Czy używanie czyjegoś wizerunku jest legalne na Allegro???

www.allegro.pl/item89928952_hit_koszulki_z_cyganem_capem_oszukali_mni...
- chodzi mi głównie o tą aukcję. Osoba z koszulki jest to znany w Toruniu
człowiek. Pewien biedny cap. Nie do końca wiadomo czy w 100% zdrowy przez
co
znany ze swoich śmiesznych wypowiedzi. Sprzedawca chce się wzbogacić na
kogoś biedzie. Bardzo wątpie aby uzyskał zgodę "cygana" na produkcję
koszulek...



AFAIK nie możesz wykorzystać czyjegoś wizerunku bez jego zgody, chyba, że
ten ktoś jest osobą publiczną. Jeśli nie jest, to możesz jego wizerunek
wykorzystać tylko jeśli jest on częścią większej całości (np. turysta na
zdjęciu znad morza, w tłumie innych turystów).

pozdr
pg


     

  Czy używanie czyjegoś wizerunku jest legalne na Allegro???

AFAIK nie możesz wykorzystać czyjegoś wizerunku bez jego zgody, chyba, że
ten ktoś jest osobą publiczną. Jeśli nie jest, to możesz jego wizerunek
wykorzystać tylko jeśli jest on częścią większej całości (np. turysta na
zdjęciu znad morza, w tłumie innych turystów).



Dokladnie tak jest! Sprawa tego czlowieka zainteresowalo sie juz Torunskie
radio GRA w ktorym sprawa zostala przedstawiona. Oczywiscie sprzedawca NIE
posiadal zgody tego czlowieka na uzycie jego twarzy na koszulce. Allegro
powinno podjac stosowne dzialania wobec sprzedawcy...

Pozdrawiam!


  w sprawie spamu

| Prawiebruneta nie widzę

"wynurzam się...
z oceanu smutku
z morza...
...łez" ;-)

Ja po prostu naprawdę nie mam teraz czasu i sił...



Włsanie znalazłem Cię i czytam twój blog, stronę, jak to nazwać ? i oglądam
zdjęcia, na tych z 2003 r. przypominasz miejscami wokalistę Coldplay, a na
tych z 2004 roku aktora polskiego, tego który grał w superproduskcji
krytyka-reżysra,qrcze nie mam pamięci do dat i nazwisk, niedobrze, jak ja
teraz politykiem zostanę ? :)


  New Zealand - winter 2003

fajne zdjecia zimy w NZ:
http://community.webshots.com/album/86673854QSXrhR

fajne bo nie idealizowane robione podczas autentycznej
podrozy, ale mam pytanie - czy snieg w NZ pada rowniez
nad samym morzem? np w Wellington, Christchurch, Dunedin?
bo na tych zdjeciach widac raczej tereny polozone wyzej,
na wysokosciach gdzie porownujac np w Hiszpanii snieg nikogo
nie zdziwi, z reszta snieg na odpowiedniej wysokosci to mozna spotkac
nawet w Afryce...

pozdr
kaz


     

  koszulka
bylam dzis w drukarni i umieralam z nudow czekajac na moje 500 kartek, a tu
przychodzi gosc po odbior koszulki....
rozlozyl ja na ladzie i...
na koszulce zdjecie... taras - w tle palmy, morze, widok jak z hotelu -
gdzies na karaibach, na pierwszym planie oparty o balustrade stoi mop, ten z
serii tych, z takimi bialymi szunrkowymi fredzlami, wszystkie te fredzle
odgarniete sa na jedna strone - do tylu, na gorze napis....
...Robert Leszczynski :-)

pozdrawiam
/amina


  koszulka

bylam dzis w drukarni i umieralam z nudow czekajac na moje 500 kartek, a tu
przychodzi gosc po odbior koszulki....
rozlozyl ja na ladzie i...
na koszulce zdjecie... taras - w tle palmy, morze, widok jak z hotelu -
gdzies na karaibach, na pierwszym planie oparty o balustrade stoi mop, ten z
serii tych, z takimi bialymi szunrkowymi fredzlami, wszystkie te fredzle
odgarniete sa na jedna strone - do tylu, na gorze napis....
....Robert Leszczynski :-)

pozdrawiam
/amina



Wlasnie od dluzszego czasu poluje na jakas koszulke oasis i nigdzie znalezc
nie moge.  Przegladalem grupe wlasnie i trafilem na tego posta...
Gdzie se taka koszulke  mozna zrobic ? Drukarnia znaczy sie ksero (nie
zczailem) ? Ile gdzies by to kosztowalo ?
A moze by mi ktos jakas stronke polecil, gdzie moglbym zamowic po rozsadnej
cenie ?

pozdr,
zupa


  zjazd - foty

Dzieki!
Mam takie pytanko... Kilka osob sie notorycznie przez zdjecia przewija a
twarze mi nieznane. Czesc oczywiscie poznaje (np. pozdrawiam kochanego
Maje
i Mefa), ale na niektorych...



Hello, hello...
Ja przez zdjęcia się notorycznie nie przewijam, ale jestem...
http://mlyniec.gda.pl/~jerry/apo/imagepages/image49.htm
tzn. ada (Adrianna) której nie znasz,  a dalej ghost dancer, którego już
znasz ;)
Impreza wyśmienita. Dokładnie jak przedstawił to dzerry "...spotykaja sie i
po godzinie atmosfera jakbyśmy
znali sie 10 lat". Fakt, trochę się spóźniłam 19.30 (Jackowa chata), ale
impreza była już przednia, jedno piwko, "R" (autobus), Ucho, Czajkowski ;) i
live forever...
no i don't look... ;) a i jeszcze morze, plaża... :)

Pozdrowienia dla wszystkich apowiczów...
ada

--
Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/




  majowka w zalesiu (czyli graham z problemami)

srednio mi sie podobalo ze praktycznie tylko sie gralo piosneki oasis a
prawie nie rozmawialo! oczywiscie bez tego sie nie obejdzie ale to nie
powinno byc wszystko. moze wlasnie zabraklo dzerrego, chyny, sowieta i
bacika. a moze sie starzejemy mentalnie w jakis dziwny sposob ... ja chce
zeby znowu byl zjazd z czakiem, ina, foxerem, kasia (ktorej nie poznalem
osobiscie) oraz tymi ktorych wymienilem powyzej.



oglądałam ostatnio zdjęcia w poznania, to był moj pierwszy zlot, chyba
najlepszy!
Jestem za,żeby latem 2004 zorganizowac cos na zwor Wrocławia 2000, Poznania
2002 czy Gorzowa 2003! Znaleźc termin, ktory odpowiada większości, wpisac do
kalendarza: żadnej sesji, morza, gór, etc, tylko ZLOT APO!
Nie wiem czy Olesno to dobry pomysł na tego typu imprezy,ale moja działka
jest sprawdzona, sasiedzi tolerancyjni, Oasis już znają :)
czekam na popracie.


  mam problem.... powazny.......
Mam dziewczyne mieszkamy od siebie 300km ja ja bardzo kocham ona mnie,
Najwiekszym problemem jest jej matka... chodzimy ze soba 8miesiecy , jak
bylem u niej pierwszy raz jej matka odrazu mnie nie polubila, dlatego jak
przyjezdzalem do niej mieszkalem po pensjonatach jej matka nic nie wiedziala
, to trwalo 8 miesiecy na te wakacje bylismy nawet nad morzem jej matka nic
nie wiedziala myslala ze ona jest nad morzem, klopot zaczol sie gdy ona
pojechala do domu ja wywolalem fotki ktore razem zrobilismy... . Jejj matka
otworzyla koperte odemnie i zobaczyla fotki , tye zdjecia nie byly dla
pokazania nikomu nawet naszym najblizszym przyjaciolom a jej matka je
zobaczyla ... teraz nie moge nawet do niej zadzwonic... dzwonilem co dzien..
jej matka krzyczala na mnie przez telefon a eliza nie ma zycia w domu i tak
miala przewalone w domu a tyeraz to zupelnie zadnych wyjazdow zadnych
wychodnych mamy po 19 lat i JA nie wiem co robic to jest najgorsza rzecz w
moim zyciu bardzo ja kocham pomozcie mi ja nie wiem co mam robic napewno ze
soba nie zerwiemy ale bedzie ciezko jak WOGOLE mamy sie nie widziec
prosze.................

  mam problem.... powazny.......
Witam
Kup dwie komórki na kartę (np TAK TAK), jedną daj Jej .
I problemy z telefonowaniem/kontaktem będziesz miał z głowy.
Porozmawiaj poważnie z dziewczyną, dlaczego jej matka tak histerycznie
zareagowała
(chyba że te zdjęcia były XXX).
Może twoja dziewczyna w przeszłości nawywijała trochę i ma teraz przeczuloną
matkę.

Pozdrawiam
KBK

Mam dziewczyne mieszkamy od siebie 300km ja ja bardzo kocham ona mnie,
Najwiekszym problemem jest jej matka... chodzimy ze soba 8miesiecy , jak
bylem u niej pierwszy raz jej matka odrazu mnie nie polubila, dlatego jak
przyjezdzalem do niej mieszkalem po pensjonatach jej matka nic nie
wiedziala
, to trwalo 8 miesiecy na te wakacje bylismy nawet nad morzem jej matka
nic
nie wiedziala myslala ze ona jest nad morzem, klopot zaczol sie gdy ona
pojechala do domu ja wywolalem fotki ktore razem zrobilismy... . Jejj
matka
otworzyla koperte odemnie i zobaczyla fotki , tye zdjecia nie byly dla
pokazania nikomu nawet naszym najblizszym przyjaciolom a jej matka je
zobaczyla ... teraz nie moge nawet do niej zadzwonic... dzwonilem co
dzien..
jej matka krzyczala na mnie przez telefon a eliza nie ma zycia w domu i
tak
miala przewalone w domu a tyeraz to zupelnie zadnych wyjazdow zadnych
wychodnych mamy po 19 lat i JA nie wiem co robic to jest najgorsza rzecz w
moim zyciu bardzo ja kocham pomozcie mi ja nie wiem co mam robic napewno
ze
soba nie zerwiemy ale bedzie ciezko jak WOGOLE mamy sie nie widziec
prosze.................




  HiP-HoP ponownie w Playboy'u

| yhhh... Rah nic nie mowil :/

Eh... nie ma jak sie non stop chwalic...



a nie bylo ciebie Joten czasem na strong menie nad morzem?
widzialem takiego dzieciaka podobnego do ciebie... :D (przynajmniej ze
zdjecia)

pozdr
red


  HiP-HoP ponownie w Playboy'u

::: Eh... nie ma jak sie non stop chwalic...
:::
::
::
:: a nie bylo ciebie Joten czasem na strong menie nad
:: morzem? widzialem takiego dzieciaka podobnego do
:: ciebie... :D (przynajmniej ze zdjecia)

bueheh :D
nie, ja sie na takich "dżamprezach" nie pokazuje ;)


  Unlead Video Studio 10 czas trwania animowanego napisu.
Witam !

Musiałem na prędko zmontować i wypalić 59min. film na DVD za pomocą tego
programu.
Jako początek filmu dałem zdjęcie jpg a na nim animowane napisy po których
rytmicznym pojawieniu się następuje już właściwy film..

2-3 sekundowego zatrzymania zdjęcia...
Czy da się jakość zrobić aby napisy po pojawieniu się (po kolei zdania) na
planszy ze zdjęciem (widoczek z nad morza) przez chwile jeszcze były zanim
znikną i dojdzie odtwarzania właściwego już video ?


  Unlead Video Studio 10 czas trwania animowanego napisu.

Czy da się jakość zrobić aby napisy po pojawieniu się (po kolei zdania) na
planszy ze zdjęciem (widoczek z nad morza) przez chwile jeszcze były zanim
znikną i dojdzie odtwarzania właściwego już video ?



    Zalezy od wybranej animacji. Zawsze też mozesz rozszerzyc czas animacji
co rzutuja na spowolnienie jej.

Andre NH


  A teraz...

1 Brak sopranów (na pokladzie. Różne sterowniki i za Chiny, same basy),



Bardzo dziwne. Moze podlaczyles tylko subwoofer ? :)))

2 nie dziala reset (nie sprawdzalem przycisku),



Rowniez nieprawdopodobne - chyba cos z przyciskiem, albo zle wlozyles
kabelek - sprawdz dokladnie z instrukcja.

3 nie dziala LED od HDD (dioda sprawna).



Sprobuj wlozyc odwrotnie kabel. W kontekscie punktu 2 podejrzewam
jakis blad w przylaczeniu kabelkow.

| Arz mnie korci, rzeby postawic na takiej AMD. Jednak nie sondze,
| aby SONO robilo jurz cos dobrego na KT266A :-(
| A morze robi? Macie takie informacje?



Juz niedlugo - na polskiej stronie SONO jest juz zdjecie i uwaga
 "wkrotce w sprzedazy" ( http://www.sono.pl/produkty.htm )

Pozdrawiam,
Zosia


  A teraz...
| 1 Brak sopranów (na pokladzie. Różne sterowniki i za Chiny, same basy),
Bardzo dziwne. Moze podlaczyles tylko subwoofer ? :)))



Skarbie, nie mam takowego :-)*
| 2 nie dziala reset (nie sprawdzalem przycisku),
Rowniez nieprawdopodobne - chyba cos z przyciskiem, albo zle wlozyles
kabelek - sprawdz dokladnie z instrukcja.



przycisk OK. Prze lę Ci skan odno nego fragmentu instrukcji :-)*
| 3 nie dziala LED od HDD (dioda sprawna).
Sprobuj wlozyc odwrotnie kabel. W kontekscie punktu 2 podejrzewam
jakis blad w przylaczeniu kabelkow.



Dokładnie to samo podejrzewam od czterech dni. Jurz wszystko sprawdzone,
ten typ tak ma. Chyba, że cosinus jeszcze, wienc nie chcem mówić hop...
Poza tymi trzema mankamentami naprawde xtra!

| Arz mnie korci, rzeby postawic na takiej AMD. Jednak nie sondze,
| aby SONO robilo jurz cos dobrego na KT266A :-(
| A morze robi? Macie takie informacje?
Juz niedlugo - na polskiej stronie SONO jest juz zdjecie i uwaga
 "wkrotce w sprzedazy" ( http://www.sono.pl/produkty.htm )

Pozdrawiam,
Zosia



Pozdrawiam, czarutek.
P.S. Czy nie mogloby być tylko 'rz' itd? ;-)


  A teraz...
Kolejny cud: baleron 1200 chodzi tu na 1383.
CM.


| 1 Brak sopranów (na pokladzie. Różne sterowniki i za Chiny, same basy),

Bardzo dziwne. Moze podlaczyles tylko subwoofer ? :)))

| 2 nie dziala reset (nie sprawdzalem przycisku),

Rowniez nieprawdopodobne - chyba cos z przyciskiem, albo zle wlozyles
kabelek - sprawdz dokladnie z instrukcja.

| 3 nie dziala LED od HDD (dioda sprawna).

Sprobuj wlozyc odwrotnie kabel. W kontekscie punktu 2 podejrzewam
jakis blad w przylaczeniu kabelkow.

| Arz mnie korci, rzeby postawic na takiej AMD. Jednak nie sondze,
| aby SONO robilo jurz cos dobrego na KT266A :-(
| A morze robi? Macie takie informacje?

