Kot w worku?

WItam wszystkich.
cos takiego znalazłem....
http://allegro.pl/show_item.php?item=39433021
co wy na to?



Kiedyś dawno temu, będąc jeszcze małym początkującym kapusiem, zgłosiłam
podobne aukcje do weryfikacji. Dziewczyna obiecywała sprzedaż
"niespodzianki" z kategorii rajstopy i pończochy (nie nie, drogie
świntuszki, aukcja opatrzona była adnotacją, że przedmiot jest nowy).
Wszystkie zostały zdjęte bodajże w ciągu godziny i jeszcze dostałam info,
że dziękują za zgłoszenie. Dodam, że ludzie licytowali do ok. 20-30 zł za
sztukę... A potem dziewczę zaczęło sprzedawać zwykłe rajstopy, jakie można
dostać za kilka złotych. Chyba nie trzeba tego komentować.

Wypada tylko westchnąć na wspomnienie dawnych dobrych czasów, gdy dział
weryfikacji nie tylko funkcjonował, ale i funkcjonował w miarę sprawnie ;-)


     

  [rybysferyczne] dobre zlego poczatki xD
Arti nie przesadzaj.


Przeczytałem swoją wypowiedź jeszcze raz i jeszcze 2 razy i nie widzę, gdzie miałbym przesadzać. Samą prawdę wg mnie napisałem...
rybysferyczne, cholerną sztuką i trudnością jest właśnie wybranie z gigabajtów plików tego, co warto pokazać. To trudne, wymaga samokrytki, ale to owocuje. Mi jest nawet trudno coś więcej o zdjęciach napisać, bo je niepotrzebnie tak pomieszałeś. No mi się gryzie dziewczyna w pończochach z czołgiem i już.
JAk to fajnie ktoś podsumował kolorwanki, to takie Briney Spears fotorafii, sam sobie odpowiedz, czy chcesz być Britney, czy nie. Zoomy, pstrykactwo itp.. wiesz to pewnie każdy przechodzi fascynację cyfrą, strzela kupe smiechowych kadrów, ale na szczęście większość ich nie pokazuje, bo nie ma czego. Ja w pierwszy dzień testowałem cyfrankę robiąc portrety lalce... ale to mam głęboko schowane... Chcesz nam pokazać swoje osiągnięcia, to się do nich przyłóż, zrób to porządnie, bo zdjęcie ze skopanym WB, i dziewczyną z czerwonymi nogami to trochę mało. Te zdjęcia (niektóe) kwalifikują się do prywatnego albumu, bo nie niosą nic więcej.

[ Dodano: 2008-11-12, 22:46 ]

  [Koteki] zebrałem się na odwagę...
Nogi p. profesor mają inny kolor przez pończochy. No nie zwróciłem na to uwagi przy foceniu - ale jak pisałem, to moje pierwsze kroki z tego typu tematyką.

66 - tu niestety też popełniłem błąd i tego kadru już nie poprawię.

Z dziewczynami nie jest trudno wcale - w moim wypadku wystarczyło jedną chętną znaleźć a ta załatwiła kolejne.

tych najnowszych, to az sie zawstydzilem ogladac... normalnie ulubiony fetysz Japonczykow...



Mam dziewczynę chętną do stricte fetyszowych zdjęć, ale tych już chyba na tym forum nie pokażę...

  Podwiązki
Dzięki dziewczyny , na większości zdjęć jakie oglądałam z podwiązkami, panna młoda albo nie miała nic na nogach, albo miała coś założonego bardzo wysoko, bo koronki od pończoch widać nie było, więc zaczęłam się zastanawiać.
No i właśnie w związku z tym że pończochy przecież w kolanach się nie kończą tym bardziej się zastanawiałam...

Ale dzięki wam już wiem Obawiam się jednak, że podwiązki widać zbytnio nie będzie, bo pończochy mają bardzo dekoracyjna koronkę...

Aha - Becia - zdecydowanie masz rację, on by sobie później to zdjęcie wkleił na pulpit, hihi.. ale ja jednak wolę się wyżej niż podwiązka nie posuwać...

     

  *PM 2009 cz. 5*
Jupi_jupi, śliczna sukienka (a po Twoim opisie to będzie ładniejsza od tej na zdjęciu)

Co do pończoch, to uwielbiam samonośne Czuję się w nich seksownie i kobieco i mam ochotę zawsze wtedy na Mam w domu jedną parę pończoch do pasa, pas też mam i powiem tyle: katastrofa. Nie cierpię ich. Nie cierpię też pasa hihi. Mojemu jakoś nie zależy szczególnie na pończochach i pasie, za to kupuje mi co chwilę inną bieliznę erotyczną Mamy już fajną kolekcję hihi
Natomiast i pończochy i rajstopy kupuję zawsze 2. Jest natomiast różnica w firmach, które je produkują. Nie pamiętam niestety, z której firmy silikon wżyna mi się w uda powodując brzydkie fałdki a z której mam ładnie dopasowane. Ostatnio kupowałam pończochy z Gabrielli i bardzo sobie chwalę je (jak zresztą kolorowe zimowe rajstopy z tej samej firmy)

A dziś, tak samo jak część z Was, mam zły dzień. Aż poryczałam się 2 razy. Widocznie coś w powietrzu jest nie tak. Ale jutro będzie lepiej, dziewczyny!!!! A to dla wszystkich na pocieszenie:

  PM 2009 cz. IX
Hej dziewczyny,
Ja rowniez nie mam czasu was czytac ale jakos pobieznie przebrnelam

Pauloszka jestes sliczna wygladasz SUUUUPPEEERRRRR

Aniasz byłam na weselu (byla to bardziej impreza dla mlodych) gdzie byl/a drag queen i mi podobalo sie to srednio....Mojemu M nie podobalo sie wcale, a faceci po kilku drinkach "lecieli" na niego i tanczyli jak z dziewczyna i jakos to dziwnie wygladalo...
no ale sam wystep i stroj byly ok... no ale nie moje klimaty

Ja jade w sobote na przymiarke kiecki i chyba pojade tez po buty taneczne bo mnie kusicie
A w poniedzialek kupilam boska bielizne na noc poslubna w intimissimi
I tez jestem po manicure i pedicure i sie bardzo ciesze

My juz mamy na 99% potwierdzona liste gosci. Mamy 110 osob... Wkorzaja mnie ludzie do ktorych trzeba bylo dzwonic, albo tacy co mowia ze jeszcze sie zastanowia.... Mam takiego jednego kuzyna...

Agatki dwie jestem z wami Normalnie ciesze sie na wasze sluby

Apropo podziekowac dla rodzicow to kurde ja myslalam ze u nas bedzie tradycyjnie i ze "tak wszyscy maja" ze jest taniec w koleczku ;/ i teraz jak tak piszecie to mi sie odechciewa... ale moj pewnie bedze jeczal...
My dajemy nazym rodzicom kosze kwiatow (jeszcze nie wiem co i jak) i powiekszamy jedno z naszych zdjec z sesji do zaproszen.

I zastanawiam sie jakie ponczochy do slubu, bezowe czy ecru...
a w ogle to ja tez ciagle latam i w ogole sie nie wysypiam ;/
A teraz zyje sobotnim wieczorem panienskim ciekawe co mi moje dziewczyny wymyslily

  Przygotowania lusi24:) termin 19.06.2009r
żadne kozaczki ani pełne buty bo to nie pasuje.

widziałam na zdjęciach, że dziewczyny mają takie koronkwe białe kozaczki do sukienek krótszych z przodu, mnie się średnio podobaja ale kwestia gust.

pełne buty rzeczywiście nie do krótkiej ale sandałki nie do pończoch, a gołe nogi to już w ogóle!

jeśli chodzi o zaproszenia to te pierwsze są super, ale musze jeszcze drugiego zainteresowanego spytac, jak będą drogie to chociaż dla najbliższych kupimy, bo śmiechowe są

  Dziennik pscoolki 26 lipca 2008
pas do pończoch ,ale tez sie nad nim mocno zastanwiam bo wydaje mi sie niepraktyczny np w toalecie; trzeba sie odpinac i a przy dlugiej sukience to dodatkowa przeszkoda.


jesli chodzi o pas do ponczoch, to na zdjeciach owszem, dziewczyny maja go zalozonego na majteczki, ale normalnie to sie nosi pod spod, tak, ze w toalecie zdjemujesz tylko majtki, bez odpinania pasa..

  Sajonara6 - ślubne szaleństwo
Dziewczyny miaŁam dzisiaj boski dzień, taki co się zdarza raz na sto lat

1. dostaŁam dziś nowy wymarzony telefon SE k710i

2. zamówiŁam suknie ślubną, do niej dobraŁam odpowiednią halkę, pończochy, bolerko, welon i malutkie rękawiczki. W dodatku suknia zostanie zmodyfikowana dokŁadnie tak jak chciaŁam. Wyglądam w niej bosko a mój Criss padnie jak mnie w niej zobaczy

3. kupiŁam na allegro sukienkę do cywilnego, tą której zdjęcie wstawiŁa najpierw Gebka a potem ja sama w jednym z ostatnich postów. Licytacja byŁa zacięta, w ostatniej minucie ktoś się wŁączyŁ ale zdążyŁam jeszcze przebić i WYGRAŁAM!!!! W dodatku, jeśli się okaże, że jest np. za maŁa to można wymienić na większą

Ależ jestem szczęśliwa, między innymi dzięki Tobie Gebko - jesteś najukochańsza na świecie, gdyby nie Ty nadal byŁabym w kropce. Jestem Ci niezmiernie wdzięczna

