 - zakończenie imprezy

Cena biletów za wejście (wjazd) dla widzów na teren impezy 30 zł od osoby. Nie ma dodatkowych kosztów za samochód. Płacimy od osoby a nie od samochodu. Dzieci do lat 12 wstęp za darmo

Imprezy towarzyszące:

1. Mistrzostwa Polski w Need For Speed Underground - więcej informacji
2. Sklep firmowy SSS z gadżetami (t-shirt, czapki i inne).
3. Pokaz wyścigów motocyklowych.
4. Wybór najładniejszego auta zlotu.
5. Pokaz prawdziwego, amerykański monster truck'a.
6. Pokaz i zawody samochodowych modeli spalinowych,

Każdy startujący musi uiścić opłatę za wjazd na teren imprezy oraz dodatkowo:
- Start w wyścigach 25 zł dla zapisujących się przez internet
- Start w wyścigach 30 zł dla zapisujących się w dniu imprezy
- Członkowie SSS którzy uregulowali składkę za rok 2005 przelewem na konto lub gotówką w kasie zawodów, i posiadają już numer startowy lub uzyskają go rejestrując się przez internet, mają starty za darmo przez cały sezon i 10 PLN zniżki na bilety wstępu dla dwóch osób przez cały sezon.

Formularz startowy dla kierowców samochodów
Formularz startowy dla kierowców motocykli
Formularz akredytacyjny dla dziennikarzy

UWAGA: Formularze dotyczą tylko tych zawodników, którzy do tej pory nie startowali w żadnych zawodach organizowanych przez SSS (w roku 2003 i 2004). Każdy, kto posiada już numer startowy i chce zmienić swoje dane (pojazd, klasa) proszony jest o kontakt mailowy: jasiek@sss.org.pl.

Szukamy hostess!
Dziewczyny zainteresowane pracą jako hostessa podczas zawodów powinny wysłać zdjęcia (od pasa w górę oraz całej sylwetki) oraz informację o wieku, wzroście (min 170 cm), wadze i wymiarach na adres biuro@sss.org.pl.

ORYGINAŁ
http://www.sss.org.pl/ind...view=3;3d;168;1

[ Dodano: Nie Wrz 11, 2005 2:28 pm ]

  Zdjęcia Billa
Rzobraja mnie. To zdjęcie jest kwintesencją całego Billa i jego pozycji w zespole xD
http://www.starvote24.de/12923.html

Bez paniki. To jest była dziewczyna Billa, zdjęcie co ciekawe Niemka znalazła na polskiej stronie xD
http://www.starvote24.de/14254.html

O*O
http://www.starvote24.de/14703.html

E.
http://www.starvote24.de/14717.html

E#2. Tyle że z profilu.
http://www.starvote24.de/14713.html

Ten człowiek zaczyna mnie nudzić...
http://www.starvote24.de/14645.html

Włączając w to tego Niemca, to TH ma już AŻ 2 męskich fanów xD
http://img74.imageshack.us/img74/6282/animation39cl.jpg

"TH zajmują się także niepelnosprawnymi fanami..." ;)
http://img153.imageshack.us/img153/2539/animation27ul.jpg

I'm glad, chociaż tu wygląda nie jak dziewczyna, ale jak dwie dziewczyny... Ogólnie zdjęcia z profilu są przesłoTTkie.
http://img119.imageshack.us/img119/2673/animation73la.jpg

A to chyba najładniejsza, idzie se, trzyma se ręce w kieszeni i jest se dobrze.
http://img150.imageshack.us/img150/605/animation198gu.jpg

Jakby na moim zdjęciu też mieli wyrażać Taką Wielką Radość, to bym ich wyśmiała. Przyzwoitości trochę, uśmiechnijcie się.
http://img150.imageshack.us/img150/2574/animation175vm.jpg

A tu jeszcze skan artykułu o Billu. Jak zwykle mają problemy...
http://www.starvote24.de/14757.html

Jeah! Dia się zgodziła za mnie wyjść xD
http://www.starvote24.de/14633.html

Z jakąś co jej jeszcze nie było...
http://www.starvote24.de/14570.html

Z tą też nie [nie, żebym przedmioto traktowała ludzi ;)]
http://www.starvote24.de/14536.html

Mmmmmmmmmm.
http://www.starvote24.de/14560.html

Wcale nie jest słodki. To taka fatamorgana. Albo załamanie światła.
http://www.starvote24.de/14506.html

Błogie szczeście. Ukochany Kubuś Puchatek odnaleziony za siedzeniem busa.
http://www.starvote24.de/14433.html

'Qlarki.
http://www.starvote24.de/14406.html

NIE DOTYKAĆ. WŁASNOŚĆ PRYWATNA. ZGODNIE Z USTAWĄ NR 136, POPRAWKA DRUGA, AKAPIT 3, 4, 5 PRZEKROCZENIE LUB NARUSZENIE CUDZEJ WŁASNOŚCI [WŁĄCZAJĄC W TO DOBRO PRYWATNE RZECZOWE ORAZ INNE] GROZI ZA TO KARA POZBAWIENIA WOLNOŚCI OD LAT 5 DO 105.
http://www.starvote24.de/14328.html

"To jak ja miałem na imię...?"
http://www.starvote24.de/14153.html

ZadławićSięMożnaxD
http://www.starvote24.de/13998.html

...
http://www.starvote24.de/13619.html

Mam krzyżyk. To teraz już mogę iść do spowiedzi...?
http://www.starvote24.de/13552.html

Ile ja bym dała, żeby tak rysować... Chociaż czasami fajnie jest nie mieć żadnych talentów. Ta pustka w głowie *.* Chociaż może to tylko jakiś efekt graficzny...? Mistrzu, co sądzisz?
http://www.starvote24.de/13310.html

  Miss Siatkówki
Wybieramy najładniejszą Polską Siatkarke!

Panie, które wezmą udział w konkursie (12):
-Małgorzata Glinka
-Katarzyna Skowrońska
-Dorota Świeniewicz
-Agata Mróz
-Izabela Bełcik
-Aleksandra Przybysz
-Milena Rosner
-Sylwia Pycia
-Joanna Mirek
-Magdalena Śliwa
-Kamila Frątczak
-Małgorzata Niemczyk-Wolska

Grupa A
1.Skowrońska 3 14-1 6 pkt.
2.Bełcik 3 12-5 6 pkt.
3.Pycia 3 8-8 3 pkt.
4.Frątczak 3 0-20 0 pkt.

Grupa B
1.Mirek 3 13-8 5 pkt.
2.Świeniewicz 3 11-10 5 pkt.
3.Niemczyk-Wolska 3 7-13 1 pkt.
4.Przybysz 3 10-10 4 pkt.

Grupa C
1.Śliwa 3 1-19 0 pkt.
2.Glinka 2 12-0 6 pkt.
3.Mróz 2 14-0 6 pkt.
4.Rosner 3 6-14 3 pkt.

Pierwsza faza, jak już można było spostrzec, to grupowa. Z każdej grupy wychodzą dwie Panie; czyli 6 jest w drugiej rundzie. Następnie 6 pań jest dzielonych na dwie grupy, po trzy w jednej. Zwyciężczynie grup spotykają się w wielkim finale

Pojedynki nie mają określonego czasu trwania. Jeden będzie trwać przykładowo 2 dni, inny 5. Zapraszam więc odrazu typować, nie zostawiać na później, bo potem może być już nowy pojedynek.

Dwie fotki każdej girl-poniżej.

Glinka 1
Glinka 2

Skowrońska 1
Skowrońska 2

Świeniewicz 1
Świeniewicz 2

Mróz 1
Mróz 2

Bełcik 1
Bełcik 2

Przybysz 1
Przybysz 2

Rosner 1
Rosner 2

Pycia 1
Pycia 2

Mirek 1
Mirek 2

Śliwa 1
Śliwa 2

Frątczak 1
Frątczak 2

Niemczyk-Wolska 1
Niemczyk-Wolska 2

Pierwszy Pojedynek:
Skowrońska vs Bełcik

Punkt dla Kasi, piękna dziewczyna!

Zapraszam do głosowania, za nieokeślony czas, następny pojedynek.