Juz niedlugo - na polskiej stronie SONO jest juz zdjecie i uwaga
 "wkrotce w sprzedazy" ( http://www.sono.pl/produkty.htm )

Pozdrawiam,
Zosia




  Przyjechałem, zobaczyłem.... wróciłem

Dziadku uwazaj ktos Cie na GG  podszywal -;))))))))))))))))   pisalo
ze corka, ale jakos nie chciala gadac . Moze szpiedzy jacys czy cóś .
Moze konkurencja.



Pewnie córa przyjechała z Krakowa i jak zwykle okupowała mój komputer.
Kończy pisać pracę magisterską więc mogła nie być zbyt rozmowna.

A tak powaznie , jak bylo , i jakie problemy od strony technicznej .?

Ja ostatnio mialem w pewnym domu klopod z gniazdkami z bolcem (
wszystkie byly na wzor niemiecki , a moja wtyczka normalnie polska i
byl klopot )



Gniazdka w Egipcie są takie jak w Polsce więc ładowarki pracowały (grzałka
też) dobrze. Problemów nie miałem bo byłem dobrze przygotowany (dzięki radom
wszystkich którzy odpisali na hasło "Kto filmował w Egipcie" i nie tylko.
Oczywiście trudno być przygotowanym do szaleńczej jazdy Jeepem po pustyni
gdy arab puszczał kierownicę i wydzierał się (czytaj śpiewał) a ja z kamerą
i inni skakali po sufit. Sam jestem ciekaw tych ujęć. Kamera była w
plastikowym worku z wyciętymi otworami na obiektyw i rękę, Obiektyw oklejony
przy tym taśmą bo wiatr by worek rozerwał szybko. Tak też miałem
przygotowaną kamerę nie tylko na pustynię ale i na morze ale nie było trzeba
więc zdjąłem.


  veni vidi
Witam!

Wczoraj bylem na wystawie w Ratuszu "Powojenna odbudowa Bialegostoku".Akurat
wczoraj wstep kosztowal 1 PLN :)
Seria zdjec obejmuje okres od lat 40-tych do 60-tych. Wiele ze zdjec ukazuje
morze gruzu, jakim byl Bialystok podczas i tuz po wojnie. Duze wrazenie
zrobily na mnie zdjecia plonacego Rynku Kosciuszki. Zreszta wystawa wsrod
niektorych zwiedzajacych wzbudzilazne emocje - jedna ze starszych kobiet, po
prostu sie rozplakala.

Podsumowujac - polecam wystawe. Moim zdaniem architektom kierujacym odbudowa
i zwyklym szarym robotnikom naleza sie od nas wielkei podziekowania.
POzdr. AMDrzej


  Spotkanie!

Zrób sobie zgrabną tabliczę "aprbb" :-)

...Może jeszcze czerwony goździk w klapie? ;-D

--
igoR

Zdjęcie fajne, mam nadzieję że bródka przetrwała morskie szkwały i masz ją



do dziś. A tak naprawdę to sam myślałem by wydrukować nasze "ksywki" i każdy
jak przyjdzie weźmie swoją i postawi na stoliku. To i dobry sposób na
poznanie się, zapamiętanie i przyda się przy robieniu zdjęcia grupy.
Pozdrawiam, Dziadek


  pobudka :)

Użytkownik "Dziadek"

Dzięki za rady. Zbieram je skwapliwie. Lecę do Hurghady i tam podobno nie
ma
żadnej galerety w morzu  (a może w pewnych okresach jest a w innych nie
jest?) więc chyba da się popływać, przecież nie usiedzę na plaży bez
kąpania
skoro całe życie marzyłem by móc wejść do wody naprawdę ciepłej.
Pojedziemy
też na rafę koralową o krysztalicznej wodzie to i tam popływam. Niektórzy
radzą brać jakieś pantofle plastikowe na nogi, sam nie wiem czy są
naprawdę
potrzebne. Z Twoim ślimakiem chętnie się spotkam (spotkamy) ale nie wiem
czy
grupa by się zmobilizowała do końca sierpnia czy dopiero jak wrócę - po 16
września.

--



ja też była w hurgandzie i plazmy były
co do plastikowych butków to można wziąść w końcu to niewiele więcej bagażu,
a woda jak marzenie cieplutka
a jak będziesz w hurgandzie i będziesz miał trochę kasy na zbyciu to
proponuję zwiedzanie raf koralowych ale w formie nurkowania głębionowego,
to są niezapomniane wrażenia, schodzisz z osprzętem kilka metrów pod wodę,
oczywiście z asekurantem i widzisz wszystko jak w bajce, bardzo czesto
podpływają małe rybki i rekiny, oczywiście możesz sobie zrobić zdjęcie pod
wodą, takie zdjęcie kosztuje około dolara ale warto
Gagatka


  Kochane morze

Witam
Przepraszam za ten maly spamik , ale mam nadzieje ze nie wyrzadzilem
powaznych szkod :-)



eeee nie :)
w sumie region jest w okolicach morza :)

tylko jedna sugestia...
na takiej stronie daj wiecej zdjec hmn... morza,
a mniej rodzinnych :)

 Pozdrawiam serdecznie



i wzajemnie
chr. G.


  Kochane morze

tylko jedna sugestia...
na takiej stronie daj wiecej zdjec hmn... morza,
a mniej rodzinnych :)



A jakbys mial problemy, ze zdjeciami morza to mozemy Ci troche podrzucic.
Po oststnim wyjezdzie nad morze mamy mala kolekcje
lianka


  Kochane morze

| A jakbys mial problemy, ze zdjeciami morza to mozemy Ci troche podrzucic.
| Po oststnim wyjezdzie nad morze mamy mala kolekcje
my? ja wiem, ze za jakis czas czeka nas wspolnota itp,
ale teraz jeszcze... :P



Noo! Zaraz dam Ci w lepek (bez brzydkich skojarzen). Wspolnota jest juz i mozesz przestac
myslec o wolnosci i ogladaniu sie za innymi lalami!
Powiedzialam i basta! :)
lianka


  TSA - Biskupiec 11.07.2003

Ralf, jak mozesz to podeslij mi zdjecia ktore robil Seba bo te ktore
ja robilem podczas koncertu wyszly strasznie kiepsko.



Tak, tak... było i szybko sie skończyło :-/ zmęczeni ale szczęśliwi po
wrażeniach nocnych w Biskupcu dojechaliśmy i powiadam Wam że takiej okazji
do pogadania z członkami zespołu nie będzie prędko.
Zdięcia są i podrzuce je niebawem a okazji do fotek i gadania było tyle że
gdyby nie browar to pewnie zaczeli bysmy sie nudzić ;o)
Koncert był wypasisty jak pisał Jary żałujcie bo jest czego, ludu może nie
było za wiele ale grali jak by dla 100000 publiki żadnego ściemniania.
Ta kameralna atmosfera, morze browca sprzyjały nowym kontaktom, swobodą
poruszania się po widowni, np. chciałem byc pod sceną -no problem byłem,
chciałem cyknąc ujęcie z oddali- proszę bardzo cyk, za kulisy -no to na
przód.
Co grali - nie spamiętam, ale pełną listę utworów podeślę jutro, dodam
tylko że na bis były 3 zapałki, miał być HMW i coś jeszcze ale nie było,
czasu zbrakło.      


  dla Gabi

podwodna Dominikana już jest!



Obejrzałam:)
W Morzu Karaibskim co prawda nigdy nie pływałam, tyko w  Czerwonym ,
jednak mam wrażenie,  że to Czerwone przebija wszystkie pod wzgęldem  
wrażeń z nurkowania:)

btw...
Ty mi kiedyś obiecałeś wysłać jedno zdjęcie w lepszej rozdziwelczości,
czy coś,
na tapetę z Sharm :)
Jeszcze raz odnalazłam te, o ktore mi wtedy chodziło.
Sharm1 nr zdjęcia 121 :)
Sharm3:  35, 36 i 41


  dla Gabi

Obejrzałam:)
W Morzu Karaibskim co prawda nigdy nie pływałam, tyko w  Czerwonym ,
jednak mam wrażenie,  że to Czerwone przebija wszystkie pod wzgęldem
wrażeń z nurkowania:)



Podobno tylko niektóre rejony w Azji no i Wielka Rafa w Australii....
btw...
Ty mi kiedyś obiecałeś wysłać jedno zdjęcie w lepszej rozdziwelczości, czy
coś,
na tapetę z Sharm :)
Jeszcze raz odnalazłam te, o ktore mi wtedy chodziło.
Sharm1 nr zdjęcia 121 :)
Sharm3:  35, 36 i 41



Zapomniałem :( przepraszam
dziś wieczorem poszukam

pozdrawiam

Quef


  Morze Azowskie

Witam!
Czy gdzieś nad Morzem Azowskim (od północy lub od Krymu) znajdują się
jakieś
miejscowości wypoczynkowe z ładną plażą. Chciałbym się tam wybrać, ale
niewiele mogę znaleźć informacji na temat tamtych okolic.



Oczywiście, że są!!!

Polecam Piasecznoje z piaskiem o konsystencji mąki lub Szcziolkino -
miasto-widmo.
W tym ostatnim jest mnóstwo tanich kwater (wystarczy spytać w sklepie
obok avtostancji).
To długa historia: ogólnie rzecz biorąc mieli tam budować elektrownię
atomową, ale ZSRR zdechł i ludzie się zbuntowali - za to blokowisko na
50000 ludzi zdążono zbudować. I to jest właśnie Szcziolkino :)
Tam nie ma kompletnie żadnego innego zakładu pracy i ludzie pouciekali,
zostawiając puste mieszkania lub sprzedając za grosze. W samym mieście
oprócz plaży są tylko mafijne paradyskoteki na parapromenadzie. Okolica
miała swoje 5 minut, gdy odbywały się tam słynne Kazantipy - coś na
kształt ogólnoWNP techno-party. Teraz już się tam nie odbywają (władze
zabroniły - narkotyki, bezeceństwo, sodomia, itp.). Pozostała plaża
usiana połamanymi muszelkami, ciepłe, płytkie morze i spacery po
urokliwym pólwyspie Kazantip.

Na półn. zachód od Kerczu są błotne jeziora i uzdrowiska - wiele ludzi w
ruskim necie poleca: de gustibus...

btw: Będzie na http://suputnyk.site.pl relacja i foki z Sz., tylko
trzeba na to trochę czasu - byłem tam w końcówce sierpnia, a na razie
obrabiam zdjęcia z 10 lipca ;-)


  Morze Azowskie

Czy gdzieś nad Morzem Azowskim (od północy lub od Krymu) znajdują się
jakieś
miejscowości wypoczynkowe z ładną plażą. Chciałbym się tam wybrać, ale
niewiele mogę znaleźć informacji na temat tamtych okolic.



W tym roku spedzilem urlop na Ukrainie. Bylem takze w okolicach Kerczu nad
morzem Azowskim. Wyladowalem w malutkiej miejscowosci Kurortnoje. Jest tam
lecznicze slone jezioro, darmowy kemping, ladna plaza piaszczysta i cieple
wody morza Azowskiego. Polecam to miejsce. Ja chcialem po prostu poznac
kolejne morze swiata i powiem, ze warto bylo. Pare zdjec znajdziesz na mojej
stronie www.pd.onsi.pl w dziale tramping, gdzies na koncu galerii z Krymu.
Jest tam duzo zdjec z tego polwyspu. Relacje z podrozy zamieszcze na www za
pare tygodni.

Dodam, ze Kurortnoje ma minimalna infrastrukture turystyczna, a domy w nim
po prostu sie rozpadaja (nie rozumiem, czy na skutek kryzysu gospodarczego,
czy tez morze je podmywa?), ale sa sklepy, bary, polaczenia z Kerczem, a dla
plazy, morza, jeziora warto zrobic wycieczke w to miejsce.

Powodzenia


  jaki algorytm?
Witam,

Zastanawiam sie nad takim problemem: mamy zbior powiedzmy 20 cech
ktorymi mozemy opisac jakis przedmiot np. jesli mamy obrazki to jego
cechami moga byc 'widac drzewa'(1), 'widac zwierzeta'(2), 'widac
morze'(3), 'widac statek'(4) itd. Mamy wiec taka 20-wymiarowa przestrzen
cech i kazdy obrazek mozemy opisac 20-sto wymiarowym wektorem. Dla
ulatwienia powiedzmy, ze obrazek moze albo miec ceche (1) albo jej nie
miec (0).

Mamy tez uzytkownika i mozemy stwierdzic, ze lubi on ogladac zdjecia z
drzewami i zwierzetami ([1 1 0 0 ...]) ale tez lubi zobaczyc statek na
morzu. ([0 0 1 1 ...]).

I teraz problem: w jaki sposob teraz znalezc w duzym zbiorze zdjecia,
ktore prawdopodobnie spodobaja sie uzytkownikowi?

Pierwsze co przychodzi na mysl to policzenie 'wektora preferencji
uzytkownika' (np. srednia arytmetyczna z ogladanych przez niego
obrazkow) i znalezienie najblizszych mu wektorow w przestrzeni cech. Ale
to raczej nie bedzie dzialac dobrze bo taki 'wektor preferencji' powie
nam tyle, ze 'uzytkownik troche lubi ogladac zdjecia z drzewami,
zwierzetami, morzem i statkiem [0.5 0.5 0.5 0.5...]'. Prawdopodobnie
nalezaloby jakos zachowac nie tylko informacje co user lubi ale tez w
jakich polaczeniach.

Macie jakies pomysly? W rozwiazaniu zalezy mi bardziej na predkosci niz
na dokladnosci ze wzgledu na bardzo duzy zbior zdjec.

Pewnie sa jakies algorytmy do tego, ale najwyrazniej nie potrafie zadac
odpowiedniego pytania guglowi.

pozdrawiam,
123


  jaki algorytm?

Zastanawiam sie nad takim problemem: mamy zbior powiedzmy 20 cech
ktorymi mozemy opisac jakis przedmiot np. jesli mamy obrazki to jego
cechami moga byc
'widac drzewa'(1),



value = 0x0001

'widac zwierzeta'(2),



value = 0x0002

'widac morze'(3),



value = 0x0004

'widac statek'(4)



value = 0x0008
Wszystko powyzej szesnastkowo.

Mamy tez uzytkownika i mozemy stwierdzic, ze lubi on ogladac zdjecia z
drzewami i zwierzetami ([1 1 0 0 ...])



mask = 0x0003

ale tez lubi zobaczyc statek na
morzu. ([0 0 1 1 ...]).



mask = 0x000b

I teraz problem: w jaki sposob teraz znalezc w duzym zbiorze zdjecia,
ktore prawdopodobnie spodobaja sie uzytkownikowi?



for (po wszystkich zdjeciach)
  if (value & mask != 0 )   /* value & mask znaczy logiczne and */
    zdjecie podoba sie
  endif
end

O(n) po calosci


  jaki algorytm?

| Mamy tez uzytkownika i mozemy stwierdzic, ze lubi on ogladac zdjecia z
| drzewami i zwierzetami ([1 1 0 0 ...])

mask = 0x0003

| ale tez lubi zobaczyc statek na
| morzu. ([0 0 1 1 ...]).

mask = 0x000b

| I teraz problem: w jaki sposob teraz znalezc w duzym zbiorze zdjecia,
| ktore prawdopodobnie spodobaja sie uzytkownikowi?

for (po wszystkich zdjeciach)
  if (value & mask != 0 )   /* value & mask znaczy logiczne and */
    zdjecie podoba sie
  endif
end



Bardzo ciekawy sposób klasyfikacji. Rozumiesz w ogóle problem, czy tak sobie
tylko piszesz?


  jaki algorytm?
Mateusz Ludwin submitted this idea :

| Wektor binarny jest przestrzenią niemetryczną. Wyciąganie tam średnich nie
| ma zbyt wielkiego sensu.
| Najprościej:
| 1. Stworzyć dla użytkownika wektor najczęściej oglądanych cech (np. 10
| cech).
| 2. Wybrać X obrazków zawierających wektory cech najbliższe stworzonemu dla
| użytkownika.