Wyobrażacie sobie, kupić dwie sukienki na dwa śluby jednego dnia

  Najmłodsze mamy na formum czyli mamuski 87, 86, 85, 84 part4
No właśnie-co tu taka cisza Co sie dzieje z Evi Ja siedze sobie i przed chwilką oglądałam z mamą zdjęcia z wakacji. Tak poza tym musze kupić sobie jeszcze czarne buty na poprawiny studniowkowo. Kurcze nie wiem jakie. Mi sie osobiście podobają wyszły niedawno takie balerinki ryłko z rzemykami, ale mojej mamie sie nie podobają obcasy w nich, a poza tym na studniówke ide w balerinkach. No a nie kupie tych butów bo bedzie mi narzekała potem cały czas... Musze jeszcze kupić sobie pończochy jasne(na studniówke) i czarne(na poprawiny). Dziewczyny ile tak wogóle kosztują pończochy Ja nie wiem, bo zazwyczaj kupowałam rajstopy,więc sie troche nie orientuje.Nie wiem jeszcze jaką fryzure zrobić sobie. Włosy na pewno chce miec rozpuszczone i jak najmniej lakierów, a brokaty i jakieś tego typu sprawy wogóle odpadają.Dzisiaj albo jutro wybiore sie pewnie na solarium, no i w czwartek jeszcze. Eternity i Matitka-ja też miałam na feriach pisac prace z polskiego, ale nie chce mi sie jak cholera Przed studniówką pewnie niczego nie tkne. W tym tygodniu chcemy iśc z Dawidem na jakąś popijawke,żeby sie troche przystosować przed studniówką do alkoholu i nie paść po kieliszku(on nie pił straaaasznie dawno, bo ciagle jest kierowcą, a ja od czasu do czasu tylko jakiegoś drinka-nie to co dawniej )Na studniówce pewnie bede piła drinki. W mojej szkole w tą sobote była I tura i podobno niektórzy sobie popijali Moja koleżanka z klasy podobno wywinęła orła na samym środku sali. Ale tak na poważnie, to boje sie najbardziej poloneza i że coś popsuje,bo jest troche skomplikowany

  Ślub w październiku 2009 :) przygotowania, nowinki, pytania
Ojjj dziewczyny, strasznie w tyle jestem...

Wercia, no właśnie, co się dzieje?
zielonooka, bo w sklepach panują dziwne "zwyczaje". Jak się jest niskim albo bardzo wysokim, ma się większy biust, to znaleźć coś dobrego jest trudno... moja koleżanka każde spodnie ma do kostek... ja, chociaż nie mam bardzo dużego biustu mam problem z dopasowaniem sukienek, sweterków czy koszulek... mam nadzieję, że uda Wam się znaleźć ten idealny garnitur

Ja wczoraj pojechałam do innego miasta mierzyć suknie. Pani niestety nie pozwoliła mi robić zdjęć. Mało tego... założyła mi 2 suknie i powiedziała, że więcej będę mogła przymierzyć, jak się zdecydują na kupno u niej... troszkę się zawiodłam, bo jechałam specjalnie do tego salonu, a tu tylko 2 suknie na sobie...
ale za to zaliczyłam przez przypadek......... sex shop i kupiłam białe pończochy bo miałam klapki na nogach, a na gołe stopy nie mogłam założyć butów do sukni

  Październikowo-listopadowe słodziaki cz XVII
jestem dziewczyny! jak wyszlam rano tak ok 18 wrocilam
w sadzie poszlo jak po masle, chyba to zasluga Di bo minki strzelal do sedziego, zagadywal go teraz tylko policja musi dostarczyc MM dokumenty i wyrok bedzie prawomocny. 03.02 bedzie kolejna sprawa, na ktorej mam powiedziec czy nadal chce utrzymac te postanowienia czy tez jestem idiotka i sie wycofuje...
aaa MM nie moze podejsc do mnie blizej niz na 5 metrow i nie moze mieszkac w tym domku co teraz ja mieszkam
mam 3sypialnie i salon do swojej dyspozycji tyle ze metrarz irlandzki
do tego zalozylam sobie oddzielne konto i zlozylam wniosek o alimenty
bylam tez na zakupach:
-2 pizamki dla Di
-2 bluzki dla Di
-elegancka pizama dla mnie /chyba zrobie jej zdjecie/
-sexowna haleczka w stylu co to wiecej widac niz nie
-2x ponczochy
-fajna bluzka z dlugim rekawem
-fajna bluzka z krotkim rekawem
-majtki /polki-takie na @/
-naszyjnik

i lodowy tort czekoladowy bo swietowalam z kolezanka

jutro jeszcze jeden urzad mnie czeka
a potem sprzatanie mieszkania

i wtedy obiecuje przeczytac co pisalyscie

  Buty
Dziewczyny czy żadna z Was nie nakładała na studniówkę albo jakiś bal sandałków? A jeśli nakładałyście to bez pończochy? dziwne strasznie....
Ja nakładałam i nie widzę nic w tym złego. Nawet tego nie widać, jeśli pończochy są dobrze dobrane. Wstawiam Wam zdjęcie, żebyście może zobaczyły jak wygląda z rejstopą sandałek na nodze
No ale co kraj to obyczaj....

  Relacje z Iranu live
Zdjęcia bardzo fajne! Już mi ślina cieknie na następne. Rozczula mnie Twoja fascynacja pięknymi iranskimi dziewczynami - aczkolwiek po obejrzeniu zdjęcia moje nadzwyczjne wyobrażenie o ich wyglądzie (wytworzone na podstawie Twoich entuzjastycznych okrzyków) mocno zbladło... Toż to raszple okrutne, nochale jak łyżki wazowe, makijaż grubości 5 cm i nawet przy tej odległości widać, że ta z lewej jest nieco dziobata... chyba faktycznie te chusty tak rozpalają Waszą wyobraźnię - muszę zmienić swoją definicję seksownego stroju.. odtąd zamiast wabić Stasia do sypialni za pomoca pończoch i szpilek będę zawijała się w czador .
Fajnie że jesteście tacy rozrywkowi i kontaktowi - my to niestety jesteśmy sztywniaki, co zawsze odbija się na ilości poznanych autochtonów. tzn. ja jestem nieco mniejszy sztywniak, ale co z tego, skoro w takim np. Iranie jak już jakiś gość podchodził do nas, to zaczynał zagadywać Stasia, a mnie omijał wzrokiem z wyrazem twarzy "tu przecież nie ma żadnej kobiety..."
Życzę Wam powodzenia! Czejkam na dalszą częsć relacji.

  Fotki całego/członków zespołu
Ja obstawiam, że to goździk jest


goździk! ósmego marca na Dzień Kobiet dla aktualnej dziewczyny. i jeszcze pończochy

proszę, wystarczy powiedzieć, że mało jest zdjęć Chada z dziećmi, a Lady już je wyciąga ze swych przepastnych archiwów
zdjęcie numer trzy - przepraszam, ale ja nie poznaję tego czwartego gościa. to jakiś przejściowy gitarzysta czy znowu nie rozpoznałam Gwiazdy Rocka? ^^
a, i jestem ciekawa, czy koniec napisu na bluzie Flea znajduje się na plecach, a jeśli tak, to jak brzmi. i o ile on wyszedł jako tako, to Anthony wygląda jak menel

  Kot w worku?

Kiedyś dawno temu, będąc jeszcze małym początkującym kapusiem, zgłosiłam
podobne aukcje do weryfikacji. Dziewczyna obiecywała sprzedaż
"niespodzianki" z kategorii rajstopy i pończochy (nie nie, drogie
świntuszki, aukcja opatrzona była adnotacją, że przedmiot jest nowy).
Wszystkie zostały zdjęte bodajże w ciągu godziny i jeszcze dostałam info,
że dziękują za zgłoszenie. Dodam, że ludzie licytowali do ok. 20-30 zł za
sztukę... A potem dziewczę zaczęło sprzedawać zwykłe rajstopy, jakie można
dostać za kilka złotych. Chyba nie trzeba tego komentować.

Wypada tylko westchnąć na wspomnienie dawnych dobrych czasów, gdy dział
weryfikacji nie tylko funkcjonował, ale i funkcjonował w miarę sprawnie



;-)

niestety w czasach  zawladnietych kazdym zlamanym centem ( w koncu dazymy do
otrzymania statusu 53 stanu), kazdy tnie koszty wzgledem pracownikow, i
jakosci towaru, aby sprzedawac jak najtaniej, i jak najwiecej na tym
zarobic,  w bardzo niewielu wypadkach liczy sie klient, a jedynie kasa jaka
mozna z niego wyciagnac... dlatego to wszystko wyglada tak jak wyglada...
zamiast dbac o klienta, licza sie tylko centy, a z kazda usunieta aukcja
przeliczaja ile na tym traca, kiedys moze ten zestaw weryfikatorow im
wystarczal, i podejrzewam ze pracowali ludzie ktorym zalezalo na dzialaniu
serwisu, w tej chwili na miejsce jednej osoby ktora rzeczywiscie miala
kompetencje aby cos zrobic przyjmuja 2 malpy ktorych zadaniem jest
skopiowanie odpowiedniego fragmetu gotowej korespodencji - co w wielu
wypadkach nie do konca im wychodzi...
jednak patrzac z drugiej strony za te pieniadze zaden szanujacy sie czlowiek
nie pojdzie pracowac.. tym sposobem jest serwis.. dobrze znany, z
dobra -droga, reklama, i kiepska obsluga, dzieki temu szef zarabia gruba
kase, ma 2 zaufanych zastepcow ktorzy rowniez maja odpowiednie pieniadze, i
bande malp pracujacych za banany, slepo wykonujacych polecenia odgorne,
ktore rozumiane na kilka sposobow, lub nie rozumiane wcale sa w niezbyt
dobry sposob interpretowane i wcielane w zycie..
i dlatego wyglada to tak jak wyglada..
a my i tak na wszystko sie zgadzamy nie do konca z wlasnego wyboru ale z
przymusu..  podobno za komuny polak okradal polaka.. za to w demokracji mamy
zupelnie odwrotnie....