Pozdro

  Różne takie, byle śmieszne
Lipiec roku 1993 był niezbyt udany. Piękne dni przeplatały się deszczowymi, niestety z dużą przewagą tych ostatnich. Niemniej parę ciekawych wycieczek udało się zrobić, jak chociażby przejście z Doliny Wielickiej do Staroleśnej, przez Polski Grzebień i Rohatkę. Zwłaszcza ta wędrówka utkwiła mi w pamięci. No, może nie sama wycieczka, ile cały tamten dzień. Rano pogoda była taka sobie, więc nie spieszyliśmy się zbytnio. Potem, już w górach, pogoda się nie zmieniła – pozostała na tym samym średnim poziomie. Dość późno rozpoczęta wyprawa skończyła się o odpowiednio późnej porze. Po obowiązkowym piwie i kolacji w Smokowcu, do kwatery w Nowej Leśnej dotarliśmy po zmierzchu. Tam kolejne piwo, i można było udać się na zasłużone ablucje. Niestety po odczekaniu stosownego czasu, tj. do momentu zwolnienia łazienki przez jakiegoś innego brudasa. Tu małe wyjaśnienie. Dom w którym mieściła się nasza kwatera, był jednym z wielu domów stojących w zdyscyplinowanym szeregu. W przeciwieństwie do naszych górali, budujących swoje domy pod kątem wynajmu pokoi, tutaj założenia były zupełnie inne. To po prostu szereg domów jednorodzinnych. W związku z tym, na każdym piętrze była tylko jedna łazienka i jedno wc – co gorsza w tym samym pomieszczeniu. Tak więc upłynęło trochę czasu – zapewne wykorzystanego na kolejne piwo – zanim dostaliśmy się do tej świątyni czystości. W trakcie mycia pokłóciłem się z W. Nie pamiętam już o co. Może chodziło o trasę następnej wycieczki? Nieważne. Ważne było co innego. W łazience, tuż pod sufitem, znajdowało się małe okienko, latem cały czas otwarte. Okienko to, wychodziło na balkon należący do sąsiedniego pokoju. Wtedy, w tym pokoju mieszkała dziewczyna i dwóch chłopaków. Tzn. dziewczyna była dziewczyną jednego z nich, drugi to po prostu ich kolega. Czasami, kiedy go dopadł nastrój (i męczył talent), wychodził na balkon i grał na gitarze. Tego fatalnego wieczora było tak samo. „Trubadur”, niemiłosiernie fałszując, „Schodami do nieba” umilał igraszki zakochanej parze swawolącej na szerokim małżeńskim łożu naszych gospodarzy. Raptem domorosły gitarzysta wtrącił się do naszego sporu. Tego mi było za wiele. Odpowiedziałem mu, żeby najpierw nauczył się grac, i przestał dręczyć bezmyślnie instrument (oraz nasze uszy). W. starała się mnie mitygować, ale wszystko na próżno, bo z drugiej strony koleś coraz bardziej wyprowadzał mnie z równowagi. Co mu się w końcu znakomicie udało. Wściekły jak licho, wrzasnąłem, że jak natychmiast nie zamknie gęby, to zaraz tam do niego pójdę i roztrzaskam mu gitarę na łbie, czyniąc z niej gustowny „kołnierz hiszpański”.
-Tak? - zaśmiał się urągliwie – co ty nie powiesz. Jak taki mocny jesteś, to chodź.
I jeszcze raz zarechotał bezczelnie. Wzięło mnie. Tak jak stałem wypadłem z łazienki, i wparowałem bez pukania do ich pokoju, od razu zapalając światło. To spłoszyło dziewczynę, która wyłoniła się spod kołdry obnażając mimochodem zgrabne piersi i natychmiast oniemiała. Ładny i interesujący był to widok, ale wówczas nie w głowie mi były nawet najładniejsze cycki. Zdecydowanie zmierzałem w kierunku balkonu. W tym momencie zdziwiony zniknięciem dziewczyny, jej partner także wysunął się spod kołdry. On też oniemiał, ale tylko na chwilę.
-Ależ proszę pana – zaczął oburzonym głosem, ale nie pozwoliłem mu skończyć.
-P...dol się – warknąłem krótko, i otworzyłem drzwi na balkon.
Stał tam żartowniś, i kurczowo tulił do piersi gitarę, jakby zasłaniając się nią przed moją furią. Na szczęście w tym momencie do pokoju weszła W. - oczywiście też bez pukania. Ci dwoje w łóżku, patrzyli na to co się dzieje z takimi minami, jakby raptem znaleźli się w domu wariatów. W. delikatnie - aczkolwiek stanowczo - spacyfikowała mój wojowniczy nastrój. Była na tyle skuteczna, że nawet przeprosiłem zdumioną parę w łóżku, a z gitarzystą podaliśmy sobie ręce na zgodę. Wszyscy troje, młodsi od nas o kilka lat, okazali się niezwykle sympatyczni. I to na tyle, że resztę wieczoru (a nawet całą noc), spędziliśmy razem popijając słowackie wino i zawzięcie gadając. Nad ranem, kiedy nasza wesołość uzasadniała taki wybryk, W. zrobiła nam zbiorowe zdjęcie z „Ostatnią wieczerzą”...
To właśnie



  NIE WYBACZĘ CI POLSKO
.
Wpis z Blogu DZIENNIK JU



Zrodlo zdjecia. Autor: Radoslaw Gasiorek

”Nie uciekalam przed Kaczynskimi, bo jeszcze ich u steru nie bylo, gdy mnie przyszlo tu przyjezdzac. Nie uciekalam przed zakazami aborcji, nienawiscia wobec Zydow, homoseksualistow i cyklistow, bo Zydowka ani lesbijka nie jestem, a na rowerze jezdze rzadko. Nie uciekalam nawet przed bieda, bo moze i zarabialam nedznie, ale zasuwajac na dwa etaty jakos tam wyrabialam, a i tak bylam szczesciara, ze te prace mialam, i ze mialam pomocnych rodzicow. Ja nie uciekalam OD, ale gonilam DO. Do doktoratu, do kraju swoich marzen, do nowosci. Teraz juz malo prawdopodobne, ze wroce, skoro mam szanse na godziwsze zycie tutaj. Poza tym okazuje sie, ze nie tylko swoje plany musze brac pod uwage - i kto wie, gdzie mnie jeszcze poniesie.

Trudno mi jest wiec sobie wyobrazic desperacje, jaka gonila depczac po pietach setki tysiecy moich rodakow, ktorzy uciekali PRZED - przed bieda zazwyczaj. Nikt mi nie wmowi, ze wielu jest takich, co uciekli, 'bo u nas bija pedalow'. Takich jest garstka. Znakomita wiekszosc uciekla przed bieda, przed razacym ponizeniem ludzkiej godnosci w postaci pracy za wartosc dwoch par porzadnych butow miesiecznie. Ta znakomita wiekszosc to zwykli, prosci ludzie, nie rozumiejacy zawilosci ekonomicznych ani mow politykow. Ludzie, dla ktorych ojczyzna to rodzice, kumple z woja, dzioucha najladniejsza z calej wsi, co obiecala poczekac, zapach cyganskiej czosnkowej kielbasy, smak ogorkow kiszonych i kufel Tyskiego. I tak znakomita wiekszosc uciekla i nadal ucieka z mysla, ze zarobia na dom/wesele/samochod/ lokate, i wroca. Tymczasem wracac sie coraz mniej oplaca, bo a to podatki kaza placic takie, ze nic z zarobku nie zostanie, a to od nieudacznikow zwymyslaja, a to banki obnizyly oprocentowanie, a to czynsze urosly, samochod zdaje sie taniej kupic tutaj, ino kierownice ma nie po tej stronie... I tak kielbasy, piwo i dziewczyny, wyniuchawszy skad i dokad wieja wiatry, zamiast czekac, pojechaly na Wyspy, razem wszyscy tworzac mala namiastke ojczyzny w calkowicie obcym kulturowo srodowisku. Powyrywani ze swojej codziennosci, teskniacy, ale i rozzaleni. Oni nie maja tej dogodnosci, jaka ciesza sie wyksztalciuchy - internacjonalnego kodu komunikacyjnego, tym szerszego, im lepsze otrzymalo sie wyksztalcenie. Oni czuja sie obco - z biegiem lat i pokolen zapewne wszyscy wrosniemy w lokalny krajobraz etniczno-kulturowy jako staly jego element - ale teraz Polacy choruja z tesknoty, a zarazem nienawisci, majac wrazenie, ze instytucja panstwa polskiego wydarla im to, co bylo dla nich ojczyzna. Mowia z gorycza, niechecia i drwina o Polsce, bo wierza, ze to wina panstwa, ze nie moga tam byc. Mowia tez z gorycza, niechecia i drwina o Wyspach, bo nie moga sie tu do konca odnalezc.