Ale to bez sensu...

Jakby użytkownika interesował tak naprawdę jeden zestaw preferencji, to by
sobie pooznaczał jakieś checkboksy z warunkami, a tu wyraźnie chodzi o coś
innego - chce miec na przykład obrazki z czarnymi samochodami i białymi
kobietami - ty mu pokażesz obrazki z białymi lub czarnymi samochodami lub
kobietami.



Według mnie cechą nie będzie kolor, ale tagi przypisywane przez autora
zdjęć lub moderatora, czyli głównie rzeczowniki, a nie przymiotniki.
Odpowiada to przykładowi OP (drzewa, zwięrzęta, morze, statek), czyli
problem jest z tych prostych.

Oczywiście jeżeli OP chce mieć pełne "market basket analysis", to
problem się komplikuje...

Checkboxy z warunkami to odpowiednik automatycznie wybranego wektora
preferencji użytkownika. Automatycznie wybrany wektor ma tę zaletę, że
nie angażuje w proces użytkownika :)

pozdrawiam,
Jakub


  Amiga-komputer pokladowy?
Hello Grzegorz

| Laptop Amigi - nie ma. pozostaje Ci A1200 + cieniutki
| monitorek cieklokrystaliczny + karta graficzna.

| Są bo były (laptopy na bazie A1200).

Co prawda nie wiem co znaczy "są bo były", ale laptopy o nazwie PAWS
wymyślili za morzem i montowane w nich były AFAIR A600, nie 1200, bo się
akurat mieściły.



"Są bo były" oznacza że laptopy takie były składane.
W rękach tego nie mialem (nie słyszałem aby jakiś trafił
do polski). Widziałem zdjęcia i czytałem specyfikację.
Płyta główna od A1200, najszybszy procek możliwy
do instalacji 030+8MB Fastu (opcjonalnie sam fast lub
bez żadnego rozszerzenia), HD 200MB.
Ekaran ciekłokrystaliczny, 12 cali, kolor.
Nie było natomiast informacji czy pracuje tylko w
rozdziałce VGA czy też może w PALu (osobiście to na
ten PAL nie liczyłbym).

Ceny nie pamiętam ale przeliczałem ją na koszt
podzespołów i wychodziło że była około pięciokrotnie
droższa niż komponenty. Nawet gdybym tyle miał
wolał bym kupić samochód.
Z powodu ceny straciłem zainteresowanie tematem.
Zakupiłem torbę gabarytowo dobraną do A1200
a w pracy podpinałem się pod SVGA od pieca.
Wyszło zdecydowanie taniej.

 Pozdrawiam


  nowy pomysł - hotel dla miłośników maków
 Witam wszystkich serdecznie,

Chcialbym zrobić nietypową ankietę a raczej zebrać wasze opinie i pomysły.

Mój teść kończy budowę hotelu w Rowach nad samym morzem no i zastanowia się
nad pomysłem na tego typu obiekt.

Zaczałem się zastanawiać czy nie jest dobrym pomysłem stworzenie "hotelu
makolubnego" gdzie miłośnicy tych maszyn czuliby się jak u siebie w domu.
Chodzi mi o:
1.) odpowiednią aranżację wnętrza z motywami macowymi i gadżetami - vide
zdjęcie przykładu:

http://img.engadget.com/common/images/4610506627326927.JPG

2.) oczywiście pokoje osieciowane, restauracja i teren wokół hotelu i basenu
w zasięgu sieci WiFi (serwer maczkowy)
3.) możliwość wybożyczenia ibooka.
4.) przy recepcji dostęp do internetu na imacu.
5.) w programie hotelowym (szczególnie po sezonie lub niskim sezonie)
prelekcje i prezentacje o makach ,OSX i programach makowych.

Moje pytania do was:
1. Czy bylibyście zainteresowani wypoczywaniem w takim hotelu, i czy wogóle
makowcy lubią polskie morze ( a może i Rowy)
2. Jak wam się podoba powyższa idea i czy mielibyście jakieś szczególne
sugestie co do waszych oczekiwań.
3. Czy na przykład niektórzy z was byliby zainteresowani powiedzmy darmowym
tygodniowym wypoczynkiem, w zamian za prelekcje na temat którego jesteście
specjalistami , OSX, skrypty, skład, grafika - photoshop i inne?

pozdrawiam serdecznie i czekam na szczere opinie (może pomysł jest do bani)

Roger


  nowy pomysł - hotel dla miłośników maków

 Witam wszystkich serdecznie,

Chcialbym zrobić nietypową ankietę a raczej zebrać wasze opinie i pomysły.

Mój teść kończy budowę hotelu w Rowach nad samym morzem no i zastanowia się
nad pomysłem na tego typu obiekt.

Zaczałem się zastanawiać czy nie jest dobrym pomysłem stworzenie "hotelu
makolubnego" gdzie miłośnicy tych maszyn czuliby się jak u siebie w domu.
Chodzi mi o:
1.) odpowiednią aranżację wnętrza z motywami macowymi i gadżetami - vide
zdjęcie przykładu:

http://img.engadget.com/common/images/4610506627326927.JPG

2.) oczywiście pokoje osieciowane, restauracja i teren wokół hotelu i basenu
w zasięgu sieci WiFi (serwer maczkowy)
3.) możliwość wybożyczenia ibooka.
4.) przy recepcji dostęp do internetu na imacu.
5.) w programie hotelowym (szczególnie po sezonie lub niskim sezonie)
prelekcje i prezentacje o makach ,OSX i programach makowych.

Moje pytania do was:
1. Czy bylibyście zainteresowani wypoczywaniem w takim hotelu, i czy wogóle
makowcy lubią polskie morze ( a może i Rowy)
2. Jak wam się podoba powyższa idea i czy mielibyście jakieś szczególne
sugestie co do waszych oczekiwań.
3. Czy na przykład niektórzy z was byliby zainteresowani powiedzmy darmowym
tygodniowym wypoczynkiem, w zamian za prelekcje na temat którego jesteście
specjalistami , OSX, skrypty, skład, grafika - photoshop i inne?



Brawo, kolega wygrał konkurs na post miesiąca (w kategorii "tytuł" IMO
wygrywa "Czary w G4") :)
pk


  +++ Tylko dla orlow od photoshopa +++++++

Nie bardzo rozumiem Twoj problem.
Dlaczego nie kazesz drukarzom drukowac pantonem zamiast cyjanem?



W opakowaniach baaardzo często tak się czyni.
Poza tym, czasami, aby uzyskać kolory spoza modelu CMYK
(na przykład ładne błękity w zdjęciach morza), zamiast
cyanem drukuje się process blue, przy owocach (czerwienie, żółcienie)
- pms 604 itd itp...

ALex


  Kolory


| Ja może z nieco nietypowym pytaniem, mianowicie, jak dobierac kolory
| czcionek na stronę www?
| [... ciach ...]

Gdybyś jeszcze podał tematykę/nastrój/przesłanie swojej strony to może
ktoś mógłby wyrazić swoją czysto subiektywną opinię.



To jeszzce żeby nie było że nic nie doradzam tylko zbywam pytanie.
Zazwyczaj podobają mi sie zestawienia kolorów wzięte z natury. Wystarczy
wziąć jakiekolwiek zdjęcie i masz:
  - paletę kolorów jesiennych
  - łąkę kwiatową
  - jezioro/morze/ocean (w przeróżnych gamach)
  - arktyka
  - kuźnia
  - miasto nocą z neonami
  - flamingi nad oczkiem wodnym wśród zieleni

... do takich kolorów jesteśmy zestawów barwnych jesteśmy IMO
przyzwyczajeni i nic nie powinno się gryźć. Ale to jest moja własna
opinia nie poparta żadnymi studiami plastycznymi.


  tysiace zdjec xxx - za darmo!


| | tysiace zdjec - za darmo!
| http://foki.pl

| Zdjecia fok ? Zawsze o nich marzylem ;-)

I nieletnie zolwie morskie...  :)



..., nie wspominajac o seksownych ukwialach basenu moza srodziemnego, i
nagiej osmiornicy onanizujacej sie koralowcem, ocean pornografi :) ,...

mapet ,...
www.eryk.art.pl


  Gospodarstwo Agroturystyczne Perla Korytkowa
Moim zdaniem pomysł fajny - lekkie, estetyczne. Gdybym miał coś zmienić to:
* 'bordery' w galerii -wywaliłbym wogóle albo choć zrobił takie na 1
góra 2 px
* jako zdjęcie do intro raczej zastosowałbym to gdzie boki budynku
przysłaniają drzewa (robione przez bramę wjazdową) - jakoś gościniec
kojarzy mi się z czymś większym a ta obecna fotka wyraźnie zmniejsza budynek
* nie pasuje też ta rozgwiazda przy 'przejdź do serwisu' - to raczej
gdzieś w 'klimatach' z morzem - najlepiej ciepłym.
* fajny pomysł ze słuchawką ale ten przewód jakoś razi
* zdjęcia w galerii poza tymi w kategorii 'pokoje' wymagają 'obróbki'

Generalnie projekt jak już pisałem podoba mi się - zatem gratuluję.
W temacie kodu, tabelek itp. z pewnością inni sobie użyją ;-).
Pozdrawiam


  www.skorzecin.pl - osrodek wypoczynkowy

:) Autor sajta jest też fotografikiem.
Inna sprawa, że jeśli projekt jest poważny to poprostu można zamówić
sesję foto i zrobić dobre, zawodowe zdjęcia przez kogoś kto się na tym
zna.
Druga strona medalu jest taka, że same zdjęcia nie "zrobią" dobrej
strony...



Nic dodac nic ujac.
Albo nie, cos dodam :-P
Trzecia strona medalu jest taka, ze jak masz badziewiaste zdjecia to sa
marne szanse na dobre www,
jak to mowia " z gowna bata nie ukrecisz " ;-))
Co do zamawiania zdjec do projektu u zawodowego fotografika, to piekna idea,
ale nierealna przy kwotach jakie sie przewijaja np. u mnie w firmie (srednia
za www okolo 3000 pln, przy czym musi dostac swoja dzialke przedstawiciel
handlowy, szef, no i www-strugacz.)
Wtedy pozostaja zdjecia od klienta, ewentualnie zrobione przez amatora
(momentami mnie strzela szlag jak dostaje foto, na ktorym widze, ze
"pstrykacz" stanal sobie idealnie pod slonce, albo uwiecznil piekna plame na
scianie....)
Photoshop to dobre narzedzie, ale cudow tez nie robi.
Tym akcentem koncze prace na dzis i zaczynam weekend. W Szczecinie Dni
Morza, piwko, kobiety i spiew :-D
Pozdrawiam


  No to nadstawiam plecki
Witaj Krzysztof!!!

Witam
    Po raz pierwszy nadstawiam plecy pod baty grupowiczów, więc proszę o
wyrozumiałość :P
    Pod ocenę oddaję serwis http://www.mao.pl/pomorze/
    Serwis dopiero się rozwija, i brakuje jeszcze kilku działów (artykuły i
najważniejszy dział - baza noclegowa) ale zależy mi początkowo na ocenie
samego designu, nawigacji i rozwiązań technicznych.
    Tak więc zapraszam...



"Galeria zdjęć także już ruszyła. Aktualnie znajduje się tam 30 zdjęć o tematyce morskiej (zdjęcia morza i z moża), ale wkrótce postarmy się zamieścić więcej zdjęć."

popraw bledy ort.

zdaza sie tez...


  No to nadstawiam plecki

"Galeria zdjęć także już ruszyła. Aktualnie znajduje się tam 30 zdjęć
o tematyce morskiej (zdjęcia morza i z moża), ale wkrótce postarmy
się zamieścić więcej zdjęć."

popraw bledy ort.



    Wielkie dzięki... Już szybciutko poprawiłem i mam nadzieję że zbyt dużo
osób nie zauważyło tego paskudnego ortografa...


  Akwarium morskie

Naprawde fajna strona, taka mila w dotyku...
jedyne co mi nie pasuje to te strzalki na powiekszeniu fotki -
najpierw w ogole nie wiedzialem ze sa, a potem to mi sie nie spodobalo
jak dzialaja. ja bym to dal na tej dolnej belce, stale widoczne.



Sęk w tym, że jak dam je na dole to niektóre zdjęcia mogą się nie
mieścić na mniejszych ekranach. Ze strzałek korzystać nie trzeba, to
jest skrypt lightbox więc mozna nawigować klawiaturą "n" i "p"

poza tym moze lepiej jak by sie to nazywalo 'Moje akwarium morskie'
czy jakos tak bardziej indywidualnie, bo tak to oczekuje jakiegos
Panstwowego Akwarium Morskiego...



Ale to jest "Akwarium morskie Mirka Kobierzyckiego", a nie moje ;-)

menu dalbym ta sama czcionka co tekst, ale innym krojem czcionki - ale
to raczej kwestia gustu



Aha, chodzi o rozmiar, tak? IMHO nawigacja powinna być czytelna, więc
dlatego jest dość duża.

no i rzeczywiscie pilnuj ciezaru stron



Nad tym jeszcze popracuję. :-)

pozdr,
klon888



--
Pozdrawiam,
de_vill
http://html4u.pl - ekspresowe cięcie layoutu do html-a


  Pozdrowienia z Mielna

Na początku maja byłem w Mielnie - pijąc grzane wino na tarasie restauracji
Meduza obserwowałem morze aż po nieskazitelną linię horyzontu. Widziałem to
samo co Ty - kaczki wybierające wodorosty, mlaszczące pale i samotną mewę
czekającą cierpliwie na partnera. Ponadto widziałem płynące statki, które z
daleka przypominały stado wielorybów. Potem już nic nie widziałem bo
przyszedł deszcz i morze aż po horyzont zapadło się w szaroburą mgłę. Mówiąc
poważnie - ładne zdjęcie zrobiłaś, choć jak na mój gust zbyt statyczne.

Pozdrawiam
MJ?


  [mewy]

  mewy plątały sypki sen
  pod powieką wypatroszone z listów butelki
  zielone bursztyny

  zimno skoczyło na kark
  zakołysałam się w ramionach morszczynu

  morze - morderczyni klepsydry
  zdjęła ciężarki ze stóp
  oblokła mnie łuską siecią znieczulicy
  wyrzuciła na brzeg
  ciężką od pereł

weronika


  [mewy]
weronika
---------------

trzy dni trzy wiersze

  mewy plątały sypki sen
  pod powieką wypatroszone z listów butelki
  zielone bursztyny
  morze - morderczyni klepsydry
  zdjęła ciężarki ze stóp
  oblokła mnie łuską siecią znieczulicy



bez komentarza.
tylko pytanie: poza sobą czytasz czyjeś wiersze, gazety,
komiksy, cokolwiek?