tak trzymac
serdecznie pozdrawiam
ale to sciema


  Uwagi do The Jet Set
niech dziewczyny zdejmą te pończochy i futerka

  Uwagi do The Jet Set
niech dziewczyny zdejmą te pończochy i futerka


Racja

  Ślub w lutym 2009 r. - jak przygotowania?
1. Obrączki: napewno beda... w sierpniu zamierzamy zakupic
2. Zaproszenia i zawiadomienia: prawie wybrane, zamawiamy w sierpniu
3. Formalności w USC: -
4. Samochód/ dorożka+ przybranie: jest juz kierowca ale samochód jeszcze nie
5. Sala: wstepnie zarezerwowana
6. Alkohol: -
7. Napoje: -
8. Tort weselny: -
9. Ciasta dla gości: -
10. Dekoracje (kwiaty/ balony): mamy juz dekoratorke
11. Wodzirej z zespołem/ DJ: wodzirej jest! DJ jest!
12. Fotograf: Jest
13. Filmowanie: -
14. Nocleg dla gości: -
15. Suknia ślubna: -
16. Bolerko, pelerynka etc.: -
17. Biżuteria: -
18. Rękawiczki: -
19. Welon, stroik do włosów: -
20. Buty: -
21. Suknia na poprawiny: -
22. Pończochy: -
23. Bielizna: -
24. Fryzjer: -
25. Makijaż, wizaż: -
26. Manicure: -
27. Wiązanka dla Panny Młodej: -
28. Garnitur/frak/smoking: -
29. Koszula: -
30. Spinki do mankietów: -
31. Krawat(spinka do krawata)/mucha: -
32. Buty: -
33. Bielizna: -

narzazie to tyle mamy zalatwionego

wiecie dziewczyny jakos tak ostatnio mam czarne mysli w zwaizku z miesiacem slubu.. Luty... boje sie o pogode,
jak bedzie chlapa, pochmurno i wogule to ja nie wiem... chyba sie zarycze na smierc...
moje kochanie powtarza ze pogody nawet i w lipcu nie przewidzimy.. (mieszkamy w uk) a w tym roku nawet i lipiec nie jest za ciekawy..
wiem ze ma racje...
nie chce czekac na slub jeszcze dluzej ale ta mysl o pogodzie to czasem mnie przeraza..
chociaz luty 08 byl dosc ladny...
no i caly czas te mysli mi w glowie sie walkuja,
z jedej strony to przeciez udany slub nie tylko od pogody zalezy...
a z drógiej to tak jak mowilam wizja mrocznego dnia mnie troche przeraza..
jak rozmawiam z narzeczonym o tym i mnie uspokaja to jest ok, ale potem jak znów zaczne tam sobie kreowac w umysle rózne wizje to juz nie wiem...
zawsze chcialam miec piekne zdjecia z slubu...
nie chce juz zameczac narzeczonego tymi moimi czarnymi myslami...
a wy dziewczynki jak sobie z tym radzicie? macie tez takie scenariusze w glowie?

  Ślub w lutym 2009 r. - jak przygotowania?
no to proponuję ten sam schemat podsumowujący nasze prostepy jak w pierwszym poście

1. Obrączki:
znalezione w Elizie za niecałe 700 zł- grawer: być tam zawsze tam gdzie ty
2. Zaproszenia i zawiadomienia:
nie wiem czy jednak będę robiła czy pójde na łatwiznę. kupne sa tańsze, a każdy grosz się liczy
3. Formalności w USC:
nawet nie byłam się pytać xD
4. Formalności kościelne:
na dniach idziemy do ksiądza. problemem jest wielkim fakt, że nie mamy nauk przedmałżeńskich... może by to tak na lewo załatwić? sam papierek...
5. Muzyka w kościele:
okaże się
6. Przystrojenie kościoła:
dzieki dziewczynkom na forum znalazłam forme która robi to za 350 zł. czy to duzo??
7. Samochód/ dorożka+ przybranie:
pewnie wujek mojego lubego, więc jak narazie nie mamy czym jechać
8. Sala:
na początku października mam spotkanie z ciocią i wtedy będziemy wiedzieć co i jak z weselem
9. Alkohol:
-
10. Napoje:
-
11. Tort weselny:
szukam
12. Ciasta dla gości:
-
13. Dekoracje (kwiaty/ balony):
-
14. Wodzirej z zespołem/ DJ:
28 idziemy na wesele prowadzone przez zespół "retro". czy będziemy szukac czegoś innego? nie wiem. zobaczymy
15. Fotograf:
pokłóciłam się z przyjaciółką. zdjęcia stoja pod znakiem zapytania
16. Filmowanie:
raczej nie będzie, chyba, że ktoś będzie miał kamerę wsród gości
17. Nocleg dla gości:
jak narazie brak
18. Suknia ślubna:
w przyszłym tygodniu dzwonię do poleconej krawcowej i zobaczymy co mi zaproponuje
19. Bolerko, pelerynka etc.:
-
20. Biżuteria:
perełki od kochanego. bardzo mu zależy, żebym je miała
21. Rękawiczki:
-
22. Welon, stroik do włosów:
bedę mmiała welon
23. Buty:
jedyne co mam xD
24. Suknia na poprawiny:
-
25. Pończochy:
-
26. Bielizna:
-
27. Fryzjer:
-
28. Makijaż, wizaż:
-
29. Manicure:
będe musiała się umówić z dziewczyna na próbę. dla mnie to nowość, a dziewczynka nie bierze duzo
30. Wiązanka dla Panny Młodej:
-
31. Wiązanka dla Druchny:
-
32. Garnitur/frak/smoking:
jest garnitur
33. Koszula:
-
34. Spinki do mankietów:
-
35. Krawat(spinka do krawata)/mucha:
-
36. Buty:

37. Bielizna:
-

I jak?

  RADIO ŚREM / CO POPRAWIĆ?
No widze, ze jakosc zmieniona juz na 48kbps Dobrze ...

Znalazlem chwile czasu wiec pomyslalem, ze moze trafie na jakas audycje w RadioSrem ... no i faktycznie ... Rastamania Aleksandry Tulińskiej ... ze zdjecia spogląda na mnie sympatyczna dziewczyna, wiec pyk, wrzucam jest 15:04 ... Ok ... mialo byc reggae, leca jakies dwa popowe kawalki ... pozniej w koncu reggae ... w polowie utworu (na wokalu) BACH ! Ola wchodzi na antene, pierwsze slychac uderzenie wlaczanego mikrofonu, a pozniej o wiele za glosny (w stosunku do muzyki) glos prezenterki ... I takie wrazenie, jakby recytowala a nie mowila ... chociaz to jest juz indywidualna kwestia, jak kto woli ... ale dla mnie to brzmi sztucznie, znowu BACH tym razem wylaczyla mikrofon ... Konczy sie kawalek ... 3 sekundy ciszy, wchodzi nastepny , akurat chyba jeden z niewielu soundystemowych kawalkow ktore jakos potrafie lyknac ... 'Nie rytmiczny me how' .
Dalej reklama Alfa Computers ... w zyciu bym nie wszedl do tego sklepu po uslyszeniu takiej reklamy, szczerze ... ale to pewnie ich wina, skoro taki spot Wam przekazali , pozniej spot legalni.pl i wchodzi nastepny kawalek, spogladam w odtwarzacz - 'na zegarze 15:16' ... no dobra, ale ja zeby wlaczyc odtwarzacz musialem siegnac do traya, a w trayu mam swoj zegar. Nie moglibyscie po prostu odpuscic i pokazac nazwy granego kawalka ?
Konczy sie utwor, znowu 3 sekundy ciszy i leci nastepny.
o 15:27 znowu wejscie w srodku kawalka (znowu na wokalu) , znowu za glosne, wyglada to tak, jakby muzyka leciala ciagle na softwarowo wlaczonym mikrofonie, a wejscia realizowano za pomoca switcha na miku, ktory do tego strasznie ciezko chodzi ...
A teraz znowu jakies pikanie slychac, tez glosniej niz muzyka ... i kolejne wejscie znowu na wokalu ... tym razem z cytatem Boba Marleya.
Taka mala relacja z polowy godziny

Jeszcze tylko dodam, ze w wejsciach strasznie slychac gloski wybuchowe, proponuje jakis popfiltr na mikrofon przynajmniej glowny (nowy pewnie mozna kupic za jakies 70PLN), albo zrobic z ponczochy

Na koniec juz malenkie przemyslenie ... czy majac studio, nie mozna zrobic zbiorki wszystkich prezenterow i po prostu nauczyc ich paru regół ? Jak wchodzic na antene, jak korzystac z mikrofonu, jak kontrolowac glosnosc ... Pewnie, ze kazdy ma swoj styl, ale takie rzeczy napewno poprawilyby caloksztalt ...

  Podwiązki
Dziewczyny, a gdzie dokładnie ma być ta podwiązka, jak ma się pończochy??? Nad pończochą? - właśnie zgłupiałam....

Fotograf pewnie będzie robił mi zdjęcie z tą podwiązką, ale nie chcę żeby przy okazji fotografował mi majtki

  czy taki seks jest normalny?
sory ze tak to pisze ale to jest z zycia wziete i poradzcie mi co o tym sadzic?