A czyja to naprawde wina, ze wyjezdzaja? Nie wiem. Raczej nie Kaczynskich, jakkolwiek daleka jestem od bronienia obecnych rzadow. Ich wina jest jedynie to, ze nie potrafia zaproponowac nic, co by te sytuacje zmienilo, i ze robia wszystko, by nikomu, kto juz wyjechal, nie chcialo sie wracac. Czego zatem nie wybaczy Polsce ow czlowiek, ktory wysmarowal ten napis na parkanie w Edynburgu? Tego, ze musial wyjechac, tego, ze nie moze wrocic, tego, ze nie moze sie odnalezc? Chcialabym, zeby z czasem jednak wybaczyl. Nie ma sensu pielegnowac zalu i nienawisci. Z Kaczynskich sie posmiejemy, a potem oni sobie pojda. A czosnkowa kielbasa i kufel Tyskiego na zawsze pozostana pokarmem bogow. Amen.”

DZIENNIK JU

MY O POLSCE - FORUM

,

  Żaba, piach i wiatr - shortów edycja kolejna
Charlie

- R U C H A Ć!!! Jak mi się chce ruuuchaaaać!!! Chociażby małą, pieprzoną żabkę – darł się profesor Kazimierz W. pośród smaganej wiatrem pustyni.

Lata wcześniej

Kazimierz zawsze był atrakcyjny.
„O jaki śliczny chłopczyk, jakie ma piękne oczęta”, głosiły wielkie gęby ciotek nachylające się nad jego niemowlęcym wózkiem. Gdy dorastał był zapraszany na wszystkie imprezy organizowane przez koleżanki, zawsze na dzień chłopaka dostawał najładniejszy prezent.

W liceum zauważył, że wystarczyło żeby zdjął beret, a już wszystkie dziewczyny omdlewały z podniecenia. Stateczni heteroseksualni samcy, ojcowie rodzin, lubieżnie oblizywali się na jego widok. Lesbijki dokonywały przewartościowań. Gdy był w górach, całe stado owieczek poszło za nim, lekceważąc wypróbowanego kochanka – bacę.

Był tylko jeden problem – Kazimierz nie miał, hmmmm, możliwości wykonawczych. Nie był impotentem w pełnym tego słowa znaczeniu, miewał erekcję. Na przykład w czasie rękodzieła przez chatem z kamerkami i potrafił prezentować sztywny skarb przez kilka godzin bez przerwy. Miał erekcję jak szedł do dziewczyny, ale jak się rozebrał – koniec, kurczak i porażka.

Stał się królikiem doświadczalnym wszelkich legalnych, półlegalnych i nielegalnych substancji mogących rozwiązać jego problem. Skutki były różne, kołatanie serca, rozstrój żołądka, alergie, swędzenia itp.

Kazimierz w wieku 25 lat był najbardziej atrakcyjnym prawiczkiem, magistrantem wydziału archeologii śródziemnomorskiej. Ze zrozumiałych względów praca stała się jego pasją, i to pasją uwieńczoną sukcesem. Odkrył wczesnośredniowieczną bibliotekę. Po odkopaniu drzwi i dokonaniu pierwszego wejścia uderzył go unoszący się zapach bzu i agrestu. Część inkunabułów stała grzecznie na półkach, lecz część leżała na podłodze i wyglądała jakby ktoś na nich leżał, albo raczej się tarzał.

Odczytując poszczególne księgi napisał doktorat, przygotował habilitację i został najmłodszym profesorem archeologii. Miał też ogromne powodzenie wśród studentek chociaż nie używał ani kowbojskiego kapelusza, ani bicza czy rewolweru i nie miał pojęcia jak wygląda zaginiona arka.

Wśród ksiąg były też pozycje dotyczące magii. Niezaspokojony popęd seksualny zwyciężył racjonalizm profesorski i Kazimierz postanowił jeszcze raz spróbować wspomagania, tym razem magicznego. Przeszedł drogę przez mękę, zbierając potrzebne ingrediencje w stylu miesięcznej krwi dziewicy pobranej z samego źródła, piszczela niemowlaka zaduszonego pępowiną, spirytusu pędzonego z kozłka lekarskiego. W końcu magiczny napój był gotowy.

Po wypiciu odczuł niesamowite podniecenie oraz pewność, że potencja go nie zawiedzie. Miał tą cudowną świadomość, że wreszcie poznają go jako prawdziwego mężczyznę po tym jak kończy a nie tylko zaczyna. Niestety oszołomiony sukcesem, dopiero po chwili spostrzegł, że magiczny napój dając mu długo oczekiwany dar, jednocześnie przeniósł go na środek ogromnej pustyni.

Profesor Kazimierz W. był typowym przedstawicielem polskiej nauki – nie chciało mu się zgłębiać wiedzy na drodze do sukcesu i nie doczytał drobnego pisma, że „magia dba o równowagę w Naturze, dając jeden dar odbiera inny, umożliwiając jedno działania utrudnia inne, nie ma nic za darmo”.

  Dzisiaj!!! Gosia Andrzejewicz w Częstochowie.
Spotkanie z Gosią Andrzejewicz
Marzenia się spełniają



Ładna, miła, obdarzona niezwykle ciepłym głosem, cenimy ją za jej muzykę i teksty, które sama pisze. To tylko nieliczne wypowiedzi tych, którzy przybyli do częstochowskiego Empiku na spotkanie z popularną piosenkarką Gosią Andrzejewicz.
Gosia Andrzejewicz w tym roku odniosła sukces na polskim rynku muzycznym, a wszystko dzięki swoim fanom, których jak sama podkreśla, bardzo ceni i szanuje. Spotkanie w Empiku było doskonałą okazją, aby zrobić wspólne zdjęcie z artystką, porozmawiać, a co najważniejsze zdobyć autograf na plakacie czy nowej płycie "Lustro".

Dziennik Zachodni: Płyta "Lustro" do samego końca była owiana nutką tajemnicy. Wszyscy zastanawiali się, jak będzie wyglądać okładka płyty i jaki będzie jej tytuł. Skąd taki pomysł?
Gosia Andrzejewicz: Jak każda kobieta uwielbiam niespodzianki. Postanowiłam więc zorganizować konkurs na twarz okładki mojej płyty. Przyszło tak wiele zgłoszeń, że nie wiedziałam, którego najładniejszego fana, bądź fankę mam wybrać, a zdjęcia były przepiękne. Wysłałam więc do mojego szefa te zdjęcia, które miały najwięcej punktów, a ponieważ trzeba było wkrótce wydać płytę, on wpadł na pomysł, który umożliwi mi wybór twarzy. Na okładce miały pojawić się zarówno osoby znane jak i nieznane, stąd taka tajemnica do samego końca.
DZ: Na Twojej płycie obok ciepłych, nastrojowych piosenek o miłości, jest też utwór, który mówi o aborcji. Dlaczego akurat taki temat?
GA: Lubię tematy dojrzałe, jestem osobą kontaktową i często ludzie opowiadają mi historie swojego życia. Rozmawiałam kiedyś z kobietą, która opiekuje się dziewczynami z podobnym problemem. Zakochane kobiety zostały zostawione przez swoich chłopaków, w chwili gdy zaszły w ciążę. One pozbyły się swoich dzieci. Chciałabym przez moje piosenki dać nadzieję innym dziewczynom, które są w podobnej sytuacji. Śpiewam o nieszczęśliwej miłości i nadziei dla kobiet, by zachowały swoje dzieci, bo to jest nowe życie.
DZ: Myślałaś już o klimacie następnej płyty? Może czymś nas zaskoczysz?
GA: Bardzo lubię pracować i zaskakiwać. Cały czas myślę nad nową płytą. Na pewno będzie to pop z różnymi elementami, ale kolejna płyta będzie bardziej rockowa.

(fragmenty rozmowy niepublikowane)
Dz: Twoje marzenia zaczynają się spełniać, niedawno otrzymałaś złotą płytę, Twoje piosenki są na pierwszym miejscu list przebojów. Jakie są Twoje marzenia, te spełnione i jeszcze niespełnione?
GA: Ja mam mnóstwo marzeń. Jestem bardzo szczęśliwa, bo przez całe życie marzyłam, żeby wystąpić w telewizji podczas Sylwestra. Już jako małe dziecko, oglądałam program pierwszy lub drugi i spoglądałam na wszystkich piosenkarzy. Teraz ja zaśpiewam w Sylwestra. Co do przyszłości, to przede wszystkim platynowa płyta dla płyty „Lustro”. Chciałabym również wydać płytę za granicą.
Dz: Występowałaś na Eurowizji z zespołem Ivan i Delfin, również sama startowałaś w polskich eliminacjach do Eurowizji, ale się nie udało. Może jeszcze raz spróbujesz?
GA: Nie. Uważam, że to jest dobry sposób dla debiutantów, żeby się pokazać. Ja bardzo chciałam to zrobić w tamtym roku i to by mi dużo pomogło. Niestety tak się stało, a nie inaczej. Jeśli zmieni się regulamin i zasady gry, wtedy się jeszcze nad tym zastanowię.
Dz.: Zbliża się okres świąteczny. Jak spędzisz tegoroczne Święta i czy chciałabyś coś przekazać czytelnikom „Dziennika Zachodniego”?
GA: Święta spędzę tradycyjnie z moimi bliskimi. Będę mogła wtedy z nimi dłużej porozmawiać, bo jak na razie są to tylko rozmowy telefoniczne. W Święta, w ciepłej atmosferze, na pewno będziemy dużo rozmawiać i śpiewać kolędy. Chciałabym również, aby wszyscy czytelnicy dawali sobie jak najwięcej ciepła, stąd też moja piosenka „Trochę ciepła”. W takim okresie, gdy jest zimno, powinniśmy pamiętać o zwykłych czynnościach, jak przytulenie i powiedzenie miłego słowa. Życzę wszystkim jak najwięcej ciepła w te Święta.