Anna  pa,pa


  sen o utracie wiosennego switu
dwa półświaty
chodźmy tam dziewczyno utworzymy całość
dwa półciała
wyśpiewajmy świat dziewczyno utworzymy całość
dwie półmyśli
chodź dziewczyno

zabierzrozbierz!

twoje usta lekko rozchylone... świat zakręca, myśl zakręca...
zapach... oddech... zaprowadź mnie tam... tak, w to miejsce...
a ja opowiem ci sen...
o pięknie...
melodyjny o aniołach...
one śpiewają cicho do ucha... przerywając głośnym oddechem...
te oczy są twoje... ten oddech jest tobą... spijam wszystkie...
  - zabierz... opanuj... wtargnij szaleńswem...

EksplOzjA

mało... mało...
w niedosycie się pławię
mało... mało...
w pragnieniu się pławię
mało... mało...
pamiętasz postać ognistą na tafli morza?

bawisz się kroplami zaplecenia powoli spływającymi po moich plecach
  - wyjdź po cichu bo kogoś obudzisz...
    spójrz, już jasno...
    buty założysz na schodach...

pierwsza noc wiosny jest nasza
świt nam przepadł bezpowrotnie

***

jestem myślę idę
to chodnik ucieka pod nogami
jeszcze ciebie pamiętam
idę idę idę
nie zapomnę jeszcze przez chwilę

bo ukradłem twoje zdjęcie

muad'23.03.99
________________________________________________________________________
proszę o komentarz...


  liczby pierwsze
dzień jest półprzeźroczysty
postanowiłem wyjść na zewnątrz
osiemnaście miesięcy
wywoływania starych zdjęć
zadzwonić, nie zadzwonić
naliczyłem trzydzieści pięć czarnych płytek
przez środek korytarza
zawsze chodzą w drewnianych klapkach
ma pan dziwną pręgę na szyi
poza tym nie widzę powodu do obaw
to pętla czasu panie doktorze
zachmurzyło się
najważniejsze żeby wyszło słońce
ojciec bardzo się zestarzał
cały dygocze patrząc na mnie
to wszystko przez żydostwo i przez tych 'gudłei'
być może tato
nie ma z kim rozmawiać
nie przyjechałem tu żeby rozpamiętywać
przyjechałem żeby cię zobaczyć
nie powiedziałem tego
dzień, noc
wdech, wydech
jeden most, siedem przejazdów
trzy i pół godziny w samochodzie
brama na lewo
drewniane schody, drugie piętro
te same stare obrazy, żarówka na drucie
parkiet skrzypi
przypominam sobie wszystko
kropla w morzu życia
osiemnaście
trzydzieści pięć
jeden
siedem
trzy i pół
dwa

y.


  Inuktitut
*** Inuktitut

Śni się skórzany świst bata nad śnieżnymi saniami
ujadanie psów boli jak głuche zimno na dłoniach
ciemność szarzeje na horyzoncie falującą poświatą morza
wszechświat zdjął futro i błyska lodem gołych kości w wilgoci tranu.

Zakrwawione usta są bębnem i membraną dla drumli
metaliczne dźwięki rywalizują z pochrapującym bębnem szamana
spożywam ciepły kęs prosto z wnętrza kaszalota
kość mamuta w mym nożu wydaje się nowsza niż fiszbiny.

Ciepło i nagość wokół ogniska w śnieżnych ścianach
piersi kobiet migocą jak kaganki i włosy wabią tlustością ryby
czas wziąć do rąk złote monety i wieszać naszyjniki na rozgrzanych szyjach
śpiewać o lęku przed duchem wabiącym mężczyzn ku paszczy między nogami.

Śni się sterta kości do gry ułożonych w alfabet
runy Wikingów wygładzone falą i popękane jak zaczerniona kra
skórzany namiot zaczaił się ukośnie na zadymkę
wszechświat mówi językiem milczących rysunków na kamieniach.

---
Marek P.


  abecadło

herbata z miodem i deszcz niebieski guzik został z prochowca
na czyim ramieniu śpi A dziś kucyk ma pewnie jej córka
kogo budzi rzęsami B policzki czy tylko poduszkę
przed kim chowa się pieprzyk C pieprzyki są przecież na zawsze
niebieska herbata z miodem z prochowca został jedynie deszcz

a.



czy Ty wiesz, Asasello (witaj dzisiaj), ile rzeczy lezy odlogiem, zebym ja
sie mogla pozastanawiac nad Twoimi kochankami :-)))? dobrze, ze utknales na
"C" - jak ja cos ostatnio...

pierwszy i ostatni wers slicznie zamyka calosc, jak klamerka.

jak ja to odebralam?

tak:

przed staniem sie wszystko jest o wiele wieksza i slodsza obietnica niz po.
nie dlatego, ze wspomnienia bledna, ale dlatego ze sa juz tylko
wspomnieniami. i nie ma "przed".

brak interpunkcji pozwala mi na "deszcz niebieski". bardzo mi sie podoba ten
"niebieski deszcz". juz pomijam, ze prawie dreszcz. ale ta niebieskosc,
takie kapanie sie w...

(albo splywanie jak laska niebieska)

a potem z morza deszczu tyle ile sie dalo nalapac do szklanki od herbaty, z
prochowca - deszcz

zostaje (z oczekiwan - moze? - guzik)

taki sprowadzenie do wymiernego, jak wspanialej podrozy do zdjec

milego wieczoru. e.


  abecadło

czy Ty wiesz, Asasello (witaj dzisiaj),



dobry wieczor :)

ile rzeczy lezy odlogiem, zebym ja
sie mogla pozastanawiac nad Twoimi kochankami :-)))?



nad kochankami zawsze warto sie zastanawiac
- nawet cudzymi ;-)

dobrze, ze utknales na
"C" - jak ja cos ostatnio...



???

pierwszy i ostatni wers slicznie zamyka calosc, jak klamerka.



tak, powstały pozniej
- jako tlo
i moze staly sie najwazniejsze

jak ja to odebralam?
tak:
przed staniem sie wszystko jest o wiele wieksza i slodsza obietnica niz
po.
nie dlatego, ze wspomnienia bledna, ale dlatego ze sa juz tylko
wspomnieniami. i nie ma "przed".
brak interpunkcji pozwala mi na "deszcz niebieski". bardzo mi sie
podoba ten
"niebieski deszcz". juz pomijam, ze prawie dreszcz. ale ta niebieskosc,
takie kapanie sie w...
(albo splywanie jak laska niebieska)
a potem z morza deszczu tyle ile sie dalo nalapac do szklanki od
herbaty, z
prochowca - deszcz
zostaje (z oczekiwan - moze? - guzik)
taki sprowadzenie do wymiernego, jak wspanialej podrozy do zdjec



pieknie odebralas

to ciekawa interpretacja, ktora troche przerasta moja wyobraznie w tym
niektorych miejscach :), ale podoba mi sie wzbogacenie znaczen o Twoje
slowa

a.


  LIST
"wsumie mam monitor plazmowy wie pan co zostaniemy przy tej kasie
podaje nr kata 30 .......... 0000 0000 0796 ...... numer mojego kata
osobistego specialnie niewystawilem aukcji na licytacje :) tylko musi
pan podac swoje namiary a po wplacie kasy na kato paczka wendruje do
pana :) morze byc ??? jerzeli tak to czekam na pana dane :) i tak co
mam z tego samochodu :) widzial pan zdjecia ???samochód niejest
ukonczony do konca !!!!!! ale jerzeli pan cos swieci na takie
tematy to da pan sobie rade :) :)
:) Pozdrawiam"

TAK SIE PISZE TERAZ W POLSCE:)))


  LIST

"wsumie mam monitor plazmowy wie pan co zostaniemy przy tej kasie
podaje nr kata 30 .......... 0000 0000 0796 ...... numer mojego kata
osobistego specialnie niewystawilem aukcji na licytacje :) tylko musi
pan podac swoje namiary a po wplacie kasy na kato paczka wendruje do
pana :) morze byc ??? jerzeli tak to czekam na pana dane :) i tak co
mam z tego samochodu :) widzial pan zdjecia ???samochód niejest
ukonczony do konca !!!!!! ale jerzeli pan cos swieci na takie
tematy to da pan sobie rade :) :)
:) Pozdrawiam"

TAK SIE PISZE TERAZ W POLSCE:)))




ponadto jest też pełna optymizmu deklaracja "da pan sobie rade" - no nie
można potępiać w czambuł.

Nawiasem mówiąc ciekawe cóż to za transakcja - samochód nie do końca
ukończony..

Feah


  jesli okret - to wojenny, jesli handlowy ("cywilny") to STATEK !!!
Do osob zainteresowanych STATKAMI HANDLOWYMI i OKRETAMI WOJENNYMI...

a takze terminologia morska...

Uprzejmie prosze zajrzec pod adres...

http://www.admis.com.pl/morze/kmsio.html

...przeczytac i podzielic sie opiniami, uwagami, pomyslami.

UWAGA !!!:
pierwsze spotkanie klubu planujemy na WIOSNE 1999
spotkanie moze trwac kilka godzin i moze zawierac m.in.:
- od 1 do 3 godzin spotkania w pomieszczeniu (pokaz slajdow, pogawedki,
"wystawa" zbiorow prywatnych, "mini-gielda" zdjec statkow, etc.)
- wycieczke na swiezym powietrzu (np. do Stoczni Gdynia lub Gdanskiej)
ogloszenia o konkretnej dacie i miejscu spotkania pojawia sie na stronie
http://www.admis.com.pl/morze/kmsio.html
i / lub na lamach Magazynu MORZA, STATKI i OKRETY
otrzymaja je takze wszyscy ci, ktorzy zglosza swoj akces do KMSiO (po
przeczytaniu strony http://www.admis.com.pl/morze/kmsio.html)
uczestnicy przyjezdzaja

zglaszajacy swoj akces do KMSiO proszeni sa o ZGODE lub ZASTRZEZENIE (brak
zgody) na umieszczenie ich "krotkiej charakterystyki" jako hobbystow
morskich oraz ich adresu e-mail lub pocztowego konwencjonalnego na stronie
http://www.admis.com.pl/morze/kmsio.html


  shiplover ???

a nie po prostu marynista ?



oj, nie, nie - wlasnie nie o to mi chodzi

marynista to
albo artysta marynistyczny (maluje morze, pisze "Moby Dick'a" albo
"Znaczy Kapitana", ewentualnie fotografuje zachody slonca nad morzem,
albo plaze)
albo:
zaczytuje sie takimi ksiazkami, oglada takie obrazy, spiewa albo sluch
szant, czasem poplywa sobie niezobowiazujaco na zaglowce...

mi chodzi o shiplovera - jak to ujac po polsku krocej niz "milosnik
statkow i okretow"
shiplover zbiera zdjecia albo sam "cyka" fotki statkow
zbiera ich opisy techniczne, studiuje ich historie
kolekcjonuje plany (rysunki techniczne) statkow i okretow,
pasjonuje sie ile jakis tam okret ma dzial, a ile torped moze przenosic
itp, itd.

shiplover po polsku, ale NIE marynista - ???


  E-scow i inne zeglarskie eng -> pl
Bohaterowie wyruszyli na morze i zaczely sie problemy. Pobuszowalam
troche w sieci i znalazlam pare fajnych slownikow zeglarskich, ale nie
wszystko w nich jest.
Po pierwsze E-scow z tematu. Wiem, ze jest to klasa nieduzych i
szybkich lodzi, znalazlam strone stowarzyszenia jej wielbicieli, znam
definicje i mam nawet zdjecie (na ktorym najbardziej przypomina
omege), ale nie wiem, czy ma jakas polska nazwe.
daggerboard - wedlug slownika "a sliding centreboard", co nadal mi nic
nie mowi.
Flemish coil - "a rope coiled down flat with the end coming to the
centre and each coil closely packed within the preceding coil." W ten
sposob zwinieto lancuch kotwicy, co ma swiadczyc, ze kapitan jest
fanatycznym wielbicielem porzadku

Z gory dzieki za pomoc


  Wesołe wakacje '99
Jest to autentyczna historia która wydarzyła się w zeszłe wakacje.

Kilku moich kolegów postanowiło wybrac się na wakacje nad morze pod
namioty.Z dojazdem niebyło najmniejszego problemu, a więc po dotarciu na
miejsce rozbili namioty a wieczorem zadecydowali, że należało by zrobić
wypad w celu wypicia bliżej ustalonych trunków.Jakie było ich zdziwienie gdy
w późną noc po powrocie zastali namioty totalnie przekopane, ale jak się
okazało nic nikomu się nie zgubiło, nie było więc powodów do przejmowania
się.Wczasy dobiegły końca i trzeba było wrócić do domu.Jeden z kolegów miał
ze sobą aparat fotograficzny i po powrocie  postanowił wywołać film.
Przeglądając zdjęcia troche się naśmiali ale co na końcu zobaczyli przestało
być to śmieszne - na paru zdjęciach kilku nieznajomych gości a ostatnie
zdjęcie totalnie ich zabiło.
.
.
.
.
.
Cztery wypięte dupy a w każdej szczoteczka do zębów!!!

Nieźle co?

ICQ: 43366640


  Wesołe wakacje '99

Jest to autentyczna historia która wydarzyła się w zeszłe wakacje.

Kilku moich kolegów postanowiło wybrac się na wakacje nad morze pod
namioty.Z dojazdem niebyło najmniejszego problemu, a więc po dotarciu na
miejsce rozbili namioty a wieczorem zadecydowali, że należało by zrobić
wypad w celu wypicia bliżej ustalonych trunków.Jakie było ich zdziwienie
gdy
w późną noc po powrocie zastali namioty totalnie przekopane, ale jak się
okazało nic nikomu się nie zgubiło, nie było więc powodów do przejmowania
się.Wczasy dobiegły końca i trzeba było wrócić do domu.Jeden z kolegów
miał
ze sobą aparat fotograficzny i po powrocie  postanowił wywołać film.
Przeglądając zdjęcia troche się naśmiali ale co na końcu zobaczyli
przestało
być to śmieszne - na paru zdjęciach kilku nieznajomych gości a ostatnie
zdjęcie totalnie ich zabiło.
.
.
.
.
.
Cztery wypięte dupy a w każdej szczoteczka do zębów!!!

Nieźle co?

ICQ: 43366640



znam ta historie.
ppowinna sie kończyc słowami: "cztery murzyńskie dupy...."
d.


  Wesołe wakacje '99
a mi sie wydawalo ze czytalem taka historyjke w "Fantastyce" troche temu ;-)
krecik





dyskusyjnych

| Jest to autentyczna historia która wydarzyła się w zeszłe wakacje.

| Kilku moich kolegów postanowiło wybrac się na wakacje nad morze pod
| namioty.Z dojazdem niebyło najmniejszego problemu, a więc po dotarciu na
| miejsce rozbili namioty a wieczorem zadecydowali, że należało by zrobić
| wypad w celu wypicia bliżej ustalonych trunków.Jakie było ich zdziwienie
gdy
| w późną noc po powrocie zastali namioty totalnie przekopane, ale jak się
| okazało nic nikomu się nie zgubiło, nie było więc powodów do
przejmowania
| się.Wczasy dobiegły końca i trzeba było wrócić do domu.Jeden z kolegów
miał
| ze sobą aparat fotograficzny i po powrocie  postanowił wywołać film.
| Przeglądając zdjęcia troche się naśmiali ale co na końcu zobaczyli
przestało
| być to śmieszne - na paru zdjęciach kilku nieznajomych gości a ostatnie
| zdjęcie totalnie ich zabiło.
| .
| .
| .
| .
| .
| Cztery wypięte dupy a w każdej szczoteczka do zębów!!!

| Nieźle co?

| ICQ: 43366640

znam ta historie.
ppowinna sie kończyc słowami: "cztery murzyńskie dupy...."
d.