Mam od dluzszego czasu dziewczyne jak to bywa zdecydowalismy sie na seks i uprawialismy go juz dosc duzo razy. Pewnego razy powiedziala mi ze chcialaby uprawiac seks taki jak sie jej mazy wiec sie zgodzilem, kazal mi nic nie mowic i robic to co jej kaze no to ok. najpierw rozebrala sie i mnie do naga, potem skula mnie w kajdanki czy cos w tym rodzaju potem kalzala mi otworzyc buzie, wsadzila palec do pochwy pojezdzila chwile i wsadzila mi go do ust do oblizania, potem wysmarowala palce u stopy taka wydzielina z pochwy i wsadzila mi do buzi noge i kazała wylizac. zalozyla stringi ktore przed chwila zdjąla i wytarła ta wydzieline z okolic pochwy, potem odwrocila majtki na 2ga strone i wsadzila mi je do ust, ale wsadzila mi je noga, tak ze ta okolica na majtkach gdzie byla wytarta wydzielina byla skierowana prosto na moj jezyk, potem wziela taka kulke na sznurku i wsadzila mi w usta ze bylem zakneblowany. ubrała 2 kabaretki i zaczela stopami jezdic najpierw po buzi a potem po kroku. potem zaczela mi lizac cale cialo, w szczegolnosci krok i pepek. zaczela nasiadac, gdy juz byla bliska orgazmu rozwiazala mi usta, wyjela z buzi majtki, kazala otworzyc szeroko buzie i siadla mi tak na głowe ze jej macica wchodzila lekko do moich ust. jej przy orgazmie duzo sie wydziela tej wydzieliny, kazala trzymac ja w ustach potem wstala i zas wsadzila mi noge do buzi, potem zblizyla sie zaczela sie calowac i kazala po calowaniu polknac to [fuj]. wylizala mi dobrze jame ustną, zdjela kabaretki i wsadzila mi je do buzi, potem zas zakneblowala, zalozyla mi kondoma i nasiadala, ale nasiadala tak dlugo ze przezylismy moze ze 2,3 orgazmy oczywiscie ze zmiana kondona. jak skonczyla to cale okolice krocza mialem z jej wydzieliny, rozmazala to nogami po moim ciele i czekala az wyschnie ssajac mi penisa, potem znowu siadla mi na glowe i zaczela po niej jezdzic, az dostala orgazmu i mialem zas mokra twaz. potem wsadzila sobie kuleczki analne w pupę i zaczela pupą nasiadac, bez kondoma wiec spuscilem sie jej do srodka. zatkala sobie pupe jakims butplugiem czy jak to sie nazywa i ubrala stringi, potem ubrala kolejne kabaretki potem polozyla sie na mnie i zasnela tak ze mialem penisa w jej macicy, rano jak sie obudzilem to ona nadal lezala, jak wstala to mnie dopiero rozwiązala. w sumie nie bylo to zle ale czy nie sadzicie ze troche przesadzila zostawiajac mnie na noc zwiazanym i zakneblowanym z jej ponczochami i majtkami w buzi? nie sadzicie ze to jest troche nienromalne? nie mowiac juz o tej wydzielinie ktore byla na mnie zaschnieta... prosze o pomoc, z gory dziekuje

  czy taki seks jest normalny?
Rozmawialem z moja dziewczyna i przyznala ze jest fetyszystka i bardzo lubi taki seks, no coz nie bede jej zabranial przyjemnosci. opowiedziala mi nowy plan na seks, powiedzcie czy mam sie zgodzic? czy to normalne? powiedzial tez ze jest bi sexualistka ale woli facetow, posluchajcie bo zaproponowala trojkacik z jej kolezanka, zanim nie byla ze mna to uprawiala z tamta kolezanka seks.

Na poczatku rozbierzemy sie do naga, obie z kolezanka zaloza stringi (ona lubi bardzo obcisle wiec nosi najmniejszy rozmiar), potem ubiorą kabaretki-ponczochy, i zaloza na nogi japonki. chwyca mnie i zwiaza rece i nogi, potem moja dziewczyna- kasia siadze mi na penisa a jej kolezanka- magda siadzie na mojej glowie pochwa w ustach, wtedy mam jej zrobic minetke a one sie beda calowac. nastepnie wstana sciagnac majtki i wsadza mi je do ust popychając nogą, wsadza ta kuleczke do zakneblowania. zaczna robic pozycje 69 a przy orgazmie wyciagna mi to z buzi i dostana orgazmu wypuszczajac wydzieline prosto do moich ust, potem bede musial to polknac, nastepnie zdejma kabaretki i wloza mi do ust i znowu zaknebluja [motyw znany z poprzedniego opowiadania] jej kolezanka zacznie nasiadac i mam sie jej spuscic do pupy, pozniej zrobi to moja dziewczynaz tym ze ona bedzie miec kuleczki analne. polizą mnie chwile i rozwiąza, potem zawiazujemy jej kolezanke i wsadzamy jej do ust stringi kasi i zakneblujemy, moja dziewczyna siadze jej na glowe a ja wloze penisa w jej macice i zaczniemy sie calowac, potem bede ja bzykal az dojdzie do orgazmu i az moja dziewczyna nie wypusci sokow na jej twarz. potem bede musial zlizac te soki. potem rozwiazujemy jej kolezanke i zawiazujemy moja dziewczyne z tym ze teraz moja dziewczyna bedzie miala w buzi stringi i kabaretki jej kolezanki, i zostanie zakneblowana potem mam sie polozyc obok mojej dziewczyny i jej kolezanka siadzie na mojego penisa i zrobi minetke mojej dziewczynie. i teraz najlepsze ;| zwiażą jesze raz mnie ubiora sie ponownie i wsadza mi naraz stringi i kabaretki, z tym ze jak dziewczyna probowala mi wsadzic do buzi 2 pary stringow i 2 pary kabaretek to mialem problem ze zmieszczeniem tego. potem moja dziewczyna siadzie mi na brzuch i wsadzi nogi w usta, a jej kolezanka wsadzi calego mojego penisa do buzi i zacznie ssac az dostane oragazmu jak to sie stania ta polknie moja sperme i moja dziewczyna związe magde i zacznie nasiadac na mnie tak zebym mial przymajmniej 2 orgazmy a ona kazdy swoj sok rozmaze po stopach i ja bede musial zlizywac. ona bedzie polykac moja sperme. na koniec zwiaze mnie dokladnie, wsadzi 2 pary stringow i kabaretek i zaknebluje, to samo zrobi jej kolezance. bedzie lezec na moim penisie i glową na pochwie swej kolezanki i jak sie obudzi to dopiero nas rozwiaze.

w sumie nie jest to takie zle i moglbym sie na to zgodzic a co wy o tym myslicie? i uwierzcie ona jest do tego zdolna. prosz o odp

  dildo
już dawno dałem się nabrać na pończochy
i miły ból rytmicznie wbijanych we mnie szpilek.
układam sobie najciekawsze zdjęcia w klaserze
wybiórczej pamięci. przez kartę komórki
przebiegają ruchome granice dobrego smaku,
jak ciarki przez plecy po twoim matowym głosie.

ostatnio świat zaczyna się w tajemniczym nagłosie
przed pytaniem: czy masz dziś na sobie pończochy?
najintymniejsze doświadczenie to poznanie smaku
oraz zacieranie warstw. wciskanie szpilki
w kręgosłup fantazji - akupunktura nocy. badanie komórki
nerwowej. systematycznie zbierane w klaserze:

jęki, ślady oddechu, punkty zapalne. o klaserze
mówi się, że to taka pamięć długotrwała, ale w głosie
dziewczyny (która podniecona zagląda do komórki)
słychać, że to raczej przenośnia w czasie. a pończochy
są jak pajęczyna. sieć oczek mniejszych od łebków szpilek.
ulubiona pułapka zarzucana dla smaku.

trudno pozbyć się z języka twojego posmaku.
czasami stawiam na naszym klaserze
znaki zapytania, wyostrzone jak końcówki szpilek.
następne zdania cicho drżą w głosie.
co będzie, gdy już zdejmę z ciebie wszystkie pończochy
i wykasuję zawartość komórki?

gdy wyłączymy kamerę, aparaty? czy nasze komórki
potrafią jeszcze znaleźć wspólny zasięg? smaku-
jemy różne przyprawy – kremy, olejki, drinki, pończochy
i zabawki, uporządkowane jak znaczki w klaserze.
nie wiem, czy za dnia poznam cię po głosie
rezerwowanym dla koleżanek. czy bez szpilek

umiesz chodzić tak samo? czy odnajdziesz w rytmie szpilek
mój rytm, który nas zaprowadzi dalej niż na zdjęcia z komórki,
sypialnie, stoły i inne miejsca intymne? czy w twoim głosie
jest więcej miejsca na przyszłość, a we mnie więcej smaku?
skarbie – prosisz - nie mówmy już o nocach, o klaserze.
założyłam dziś dla ciebie najlepsze pończochy.

może to jednak nie tylko pończochy czy odgłos szpilek.
chyba nigdy nie było w klaserze naszej komórki
więcej smaku niż tym orgazmie i jego pogłosie.

.

  *PM 2009 cz.4*
Dziewuszki kochane, dziękuję za miłe słowa odnośnie moich butów
Kupiłam je w QUAZI w C.H. Janki. Zwinęłam ostatnią parę w rozmiarze 39, ale wiem, że została im wtedy jeszcze jakaś jedna ale większa... aby nie było tak kolorowo powiem, że nie mają one całkiem białego obcasa, tylko jest lekko szarawy co mi nie przeszkadza, ale czytałam, że buty ślubne powinny być całe białe, ale to olałam i nie szukam innych

iudka, Twoje buciki też piękne, tylko jak dla mnie zdecydowanie za duży obcas

daryjka, piękny ten pas, może i się na coś takiego skuszę o ile będzie wygodniejsze od zwykłych samonośnych pończoch Ciekawe czy takie coś jest stabilne, czy te pończochy nie spadną i czy by mi się nie odznaczało... I to są stringi/figi/bokserki? Gdzie znalazłaś to cudeńko Właśnie jakie majtoszki planujecie?
Zawsze tak naprawdę można przebrać się po weselu w coś o czym nasi panowie marzą, ale na pewno bardziej podobałoby im się aby od razu po zdjęciu sukni jakiś fajny strój ukazał się ich oczom

To teraz już wiem czemu większość PM ma te okropne, jak dla mnie, rękawiczki na 1 palec. Pewnie dostają w prezencie i szkoda nie założyć...ehhh
Ja im mówię ZDECYDOWANIE NIEEE!!!!!!!

melodia, ja polecam 2 salony:
Madonna i Młoda i Moda. Dziewczyny polecały także Coline, który jest podobno w okolicach Młoda i Moda i można 1 dnia 2 obskoczyć Co ważne do tych 2-óch pierwszych trzeba się wcześniej umówić, nie wiem jak w Coline bo nie byłam.