Katarzyna Kokoszka - Dziennik Zachodni

  Teoria filmowej rzeczywistości
Życiowe prawa

- Kiedy zgasisz światło w sypialni, wszystko wokół ciebie będzie świetnie widoczne, tylko lekko niebieskawe.

- Światło gaśnie i zapala się zawsze chwilę po pstryknięciu wyłącznika.

- Każdy gangster jest cholerykiem.

- Prawda zawsze wyjdzie na jaw.

- Bohaterom podczas zimy nigdy nie leci para z ust. Nawet przy -60 stopniach.

- Większość psów (i innych zwierząt domowych) jest nieśmiertelna.

- Podczas zwykłego upadku nogi przeciwników wyginają się do przodu.

- Bohater, stojąc w środku pożaru, nigdy się nie zapala. Ba, nie jest nawet osmalony.

- Podczas dowolnego dochodzenia koniecznie musi być odwiedzony lokal ze stripteasem.

- Jeśli w filmie występuje paralityk, autystyczne dziecko lub kobieta z wizjami, to zawsze ma kluczowe znaczenie dla akcji i uratuje świat.

- W głupawych polskich serialach, począwszy od 07 zgłoś się, poprzez Ekstradycję, Falę zbrodni, Kryminalnych, aż po W 11, dokumentacja tworzy się sama! Gliny czy detektywi jeżdżą tylko, piją kawę, palą pety, a akta spraw tworzą się same... Nic prawie nie piszą, przesłuchują bez protokołów, sprawy są łatwe i przyjemne. Zero biurokracji!

- Najlepszym sposobem na zdobycie samochodu jest stanięcie na środku drogi i uczynienie wymownego gestu ze słowami: Police, I need this car! i problem się rozwiązuje. Zawsze trafisz na patriotę, kierowcę Ferrari, który bez wahań odda ci wóz.

- Jeśli ścigasz kogoś po ulicy, niezależnie od pory roku, natkniesz się na paradę z okazji dnia św. Patryka.

- System wentylacyjny budynku jest znakomitą kryjówką. Nikt cię tam nie znajdzie i bez problemu możesz dotrzeć do każdego zakamarka.

- Szef policji jest zawsze czarny.

- Chyba że jest skorumpowany to wtedy zawsze jest biały.

- Wszystkie komputery, niezależnie od umiejscowienia, zastosowania i pory dnia i nocy zawsze są włączone i mają na monitorze wielki napis: enter password.

- Kiedy na monitorze pojawia się jakieś okno, tekst lub pasek postępu, słychać charakterystyczny ćwierkający dźwięk.

- Wszystkie tajne hasła do systemu zazwyczaj zostają zgadnięte przez bohatera za trzecim razem i zawsze jest proste słowo, a nie kombinacja liczb, liter i znaków interpunkcyjnych, które mogłyby utrudnić odgadnięcie hasła.

- Jeśli płacisz za taksówkę, nigdy nie zaglądaj do portfela. Wyciągnij pierwsze z brzegu banknoty – na pewno ich suma zgodzi się z należną taksówkarzowi opłatą.

- Szefowie policji prawie zawsze zawieszają najlepszego policjanta, bądź dają mu 48 godzin na rozwiązanie sprawy.

- Ludzie w średniowieczu mieli doskonałe uzębienie i czyste, nowe ciuchy. A ich kobiety spełniają kanony estetyczne zgodne z gustem XX/XXI wieku.

- Nie ma potrzeby mówić Halo lub Do widzenia podczas rozmowy telefonicznej.

- Jeśli zostaniesz pozbawiony przytomności przez cios w głowę, nie martw się. Po oprzytomnieniu nie grożą ci żadne nieprzyjemności w postaci urazu mózgu, bólu głowy czy choćby siniaka.

- Nikt uczestniczący w wypadku samochodowym, porwaniu przez kosmitów, wybuchu wulkanu itd. nie będzie nigdy w szoku.

- Rosjanie nie są w stanie nauczyć się poprawnej wymowy angielskiego. Zawsze mówią z charakterystycznym akcentem (może to jakieś genetyczne predyspozycje do bycia zawsze Rosjaninem, bez względu na okoliczności).

- Na świecie istnieją państwa: USA (dobrzy), Rosja, Iran (źli), Korea Północna lub Południowa (źli lub pośrednik), Chiny (jak kto chce), Wielka Brytania (zależy od rządu), Francja i Niemcy (jak kto chce),. Reżyser przypomina sobie o całym tabunie innych państw tylko, jeżeli to państwo będzie odgrywać rolę zbawcy, pośrednika lub sprawcy zagłady świata (w przypadku państw zagłady najczęściej będzie to Libia, Irak lub inny arabland; pośrednikiem natomiast będzie kraj, który mnóstwo wycierpiał za komunizmu, byle nie Polska!).

- W telewizyjnych wiadomościach po włączeniu telewizora zawsze informują o sprawach związanych z prowadzonym przez ciebie śledztwem.

- Samochody po wypadku prawie zawsze wybuchają, a jeśli spadają, wybuchają w powietrzu, zanim natrafią na przeszkodę.

- Uciekający przed pościgiem nie ma potrzeb fizjologicznych.

- Jeżeli ktoś kłamie, doskonale to po nim widać, ale oszukiwany i tak uwierzy.

- W sypialni naczelnika policji telefon jest zawsze po tej stronie, po której śpi jego żona.

- Do szefa policji dzwonią zawsze w środku nocy, gdy on akurat śpi lub gdy jest na urlopie na innym kontynencie. Informacja zawsze okazuje się przełomem w śledztwie.

- Człowiek, który nigdy nie miał broni w ręku, strzela celniej od doświadczonego bandyty.

- Bandyci używający broni automatycznej strzelają tak, by trafiać pod nogi bohaterów.

- Bandyta używający broni automatycznej wystrzeliwuje setki kul, które z odległości paru metrów dziurawią otoczenie wokół bohatera, nie raniąc go. Bohater za to zabija owego bandziora, strzelając 2–3 razy z rewolweru.

- Były komandos, który od 10–15 lat jest w cywilu, gdy wraca do akcji, jest sprawniejszy od młodych i będących na służbie komandosów, z którymi musi się zmierzyć.

- Haker ma okulary, pryszcze i mniej jak 20 lat. Ubrany jest w podkoszulkę z napisem, je pizzę i rozwala np. serwery pentagonu za pomocą paru kliknięć w klawiaturę lub spod przeglądarki internetowej.

- Im urządzenie ma więcej lampek, a najlepiej migających jak na choince – jest nowocześniejsze.

- W każdym laboratorium naukowym znajdują się probówki z kolorowymi płynami, które parują, a w sprzyjających warunkach eksplodują.

- Podsłuch policyjny daje słyszalność o jakości studyjnej.

- Na odludny kemping zawsze przyjedzie grupa nastolatków. Nawet, kiedy wiedzą, że przed laty w danym miejscu doszło do morderstwa. Jest wśród nich próżna, sztuczna blondynka oraz inteligentna, piersiasta brunetka.

- Kiedy ukochana sprzed lat mówi, że cię kocha, pokonujesz najgorszego wroga lub zdarza się cokolwiek innego, co z pozoru zdaje się być niewykonywalne – w końcu i tak okazuje się, że był to tylko sen.

- Zabójczo męscy i silni żołnierze padają zazwyczaj ofiarami tortur.

- Wszystkie zdjęcia (zwłaszcza te przechowywane w systemach komputerowych) można powiększać w nieskończoność bez odczuwalnej utraty jakości, oczywiście tylko wtedy, gdy nie ma na nich niczego ciekawego albo rozwiązującego sprawę.