  Wesołe wakacje '99
a nie w feniksie?
reyu

a mi sie wydawalo ze czytalem taka historyjke w "Fantastyce" troche temu ;-)
krecik

dyskusyjnych

| Jest to autentyczna historia która wydarzyła się w zeszłe wakacje.

| Kilku moich kolegów postanowiło wybrac się na wakacje nad morze pod
| namioty.Z dojazdem niebyło najmniejszego problemu, a więc po dotarciu na
| miejsce rozbili namioty a wieczorem zadecydowali, że należało by zrobić
| wypad w celu wypicia bliżej ustalonych trunków.Jakie było ich zdziwienie
| gdy
| w późną noc po powrocie zastali namioty totalnie przekopane, ale jak się
| okazało nic nikomu się nie zgubiło, nie było więc powodów do
przejmowania
| się.Wczasy dobiegły końca i trzeba było wrócić do domu.Jeden z kolegów
| miał
| ze sobą aparat fotograficzny i po powrocie  postanowił wywołać film.
| Przeglądając zdjęcia troche się naśmiali ale co na końcu zobaczyli
| przestało
| być to śmieszne - na paru zdjęciach kilku nieznajomych gości a ostatnie
| zdjęcie totalnie ich zabiło.
| .
| .
| .
| .
| .
| Cztery wypięte dupy a w każdej szczoteczka do zębów!!!

| Nieźle co?

| ICQ: 43366640

| znam ta historie.
| ppowinna sie kończyc słowami: "cztery murzyńskie dupy...."
| d.



--
Archiwum listy dyskusyjnej pl-listserv-chomor-l
http://www.newsgate.pl/archiwum/pl-listserv-chomor-l/


  Dowcipy polityczne 1945-56

Autentyczne (sam widzialem w latach 60-tych):
Dni Morza, przed dworcem w Sopocie wielki propagandowy

          Baltyk twoje morze
          Dorsz twoja ryba
Pod spodem dopisek:
          Kurwa twoja mac



Zdjęcie z Gdańska, lata osiemdziesiąte (wczesne).
Gdańsk w owym czasie był po prostu obwieszony maści wszelakiej propagandowymi
afiszami i transparentami.

Patrol milicji, a nad nimi czerwony transparent:
BYLIŚMY! JESTEŚMY! BĘDZIEMY!

Zw.


  (bez tematu)

Programista rozmawia ze swoimi przyjaciółmi po fachu:
- Wczoraj w nocnym klubie poznałem świetną blondynę!
- Och Ty szczęściarzu!
- Zaprosiłem ją do siebie, wypiliśmy trochę, zacząłem ją dotykać...
- I co? I co?
- No a ona mówi: "Rozbierz mnie!"
- Nie może być!
- Zdjąłem z niej spódniczkę, potem majteczki, położyłem na stole tuż obok
laptopa...
- Nie pierdol ! Kupiłeś laptopa? A procesor jaki?



No nie, nie dosc, ze bylo zchybaz 5 razy to jeszcze dodatkowo 4 ;) Paranoja.

VAT (tez stary, ale o tej porze nie mam glowy do tego):

Co to jest 1000 prawnikow na dnie morza?
.
.
.
.
Dobry poczatek!


  zywiec
| tax za Pana Hrabiego (jak Panienka Liljanka rowniez cos dorzuci to
bedzie
| Pan Hrabia mial nadplate i po zlozeniu podania, zyciorysu  i 4 zdjec w
| godzinach urzedowania moze sie Pan Hrabia ubiegac o zwrot).

Dorzucę, ale tylko jeśli Pan Hrabia podanie o taxa napisze do mnie + jedno
zdjęcie tylko AKTUALNE! Zyciorysu pisać Hrabia nie musi, bo się domyślę
oglądając zdjęcie.....  :-)



A tam. Zyciorys najwazniejszy. Pan Hrabia jako powszechnie znany gawedziarz
erotoman musi miec zyciorys ze ho ho. Albo i ze hu hu. To co ze wymyslony. A
zdjecia skladane do urzedy podatkowego oczywiscie maja byc ilustracja do
najburzliwszych momentow zyciorysu czyli tych najpiekniejszych kobiet
napotkanych po drodze (to takie wyjasnienie zeby Pan Hrabia faktycznie
takiego zdjecia o jakie sie Panienka Liljanka bala nie przyslal)

Loki

Idzie dwoch ludozercow (ojciec z synem) brzegiem morza i zobaczyli
kobiete. Syn na to:
Tato, zobacz, moze ja zjemy?
Nieee. stara i zylasta.
Ida wiec dalej, a tu pojawiala sie mloda dziewczyna, zbudowana jak
trzeba itd.
Tato, zobacz, moze ta zjemy?
A ojciec:
Nie synku. Ta zabierzemy do domu a zjemy mame!


  Zróbmy kawał Włochom ....
Witam!

We wczesnym PRL funkcjonowało coś takiego jak awans społeczny. Brukarz
(...)
- Wg pana obliczeń jesteśmy w tej chwili w Bazylice św. Piotra w
Rzymie,
proszę zdjąć czapkę, zaraz wejdzie tu papież.



Uwielbiam morskie opowieści :-)
Według moich źródeł - działo się to na dziesięciotysięczniku "Bałtyk",
którego kapitanem w tym czasie był Marian Olejarnik :-)

BTW - pewnie nie każdy wie, że Ewa Szumańska znana na tej szacownej
grupie jako autorka "Młodej lekarki" ze studia 202 ("Będąc młodą lekarką
staję do pacjęta otworem" :-) ) popełniła też książki marynistyczne.

Tax na podst. tegoż źródła, czyli "Anegdoty z mesy" Henryka Mąki:

Jednym z najnowocześniejszych wtedy polskich drobnicowców, był
przystosowany do przewozu na czterech pokładach sporych ilości
ciężarówek, chłodni itp. m/s Inowrocław.
Specyfika eksploatacji takich drogowców wymaga jak najkrótszego
przebywania w porcie. Załadunek i wyładunek powinien być możliwie
krótki, tylko tak statek zarabia.

Nic dziwnego, że kapitan podczas jakiegoś pobytu w porcie Purfleet
k/Londynu otrzymał z centrali radiogram:
"Poruszyć niebo i ziemię, zakończyć załadunek i wyjść z portu przed
weekendem. Polocean"

Po godzinie kapitan odtelegrafował:
"Bezskutecznie oferuję overtimy, poruszyłem niebo i ziemię. Teraz robię
piekło. Kapitan".


  Podłoga z desek

Sosna sama w sobie jest miękka polecam do sypialni poddasze pokoje



wypoczynkowe legary 6,5/*7,5 w odstępach, co 80cm wełna jako wygłuszenie
Pokoje gościnne parkiet albo jak ci się podoba deska z dębu (droga),buk
wklasach2i3albo pozaklasowe (wszystko kolorowe z przebarwieniami bez sinizny
wygląda super morze być olcha fajne kolory jak chcesz prześlę ci zdjęcia cenowo
droższe od sosny, ale wytrzymalsze
Taką deskę można kleić do podłogi


  Podłoga z desek
Już chyba zrezygnowałem z podłogi sosnowej w salonie. Tylko boję się cen
desek innych (twardszych) drzew.

Sosna sama w sobie jest miękka polecam do sypialni poddasze pokoje
wypoczynkowe legary 6,5/*7,5 w odstępach, co 80cm wełna jako wygłuszenie
Pokoje gościnne parkiet albo jak ci się podoba deska z dębu (droga),buk
wklasach2i3albo pozaklasowe (wszystko kolorowe z przebarwieniami bez
sinizny
wygląda super morze być olcha fajne kolory jak chcesz prześlę ci zdjęcia
cenowo
droższe od sosny, ale wytrzymalsze



Jeśli można to proszę przyślij na priva - chętnie pooglądam. Ale czy są dużo
droższe?

Na razie
Leszek


  Gêsty smar
zaczynamy bić pianę. Przeczytałem jeszcze raz. Chyba jestem ślepy albo Ty
jasnowidzem. Nie znalazłem nigdzie wcześniej określenia smar silikonowy. Jest

obiektywów ma jeszcze jedna właściwość. Nie chce się do tego przyklejać kurz
pomimo że jest maziste. Użycie substancji mieszającej się z kurzem wg mnie
jest złym rozwiązaniem. Obiektyw tak uszczelniony nie będzie mógł być uzywany
np. na plaży. Nie raz robiłem zdjęcia na morzem i aparatowi nic nie było. Tomek

  Normy dla urządzeń morskich

| Jakie normy muszą spełniać urządzenia elektroniczne przeznaczone do
| pracy na morzu? Chodzi mi głównie o statki.

| Jakoś nie mogę znaleźć niczego konkretnego...

| Zadajesz bardzo mało konkretne pytanie. Zależy to od fukcji
| urządzenia. Inne wymagania są na urządzenia, od których zależy
| bezpieczeństwo osób lub mienia. Inne na urządzenia informacyjne.
| Sądzę, że podobnie jak w inych dziedzinach istnieje jakiś główny
| urząd, który ustala wymagania i daje dopuszczenia stosowania dla
| różnych grup urządzeń. Jeśli jest to "poważne" urządzenie to chyba
| długa droga przed Tobą. I nie chodzi mi tutaj o trudności projektowe.

W kategoriach, które wymieniasz, to jest to urządzenie informacyjne, od
którego bezpośrednio nie zależy bezpieczeństwo.
Chodzi mi głównie o wymagania klimatyczne, rodzaj obudowy, temperatury
pracy, wymagania EMC itp.
Czy są jakieś konkretne normy określające tego rodzaju wymogi?
A urządzenie ma pełnić funkcję monitorującą i diagnostyczną dla napędów
elektrycznych na statkach (np. napęd wciągarki kotwicowej).



Zacznij może od tego:
PN-IEC 60533:2002
Instalacje elektryczne i elektroniczne na statkach. Kompatybilność
elektromagnetyczna

O więcej nie pytaj, z morzem mam wspólne zdjęcia. ;-)
K.


  czujnik poziomu wody w akwarium

| Ten przytoczony wyżej czujnik jest w
| stanie załączyć bezpośrednio dowolną możliwą do pomyślenia pompkę.
no nie wiem czy bezpośrednie połaczenie pompki 20W/220V bedzie dobrym
pomysłem



Z zdjęć nie wynika ponad wszelką wątpliwośc czy zestyk jest
hermetyczny, fakt ze trzeba by to sprawdzić. Ale, wobec tego że
dolewanie się komplikuje z uwagi na różnice zasoleń, więc i tak
będzie wymagana jakaś elektronika więc może pływak z magnesem w rurce
i na zewnątrz kontaktron? Będzie taniej a może i pewniej.

| Jako rozwiązanie minimalizujące straty w wypadku zacięcia zastosuj
| primo ograniczoną ilość wody w rezerwie, secundo zrób przelew z
| akwarium do zbiornika rezerwy i po kłopocie.
tu może być problem, ponieważ jest to akwarium morskie, woda jest słona, o w
miarę stałym zasoleniu, dolewki odparowanej wody są z czystej RO, jakby
poszło do akwarium 20 litrów czystej H2O na raz, to byłby niezły bajzel.



Tak załączony styk rezerwowy jak na schemacie będzie zabezpieczał
jedynie przed niezałączniem głównego styku w przypadku nadmiernwgo
obniżenia lustra wody. Aby zabezpieczyć się przed niewyłączeniem
styku głównego kiedy już zostanie przywrócony poziom prawidłowy,
potrzebujesz jeszcze jednego styku. Poza tym, nic nie wiemy o silniku
twojej pompki. Może jest na prąd stały 12V ? :) Układ jest dobry
jedynie dla silnika zasilanego z ~220V. Poza tym jest OK.


  Aktualizacja Klimatów Wąsk.

Dodane zdjęcia do Kaliskiej, Koszalińskiej, Gnieźnieńskiej, Sompoleńskiej
i
Rogowskiej Kolei Dojazdowej oraz do Górnośląskich Kolei Wąskotorowych.
Poprawki mapy. W dziale Modelarstwo dodane zdjęcia modelu Lyd2 Michała
Guminiaka.  Zapraszam na www.kw.sacer.com.pl.

Pzdr
Mrc



Nie wiem skąd wziąłeś tą mapkę ale chyba jest "zbyt optymistyczna" albo moja
wiedza jest niekompletna. Otoz chodzi mi o Stargardzką Kolej Dojazdowa. Z
tego co wiem to linia z jednej strony konczyla sie w Insku i nie docierała
do Drawska. Rowniez nie spodziewalem sie tego ze laczyła sie w Resku z GKD -
nigdy tego nie spotkałem na mapach, aczkolwiek zawsze o tym marzylem aby
udac sie wąską nad samo morze...


  Odkrywca - Lokomotywy na plaży
Hej,
W nowym numerze miesięcznika "Odkrywca" jest artykuł (nie ma na www) o
lokomotywach, które służyły za umocnienia niemieckie na Helu w 1945 r. Jest
zdjęcie (dość niewyraźne) lokomotyw "wjechanych w morze" i opis bieżącego stanu
(trochę złomu w przyboju + tablica "Uwaga! Zakaz kąpieli! Niebezpieczny wrak").
Autor trochę wywiadów porobił i ustalił, że lokomotywy tworzyły "plażową
barykadę", wjechano nimi po prowizorycznie zbudowanych bocznicach (ponoć
zachował się nasyp po jednej z nich), a wg lokalnego dziadka "jedną to
wyciągnęli i przez wiele lat jeszcze na Kościerzynę jeździła".

Pozdrawiam,

Marcin


  Odkrywca - Lokomotywy na plaży

Hej,
W nowym numerze miesięcznika "Odkrywca" jest artykuł (nie ma na www) o
lokomotywach, które służyły za umocnienia niemieckie na Helu w 1945 r.
Jest  zdjęcie (dość niewyraźne) lokomotyw "wjechanych w morze" i opis
bieżącego stanu  (trochę złomu w przyboju + tablica "Uwaga! Zakaz kąpieli!
Niebezpieczny wrak").  Autor trochę wywiadów porobił i ustalił, że
lokomotywy tworzyły "plażową  barykadę", wjechano nimi po prowizorycznie
zbudowanych bocznicach (ponoć  zachował się nasyp po jednej z nich), a wg
lokalnego dziadka "jedną to  wyciągnęli i przez wiele lat jeszcze na
Kościerzynę jeździła".

Pozdrawiam,

Marcin



Witam,

Mógłbyś zeskanować i podesłać?
Pozdrawiam,
Tiger


  Odkrywca - Lokomotywy na plaży
Hej,
W nowym numerze miesięcznika "Odkrywca" jest artykuł (nie ma na www) o
lokomotywach, które służyły za umocnienia niemieckie na Helu w 1945 r. Jest
zdjęcie (dość niewyraźne) lokomotyw "wjechanych w morze" i opis bieżącego
stanu
(trochę złomu w przyboju + tablica "Uwaga! Zakaz kąpieli! Niebezpieczny
wrak").
Autor trochę wywiadów porobił i ustalił, że lokomotywy tworzyły "plażową
barykadę", wjechano nimi po prowizorycznie zbudowanych bocznicach (ponoć
zachował się nasyp po jednej z nich), a wg lokalnego dziadka "jedną to
wyciągnęli i przez wiele lat jeszcze na Kościerzynę jeździła".