mirelka, to zależy ale ja bym chyba nie kupowała już stanika...bo jak suknia będzie dobrze dopasowana to nie będzie on już potrzebny, a raczej zbyteczny. Zawsze może się wyślizgnąć i będzie go widać, chyba, że jakiś gorset ale nie wiem czy będzie Ci wygodnie tyle godzin i czy nie będzie się odznaczał...

  indukcja porodu
zina, jak zakładałaś ten temat do głowy by mi nie przyszło, że będę mogła podzielić się własnymi doświadczeniami jeszcze przed Twoim porodem....

poza tym przyznam, że podczytywanie doświadczeń dziewczyn z cesarki bardzo pomogło mi pokonać lęk przed cc. w praktyce okazało się, że faktycznie luzik

decyzja o cesarce zapadła w jednej sekundzie po tym jak po trzech godzinach intensywnego parcia nie było zadowalających efektów. poza tym Filipek i tak był ustawiony pośladkowo, więc nawet gdybym urodziła Olafka siłami natury, bardzo możliwe, że tak czy siak by mnie pocięli. ledwie przytomna podpisałam papier, że się godzę na cc i powieźli mnie na salę operacyjną. podano mi znieczulenie, chwila moment zaczęło działać. śmieszne i irytujące za razem było to,że cały czas trzęsły mi się ręce jak szalone. nie mogłam tego kontrolować. i cały czas mi sie wydawało, że mam nogi zgięte w kolanach, co chwila pytałam Piotrka czy na pewno moje nogi leżą płasko . zawieszono przede mną zasłonę, nic się w żadnych lampach nie odbijało . zanim się obejrzałam pokazano mi mojego synka, za dwie minutki - drugiego .
nie miałam możliwości przytulenia dzieci ze względu na to, że jak na takie wcześniaki musiały od razu trafić pod specjalistyczną aparaturę. zobaczyłam je dopiero na drug dzień rano. kiedy miałam już siłę, żeby przesiąść się na wózek od razu pojechaliśmy na oddział do chłopców. Piotrka wysłałam na zwiady niewiele po porodzie, więc i tak wiedziałam, że wszystko jest w porządku, ale trudne było to, że są tak blisko, a tak daleko za razem. na szczęście jedna z położnych jeszcze w dniu porodu, wiedząc, że nie mogę maluchów zobaczyć, że w zasadzie nie mogę się ruszyć, załatwiła mi zdjęcia chłopców i przykleiła na szafce obok mojego łóżka. chwała jej za to

teraz wszystko się ślicznie goi. blizna jest malutka. trudno też było nauczyć się wstawać z łóżka, cały czas nie jest to łatwe.

no i śmigam w takich śmiesznych specjaistycznych pończochach antyzakrzepowych. mam e nosić przez sześć tygodni. też pewnie dostaniesz . na codziennych kontrolach położna się upewnia, czy mam moje 'sexy socks' na sobie

teraz trzymam kciuki za Ciebie i Klarcię

  Wieczór panieński/kawalerski
i już po moim wieczorze panieńskim! A tak sie martwiłam i przeżywałam co to będzie. troche nerwów przed tym było, ponieważ mam bardzo niezdecydowane koleżanki i nie wszystkie sie na wzajem znają, te chciały tak a tamte inaczej. Na poczatku moze taka mała rada. Najlpiej żeby panna młoda dała swiadkowej liste kolezanek które chciała zeby były i miejsce gdzieby chciała zeby sie to odbyło i nic wiecej. Bo ja tak po czesci tez to organizowałam, bo kazda sie deklarowała do pomocy a potem wyszło że ja musiałam wiekszosc załatwiac. teraz wiem na kogo z nich moge liczyc a na kogo nie, ale nie chce o tej sytuacji pisać. Było nas wszystkich 13 Jedna koleżanka zatawiła nam w klubie za darmo wejscie i za darmo loże. A moja siostra-świadkowa i sąsiadka zajeły się reszta. Było cudownie spotkałyśmy się w 8 w Rybniku na rynku i poszlysmy do klubu, w klubie nikogo nie ma oprócz barmanek bardzo mnie to zdziwiło. Okazało się ze wynajeły klub na pół godziny od 21.00-21.30 na ten czas zamówiły striptizera. Nigdy nie bylam za tym. Ale opłacało się byl cudowny, w tym co robił, to można było nazwać tańcem erotycznym, mial swoje choreografie, bawił sie nie tylko ze mną, ale z innymi dziewczynami, było śmiechu a śmiechu, był świetny, zazkakiwał nas na kazdym kroku. Kosztował 500 zł za 30 minut ale opłacalo sie, niezapomniane chwile. Potem doszły jeszcze 5 dziewczyn, nie chciały przyjsc na stripitzera i bardzo dobrze. Potem dopiero wpuszali ludzi, bawiliśmy sie niesamowicie z innymi ludźmi, czułam się że to mój wieczór! Wszyscy nawet obcy kupowali mi drinki i dedykowali piosenki. Zrobilysmy sobie pełno śmiesznych zdjęć, zabawa była na całego. POtem koło godziny 2 w nocy kolezanka powiedziała mi, że mój narzeczony jest z kolegami na rybniku( miał kawalerskie tydzie temu) i potem przyszli i powiedzieli że mamy wyjść na zewnątrz, bo nie chcieli wchodzić do środka, ale wcale nie bylam zlą ze przyjechał po mnie. Wszedł na chwile i razem pobawiliśmy się do 3.30 chyba, wszyscy nam gratulowali itp. Dostałam dużo swietnych prezentów:
1. 5 seksownych piżamek
2. kajdanki
3.olejki jakieś tam
4. pończochy
5. te paski co podtrzymują pończochy białe i czarne
6. 2 takie kremy alkoholowe
7. taka figurka plemnika i jakiś płyn w środku
8.bluzka z napisem Ostani wolny wieczór Zuzki i data coś takiego
9. kolorowa peruka, hawajska spódnica i biustonosz
10. muszka i uszka króliczka różowe oczywiście
może jeszcze coś pominelam

Teraz nie mam czasu pisać, ale jaknajszybciej postaram się wkleić zdjecia z zabawy

  Ślub w lutym 2009 r. - jak przygotowania?
Wróciłam.
Strasznie mi brakowało forum.
No ale juz jestem i postaram się czynnie w życiu uczestniczyć.

Moje przygotowania zostały pchnięte, ale nie do końca. Wciąż nie mam sukni.
a to moja lista.

1. Obrączki:
grawer jest za długi. Obraczki też z Elizy, ale zamawiane przez internet wyjdą mnie prawie 100 zł mniej i co najważniejsze mogę odebrac je osobiście.
2. Zaproszenia i zawiadomienia:
zaproszenia zamówiłam. kilka śmiesznych dla młodych i kilka oficjalnych. zawiadomień wciąż nie mam, ale chyba kipię naklejki z napisem "zawiadomienie" i ponaklejam na kolorowy brystol. do środka podrukuję na zwykłych kartkach uniwersalne powiedomienia i juz.
3. Formalności w USC:
jeszce nie byłam
4. Formalności kościelne:
u księdza w dalszym ciągu nie byliśmy. kontaktowałam się jedynie z ojcem który będzie udzielał nam ślubu.
5. Muzyka w kościele:
okaże się
6. Przystrojenie kościoła:
jak pisałam wcześniej przystrojenie za 350. zobaczymy co powie ksiądz, ale mamą juz rozmawiałam i namawia mnie na to, bo już nie będziemy musieli się o nic martwić.
7. Samochód/ dorożka+ przybranie:
pewnie wujek mojego lubego, więc jak narazie nie mamy czym jechać
8. Sala:
byłam na spotkaniu z ciocią. szczegóły będą niżej
9. Alkohol:
60 butelek 0,5 luksusowej, 15 litrów czerwonego wina i czekam na promocje
10. Napoje:
Mamy wytyczne od cioci i trzeba kupić.
11. Tort weselny:
ciocia zapewnia w cenie
12. Ciasta dla gości:
ciocia zapewnia w cenie
13. Dekoracje (kwiaty/ balony):
400 zł. stroi ciocia. kolory jeszcze nie wybrane
14. Wodzirej z zespołem/ DJ:
zaspół Retro. 2 facetów, grają nieźle. w przyszłym tygodniu podpisujemy umowę. całość 1600 zł
15. Fotograf:
pokłóciłam się z przyjaciółką. zdjęcia stoja pod znakiem zapytania. jeszcze nic nie wiem
16. Filmowanie:
może będzie. mam kilka namiarów od cioci
17. Nocleg dla gości:
jak narazie brak
18. Suknia ślubna:
nie mam nic. ani krawcowej, ani salonu. jestem przerażona.
19. Bolerko, pelerynka etc.:
kupiłam kożuszek z kapturem. kolor kremowy. 100 zł. jest śliczny i cieplutki
20. Biżuteria:
perełki od kochanego. bardzo mu zależy, żebym je miała
21. Rękawiczki:
-
22. Welon, stroik do włosów:
bedę mmiała welon
23. Buty:
mam
24. Suknia na poprawiny:
-
25. Pończochy:
-
26. Bielizna:
-
27. Fryzjer:
znalazłam fajną kobitkę. narazie eksperymentuję z obcinaniem. ale wstępnie mam.
28. Makijaż, wizaż:
-
29. Manicure:
koleżanka zaproponowała, że się tym zajmie. dużo nie weźmie
30. Wiązanka dla Panny Młodej:
-
31. Wiązanka dla Druchny:
-
32. Garnitur/frak/smoking:
jest garnitur
33. Koszula:
-
34. Spinki do mankietów:
są. srebrne. w komplecie ze spinką do krawata wyniosły nas 130 zł.
35. Krawat(spinka do krawata)/mucha:
-
36. Buty:

37. Bielizna:
-

Po rozmowie z ciocią w sprawie wesela sprawa wygląda tak.
za osobe płacę 100 zł (normalnie bierze 120) i mam takie menu, że aż dech w piersi zapiera.
ja muszę kupic tylko alkohol, napoje, kieliszki do tłuczenia.