- Każde powiększenie takiego zdjęcia jest poprzedzone 2 minutami walenia w klawisze. U mnie wystarczy tylko wcisnąć „+” na klawiaturze numerycznej.

- Mimo że grupa speców spędziła bezowocnie tydzień na szukaniu jakichkolwiek wskazówek na zdjęciu, bohater zawsze znajdzie jakąś bardzo ważną poszlakę na fotografii w ciągu pierwszych 3 minut od spojrzenia na nią.

- Bohater zawsze świetnie zna obsługę komputera bez użycia myszki.

- Zwykli gangsterzy nie mają szans zabić głównego bohatera, nawet w przewadze 100 na 1.

- Nawet jakbyś się nie wiem jak rozglądał po mieszkaniu, ukryty bandzior i tak zaatakuje niespodziewanie z tyłu.

- Zabity czarny charakter zawsze wstaje, gdy myślisz już, że jest po wszystkim.

- Jeżeli sprawdzisz, że w szafie nikogo nie ma i westchniesz z ulgą, w tym samym momencie zostaniesz zaatakowany.

- Jeżeli jesteś mistrzem karate, twoi przeciwnicy odłożą broń palną i pozwolą ci się po kolei masakrować.

- Bombę na ogół uda ci się rozbroić, gdy do wybuchu pozostanie 1 sekunda.

- Każda bomba ma wielki licznik, pokazujący czas do eksplozji, i 3 kabelki, które należy przeciąć, by ją rozbroić. Bohater zawsze waha się, który z kabelków jest tym właściwym, ale zawsze wybiera ten dobry.

- Czarny charakter, który stworzył bombę, zawsze ustawia zegar na taką godzinę, aby bohater miał wystarczająco dużo czasu na jej rozbrojenie.

- Wszystkie kabelki mają inne kolory, aby bohaterowi było łatwiej wybrać właściwy.

- Eksplozje zawsze dzieją się w zwolnionym tempie. Kiedy następuje wybuch, biegniesz – tak, aby w ostatnim momencie eksplozja, w zwolnionym tempie, wyrzuciła cię na wprost kamery. Oczywiście, podmuch nie wyrządza ci żadnej krzywdy.

- Bohaterowie zawsze złapią taksówkę, chyba że są w niebezpieczeństwie, wtedy jest to niemożliwe.

- Wszyscy kosmici znają angielski. Tak w ogóle angielski jest najbardziej znanym językiem na świecie. Władają nim nawet ryby.

- Amerykanie zawsze zwyciężają.

- Bandyci zawsze mają przewagę liczebną nad policją.

- Zwykli, uczciwi policjanci mogą jeździć najdroższymi samochodami i nigdy nie wypełniają żadnych papierków.

- Węże i inne gady zawsze najpierw atakują kobietę, choćby była w obecności 30 mężczyzn.

- Możesz jeść i pić, ile chcesz – nigdy nie będziesz musiał iść do klopa.

- Przypadkowi ludzie, uciekający przed pościgiem, zawsze biegną przed siebie, zamiast wczołgać się gdzieś, gdzie samochód nie ma prawa wjechać.

- Podczas jazdy kabrioletem wiatr nigdy nie rozwiewa czupryn bohaterów.

- Samochód nigdy nie odpali za pierwszym razem, jeśli uciekasz przed bad guyem.

- Gdy rabujesz bank, bądź pewny, że trafisz na kasjera, który dopiero pierwszy dzień pracuje na stanowisku.

- Podczas wojny lub w horrorze giną zawsze ci, którzy mają największe plany na późniejsze życie.

- Wyjdziesz cało z każdej bitwy, chyba że pokażesz komuś zdjęcie swojej ukochanej.

- Jeżeli dobra osoba umrze z otwartymi oczami, przyjaciel mu je zamknie, a oczy pozostaną zamknięte. Jeżeli zły umrze z otwartymi oczami, nikt mu ich nie zamknie, a kamera zrobi zbliżenie na jego twarz.

- Bohater pozytywny zawsze umiera w otoczeniu przyjaciół.

- Jeśli bohater bądź bad guy korzystają z windy, zawsze bad guy bądź bohater mogą dogonić windę, biegnąć po schodach. Nawet na 130 piętro.

- Podczas pojedynków przy użyciu broni białej zawsze jest scena, gdy nie widać bohaterów, a jedynie walczące cienie.

- Kajdanki udaje się rozerwać tylko wtedy, kiedy katowany bohater jest skrajnie wyczerpany.

- Amunicja nigdy się nie kończy, gdy bohaterowie strzelają z kałachów albo czegoś w tym stylu. W pistoletach czasem się kończy.

- Załoga żaglowca z wieku XVIII (lub wcześniej) po miesiącu na morzu jest czysta i schludnie ubrana, zaś oficerowie są zawsze gładko ogoleni i mają wyprasowane białe koszule.

- Ci sami oficerowie po dwóch tygodniach na szalupie nie są ogoleni i nie mają białych koszul, ale ich rzeczy są nadal czyste, a włosy nieprzetłuszczone.

- Żaglowiec nawet przy największym sztormie ma postawione wszystkie możliwe żagle.

- Kiedy mężczyzna wybierze się do kwiaciarni po kwiaty dla lubej, na pewno spadnie ulewny deszcz.

- Kobieta, choćby nie wiem jak szybko biegła, i tak nie ucieknie przed kulawym Kubą Rozpruwaczem czy innym zboczeńcem.

- Możesz napisać fikcyjny raport na jakiś temat, a wkrótce okaże się, że zawiera on prawdę, całą prawdę i tylko prawdę i ktoś chce cię za to zamordować.

- Jeżeli udało ci się schować przed jakimś monstrum w bezpiecznym miejscu, możesz być pewien, że zaraz będziesz musiał wyjść, aby naprawić generator albo odnaleźć jakiegoś dzieciaka, który nie zdążył się schować na czas.

- Podczas walki z fanatykiem nie wystarczy go zastrzelić, obciąć mu głowę, rozjechać samochodem, utopić w wannie, a resztki spalić i rozrzucić na cztery strony świata. I tak, kiedy najmniej się będziesz tego spodziewał, jego zakrwawione łapsko chwyci cię za gardło.

- Nawet najsłabsze państewko będzie starało się toczyć wojnę powietrzną z USA.

- Jeżeli Rosjanie wymyślą lepszy sprzęt (samolot, okręt itp.) od USA, amerykański bohater i tak im go wykradnie. Jeżeli to Amerykanie coś wymyślili, inni to wykradną i trzeba to będzie odzyskać.

- Sąd wyznaczy zawsze kaucję, która jest pestką dla przestępcy – no, chyba że oskarżony jest niewinny, wtedy kaucja będzie astronomiczna.

- Broniący prawa szeryf czy komandos zabije kilkudziesięciu ludzi i nie ma z tego powodu żadnych wyrzutów sumienia, tudzież nie ponosi żadnych konsekwencji.

- Grzmot i błyskawicę widać i słychać jednocześnie.

- Dzwoni telefon, ktoś mówi włącz telewizor na kanał dwunasty, a gdy bohater to zrobi, zobaczy ważną wiadomość od samego początku.

- Bohater przewijający taśmę wideo do określonego punktu trafi tam za pierwszym razem.

- W więzieniu musi być brutalny strażnik i jeszcze gorszy dyrektor.

- Bohater, chcąc zdobyć samochód zawsze wybija szybę pięścią. I wcale się przy tym nie kaleczy.

- Świeżo narodzone dzieci w filmie zawsze są ogromne, a na dodatek są czyste i mają suche włosy.

- Policja nigdy nie przesłuchuje bohatera, nawet gdy ten przed chwilą zabił dziesięć osób i wysadził w powietrze pół miasta.

- Dziecko zawsze wie więcej, niż dorosły.

- Uderzenie w głowę zwykle wystarczy, żeby spowodować amnezję.

- Krwawienie z nosa głównego bohatera zwykle ustaje po kilku sekundach, podobnie jak ból po postrzale.

- Jeżeli bohater idzie do baru, będzie się z kimś bił, i to zazwyczaj pod znakiem firmowym Budweisera.

- Prawdopodobieństwo bójki wzrasta, jeśli w tle sączy się muzyka country.

- Bohaterowie kina akcji nigdy nie mają wad wzroku, a jeżeli noszą okulary, to i tak widzą doskonale bez nich.

- Ludzie, słysząc coś dziwnego w drugim pokoju, zazwyczaj zaglądają do niego na ułamek sekundy po tym, jak włamywacz się ulotnił.

- Ludzie nigdy nie wychodzą z domów, gdy w środku czeka na nich morderca/potwór itd.