Pozdrawiam,

Marcin



jak mnie pamieć nie myli to zdjęcie o w/w temacie było w którymś a albumów z
cyklu "Był sobie Gdańsk" bądź w magazynie "30 dni" . Ale głowy nie dam sobie
uciąć. Niemaiszki zrobiły z tego zaporę przeciwczołgową po prostu.
Mariusz

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl



--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


  Odkrywca - Lokomotywy na plaży
W nowym numerze miesięcznika "Odkrywca" jest artykuł (nie ma na www) o
lokomotywach, które służyły za umocnienia niemieckie na Helu w 1945 r.
Jest
zdjęcie (dość niewyraźne) lokomotyw "wjechanych w morze" i opis bieżącego
stanu
(trochę złomu w przyboju + tablica "Uwaga! Zakaz kąpieli! Niebezpieczny



wrak").
Witam !
Zdjęcie (trochę niewyraźne) jest na :
http://hela.com.pl/lyzka.htm

Pozdr
Jakub


  A propos Kolejarza - czyli mała krytyka
Krytyka dotyczy paru nieścisłości w budowie układów torowych niektórych
stacji:

1. Zakopane
a) Nie powinno być miejsca na pociągi na końcu torów peronowych, co najwyżej
mieści sią tam lok
b) Brak krótkiego toru wyciągowego z kozłem od lewego toru patrząc od strony
peronów w kier. Spyrkówki
c) Tory postojowe za budynkiem stacji powinny być bez prądu
d) Kompletna kicha przy Spyrkówce, zły wyjazd na kozioł, nie powinno być
żadnych torów postojowych w kier. N. Targu, lokomotywownia jest na niższym
poziomie i wjazd do niej po przejechaniu 4 torów postojowych (pod prądem),
brak długiej bocznicy do składu z węglem

Ogólnie staramy się to poprawić z RaMosz-em, mamy zdjęcia i film, więc sobie
poradzimy.

2. Kołobrzeg
a) Lokomotywownia jest od strony morza, czyli po drugiej stronie torów. Idą
tam 2 tory.
b) Ślepy tor peronowy chyba nie idzie dalej, tylko łączy się z drugim ślepym
torem (chyba pocztowe tam kiedyś stały) i wchodzą razem w tor obok.

Tyle z pamięci o Kołobrzegu.

Mam propozycję: róbmy te stacje do Kolejarza tak, aby jednak pokazywały
prawdziwe układy torów. Ale do tego trzeba się trochę namęczyć: pójść,
sfocić, naszkicować, etc.

Pozdr.
ArekMiz


  Wycieczka do Kotliny Kłodzkiej - może kogoś zainteresuje

 Dość długi tunel, przed Kulinem.

Z tego, co pamiętam, to tunel ten, o długości lekko ponad 600 m jest
najwyżej położonym tunelem kolejowym w Polsce.



I przy okazji pociag pokonuje w nim granice zlewiska Morza Baltyckiego i
Polnocnego.

Mam zdjęcia (cz-b) robione
przy tym tunelu z 1991 roku - nawet pociąg z Kudowy, który wjeżdża do
tunelu
(zdjęcie robione z góry - z mostku).



Ja mam zdjecia z 2000 - mostek jest super!!!!!!!!
A nawet pozwolilem sobie wlezc nad tunel i zrobic zdjecie pociagu
przejezdzajacego
pod owym mostkiem:)

Pzdr.
FGK


  PTKiGK Rybnik - czy one istnieją?
Witam,

| Czy ktokolwiek zrobił tym lokomotywom zdjęcia już w Polsce w barwach PTKiGk
| Rybnik?  
Pisał, pisał i to sporo. Tylko na ambitnieszych forach ;-).



A więc przybycie tych lokomotyw do .pl to już kwestia godzin!!

nie dotyczące tylko modelarstwa.
Rośnie nam liczba grup dyskusyjnych a zwykły brak czasu uniemożliwia
śledzenie wszystkich, a nawet, jak widać, zapoznanie sie ze wszystkimi.
Toniemy w morzu informacji -((. Dlatego dzięki za linki -)).
Pozdrawiam


  Zagadka - i wazelina ;)
Zdjecie z dzisiaj, z rzekomo zbombardowanego do gruntu miasta Gori.

http://img145.imageshack.us/img145/7979/610xpl2.jpg

Ktoz to znajduje sie na slicznie odrestaurowanym pomniku wsrod
morza ruin powstalych od bomb wrednych ruskich ktorzy zepsuli
gruzinom zabawe w masakre hutu i tutsi? :-)

A wazelina, bo jak na zbombardowane do gruntu miasto w ktorym
nie ma oficjalnie zadnego kultu wodza to i jedno i drugie sie slicznie
prezentuje ;)

A pietno, za kult wiadomo czego. Wypisz-wymaluj jak neobolszewia
z pis, i jeszcze posluguja sie podobna (acz gorsza) retoryka.

I.


  Zagadka - i wazelina ;)

Zdjecie z dzisiaj, z rzekomo zbombardowanego do gruntu miasta Gori.

http://img145.imageshack.us/img145/7979/610xpl2.jpg

Ktoz to znajduje sie na slicznie odrestaurowanym pomniku wsrod
morza ruin powstalych od bomb wrednych ruskich ktorzy zepsuli
gruzinom zabawe w masakre hutu i tutsi? :-)



A kto się znajduje? Bo ja nie widzę.


  Nasza-powolność ...
pl.pregierz.getSenderByName("*eMeS*").quote();

| Za co jeszcze można piętnować naszą klasę?

Było już za debilne zdjęcia piesków, kotków, bachorów, samochodów,
szanownych małżonków, widoczków znad morza itd itp?



Najlepsze są duże białe obrazki ze zdjęciem w rogu.

Długo zajęło mi domyślenie się, że neiktórzy nie potrafią po prostu obsłużyć
skanera.


  Wydział Komunikacji w Bytomiu

pl.pregierz zameldował:

On 17 Paź, 19:46, Marek 'marcus075' Karweta <m.karweta-nie-trawi-

| Spokojnie, to pomyłka.
Nie pomylka bo dokument mam w rece i to nawet z moim zdjeciem i
danymi :)



Czyli jest to kolejny dowód na to, że Ślunsk to nie je Polska. Ślunsk żondo
dostympu do morza!


  Wiatr co atakuje znienacka
Patrzę za okno: słońce świeci, spokój, na niebie ani chmurki. No to biorę
aparat i idę sobie focić. I już już mam zrobić fajne makro jakiegoś robala
na kwiatku, ale oczywiście dokładnie w tym momencie zaczyna powiewać i
machać wspomnianym kwiatkiem na wszystkie strony. 9/10 zdjęć poruszonych.
Jak daję robalowi spokój pojawia się znowu cisza na morzu. I tak za każdym
razem. Grrrr. Piętno dla gnoja.

  Wiatr co atakuje znienacka

sobie focić.
zaczyna powiewać i
9/10 zdjęć poruszonych.
pojawia się znowu cisza na morzu.
piętno dla gnoja



Następnym razem, zanim wybierzesz się na
bezkrwawe safari, zaopatrzony w "Smienę",
zapoznaj się bliżej z przedmiotem "focenia".
Dobrze byłoby też, gdybyś nie podchodził
zbyt blisko do napomkniętego żuczka
gnojniczka bez ochraniaczy na twarzy.
Zwierzątko gotowe wyzionąć ducha z
przerażenia, co bez dwóch zdań wywoła
kolejne poruszenie w kwiatostanie.


  Wiatr co atakuje znienacka

Patrzę za okno: słońce świeci, spokój, na niebie ani chmurki. No to biorę
aparat i idę sobie focić. I już już mam zrobić fajne makro jakiegoś robala
na kwiatku, ale oczywiście dokładnie w tym momencie zaczyna powiewać i
machać wspomnianym kwiatkiem na wszystkie strony. 9/10 zdjęć poruszonych.
Jak daję robalowi spokój pojawia się znowu cisza na morzu. I tak za każdym
razem. Grrrr. Piętno dla gnoja.



To się nazywa "komin". To znaczy konkretnie ten wiatr co zaczyna wiać, to
właśnie z powodu tego że "poszedł komin". Powietrze się nagrzewa od ziemi w
jednym miejscu i robi się taki "bąbel" cieplejszego powietrza. Jak ten
bąbel jest już duży, to odrywa się (zupełnie tak samo jak bąbel we wrzącej
wodzie) i unosi do góry. Na jego miejsce napływa nowe powietrze co właśnie
powoduje ten podmuch.

Charakterystyczną sprawą jest dosyć stała częstotliwość odrywania się
komina, to znaczy że wystarczy zmierzyć czas pomiędzy podmuchami, i już
wiesz kiedy znowu powieje.

Oczwiście mogą być w pobliżu dwa kominy o różnym okresie, to trochę
komplikuje pomiar.  :)


  Urlop wazelinuje

A jak ty spedzasz urlopy? :



Różnie. Jeśli w trakcie urlopu plażę mam w zasięgu, to zwykle
jakieśtam jedno-dwa przedpołudnia poświęcam na plażowanie, ot
choćby, żeby sobie w morzu popływać, ale generalnie zwiedzam
szeroko rozumiane okolice. Poleżeć bykiem i poopalać się to ja
sobie mogę na balkonie - taniej wyjdzie.
Natomiast nieodmiennie bawią mnie ludzie, którzy snują opowieść,
jak to byli na urlopie np. W GRECJI!!! po czym wyciągają plik
zdjęć, na których widać pierdylion ujęć bohaterów na tle hotelu,
hotelowego basenu, jeszcze kilka z nadmorskiej plaży "ale tam nie
chodziliśmy, bo za leżak trzeba było płacić, a w hotelu gratis i
woda czystsza", a na pytanie, czy coś jeszcze widzieli, po chwili
zastanowienia odpowiadają, że tak, hotel jakieś wycieczki
organizował, no byli na jednej nawet, jakieś ruiny widzieli, nic
ciekawego.

J.


  zeglarz
Witam

 1980 - John Lennon jedzie sam do Cape Town, South Africa, na wakacje
dla wzmocnienia swej samodzielnosci (independence - niezaleznosci) i
pewnosci siebie (self-confidence).

No coz ...jego stan psychiczny byl taki ...jaki byl i ...juz. Szerzej
o tym rozpisuje sie May Pang - smutna lektura. Jest wiec
prawdopodobne, ze pojechal tam na jakas terapie. Wlasciwie to -
paradoksalnie - odetchnalem z ulga, bo doszukiwalem sie drugiego dna:
byly plotki, ze Yoko chciala sie rozwiesc i juz rozmawiala z
adwokatami, ze miala kochanka i specjalnie wysylala Johna w rozne
dziwne miejsca, zeby miec wiecj luzu na szalanstwa. Okazuje sie
jednak, ze odbwala sie jakas terapia ...

Poza tym - czy to ten sam Lennon, ktory walczy o pokoj i sprzeciwia
sie rasizmowi ? Czy to wlasnie on jedzie do RPA ? Nie bylo innego
miejsca w obszernym badz co badz kosmosie ? Hm... moze mi ktos wyjasni
jak to wlasciwie jest ?

Co on tam wlasciwie robil ?
Ojciec Johna byl marynarzem. Johna tez chyba ciagnelo do morza,  byl
przeciez  zafascynowany Thorem Heyerdahl'em i tez marzyl o rejsie na
glebokich wodach. W maju 1980 Fred Seaman zalatwial nawet Johnowi
kupno lodzi i dawal lekcje zeglowania (jest o tym wspomnieniowa
ksiazka).

May Pang wspomina, ze John dzwonil do niej z Cape Town. Pytany co tam
robi mowil tylko, ze byl tu juz kiedys i to miejsce bardzo mu sie
podoba. Wzial ktoregos dnia kartke przyslana mu przez jakiegos fana,
przeadresowal i wyslal do May Pang. Zdjecie tej kartki i nne szczegoly
byly na stronie May: www.maypang.com.

Dodam, ze krotko przed Afryka John zeglowal po bermudach. Trafili na
sztorm. John sam stal przy sterze. Przezyli. To sie dopiero nazywa
wzmacnianie samodzielnosci prawda ?

Znaliscie Johna od tej strony ? Jako zeglarza ?  Ja tez nie ...ale
podoba mi sie to. Sam jestem sternikiem jachtowym, sporo plywam po
Mazurach a nie tak dawno temu scigalem sie jeszcze w regatach na
Cadetach, OK i Finie.

joryk

P.S. ...a najlepszym bitlesem i tak jest.... ten, no ....jak mu tam...


  urozmaicenie - sugestie

                Witam Wszystkich !
    Mam pewien problem (jeden z wielu ale...) . Jestem związany z pewną
dziewczyną. Jest wyjątkowa :))). Od pewnego czasu (takie mam wrażenie)
robi
się nudno. Wiecie nie da się ciągle chodzić do kina do pizzerii etc. Mile
widziane są jakieś sugestie. Wiem , że jest zima (martwy sezon) ale chyba
da
się coś wykombinować ? Może macie "stare , wypróbowane" sposoby a może coś
bardziej oryginalnego ?
    Nie chce żeby zrobiło się nudnie i nieciekawie bo to oznaczało by
tylko
jedno - koniec :(((

Pozdrv , DaRo



Ja bardzo przepraszam, ze sie wtrace, jestem tu od bardzo niedawna(ok pol
godz:)) )i nie wiem czy pisales cos wczesniej czy nie:)
W kazdym razie- nie trzeba chodzic ciagle do kina albo do pizzeri. Zabierz
ja na secer, ulepcie balwana, porzucaj ja sniezkami.Glupie?Nie, ty tylko
wywola smiech, a smiech jest zbawienny:)
zabiez ja na lyzwy, gdzie mieszkasz?jesli nad morzem(tak jak ja)to idzcie na
spacer po plazy
zrobcie sobie glupie zdjecia i sie z nich smiejcie
wsidzcie o tramwaju i objedzice cala trase dwa razy
itd itd:))
Jesli odwiedzacie sie w domu, to poukladajcie puzzle, ugotujcie cos
wspolnie, pobijcie sie poduszkami, zrob jej masaz, poczytajcie razem
ksiazki, polezcie przytuleni na lozku.. to tez jest fantastyczne..



mozliwosci jest bardzo duzo, zalezy tylko od osoby, upodoban, charakteru i
pory miesiaca:)) bo czasem to co dzis nudzi i wkurza jutro moze rozsmieszyc
do lez:))

Zima wcale nie musi byc martwym sezonem. Wystarczy troche wyobrazni. ile
macie lat?Moze zapros ja nie do kina ale do teatru?zrobcie cos co obojgu wam
sprawi przyjemnosc i odpedzi zimowa nude:))


  NZ - Australia

Mnie na przyklad na samym poczatku zaskoczylo to, ze w okolicach Auckland nie
ma hoteli i restauracji nad morzem.



Mnie to nie zaskakuje. Wystarczy Peter spojrzec na zdjecia zrobione
przez Ciebie na plażach aby od razu przekonać sie dlaczego nie ma
budek z ryba i piwem. Ja na przyklad bym nie postawil takiej budki bo
z 6 klientow na dzien bym sie nie utrzymal. To czysta ekonomia.
Naprawde nie ma sie czemu dziwic....

To jest chore. Rozumiem taka sytuacja w kraju, ktory ma niewiele pieknych
miejsc i chce je utrzymac w takim pierwotnym stanie.