a w cenie jest:
tort, owoce, ciatsa, jedzenie, obsługa i ochrona obiektu.
dodatkowe koszty to:
dekoracja sali 400 zł
opłata szkoły 1000 zł
pani ze szkoły która posprząta po wszystkim i będzie myła naczynia 3,50 zł za osobę

a moje memu to:

I
rosół z makaronem
ziemniaki
sos
surówki: z kapusty pekińskiej, z kapusty zwykłej, z selera, buraczki, groszek z marchewką
mięsa: schabowy z pieczarkami, udka, zrazy, szwajcary, karkówka ze śliwką, mięso z rosołu

II zakąski po obiedzie
galareta: szynka z jajem, schab, galantyna, galarertka drobiowa
sałatka: jarzynowa, z gyrosem, na słodko (kurczak i ananas)
klopsiki w zalewie octowej
rolmopsy
ryba po turecku
ryba smażona w zalewie octowej
półmisek szwedzki- salami, sert, kabanosy

III cista
sernik
szarlotka
krówka
karpatka
murzyńskie cycuszki
biszkopt z galaretką
rolady: smietankowa, orzechowa, wisniowe, czekoladowa
rodzina jeży
lody

IV
flaki
strogonow

V
tort płonący królewski (ok. 23,15)

VI (po oczepinach)
golonka w kapuście
kiełbasy na ciepło: białą, śląska, berlinki
klopsiki z pieczarkami
VII (3,30)
barszcz czerwony
paszteciki z mięsem i z kapustą i z grzybami

Dziewczyny. szczena mi opadła...
ja kupuję soki- 1 l na osobę, napoje niegazowane i gazowane w tym woda- po 1 l na osobę, szampana, alkohol, kieliszki do tłuczenia.
żeby tak ładnie poszło z księdzem i suknią.
pierwsza zaliczka w wysokości 300 zł na 17.11

  Ślub w czerwcu 2009
1. Obrączki: są już od sierpnia
2. Zaproszenia i zawiadomienia: zostały dwa albo 3
3. Formalności w USC: nie dotyczą nas
4. Formalności kościelne:
• Termin - jest
• Ofiara dla parafii – pewnie dzień przed ślubem
• Formalności
- protokół, licencja, zapowiedzi – protokół spisany, zapowiedzi zaniesione do parafii J.
- kurs przedmałżeński – można powiedzieć, że "zaliczony"
- poradnia przedmałżeńska – nie ma i nie będzie
- organista – nie ma, za wcześnie
- inna muzyka w kościele – nie ma i nie będzie
- dekoracja - muszę dorwać drugą parę co jest w ten sam dzień.
- Kościelny - z tego co wiem nie muszę się tym interesować
- Ministranci - patrz wyżej
- Czytanie - chyba nie będę wybierać bo nigdy u nas o czymś takim nie słyszałam
5. Muzyka w kościele:
6. Przystrojenie kościoła: wizja już jakaś jest ale na razie za wcześnie na jakieś większe plany
7. Samochód/ dorożka+ przybranie: jedziemy naszym Cee'dem i pewnie będziemy brali tam gdzie bukiety, mamy już zaklepanego sąsiada, który będzie prowadził, jesteśmy w trakcie wyboru wzoru przybrania
8. Tablice rejestracyjne: kupione Koniec wolności i Droga do raju
9. Sala: zaklepana, na początku czerwca idziemy omawiać szczegóły
10. Alkohol: większość kupiona, winko bulka jeszcze
11. Napoje: zastanawiamy się jeszcze czy sami będziemy kupować czy brać z lokalu
12. Tort weselny: w cenie sali
13. Ciasta dla gości:
14. Dekoracje (kwiaty/ balony):
15. Zespół: zamówiony na wesele i poprawiny
16. Fotograf: jest
17. Filmowanie: tylko ceremonia w kościele
18. Nocleg dla gości: będziemy rozmieszczać po rodzinie na miejscu... większość u mnie w domku pewnie
18a. Transport dla gości: Zamówiony autobus, który będzie zbierał gości na trasie od domu J. aż do mnie oraz gości u mnie, którzy nie będą mieli auta. (większość znajomych i rodziny mieszka na tej trasie )

19. Suknia ślubna: szyje się, już po pierwszej przymiarce dziś druga przymiarka
20. Bolerko, pelerynka etc.: też szyję
21. Biżuteria: jest, prezent na wykupiny
22. Rękawiczki: nie chcę
23. Welon, stroik do włosów: welon też szyje krawcowa, diadem kupiony
24. Buty: już są
25. Pończochy:jeszcze chyba jest czas
26. Bielizna: biustonosz kupiony, reszta wypatrzona, tylko wybrać się do sklepu. Taki mam biustonosz (pas i figi muszę dokupić)

Zdjęcie ze strony producenta
27. Fryzjer: moja koleżanka, zamówiłam na 7:00
28. Makijaż, wizaż: zarezerwowane na 9:00
29. Manicure: pewnie ta sama dziewczyna co teraz robi mi żele
30. Wiązanka dla Panny Młodej: zamówiona, coś takiego ale w intensywnym różu

31. Wiązanka dla Druhny: nie będzie druhny tylko dwóch świadków

32. Garnitur/frak/smoking: jest
33. Koszula: chyba jest, choć nie jestem pewna, po sprawie z garniturem umywam ręce
34. Spinki do mankietów: kupiłam J. na gwiazdkę
35. Krawat(spinka do krawata)/mucha: nie wiem czy już ma
36. Buty: są
37. Bielizna: nie mam pojęcia na ten temat

  Ślub w sierpniu 2009 - co już macie a co przed wami?
Może pochwalę się co już mamy
TO JUŻ MAMY ZAŁATWIONE :
1. Termin (15-08-2009 godz:15:00)
2. Czytanie
3. Pieśni
4. Śpiewnik do kościoła
5. Św obraz
6. Grajki przed dom i do kościoła
7. Sala weselna
8. Wystrój sali
9. Noclegi dla gości
10. Tort-jeszcze nie wiemy jaki chcemy smak ale wiemy jak ma wyglądać
11. Ciasto-jeszcze ustalić jakie
12. Pudełka na ciasto
13. Zespół nawet dwa
14. Poprawiny są
15. Prezenty dla gości
16. Zawieszki na prezenty
17. Zawieszki na alkohol
18. Świeca na stół
19. Gołąbki na tort
20. Kielichy na szampana dla młodych do rzucenia
21. Kielichy na szampana dla młodych na przyjęcie
22. Kielichy na wódkę dla młodych
23. Kielichy dla rodziców
24. Suknie dla ośmiu druhen
25. Ustalenie ośmiu par drużbów
26. Dzieci do niesienia obrączek
27. Fotograf
28. Kamerzysta
29. Miejsce na zdjęcia plenerowe
30. Tablice rejestracyjne
31. Balony
32. Tablica powitalna
33. Bibuła
34. Samochód
35. Podziękowania dla rodziców
36. Dyplomy dla świadków
37. Kotyliony dla rodziców
38. Kotyliony dla dziadków
39. Kotyliony dla chrzestnych
40. Kotyliony dla drużbów
41. Zaproszenia
42. Woreczek na pieniążki
43. Księga gości
44. Poduszka na obrączki
45. Buty dla panny młodej na pierwszy dzień
46. Buty dla panny młodej na drugi dzień
47. Majteczki
48. Podwiązka
49. Kolczyki
50. Bransoletka (pożyczona od mamy)
51. Fryzjer
52. Makijaż
53. Spinki do mankietów dla pana młodego
54. Pierwszy taniec piosenka wybrana
55. Drugi taniec z rodzicami piosenka wybrana
56. Piosenka w czasie podziękowania dla rodziców wybrana
57. Reklamówki
58. Winietki na stoły
59. Stanik
60. Pompka do balonów
61. Kurs przedmałżeński zaliczony
62. Poradnia przedmałżeńska zaliczona

ZAMÓWIONE:
1. Bukiet wybrany tylko zamówić
2. Bukiecik dla pana młodego
3. Pudełko na gołąbki
4. Oranża
5. Pudełko na koperty- ponoć kupione
6. Opakowania na prezenty ponoć kupione

TO JUŻ NAM SIĘ SZYJE
1. Suknia dla panny młodej
2. Welon
3. Suknia dla panny młodej na drugi dzień
4. Garnitur
5. Koszula
6. Kamizelka
7. Fular
8. Buty
9. Spodnie na drugi dzień
10. Koszula na drugi dzień

TO JESZCZE MAMY ZAŁATWIĆ :
1. Ofiara za wcześnie
2. Protokół za wcześnie
3. Zapowiedzi za wcześnie
4. Organista za wcześnie
5. Kościelny za wcześnie
6. Kwiaty do kościoła za wcześnie
7. Bus nie wiadomo czy będzie potrzebny
8. Menu za wcześnie
9. Alkohol za wcześnie
10. Kurs tanća za wcześnie
11. Śpiewnik biesiadny
12. Kwiaty dla rodziców
13. Pończochy
14. Obrączki czekamy aż stanieje po okresie komunijnym
15. Bielizna nocna
16. Solarium
17. Manicure
18. Skarpety
19. Bielizna dla pana młodego
20. Gołąbki
21. Menu-ustalić
22. Kokardki do ubrania drzwi
23. Balon z konfetti - nie wiadomo czy będzie

Dziewczyny dzisiaj kupiłam sobie staniczek...nic specjalnego ale prze wygodny Chodząc tak po sklepach stwierdziłam że rezygnuje z pasa do pończoch i będę miała samonośne dlaczego hm stwierdziłam że tak będzie wygodniej A wy jak myślicie?