- Kot zawsze zasyczy, by ostrzec cię przed niespodziewanym atakiem potwora/demona.

- W czasie pościgu samochodowego z kół samochodów zawsze odpadają dekle. Odpadają zazwyczaj z kół przednich, by efektownie potoczyć się w stronę kamery. W czasie pościgu uciekający samochodem, z którego pierwsze odpadną dekle, przegrywa.

- Obojętnie, w jakim mieście odbywa się pościg, i tak znajdzie się ulica z pagórkami jak w San Francisco.

- We Włoszech znajdują się tylko miasta Rzym i Wenecja, we Francji tylko Paryż, a w Rosji Moskwa.

- Nowy Jork i Los Angeles są najbardziej pechowymi miejscami na Ziemi – naturalnie przyciągają meteoryty, już na głębokości kilku metrów pod powierzchnią gruntu płyną potoki lawy oraz poukrywane są statki obcych i jaja dinozaurów. Są również miastami o największym odsetku psychopatów, morderców, terrorystów, szalonych naukowców (choć ci często emigrują do tajnych kryjówek), wampirów i wilkołaków, a także superbohaterów, którzy muszą z nimi wszystkimi walczyć. Na dodatek miasta te są niewiarygodnie wielkie. Żaden z superbohaterów nie spotkał innego, chyba że jeden z bohaterów chce zabić drugiego.

- Podczas pościgu samochodowego wąskimi uliczkami na pewno z jakiejś bocznej wyłoni się cofająca ciężarówka.

- Jeżeli akcja filmu ma miejsce w stanach Nevada, Arizona lub południe Kalifornii, bohaterowie prędzej czy później trafią na pustynię sami, bez wody i telefonu, i niezależnie gdzie w której części pustyni by byli, cel ich podróży jest zawsze oddalony o setki kilometrów.

- Gdy strzelasz z wnętrza samochodu z broni maszynowej, nie musisz się obawiać o swój słuch.

- Gdy zamierzasz strzelać z broni palnej z wnętrza domu, koniecznie musisz najpierw kolbą rozbić szybę w oknie.

- W ostrzeliwanej z broni maszynowej drewnianej szopie jedyne miejsce, w którym możesz się ukryć, jest pod sufitem; w drewnianych domach i w autobusach na podłodze.

- Deseczka grubości paru mm wytrzymuje trafienie pociskiem dowolnego kalibru, w tym magnum 0.45 (nawet jeśli schowasz się za skrzynką po pomidorach, to najwyżej odpadnie z niej parę drzazg).

- Gdy uciekasz przed kimś z bronią, staraj się, aby dzieliła was jakaś metalowa barierka. Pociski zawsze trafiają w barierkę, wywołując efektowne iskrzenie. Nie obawiaj się rykoszetów – te nigdy nikogo nie trafiają.

- Ładunek wielkości paczki papierosów jest w stanie rozwalić dowolnie duży cel.

- Podczas biegu po otwartej przestrzeni i strzelaniu z wolnej ręki osiąga się większą celność, niż z porządnego złożenia z podparciem.

- Amator ćwiczący sztuki walki, taniec czy temu podobne, pod okiem doświadczonego mistrza po paru miesiącach jest w stanie pokonać każdego zawodowca.

- Nieważne, czy do fechtunku używasz szpady, rapiera, szabli czy miecza dwuręcznego – i tak będziesz się nim posługiwał tak, jakby to była japońska katana.

- Nieużywane od lat maszyny w opuszczonych fabrykach można bez problemu uruchomić jednym przyciskiem.

- Jeżeli widzisz wielkie okno/szybę wystawową/akwarium, ktoś musi przez nie przelecieć w zwolnionym tempie. Jeśli będzie to bohater pozytywny, odłamki szkła nigdy go nie kaleczą.

- Gdy kończy się paliwo w samolocie, bohater zawsze puka we wskaźnik paliwa, jakby to coś miało pomóc.

- Na pokładzie samolotu zawsze jest jakiś lekarz, pilot bądź nie będący w tej chwili na służbie policjant.

- Na pokładzie zawsze jest też psychopata, człowiek z trudnym charakterem, panikarz, starsze małżeństwo, ciężarna kobieta i dziecko z samotną matką.

- Gdy samolot zostanie uszkodzony przez działa nieprzyjaciela, awionika zaczyna błyskać i iskrzyć. Wystarczy, że jedna osoba z załogi użyje gaśnicy, żeby wszystko działało, jak przedtem.

- Każdy, bez względu na doświadczenie, jest w stanie wylądować samolotem z pomocą ludzi z wieży kontrolnej.

- Gdy bohater odsłuchuje wiadomości z automatycznej sekretarki, a jedna z wiadomości jest niespodziewana, to zwykle przed tą wiadomością są dwie krótkie, gdzie jedna została pozostawiona przez mężczyznę, a druga przez kobietę. Jeżeli wiadomość była oczekiwana będzie pierwszą, którą się usłyszy.

- Asteroidy poruszające się w przestrzeni zawsze wydają odgłosy przypominające przytłumiony silnik samochodowy.

- W próżni przestrzeni kosmicznej nie potrzeba tlenu, by był ogień.

- W przestrzeni kosmicznej są wybuchy.

- W przestrzeni kosmicznej słychać wybuchy.

- Potężne wybuchy w przestrzeni kosmicznej generują płaskie fale uderzeniowe.

- Laser jest jedynym rodzajem wiązki światła, która porusza się znacznie wolniej niż prędkość światła w odcinkach o ograniczonej z obu stron długości.

- Laser w mieczu świetlnym kończy się tam, gdzie ma kończyć się miecz. Zatrzymuje się tam bez żadnej bariery.

- Radiacja nie powoduje mutacji u twoich przyszłych dzieci, lecz u ciebie, a zamiany te sprowadzą się do zamienienia cię w bezkształtną maź bądź podobnego do zwierzęcia stwora.

- Bohater nigdy nie kaszle, nie kicha, nie ma kataru ani żadnej innej dolegliwości wskazującej na to, że nie jest idealnie zdrowy.

- Jedynym odstępstwem od tego jest moment umierania, gdzie kaszlnięcie oznacza, że już więcej nie da się zrobić.

- Podczas pisania długich zdań na klawiaturze nie trzeba używać spacji.

- Bohater nigdy nie używa backspace'a.

- Superkomputery NASA, CIA czy rządu zawsze będą miały łatwy w obsłudze, graficzny interfejs.

- Jeżeli rozmawiają dwie osoby, jedna z nich patrzy się w okno bądź jest odwrócona do mówiącego plecami. Odwraca się w jego stronę dopiero wtedy, gdy nastąpi jakiś emocjonalny moment.

- Zwykłe zamki w drzwiach mogą być otwarte przy pomocy karty kredytowej bądź spinki do włosów. Zamki w sejfach mogą być otwarte w 5 minut przy użyciu stetoskopu bądź jakiegoś futurystycznego urządzenia z mnóstwem migających lampek.

- Najlepszą metodą, aby kogoś obudzić ze śpiączki, ożywić czy przywrócić przytomność, jest powiedzenie, że się go kocha.

- Mniejszości narodowe zawsze mają jakieś mistyczne moce czy zdolności w dziedzinie sztuk walki. Na przykład, Indianie zawsze wiedzą, co się za chwilę stanie, patrząc na otaczającą ich naturę, a Azjaci mają wrodzone zdolności do walki wręcz.

- Każdy może przeżyć kilkanaście ciosów w twarz, kilkadziesiąt strzałów z dowolnej broni na klatę, i jeszcze (zawsze) zabić tego, na którym chce się zemścić.

- W Paryżu z każdego okna widać Wieżę Eiffela.

- Standardowa rozmowa telefoniczna wygląda tak, że bohater mówi, po czym robi pauzę, co ma oznaczać, że teraz mówi drugi rozmówca, przykład:

John nie pokazał się jeszcze w biurze. (pauza)

Powiadomiłeś już o tym Billa..? (pauza)

Co powiedział? (pauza)

On też go nie widział... (pauza)

Robi się nerwowy? (pauza)

Chce zadzwonić po policję...

Zgodnie z tym, rozmowa powinna wyglądać tak:

– John nie pokazał się jeszcze w biurze.

– John nie pokazał się jeszcze w biurze?

– Nie, powiadomiłem już o tym Billa.

– Powiadomiłeś już o tym Billa...

– Tak.

– Co powiedział?

– On też go nie widział.

– On też go nie widział...

– Robi się nerwowy.

– Robi się nerwowy?

– Tak, chce zadzwonić po policję.

– Chce zadzwonić po policję...