Tak jak wczesniej, czyste ekonomiczne przeslanki kieruja ludzmi aby
wlasnie w takich zatloczonych miejscach robic biznes. Musisz miec
obrót aby zarabiac, chyba ze sprzedajesz dobra luksusowe ale chyba nie
bedziemy dyskutowac czy ryba z frytami i winem jest dobrem luksusowym.

To jest piekne, ale jezeli wszyscy beda tak mowili, ze nie chca rozwoju
gospodarczego swojej okolicy, bo tu jest tak pieknie i nie wolno tego
zmieniac, to roznica dochodow po obu stronach Tasmana bedzie wciaz rosla.



Prosze na to spojrzec z innej perspektywy. Dlaczego NZ jest tak
chetnie odwiedzana przez turystów ze swiata ? Mysle ze nie przyciagaja
ich tam budki z ryba i zapach smazonych frytek tylko wlasnie swiety
spokoj, puste przestrzenie, wspaniala niezniszczona przyroda.

Podsumowujac wydaje mi sie ze dopoki w NZ bedzie zylo okolo 4 mln
ludzi to puste plaze bez budek z frytami beda oznaka normalnie
funkcjonujacej gospodarki. Pojawienie sie budek na pustej plazy
potraktuje jako interwencje państwa np. poprzez doplacanie z podatkow
obywateli do kazdej sprzedanej ryby na plazy ktora dziennie odwiedza
10 osob.


  Żabka
Bajka o żabce

Za siedmioma górami, za siedmioma lasami, za siedmioma morzami, za siedmioma
jeziorami, za siedmioma... może już nie przesadzajmy... żyła piękna
księżniczka. Pewnego razu, o poranku wyszła przed dom, popatrzyła w lewo,
popatrzyła w prawo, popatrzyła za siebie, popatrzyła przed siebie (ale ona
się wierci:) i rzekła:
- jak ja mam kurwa wszędzie daleko...
Zaraz, to nie ta bajka... dobrze, już mam właściwą, więc zacznę jeszcze raz:

Pewnego razu szedł sobie chłopak przez las. Idzie, idzie, idzie, idzie (nie
wiem, jak daleko ma jeszcze...) No dobra... W końcu słyszy jakiś głos
dobiegający z ziemi:
- Hej! Człowieku!
Schylił się, myśląc, że to jakiś krasnoludek, tudzież inny elf, szuka, szuka
a tu ŻABA. Pyta się jej:
- A coś Ty za jedna?
Żaba mu odpowiedziała:
- Jestem zaklętą księżniczką. Jeżeli chcesz, to możesz mnie odczarować.
Wystarczy, że mnie pocałujesz.
A on nic nie odrzekł, tylko uśmiechnął się, podniósł żabkę i schował do
kieszeni w koszuli. Żabce języka w gębie zabrakło (umrze biedactwo z głodu,
bo nie będzie miała czym much łapać:) Po chwili ochłonęła i kusi z kieszeni
biednego chłopca:
- Odczaruj mnie, proszę. Jeżeli to uczynisz to... to... to będziesz mógł
przez tydzień robić ze mną co zechcesz! - szybko dokończyła obietnicę żabka.
Chłopak ponownie nic nie odrzekł. Wyjął tylko żabkę z kieszeni, uśmiechnął
się, schował do kieszeni i poszedł dalej. Żabka już nieco przyzwyczajona, po
pierwszym szoku, ochłonęła trochę szybciej. Po chwili znów odzywa się do
niego w te słowa:
- Odczaruj mnie, proszę. Jeżeli to uczynisz to będziesz mógł przez miesiąc
robić ze mną co zechcesz! - widać zdesperowana była biedaczka...
A biedne, kuszone chłopię nic... Wyjął tylko żabkę z kieszeni, uśmiechnął
się, schował do kieszeni i poszedł dalej. Żabka na to wzięła się na odwagę
(była wszak bardzo przyzwoitą i dobrze wychowaną księżniczką) i powiedziała:
- Odczaruj mnie, proszę. Jeżeli to uczynisz, to będziesz mógł przez rok
robić ze mną, co zechcesz!

A chłopiec tylko wyjął żabkę z kieszeni, uśmiechnął się, schował do kieszeni
i poszedł dalej. Żabka już całkiem zrozpaczona, straciła nadzieję na zdjęcie
klątwy rozpłakała się i pyta się go:
- Powiedz mi, czemu ty taki dziwny jesteś? Mógłbyś przez rok robić ze mną co
zechcesz, a ty nic...
Na co wreszcie zareagował. Wyjął żabkę i odpowiedział jej:
- Widzisz żabko... ja jestem informatykiem. Na co mi dziewczyna? A taka
gadająca żabka, to bardzo fajna rzecz... :-)


  Zrzut z kamery - combopost.

archiwum i google, a nie krytykowac grupowiczow, ze nie odpowiadaja.
Jest tak wiele stron o tym - rowniez po polsku - wystarczy chciec je
znalezc.
( podpowiedz: poszukaj linkow w stopkach postow  zambariegi i  Zbiga
Kurzawy
w archiwum grupy)

Pozdrawiam

Janusz B.



Witam!
Na wstepie chcialem podziekowac za rzeczowa odpowiedz, gdyz juz teraz wiem
na czym stoje.
Niestety coraz mniej rzeczowych postow na listach - tym bardziej ten jest
wartosciowy (w archiwum bylo wiecej rozgoryczonych postow)!
Fotografia (od paru lat) i obrobka zdjec ( 1,5 roku) zajmuje sie juz troche
(zdjecia robie na slajdach i je skanuje na ls-40) - ale w wideo stawiam
pierwsze kroki (kupilem kamerke bo spodziewam sie pierwszegoo potomka ;-), a
zdjecia wszystkiego nie oddaja  ).
Pogooglowalem juz troche (a do nowicjuszy w sferze netu nie nalerze - czytam
i pisuje na parenascie list pod roznymi nickami ), jednakze nie znalazlem
odpowiedzi na pytanie - czego efektem byl niniejszy post, byc morze
trywialny dla obeznanych z tematem, ale dla poczatkujacego istotny.
Potwierdzajac moje przypuszczenia budujesz archiwum dla nastepnych
pytajacych - za co Ci chwala.
Pamietam jeszcze czasy, kiedy pl.misc.telefonia.gsm bylo normalna lista ;-)
i prawie kazdy post ( z wyjatkiem pytania standardu tzn. po raz 20-y
powtorzonego) otrzymywal odpowiedz.
Co zas do stronek to bardzo je pragne znalesc, tylko byc moze figuruja one
pod innymi haslami niz szuakane przeze mnie. Na pl.rec.foto jak jakis
nowicjusz zadaje oczywiste pytanie po raz n-ty   -  to dostaje garsc linkow.
Czesalem archiwum ale tutaj sa naprawde tylko zawansowane technicznie
porady - albo zadne.
Bardzo specyficzna (byc moze elitarna) lista.

Serdecznie pozdrawiam
michal


  jeszcze analog a cyfra...
Witam .Jeszcze tu nie zabierałem głosu , ale od dawna Was czytam .
Chciałbym wrócić do wałkowanego od kilku dni tematu w 2 postach :
Na codzień , a raczej na różnego rodzaju wycieczkach i imprezach
używam już od dobrych piętnastu lat Sony CCD TR 750E .Film
zgrywam do PC kabelkiem S-video i montuje  w VideoStudio 11Plus
W sierpniu ub roku byłem w Egipcie - gdzie zaprzyjaźniłem się z rodziną
używającą kamerę Sony DCR DVD406. Niedawno spotkaliśmy się i
oglądaliśmy swoje filmy . Obydwoje stwierdziliśmy , że mój film
z kamery analogowej jest lepszy . Nasycenie kolorów , jasność zdjęć
robionych o zmroku , prawdziwość kolorów była na mojej kamerze
zdecydowanie lepsza . Dodam , że najszęściej używam automatyki ,
nie bawię się w ręczne ustawianie balansu bieli itp .Mam czarno biały
wizjer i zawsze założony filtr UV , a gdy na niebie są ładne chmurki ,
albo filmuję szybe to dodatkowo zakładam filtr polaryzacyjny i na ile
to możliwe staram się poprawić kontrast obracając filtrem .
i pytanie :
jeżeli wykluczyć , że jestem kolejnym trolem - to czym można wytłumaczyć
fakt , że mój film z kamery analogowej ma lepsze kolory / niebo niebieskie
morze też , ściany budynków pastelowe / zaś film z kamery cyfrowej miał
kolor nieba szaro-bury morze było właściwie też niebieskie , ale jakoś
inaczej
zaś budynek u mnie pomarańczowy a na cyfrowej był brudno szary .
i jeszcze taki przykład : w Jerozolimie z Góry Oliwnej filmowaliśmy kopułę
meczetu . U mnie wyszła jak ciemne złoto czyli naturalnie , a w tamtej
kamerze
kopuła była brązowo-zielona .
Dla wyjaśnienia przyszedłem z płytką DVD po montażu .Znajomy miał swoją
płytę wyjętą prosto z kamery niemontowaną , nie kopiowaną , Obydwie
oglądane na jednym odtwarzaczu i telewizorze .
Zbyszek
przepraszam , że takie długie , tak jakoś wyszło...

  można już kupić ziemie

| witam ponownie,
| byłem ostatnio nad morzem czarnym i załatwiałem pare spraw związanych z
| kupnem domku przez kolege (ja już mam) i okazuje sie , że cudzoziemiec
może
| już kupić kawałek ziemi na własność co do niedawna było niemożliwe.
| przepisy sie zmieniły i jest to duży plus dla chcących mieć nieruchomość
na
| wsch.

Nie mam przepisow ale mnie poinformowano, ze ziemie cudzoziemiec moze
owszem
kupic ale tylko w granicach administracyjnych miasta. Na wsi wylacznie
dzierzawa na 25 lat ew. 50 lat. Czy ktos ma tekst odpowiedniego ukazu?

Pozdrawiam

Grzegorz Raciborski

PS. Na Fialencie (ladny klifowy brzeg kolo Sewastopola), 300 m od brzegu,
400 m2 ladnej, ogrodzonej dzialki z elektrycznoscia i woda pod plotem,
sosenki i orzechy wloskie (czyli ichnie greckie), malo kamieni za....200
USD. Taka sama, sasiednia dzialka z murowanym z cegly ladnym domkiem w
stanie surowym za... 700 USD. Trzeba sie spieszyc, bo juz Rosjanie
nacieraja.

powiedzmy że cena kształtuje sie tak 1metr kwadratowy = 1 dolar- ale cóż

to za działka 400 metrów.bez urazy ale to bez sensu, zobaczcie moje zdjecia
na www.waldenoc.prv.pl
i sami sie przekonacie, że działka musi mieć jakieś 2500metrów aby to jakoś
wyglądało. owszem można kupić działke małą i malutki domek  ale po co ? na
tamtejsze warunki to ogromna ciasnota, zresztą każdy kto tam był wie że 10
km tam to nie to samo co u nas-inna jakby odległość, inna perspektywa, hmm
...nie umiem tego wytłumaczyć ale może wiecie o co chodzi
szkoda, że nie wziałem odpowiedniego przepisu ale bede jeszcze w listopadzie
to przywioze ksero-ja widziałem to na własne oczy u natariusza i naczelnika
prywatyzacji ziemi sielskiekiej rady. znam troche ludzi tam na stanowiskach
i moge im zaufać że mówią prawde. bardzo sie cieszą że Polacy kupują
u nich Domki ( jak dotychczas jest nas trzech którzy kupili) , bo nas lubią
i dajemy chociaż troche komuś zarobić diengi. :)
pozdrawim
waldemar


  Wyjazd Odessa

Witam



Cześć!

Pod namową dziewczyny postanowiliśmy jechać do Odessy w wakacje. O samym
wyjeździe nie wiem nic :)



Odessę sobie podaruj - nic tam nie ma ciekawego. Jedź prosto na Krym. Tam na
zwiedzanie spokojnie przeznacz dwa tygodnie.

Wiem że można jechać pociagiem z Przemyśla do Odessy - koszt jakieś 240zł
(sic!).



Ja jechałem pociągiem z Krakowa do Odessy. 24h, ~250zł. Nie warto - ukraińskie
pociągi są znacznie tańsze, więc gdybym miał jechać jeszcze raz (a chętnie bym
to zrobił) to pojechałbym polskim pociągiem tylko do Przemyśla, a stamtąd już
podróżowałbym ukraińskimi środkami transportu. Myślę, że wtedy bym
zaoszczędził 300-400zł.

Ale moje pytania... Nocleg.. wiem ze sa babuszki... ale wolalbym
jakies sprawdzone miejsce niezbyt drogie. Jadą 2 pary wiec fajnie by bylo
gdybysmy mieszkli blisko siebie, albo wynajeli jakies mieszkanie ale jakie
sa koszty czy ktos ma moze zalatwic mieszkanko w odessie ?? Z rosyjskim nie
bedzie problemow ale caly wyjazd mnie chwilami przeraza ;))



Ja byłem rok temu na przełomie sierpnia i września w Odessie kilka dni oraz
ponad tydzień na Krymie. W każdym mieście na każdym dworcu kolejowym czy
autobusowym zaczepiali nas ludzie oferując noclegi w bardzo atrakcyjnych
cenach i takich sobie warunkach. Nie ma z tym żadnego problemu. Spokojnie
możecie jechać w tzw. ciemno.

Jak wyglada plaza w Odessie ??



Cóż - kamienista - jak prawie każda nad Morzem Czarnym :-)
Choć po drugiej stronie miasta jest jedna piaszczysta.

Wogole jakie sa tam ceny, ile pieniedzy powinnismy wziasc na 2 tygodnie
(moze dluzej)



Ja wziąłem 100 dolarów i 50 euro na dwa tygodnie. Wystarczyło spokojnie.

Polecam zdjęcia z mojej wycieczki wraz z komentarzami dot. podróży oraz cen:
http://members.lycos.co.uk/mj78/zdjecia/2003/ukraina/


  jaki algorytm?

| Jakby użytkownika interesował tak naprawdę jeden zestaw preferencji,
| to by sobie pooznaczał jakieś checkboksy z warunkami, a tu wyraźnie
| chodzi o coś innego - chce miec na przykład obrazki z czarnymi
| samochodami i białymi kobietami - ty mu pokażesz obrazki z białymi lub
| czarnymi samochodami lub kobietami.

Według mnie cechą nie będzie kolor, ale tagi przypisywane przez autora
zdjęć lub moderatora, czyli głównie rzeczowniki, a nie przymiotniki.
Odpowiada to przykładowi OP (drzewa, zwięrzęta, morze, statek), czyli
problem jest z tych prostych.



Nie.

"lubi on ogladac zdjecia z drzewami i zwierzetami ([1 1 0 0 ...]) ale tez lubi
zobaczyc statek na morzu. ([0 0 1 1 ...])."

To są dwa _wykluczające się_ zestawy preferencji. To że ktoś lubi zobaczyć
statek na morzy lub drzewa i zwierzęta nie znaczy, że lubi zobaczyć zwierzę na
statku. Jeżeli użytkownika będzie interesować operacja OR z kilku zestawów
preferencji, to po prostu doda sobie taki zestaw samodzielnie.

Kolor może być jak najbardziej jedną z cech. Np. "zdjęcie ma odcień zielony". I
ktos może lubić zielone pejzaże i czarno - białe portrety, ale czarno - białe
pejzaże go nie zainteresują. 0 w wektorze preferencji wcale nie jest słabsze od 1.