  30 sierpnia to napewno :)
hej hej:)

zacznę od najbardziej nieprzyjemnego:(:( okradziono nas:( byliśmy w parku i robiliśmy zdjęcia,po jakimś czasie dochodzi do świadków jakaś kobieta i mówi ze w BMW jest szyba wybita-a nasz kierowca zamiast siedzieć na dupie(W MIEJSCU PRACY) poszedł po sok!!!!
ukradli mój telefon,świadkowej telefon,jej aparat(nowa lustrzanka)portfel z kasa i dokumenty!
moja tampony i pończochy .......wina po obu stronach(chociaż ciężko się zastanawiamy czy kierowca nie maczał w tym palcy bo żartował sobie,a na koniec dupek powiedział,ze mamy mu zapłacić za wybitą szybę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
miał taki tupet-jak się goście dowiedzieli o tym to od razu mówili,ze to on!!!
poza tym mam kuzyna który kiedyś jak był młody i głupi bawił się w takie rzeczy i powiedział,ze bankowo to ten koleś zrobił-mówił,ze takie numery to juz 10 lat temu sie robiło!!!!!

w kazdym bądź razie odkupujemy świadkowej aparat-bo dziewczyna poszła do pracy specjalnie po to,żeby na niego zarobić!!!!

w sobotę wstałam około 6 rano-pokręciłam sie po domu .pisałam do was:)
niewiem kiedy była 10 i do fryzjera czas-siedzę na fotelu i zaczyna lać!!!no pięknie-ale potem przeszło:)
z fryzury jestem super zadowolona,makijaż piękny:)::)
w domu byłam ok 12-założyłam suknię-bez problemów się nie obyło

przyjechał Sławek i pojechaliśmy do fotografa(tutaj muszę powiedzieć,ze cudowny człowiek-bardzo się przejął całą sytuacja,nie zrobiliśmy tyle zdjęć ile było w planie:( ale nadrobił w domu i w kościele)
po zdjęciach przyjechaliśmy do domu-goście się powoli zjeżdżali-czułam się bardzo dobrze,nawet mimo @.
potem błogosławieństwo-moja mam ledwo powstrzymała łzy

i do kościoła
msza dla mnie minęła momentalnie
dziewczyny które grały na gitarze i na skrzypcach---bosko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
ja miałam łzy w oczach podczas przysięgi Sławek też
kościół pięknie ubrany :)świece sie paliły,a ja się bałam żeby mi kiecki nie schajcowało

potem xsiądz złożył nam życzenia(wogule w trakcje mówił,żebym sie więcej uśmiechała)

potem życzenia :):) pieniążki i na sale:)

pees.
po nas był slub i goście tamtych młodych patrzyli na mnie jakbym im niewiadomo jaka krzywdę zrobiła,za to,zę mamy slub wcześniej!!!!!!!!!!!

przed sala powitanie chlebem i sola-Sławek wniósł mnie na salę i zaczął kręcić w koło :)
no i zabawa-myślę,ze sie udało często goście podchodzili i pytali czy za tydzień tez robimy imprezę

moja siostra cioteczna tak wyrżnęła glebę ze złamała obojczyk:( ale zaczęło ja boleć dopiero w niedzielę w południe-jak znieczulenia minęło ....

bez ofiar się nie obyło
wogule mój brat-świadek mnie zaskoczył-kroił torta tak szybko ze 5 kelnerek nie nadążyło go nosić:):)

wesele trwało do 5 rano-ja byłam zgon!!!w domu byliśmy o7 spaliśmy do 14 i na poprawiny:):):)::)

tutaj towarzyszył nam Wojtuś:)
tyle było ciotek do pilnowania :):)

wpisy w xsiędze gości urocze
np."poilismy konia ''

moja chrzestna pierwszy raz w życiu brała udział w konkursie :):):):)
zgubiła buty i wracała na bosaka

ogólnie nasze rodziny bawiły się wspólnie i to mi się bardzo podobało
zespół skończył grać o 22:) potem Sławek podłączył kolumny i mieliśmy swoja muzykę-nawet z panami z zespołu taczyliśmy...do tego mój brat cos im pokręcił w sprzęcie i musiał karniaki pić

poprawiny skończyły się o 1:)

szybko minęło bardzo:):)jedyne czego bym chciał znowu to ślubu bo było pięknie :):):):):)

i wiecie ,że na slub 100km przyjechała kumpela z forum na którym pisze-forum ciążowe!!!byłam w tak ciężkim szoku :):)
przyjechała specjalnie z mężem i synkiem jako reprezentacja forum!!!!!!!!

  Abudabiowe zaproszenie ślubne
Dzięki Dziewczyny

Wczoraj wieczorem wróciliśmy z zakopca, więc napiszę kawałek i lecę do sklepu, kupić "mężu" śpiącemu coś na śniadanie, bo w lodówce tylko wódka i wór oscypków


zdjęcia ze ślubu w trakcie wyduszania

Zacznę od piątku wieczorem, bo wtedy M. miał jechać do mamy. Jednak w drodze powrotnej z Dworku (po odwiezieniu alkoholu) rozpętała się taka burza, że baliśmy się drogi na obrzeża łodzi i został ze mną Pojechał o 8 rano.
Ja w sobotę wstałam o 9, na 10:30 pojechałam taksówką do fryzjera, gdzie zmieniłam totalnie koncepcję fryzury i miałam klasycznego koka hiszpańskiego (1:0 dla misi), oraz umalowano mnie w zimnych beżach złamanych z brudnym różem (2:0 dla misi). W domu tylko Kryolan (buziaki w stronę Sayonarki) i... obejrzałam 2 części "Back to the Future" gdyż była 12, a ja nie miałam co robić, bo rodzice mieli być o 15.
O 15, gdyż mój własny rodzony ojciec postanowił w dniu ślubu swojej jedynej córki kupic garnitur i koszulę, w Ptaku. Także w dniu ślubu o 8 rano, razem z mamą buszowali po halach

Obejrzałam filmy, zjadłam kilka tostów, przyjechali rodzice, wypiliśmy po kawie i zaczęłam się ubierać. W międzyczasie odbierałam co 5 min. telefon, od spanikowanego M., którego mama wypytywała o milion rzeczy, o których on nie miał pojęcia, bo jakoś do tej pory nie przywiązywał do tego wagi (np. jak wrócimy z sali - no cudowny jest). Więc odbierałam telefony od M, od rodziny "Boisz się, boisz? czujesz to już? że to dziś? jest stresik, jest?". Nie było

Ubierałam się, mama pomagała mi walczyć z paskami do Pończoch, a Tata skoczył po bukiet i przypinkę. Przypinka ok, ale bukiet Pani powtykała w moje piękne biało-różowe róże kryształki w kolorze landrynkowym. Proporcjonalnie zbyt duże do główek kwiatów, więc musiałam je wydłubać I wydłubałam.

O 16:30 przyjechał M., otworzyłam mu drzwi i tak staliśmy w tych drzwiach, w pełnym rynsztunku, i patrzyliśmy na siebie. Fajne, Miłe Potem walczyłam kwadrans ze źle skonstruowaną przypinką, i tu się zaczęłam powoli denerwować, bo zaczynało się robić późno. Udało się, złapałam kwiaty, kieckę w garść i brnąć przez kałuże do auta.
Autko piękne - już zapomniało mi się przez tą przerwę, jakie jest cudowne.

drodze do USC, kierowcy na nas trąbili, machali nam, uśmiechali się. Bardzo miłe.
Pod USC maaasaaa ludzi. Nawet nie podejrzewałam, że to NASI goście, a nie poprzedniej pary. A to NASI. Stali z parasolami, i we wnęce USC, czekali na nas. Kiedy wchodziliśmy po schodach słyszałam tylko "ślicznie" ale nie wiem za żadne skarby, które osoby to mówiły. Nieważne. Weszliśmy na górę, fotografowie zaczęli nam robić zdjęcia, wygłupialiśmy sie trochę. Zobaczyłam tych wszystkich ludzi, na których obecności tak mi zależało, że wszelki stres odpuścił
Weszliśmy do Pani naczelnik, sprawdziliśmy akty, ona sprawdziła dowodowy, uzgodniliśmy z muzykantem, co i jak ma grać (polecam pana!) i po 5 min. do sali ślubów.
Tu nadal jeszcze spokój. Pani Madzia udzielała nam ślubu tak pięknie. Goście mówią, że nie wiele ślubów cywilnych pamiętają, ze względu na suchą urzędowa formułę. Ale ten zapamiętają. Ja jestem z tych niewzruszliwych, ale trochę mnie ścisnęło. Przy oświadczeniu PODOBNO głos mi zadrżał na koniec, a tak się starałam, żeby nie zadrżał, ale zadrżał trudno. Za to M. biedny był tak przejęty, że ledwo mówił, chociaż bardzo się starał, też mieć pewny ton głosu. Wymiana obrączek, matki sie popłakały w głos
Wychodząc z sali ślubów, byłam tak przejęta, że całe szczęście, że jeden z fotografów, szedł przed nami po schodach w dół TYŁEM, i mogłam odwrócić uwagę od stresu, na fakt, czy nie spadnie i sobie karku nie złamie, bo mogłabym się wzruszyć.

Toast i życzenia trwały baaardzo długo. Stawiła się liczna ekipa znajomych, rodziny, oraz rodziny z bardzo daleka i bardzo egzotycznej. Wycałowałam się za wsze czasy.

Potem pod parasolem przemknęliśmy do auta i w drogę na salę. W samochodzie sami z kierowcą, śmialiśmy się i bawiliśmy obrączkami na palcach. To pamiętam.

A teraz lecę po te zakupy, c.d.n.