- Kiedy gonisz przestępcę po nieznajomym mieście, nie obawiaj się, że się pogubisz. Po prostu biegnij przed siebie, nie zastanawiając się nad drogą – zawsze trafisz tam, gdzie czai się przestępca.

- Gdy zjesz z kobietą kolację przy świecach i gdy zaczniecie całować się w okolicach łóżka, nagle zrobi się ciemno i już będziecie rano wstawać.

- Psychopaci zaślepieni żądzą zemsty zwykle mają bliznę na twarzy.

- Bohater zawsze nie ma matki/ojca/żony/dziecka, bo umarło. I zawsze wywiera to piętno na jego psychice. Często zdarza się, iż jakiś bad guy zabił mu członka rodziny i chce się na nim zemścić.

- Bohater po walce zawsze odmawia pomocy ze strony przyjaciół lub lekarza.

- Jeżeli dojdzie do drugiej walki, bohater zawsze zostanie kopnięty/uderzony w tę część ciała, która została najbardziej zraniona w walce poprzedniej.

- Gdy złoczyńca chce zamordować kogoś przy użyciu noża, używa tylko jednej ręki. Gdy ofiara (zwykle kobieta) siłuje się z złym, mając nóż zaraz przed twarzą, zły nigdy nie użyje drugiej ręki, aby tę ofiarę w jakikolwiek sposób obezwładnić i zadźgać.

- Jeżeli bohater podczas walki bronią białą utraci miecz, istnieją trzy możliwości następnych zdarzeń:

o Ten zły w honorowym geście da bohaterowi miecz.

o Bohater zrobi jakiś unik bądź niesamowitą akrobację i chwyci swój miecz, by walczyć dalej.

o Gdy już wszystko będzie wyglądać na koniec bohatera, jego dziewczyna lub pomocnik rzuci mu miecz, który bohater z łatwością złapie w locie.

- Gdy wszystko poszło bardzo źle i USA zagrażają kosmici/terroryści/dinozaury/itp., naród zawsze może liczyć na prezydenta, który stanie w pierwszym szeregu ze swoimi żołnierzami, by odeprzeć wroga.

- Palacze palą papierosy tylko w czasie momentów romantycznych bądź dramatycznych. W innych przypadkach nie mają ochoty na papierosa.

- Teczki złoczyńców zawsze zawierają broń, narkotyki bądź pieniądze.

- Mężczyźni na tratwach, w dżunglach czy na pustyni nie potrzebują maszynki do golenia, ponieważ ich broda nie rośnie. Chyba że wcześniejszego dnia się spili, wtedy w trzy godziny pojawia się trzydniowy zarost.

- Obcokrajowcy (poza Rosjanami) zawsze mówią perfekcyjnym angielskim (jedynie z przesadzonym akcentem) i nie robią żadnych pomyłek językowych, aczkolwiek nigdy nie uczą się mówić „pan” albo „dziękuję”. Zamiast tego powiedzą „señor” albo „gracias”.

- Szyby i liny wind są czyste oraz świetnie oświetlone, po to, aby bohater nie zabrudził się i nie musiał używać latarki czy innego dodatkowego wyposażenia.

- Chcąc znaleźć jakieś kompromitujące kogoś dowody, wystarczy przejrzeć jego biurko. Dowody będą znajdować się w którejś szufladzie, jako stojące na biurku zdjęcie bądź jako numer telefonu zapisany na papierku wyrzuconym do kosza obok.

- W czasie wieczoru pod gołym niebem zawsze jest pełnia księżyca.

- Kobiety tuż przed pocałunkiem przygryzają dolną wargę.

- Trzydziestoletni mężczyzna znający sztuki walki nie pokona w pojedynku stuletniego mistrza takowej.

- Stuletniego mistrza sztuk walki pokona jego 20-letni uczeń po zaledwie 2 tygodniach wspólnych treningów.

- Kiedy jedna osoba przewiduje nadchodzącą katastrofę, a reszta jej nie wierzy, to zazwyczaj dochodzi do tej katastrofy.

- Zły charakter zawsze będzie wygłaszał monolog tak długo, aż bohater przygotuje się do walki.

- Temu złemu zawsze towarzyszy złowieszczy śmiech.

- Możemy spodziewać się kontynuacji, aż twórcom skończy się budżet lub pomysły. Wyjątek zdarza się zwykle przy adaptacjach.

- Ludzie w horrorach głośno krzyczą.

- Bohaterowie wygrywają tylko wtedy, jeżeli są poważnie ranni.

- Dzieci, aby przeżyć niesamowitą przygodę, muszą stracić któregoś z rodziców.

- Wyżej wymienione dzieci bardzo często będą wspominać rodziców albo spotkają się nawet z nimi (bądź ich duchami).

- Ludzie w filmach całują się jak zawodowcy.

- Jeśli bohater posiada jakąś umiejętność, np. potrafi uzupełnić toner w kserokopiarce, zawsze musi być wyjaśnione, że jak był młodym chłopcem, 5 lat pracował w zakładzie poligraficznym swojego wujka (którego zabiła mafia), gdzie nauczył się ten toner uzupełniać.

- Bez względu na skomplikowane śledztwo (nawet zjawiska paranormalne) i tak dojdzie do tego, że to nielegalny przemyt narkotyków.

- W miejscu gdzie leży trup, zwykle jest zgaszone światło.

- Wszystkie teczki są czarne.

- Jeśli dzieciak zdobędzie jakąś super moc, straci ją w decydującej chwili.

- Każda rodzina jest niepełna, bo matka np. zmarła.

- Przed każdym złym/tragicznym/niebezpiecznym zdarzeniem usłyszysz złowieszczą muzykę.

- Każdy, nawet najdrobniejszy złodziejaszek, jest milionerem, którego stać na wyrzucanie kosztującego setki zielonych pistoletu, gdy tylko skończą się naboje.

- Na końcu zawsze jest boss.

- W decydującej walce zmienia się muzyka.

- Cywile uciekający przed Kosmitami/walcem/innym czymś co szybko się porusza, zawsze uciekają w linii prostej, jakby lewo i prawo nie istniały.

- Prywatna osoba mieszająca się do śledztwa zawsze dowie się więcej, niż doświadczony policjant.

- Kiedy policjanci wykonują wjazd na kwadrat, to zawsze zastaną (opcjonalnie):

o parę kochanków in flagrante,

o czarnego mężczyznę siedzącego na klozecie,

o starą babcię, głaszczącą swojego kotka i oglądającą telenowelę,

o rodzinę świętującą czternaste urodziny swojego syna.

- W filmie katastroficznym zawsze znajdzie się jedna rodząca w najmniej odpowiednim momencie kobieta.

- Jeżeli miasto zostaje zaatakowane, pośrodku miejsca, gdzie rozgrywa się największa bitwa, stoi płaczące dziecko.

- Jeżeli jesteś amerykańskim nastolatkiem chodzącym do college'u, to twoim największym marzeniem jest być w drużynie futbolowej, a dziewczyna, w której jesteś zakochany, jest cheerleaderką i za faceta ma największego kabana w całej szkole. Najczęściej jest on kapitanem tej drużyny futbolowej. Następnie owa cheerleaderka zrywa ze swoim facetem i w ramach odwetu zaczyna kręcić z tobą. Z początku jesteś mile zaskoczony, następnie zdajesz sobie sprawę, iż cały czas byłeś okrutnie wykorzystywany. W tym samym momencie uświadamiasz sobie, że twoja najlepsza przyjaciółka z dzieciństwa jest twoją prawdziwą tró low, ale niestety jest już za późno. Oczywiście, i tak wszystko kończy się happy endem, cheerleaderka wraca do swojego kapitana drużyny futbolowej, jednakże ten jej już nie chce, a ty całujesz się ze swoją dotychczasową przyjaciółką w jakiejś romantycznej scenerii, np. podczas zachodu słońca, przy akompaniamencie romantycznej muzyki.

- Każdy bohater umie doskonale obsługiwać wszystkie typy broni, łącznie z prototypami przywiezionymi przez obcą cywilizację.

- Większość samolotów zbudowana jest głównie z przewodów paliwowych. Po wystrzale serii z karabinu czy też pojedynczego strzału z pistoletu w kierunku przelatującego samolotu na pewno się któryś trafi.

- Bohater informuje pasażerów samolotu, że w bakach nie ma nawet kropli paliwa. Wszyscy szczęśliwie ratują się spadochronami, które oczywiście są pod ręką i każdy umie się nim posłużyć, nikt się nie boi wyskoczyć, zawsze skaczą z odpowiedniej wysokości, zaś po wylądowaniu obserwują jak samolot z ryczącymi silnikami spada i rozbija się o jakąś górę, po czym następuje seria 15 potężnych wybuchów... czego, jeżeli skończyło się paliwo?