Checkboxy z warunkami to odpowiednik automatycznie wybranego wektora
preferencji użytkownika. Automatycznie wybrany wektor ma tę zaletę, że
nie angażuje w proces użytkownika :)



To co proponujesz sprowadza się tak naprawdę do jednego wektora preferencji, a
tu uzytkownik może podać wiele. I powinno się sprawdzać każdy z wektorów z
osobna, a potem wziąć minimalną znalezioną odległość.


  jaki algorytm?
It happens that Mateusz Ludwin formulated :

To są dwa _wykluczające się_ zestawy preferencji. To że ktoś lubi zobaczyć
statek na morzy lub drzewa i zwierzęta nie znaczy, że lubi zobaczyć zwierzę
na statku.



Ale właśnie o tym pisałem odnośnie korelacji obrazków.
Szansa występowania zwierzęcia na statku jest mała, ponieważ cechy
występujące na obrazkach są zwykle silnie skorelowane.

Jeżeli użytkownika będzie interesować operacja OR z kilku zestawów
preferencji, to po prostu doda sobie taki zestaw samodzielnie.



Według mnie właśnie ten proces autor wątku chce zautomatyzować.

Kolor może być jak najbardziej jedną z cech. Np. "zdjęcie ma odcień zielony".
I ktos może lubić zielone pejzaże i czarno - białe portrety, ale czarno -
białe pejzaże go nie zainteresują. 0 w wektorze preferencji wcale nie jest
słabsze od 1.



Tu już by się musiał wypowiedzieć autor wątku, czego potrzebuje.
Jeżeli algorytm ma działać w ramach niewielkiej usługi bazodanowej, to
zaproponowane rozwiązanie będzie działać nawet dla dużej liczby
użytkowników i obrazków, choć nie w sposób optymalny.
Jeżeli wymagania biznesowe są większe i odpowiadają dostępnym środkom,
to dla każdego użytkownika można przeprowadzać pełną analizę asocjacji
jego preferencji, ale jest to problem zupełnie innej klasy...
Z wypowiedzi autora wątku wywnioskowałem zapotrzebowanie na coś
prostego.

To co proponujesz sprowadza się tak naprawdę do jednego wektora preferencji,
a tu uzytkownik może podać wiele. I powinno się sprawdzać każdy z wektorów z
osobna, a potem wziąć minimalną znalezioną odległość.



To też dobry pomysł - można oceniać X ostatnio oglądanych obrazków i
szukać im podobnych. Uwzględni to zmianę preferencji użytkownika w
czasie.

pozdrawiam,
Jakub


  jaki algorytm?

Witam,

Zastanawiam sie nad takim problemem: mamy zbior powiedzmy 20 cech ktorymi
mozemy opisac jakis przedmiot np. jesli mamy obrazki to jego cechami moga
byc 'widac drzewa'(1), 'widac zwierzeta'(2), 'widac morze'(3), 'widac
statek'(4) itd. Mamy wiec taka 20-wymiarowa przestrzen cech i kazdy
obrazek mozemy opisac 20-sto wymiarowym wektorem. Dla ulatwienia
powiedzmy, ze obrazek moze albo miec ceche (1) albo jej nie miec (0).

Mamy tez uzytkownika i mozemy stwierdzic, ze lubi on ogladac zdjecia z
drzewami i zwierzetami ([1 1 0 0 ...]) ale tez lubi zobaczyc statek na
morzu. ([0 0 1 1 ...]).

I teraz problem: w jaki sposob teraz znalezc w duzym zbiorze zdjecia,
ktore prawdopodobnie spodobaja sie uzytkownikowi?

Pierwsze co przychodzi na mysl to policzenie 'wektora preferencji
uzytkownika' (np. srednia arytmetyczna z ogladanych przez niego obrazkow)
i znalezienie najblizszych mu wektorow w przestrzeni cech. Ale to raczej
nie bedzie dzialac dobrze bo taki 'wektor preferencji' powie nam tyle, ze
'uzytkownik troche lubi ogladac zdjecia z drzewami, zwierzetami, morzem i
statkiem [0.5 0.5 0.5 0.5...]'. Prawdopodobnie nalezaloby jakos zachowac
nie tylko informacje co user lubi ale tez w jakich polaczeniach.

Macie jakies pomysly? W rozwiazaniu zalezy mi bardziej na predkosci niz na
dokladnosci ze wzgledu na bardzo duzy zbior zdjec.

Pewnie sa jakies algorytmy do tego, ale najwyrazniej nie potrafie zadac
odpowiedniego pytania guglowi.



Zainteresuj się metodatmi UTA i ELECTRE 1S. Robiłem dokładnie to co Ty
próbujesz zrobić na zajęciach.
linki:
http://www.cs.put.poznan.pl/iszczech/students.html - tu masz materiały na
zajęcia
http://sciaga.nauka.pl/index.php/id=index/dept=54/cath=221/sc_id=1306... -
tu masz coś podobnego do raportu z tych zajęc jaki też musiałem zrobić.

Nie jest to kompletne rozwiązanie Twojego problemu, ale moze pomoże. Zawsze
możesz z Panią Izą pomailować - bordzo miła kobita :)

Pozdrawiam.

M.


  nowy pomysł - hotel dla miłośników maków

 Witam wszystkich serdecznie,

Chcialbym zrobić nietypową ankietę a raczej zebrać wasze opinie i pomysły.

Mój teść kończy budowę hotelu w Rowach nad samym morzem no i zastanowia się
nad pomysłem na tego typu obiekt.

Zaczałem się zastanawiać czy nie jest dobrym pomysłem stworzenie "hotelu
makolubnego" gdzie miłośnicy tych maszyn czuliby się jak u siebie w domu.
Chodzi mi o:
1.) odpowiednią aranżację wnętrza z motywami macowymi i gadżetami - vide
zdjęcie przykładu:

http://img.engadget.com/common/images/4610506627326927.JPG

2.) oczywiście pokoje osieciowane, restauracja i teren wokół hotelu i basenu
w zasięgu sieci WiFi (serwer maczkowy)
3.) możliwość wybożyczenia ibooka.
4.) przy recepcji dostęp do internetu na imacu.
5.) w programie hotelowym (szczególnie po sezonie lub niskim sezonie)
prelekcje i prezentacje o makach ,OSX i programach makowych.

Moje pytania do was:
1. Czy bylibyście zainteresowani wypoczywaniem w takim hotelu, i czy wogóle
makowcy lubią polskie morze ( a może i Rowy)
2. Jak wam się podoba powyższa idea i czy mielibyście jakieś szczególne
sugestie co do waszych oczekiwań.
3. Czy na przykład niektórzy z was byliby zainteresowani powiedzmy darmowym
tygodniowym wypoczynkiem, w zamian za prelekcje na temat którego jesteście
specjalistami , OSX, skrypty, skład, grafika - photoshop i inne?

pozdrawiam serdecznie i czekam na szczere opinie (może pomysł jest do bani)

Roger



a czy fidelio front office pracuje na macach, bo 6ka dosowa a 7ka juz
windowsowa, ale nie wiem moze sie nie znam i sa inne kombajny do obslugi
hoteli


  nowy pomysł - hotel dla miłośników maków
Dziękuję wszystkim za ciekawe wypowiedzi na powyższy temat.
Podsumowując tą dyskusję doszedłem do wniosku, że nie jest to fajny pomysł
na nadmorski kurortowy hotel.
Można się zastanawiać nad taką formą hotelu w dużym mieście, a już na 100%
jestem przekonany że jest to genialny pomysł
na wystruj PUBu w dużym mieście np. w Warszawie gdzie na pewno skupisko
maczków jest największe w Polsce.

pozdrawiam,

Roger

Witam wszystkich serdecznie,

Chcialbym zrobić nietypową ankietę a raczej zebrać wasze opinie i pomysły.

Mój teść kończy budowę hotelu w Rowach nad samym morzem no i zastanowia
się
nad pomysłem na tego typu obiekt.

Zaczałem się zastanawiać czy nie jest dobrym pomysłem stworzenie "hotelu
makolubnego" gdzie miłośnicy tych maszyn czuliby się jak u siebie w domu.
Chodzi mi o:
1.) odpowiednią aranżację wnętrza z motywami macowymi i gadżetami - vide
zdjęcie przykładu:

http://img.engadget.com/common/images/4610506627326927.JPG

2.) oczywiście pokoje osieciowane, restauracja i teren wokół hotelu i
basenu
w zasięgu sieci WiFi (serwer maczkowy)
3.) możliwość wybożyczenia ibooka.
4.) przy recepcji dostęp do internetu na imacu.
5.) w programie hotelowym (szczególnie po sezonie lub niskim sezonie)
prelekcje i prezentacje o makach ,OSX i programach makowych.

Moje pytania do was:
1. Czy bylibyście zainteresowani wypoczywaniem w takim hotelu, i czy
wogóle
makowcy lubią polskie morze ( a może i Rowy)
2. Jak wam się podoba powyższa idea i czy mielibyście jakieś szczególne
sugestie co do waszych oczekiwań.
3. Czy na przykład niektórzy z was byliby zainteresowani powiedzmy
darmowym
tygodniowym wypoczynkiem, w zamian za prelekcje na temat którego jesteście
specjalistami , OSX, skrypty, skład, grafika - photoshop i inne?

pozdrawiam serdecznie i czekam na szczere opinie (może pomysł jest do
bani)

Roger




  'rara avis'
"Halinab-sympatico"

| Nie wiedziałem, że woził tę książkę ze sobą!!! Bardzo mile mnie to
| zaskoczyło :-)
Głowy nie dam ze to ta książeczka ale prawie pewna jestem.
Tylko, ze w tej książeczce , co ja czytałam, we wstępie,
była zawarta ta informacja. Sprawdz, czy w Twojej nie ma.



Roso wszystko jest uzależnione od wydania.

W moim wydaniu przedmowe pisał ks.Jan Twardowski, który bardzo pięknie się
wyraża o "Naśladowaniu...",
a przełożyła poetka, eseistka i tłumaczka pani Anna Kamieńska!!!

Anna Kamieńska ma na koncie niezliczoną ilość zbiorów wierszy i opoawiadań.

A to jeden z jej wierszy...

"Skąd przychodzą umarli do snów ludzi?"

Skąd przychodzą umarli do snów ludzi?
Rozsuwają ściany czasu,
Zjawiają się prawdziwi i czuli.
Pytają się z ogromnym zdumieniem:
Nie boicie się nas?

Gdzie przebywają wówczas, gdy nikt ich nie wspomina?
Gdy twarze ich zaczynają blaknąć
I myśl nasza nie tak łatwo przywołuje
Postać ich schyloną?
Którędy wiedzie droga umarłych do snów ludzi?
Z grobów znowu wyciągają ku nam ich ręce
Rzeczywiste i żywe.
Pragną naszych objęć i uścisków,
Jakby w nich ożywali na nowo.
I poprzez oczy nasze omglone snem
Szukają gwiazdy -
Tej jednej, która była gwiazdą ich życia.

Ostygło powietrze po ich oddechu,
Odebrzmiała fala głosu,
Ciało oddaje się ziemi solą, żelazem i wapnem.
Lecz żyją dłużej pod sennymi powiekami bliskich.
Stąd sięgają znowu do spraw życia,
Do drzwi, które tylekroć mijali,

Do stołów znaczonych odciskami ich dłoni,
Do strzępów mowy, do obrazów,
Które osadzają się w pamięci ludzkiej długo,
Jak muł skalny w głębokim dnie oceanu.

Prośba Boże przywróć rzeczom blask utracony
oblecz morze w jego zwykłą wspaniałość
a lasy ubierz znowu w barwy rozmaite
zdejm z oczu popiół
oczyść język z piołunu
spuść czysty deszcz by zmieszał się ze łzami
nasi umarli niechaj śpią w zieleni
niech żal uparty nie wstrzymuje czasu
a żywym niechaj rosną serca od miłości

Widzę, ze dusze mamy spokrewnione;-)
Rosa



Cieszę się
serdeczne
seth


  greczynka

stara
greczynka
zamyka
swoja samotnosc
na klucz
pare razy dziennie
rozmawia z mezem
i jego bratem
ich zdjecia
( jakos tak zawsze byli razem)
rozstawione sa po pokojach
patrza  na nia
a ona odpowiada
ile wzial hydraulik
za cieknacy kran
a ile teraz kosztuje oliwa
na ile dzisiaj wycenili
kilogram tunczyka
i ze w szkole ich wnukom
jakos sie wiedzie

po poludniu naboznie



Stare kobiety w czarnych spodnicach, czarnych swetrach, welnianych mimo upalu,
czarnych chustach nasunietych gleboko na czolo. Jedyna jasna plama bywa
kuchenny fartuch, zakladany z rana i nie zdejmowany przez caly dzien. Spod
chust wymykaja się kosmyki siwych, gladko zaczesanych wlosow rozcietych rownym
przedzialkiem, twarze ogorzale tysiacami upalnych dni, pozbawione usmiechu,
ciemne oczy zywo sledza obce postaci. Spaceruja wolnym kolyszacym się krokiem z
rekami zalozonymi za siebie. Zatrzymuja się pod drzewami, zrywaja listek i
rozcieraja go w palcach. Odwracaja glwy i patrza dlugo za znikajacymi w oddali
pojazdami.
Trzy takie siedza pod kamienna sciana domu Dimitrisa, czern ich spodnic i chust
zrudziala od slonca, sekate jak pnie oliwnych drzew dlonie skladaja na podolku.
Pod swetrami rysuja się starcze obwisle piersi nie przytrzymane bielizna. Na
nogach maja cieple ponczochy i powykrecane trzewiki. Milczac przygladaja się
uwaznie gosciom, co zajechali blyszczacym samochodem. M. na moja prosbe staje
nieopodal, a ja udajac, ze wlasnie ja chce sfotografowac, celuje obiektyw
aparatu  w kierunku siedzacych kobiet. Jest pora sjesty. Zimowe slonce oswietla
uliczke Neochorio, kamienne domy rzucaja dlugie cienie. Kobiety szepcza cos do
siebie, zapewne komentujac pojawienie się obcych. Jestesmy intruzami. Ledwo
odpowiadaja skinieniem glow na moje 'gyassas' i pochylajac ku sobie glowy
wymieniaja uwagi. Zbliza się czwarta kobieta. Jest rownie stara jak pozostale,
ale ubrana w spodnie, czerwony, zapinany pod szyje sweter i nie ma na glowie
chustki. Siwe, krotko przyciete wlosy okalaja pomarszczona twarz. Przysiada na
chwile kolo tamtych trzech, ale one nie zwracaja na nia uwagi. Kiedy  oddalam
się w strone cmentarza polozonego na zboczu gory, zrywa się z lawki i idzie za
mna. Obchodze wokolo maly cmentarzyk, patrze na zlote morze w oddali, cyprysy
szumia lekko, cos szelesci w zaroslach. Ponizej cmentarza spadaja tarasami ku
zatoce gaje oliwne. Pomiedzy drzewami leza porzucone plachty, samotne kije do
obtlukiwania galezi walaja się wśród trawy. Kobieta idzie za mna krok w krok.
Zagaduje do niej, ale nie odpowiada, sploszona ucieka w przeciwnym kierunku.

Po roku ogladam zrobione ukradkiem fotografie. Stare kobiety patrza na mnie
uwaznie.

Polonika