- Olbrzymie bazy danych mieszczą się na jednej dyskietce, a w trakcie ich kopiowania zawartość pojawia się na ekranie w formie wektorowych schematów przeskakujących w tempie dziesięciu na sekundę.

- Nawet jeżeli akcja filmu rzuca bohaterów w sytuację, gdzie panuje ogłuszający hałas (bitwa, pościg, ostrzał), widzowie zawsze usłyszą i zrozumieją kwestie wypowiadane przez główne postacie.

- W próżni też rozchodzą się dźwięki.

- Krwiożercze potwory rzadko kiedy atakują z zaskoczenia. Zazwyczaj zanim rzucą się na ofiarę "naryczą" jej porządnie prosto w twarz.

- Gdy nad ranem w łóżku leżą kobieta i mężczyzna, to przykrywająca ich kołdra jest zawsze w kształcie litery „L”, tak że zakrywa kobietę po pachy, a mężczyznę leżącego obok niej tylko do pasa.

- Akta nawet największej sprawy/zbrodniarza to dwie kartki plus zdjęcie.

- W USA i paru innych krajach używają mil. 1 mila = 1,609 km = 1,5 kilometra filmowego. Jeśli więc postać powie po angielsku np. 10 mil, zostanie to przetłumaczone jako 15 km, a nie jak wynikałoby z prostego rachunku: 16 km (po zaokrągleniu). Tak więc jeśli na filmie słyszymy, że ktoś jest oddalony o 3000 km, to tak naprawdę jest to 2000 mil (około 3200 km).

- Jeżeli główny bohater jest z policji, to agenci FBI, którzy niczego mu nie mówią i od wszystkiego odsuwają, to kretyni. Jeżeli główny bohater jest z FBI, to odsuwa od sprawy i niczego nie mówi kretynom krawężnikom.

- Jeżeli jesteś głównym bohaterem filmu, pamiętaj że jeśli podczas ucieczki zostaniesz otoczony, zagoniony na skraj przepaści itp. zawsze możesz bezpiecznie, niezależnie od wysokości, temperatury wody, rzucić się do rzeki, stawu, jeziora czy innego zbiornika wodnego i umknąć swoim prześladowcom.

- Nawet jeżeli prowadzisz samochód po prostej drodze, to i tak musisz kręcić kierownicą na lewo i prawo.

- W amerykańskich filmach, zwłaszcza sensacyjnych, zawsze na koniec pojawia się flaga łopocząca na wietrze.

- Jeśli główny bohater usłyszy od szefa Jesteś zwolniony, to jedyną formalnością, jaką musi dopełnić, jest spakowanie zawartości swojego biurka to pudełka. Dział kadr po prostu nie istnieje, a karty obiegowe czy świadectwo pracy to fikcja.

- Każda rzeka, do której skacze bohater, kończy się wodospadem.

- Wszystkie proroctwa w Apokalipsie św. Jana odnoszą się do Stanów Zjednoczonych.

- Jeśli bohater bierze długo oczekiwany ślub, to istnieje 99,9% szans, że na weselu stanie się coś strasznego, np. ktoś zginie w kulminacyjnym momencie ceremonii.

- Bandyci pochodzenia latynoamerykańskiego są najczęściej gorliwymi chrześcijanami.

- Jeśli zostaniesz trafiony granatem, to nie zostaniesz rozerwany, tylko powalony na ziemię przez wybuch.

- Chyba, że rzuciłeś granat w kupę nieprzyjaciół. Wtedy efektownie wyskoczą promieniście od centrum na boki, machając przy tym rękoma i nogami.

- Wojna w Wietnamie była najważniejszym wydarzeniem XX wieku.

- Promieniowanie radioaktywne zawsze zamienia wszystkie istoty w zasięgu jej działania w krwiożercze istoty.

- Gdy na wojnie żołnierze biegną na okopy wroga i trafiony zostanie przyjaciel głównego bohatera, to ów bohater podbiegnie do niego, złapie go za rękę, zaśmieje się ze łzami w oczach z jakiegoś żartu konającego i dostanie zdjęcie ukochanej, którą ma powiadomić. Wszystko to dzieje się już bez strzałów z CKM-ów i bez jakiegokolwiek strachu. Główny bohater nie może zginąć, gdy ginie jego przyjaciel.

- Na wojnie zawsze pierwszy umiera Murzyn.

- Nawet trafienie z najmniejszego pistoletu powoduje parometrowy odrzut trafionego (najcześciej wygląda to tak, jakby jakaś guma ciągnęła go do tyłu).

- Auto z przywiązaną do tylnego mostu stalową linką zawsze rozerwie się równo na pół.

- Atakujący pies zawsze chwyci za rękaw (najczęściej w dziwny sposób grubszy od drugiego).

- Jeżeli w przednim zderzaku masz ukryte rakiety, możesz zniszczyć samochód blokujący ci drogę. On w magiczny sposób podskoczy równiutko do góry, a ty bezpiecznie pod nim przejedziesz.

- Wszelakiej maści złoczyńcy do perfekcji opanowali jazdę uczepienie jakiegoś elementu samochodu, którym przyszło ci od nich uciekać. Zawsze jednak w odpowiednim momencie efektownie stoczą się na drogę, do rowu, etc.

- Specjalistą od broni jądrowej jest zawsze młoda blondynka.

- Jeżeli jesteś bohaterem filmu wojennego, to jednym granatem potrafisz zniszczyć czołg. Jeśli ty kierujesz czołgiem, to jest on niezniszczalny.

- W sytuacji, kiedy zły bohater celuje w dobrego bohatera z pistoletu i kiedy dobry próbuje mu przemówić do rozsądku, jeśli złemu zaczyna trząść się ręka, a na twarz wstępuje grymas niepewności, to znak, że czarny charakter poznał ciężar swojej winy i za chwilę strzeli sobie w łeb.

- Skacząc lub spadając z 30 piętra hotelu możesz mieć pewność, że wpadniesz do basenu lub na markizę i dzięki temu nic ci się nie stanie. Jeżeli wypchniesz tego złego, to basenu ani markizy nie będzie.

- Bohater poprawiający krawat przed lustrem zawsze musi wycelować palcem wskazującym w swoje odbicie, gdy jest już gotowy do wyjścia.

- Kupując sobie lub swojemu synowi nowy samochód, zawsze możesz być pewien, że znajdziesz w nim teczkę z pieniędzmi lub narkotyki, bombę albo transformera.

- Pociski laserowe zawsze poruszają się z prędkością zwykłych kul, lub wolniej.

- Jeżeli ten zły jest demonem/Szatanem, zawsze pojawi się scena gdy stoi w płomieniach.

- Nawet jeśli demon/Szatan podczas stania w płomieniach będzie owinięty prześcieradłem, i tak jego odzienie się nie zapali.

- Żywiołem Szatana/demona jest zawsze ogień.

- Szatan/demon przynajmniej raz w całym filmie powinien pokazać nam swoją prawdziwą formę: wielkie, czerwone, rogate bydle z pazurami i łuskami.

- Roboty zawsze mają światełka w oczach.

- Te światełka oczywiście zawsze spełniają funkcję kamer.

- Roboty z kosmosu zawsze są człekokształtne.

- Potężna broń z kosmosu zawsze ukryta jest pod ziemią, w najgęściej zaludnionym mieście.

- Jeśli nie jest, to na 100% ktoś ją tam zaniesie.

- Kosmici odnajdą potężną broń z kosmosu dopiero po min. 5 latach.

- Technologia potężnej broni z kosmosu nigdy nie była używana na ziemi.

- Jeśli była, to opierają się o nią nawet samochody i rewolwery.

- Obcy zawsze mają teleportery, ale na ziemię zawsze przylatują UFO lub w meteorytach.

- Amerykanie zawsze posiadają coś, co potrafi zakłócić działanie teleporterów obcych, przez co nie mogą teleportować się od razu do potężnej broni z kosmosu.

- Jeśli któryś bohater nosi okulary, to zawsze mają one cienkie szkła, ale po ich stracie ich właściciel jest kompletnie ślepy.

- Jeżeli śmiertelny wróg głównego bohatera przejdzie na jego stronę i z jakichś powodów stanie się jego sprzymierzeńcem, niedługo potem zginie ratując mu życie.

- W przypadku, gdy główny bohater jest skończonym debilem, typem emo, kompletnie odjechanym w niewłaściwą stronę czubkiem z syndromem niedorozwoju psychicznego, zamknięcia w sobie i izolacji od świata, zakocha się w nim najładniejsza nastolatka w filmie.