  Czytelnia: Vian Boris - Napluję na wasze groby

Jicky mieszkała niedaleko, w pawilonie w stylu wirgińskim. Ogród, otoczony żywopłotem z dość wysokich krzewów, odróżniał się wyraźnie od pozostałych w tej okolicy.
Ujrzałem, jak czerwone światła Dicka nieruchomieją, potem gasną, zapalają się postojowe. Również ja stanąłem i usłyszałem trzaśniecie drzwiczek roadstera. Wysiadły z niego cztery osoby: Dick, Jicky, Lou i jakiś typek. Poznałem go po sposobie wchodze-nia po schodach, był to mały Nicholas. On i Dick trzymali każdy po dwie butelki i ujrzałem, że Judy i Bili również mieli po tyle. Jean Asquith wyglądała, jakby nie chciała wysiąść z nasha, więc obszedłem samochód dookoła. Otworzyłem drzwiczki i wsunąłem jedną rękę pod jej kolana, drugą pod kark. Była nieźle zalana. Judy stanęła za mną.
- Lee, ta twoja słodka przyjaciółka jest groggy. Czyżbyś ją znokautował?
- Pojęcia nie mam, czy ja, czy gin, który wypiła - mruknąłem - lecz me ma to nic wspólnego ze snem sprawiedliwego.
- Stosowna chwila, by to wykorzystać, mój drogi, śmiało.
- Marudzisz. Z pijaną kobietą to zbyt łatwe.
- Hej, wy tam!
Był to słodki głosik Jean. Budziła się.
- Skończyliście już podrzucać mnie w powietrze? Dostrzegłem moment, kiedy miała zwymiotować i skoczyłem do ogrodu Jicky. Judy zamknęła za nami drzwi, a ja trzymałem Jean za głowę, podczas gdy ona robiła, co należało. To była czysta robota. Sam gin. A równie ciężko ją było utrzymać co konia. Była kompletnie bezwładna. Przytrzymałem ją jedną ręką.
- Ściągnij mi rękaw - szepnąłem do Judy.
Zdjęła mi rękaw smokinga, a ja zmieniłem stronę, zęby podtrzymać starszą z sióstr Asquith.
- W porządku - powiedziała Judy, kiedy operacja została zakończona. - Przypilnuję ci ją. Nie masz się co spieszyć.
Tymczasem Bili odszedł z butelkami.
- Gdzie tu jest jakaś woda? - zapytałem Judy.
- W domu. Chodź, można wejść od tyłu.
Poszedłem za nią przez ogród, ciągnąc Jean, która przy każdym kroku potykała się o żwir alejki. Panie! Ależ ta dziewczyna była ciężka! Było czym zająć ręce. Judy wyprzedziła mnie na schodach i prowadziła na piętro. Reszta robiła już mnóstwo hałasu w salonie, ale drzwi, na szczęście, tłumiły ich krzyki. Wszedłem po omacku, w mroku, kierując się na jasną plamę, którą była Judy. Na górze udało się jej znaleźć wyłącznik i wszedłem do łazienki. Pod wanną leżał wielki, pokryty pęcherzykami dywan z porowatego kauczuku.
- Połóż ją na tym - powiedziała Judy.
- Bez żartów - rzekłem.
- Zdejmij jej sukienkę.
Pomanipulowała przez chwilę przy zamku błyskawicznym i jednym szarpnięciem zdarła lekki materiał. Zrolowała jej pończochy aż do kostek. Prawdę mówiąc nie widziałem, co to znaczy „dobrze zbudowana dziewczyna”, nim nie ujrzałem nagiej Jean Asquith na tym kauczukowym chodniku. Istny sen. Miała przy-mknięte oczy i śliniła się lekko. Wytarłem jej usta serwetką. Dla siebie, nie dla niej.
- Znalazłam, co trzeba, Lee, daj jej to do picia.
- Teraz nie będzie mogła pić. Śpi. Nic już nie ma w żołądku.
- Więc naprzód, Lee. O mnie się nie troszcz. Kiedy się obudzi, być może nie będzie mogła chodzić.
- Ostro sobie poczynasz, Judy.
- Czy przeszkadza ci, że jestem ubrana?
Podeszła do drzwi i przekręciła klucz w zamku. A potem ściągnęła sukienkę i stanik. Miała na sobie tylko pończochy.
- Twoja kolej, Lee.
Usiadła na wannie z rozchylonymi udami i patrzyła na mnie. Nie mogłem dłużej czekać. Zdarłem z siebie ciuchy.
- Połóż się na niej, Lee. Pospiesz się.
- Judy - powiedziałem - jesteś obrzydliwa.
- Dlaczego? Bawi mnie twój widok na niej. Dalej, Lee, dalej...
Opadłem na dziewczynę, lecz przez tę przeklętą Judy zabrakło mi tchu w piersiach. Nie szło ani rusz. Klęczałem nadal, a ona leżała między moimi nogami. Judy zbliżyła się jeszcze bardziej. Poczułem na sobie jej dłoń, która poprowadziła mnie tam, gdzie należało. Dłoń pozostała. Omal nie ryknąłem, tak bardzo mnie to podniecało. Jean Asquith leżała nieruchomo, a później mój wzrok padł na jej twarz - śliniła się jeszcze. Na wpół otworzyła oczy potem zamknęła je ponownie i poczułem, że zaczyna się lekko ruszać - ruszać biodrami - zaś Judy kontynuowała tymczasem swoje dzieło i drugą ręką pieściła moje podbrzusze.
Judy podniosła się. Przeszła przez pomieszczenie i zgasło światło. Nie śmiała tego zrobić w pełnym blasku. Wróciła i pomyślałem, że będzie chciała powrócić do swego zadania, lecz ona pochyliła się nade mną i pomacała mnie. Byłem jeszcze na stanowisku, więc rozciągnęła się na moich plecach, w przeciwnym kierunku i w miejsce dłoni teraz znalazły się jej usta.


  Panny Młode 2009 część VIII
Wieczór panieński nr 1 na PM 2009

Wieczór zaplanowała moja przyjaciółka i świadkowa zarazem.
Dziewczyny zaczęły się schodzić około 19.00 do mnie do domu. Pierwsza przyszła o 18.00 i otwierałam jej jeszcze w szlafroku, bo dopiero co wyszłam z wanny (byłam w sobotę w dość sporym niedoczasie ).
Razem było nas 11 - nie wiem naprawdę jak się zmieściłyśmy w naszym małym salonie .
Zajęłyśmy się alkoholizacją, jedzeniem i gadaniem. Było głośno jak w ulu.
Potem przyszedł czas na prezenty - to była prawdziwa gwiazdka . Dostałam super odjazdowe rzeczy:
- 2 komplety sexi koszulek ze stringami - bardzo gustowne, na pewno wykorzystam
- 30 cm świeczkę w anatomicznym kształcie - "love light" - naprawdę wygląda super naturalnie, tylko ta wielkość rzuca się w oczy
- super wałek do ciasta, z jednej strony wyjmuje się rączkę i wtedy wałek ma dodatkowa funkcję - rączka jest zakończona bardzo anatomicznie
- 2 pary majetczek z cukierków
- pas do pończoch czarny - bardzo sexi
- kapciuszki z fiutkami na czubkach palców - są zajefajne
- pisaki do pisania na ciele: czekoladowy i truskawkowy (przydadzą się na wyjazd poślubny)
- jeszcze jakiś jeden sprzęt, którego nie rozgryzłam - uruchamia się za pomocą komórki - chyba jakiś mały wibrator
- fartuszek z narysowanym gołym ciałem kobiety ubranej w skóry i łańcuchy
- uszy króliczka, które nosiłam przez cały wieczór.

Oczywiście podczas rozpakowywania i oglądania była kupa śmiechu - wszystko musiałam przymierzać. Z wrażenia popsułam wałek , bo za mocno ciągnęłam rączkę i Sie urwała , ale udało nam się za pomocą narzędzi to naprawić .

Potem nagle zadzwonił domofon i miły męski głos powiedział, że przyszedł na panieński. Myślałam, ze to jaja, bo miało nie być striptizera. Świadkowa powiedziała, że to kolega przywiózł jej płyty z muzyka, bo ona zapomniała z domu . Ściemniara jedna.
Przyszedł chłopak, zdjął kurtkę i przedstawili Sie - nie pamiętam jak. Kazał zrobić druzo miejsca w salonie na podłodze, że tu niby cos będziemy robić. Miałam niezłą zagwostkę kim on jest, bo nie do końca wyglądała jak striptizer, ale nie mogłam wymyślić co innego może robić facet na panieńskim. Chyba musiałam mieć głupia minę przez chwilę .
Okazało się, ze to tancerz - nauczyciel salsy . Uczył nas kroków i różnych układów, kręcenia tyłkiem, biodrami, wyginania się, tańczenia przy rurze i różnych takich bajerów. Była niezła zabawa. Pozwolicie, że szczegółów nie będę tu opisywać, bo to nawet byłoby trudne. Kolega bawił się z nami przez 2 godziny. Było suuuuuper.

Na koniec dostałam wielki tort w anatomicznym kształcie. Był super. Na wierzchu marcepan – w kolorze naturalnym z czerwoną kokardą i napisem’ To Twoja ostatnia szansa na spróbowanie innego …’. Swoja droga był bardzo smaczny .

Potem ruszyłyśmy na miasto. Klub, gdzie miałysmy rezerwację nie wpuścili nas, bo się selecjonerowi nie podobałyśmy . Ale specjalnie to nas nie przejęło - poszłyśmy sobie gdzieś indziej. Nie wiem w jakich 2 klubach byłyśmy najpierw - trochę popiłyśmy i potańczyłyśmy. Uszy strasznie zwabiały facetów do naszego kółeczka .

Potem trafiłyśmy do dekady i bawiłyśmy się tam do rana. Była super muzyka i super atmosfera. Uszy oczywiście zwabiały facetów . Jeden się trafił niestety dość wiekowy, ale został przegoniony . Bawiłyśmy się super. Nogi bolały mnie niemiłosiernie od tańczenia. W niedziele i poniedziałek ledwo chodziłam. Odespałam dopiero dziś.

Dziewczyny, watro mieć swój wieczór niezależnie od tego jak będzie wyglądał, jest to super okazja do spotkania i zabawy z najlepszymi kumpelkami.

  *PM 2009 cz. 3*
Cześć dziewczyny ledwo nadrobiłam

Patulka zamówiłam i ja tą płytę DVD z pierwszym tańcem i chyba, jak nam się uda przećwiczyć/nauczyć się walca angielskiego to zatańczymy do Fascination Nat King Cole, bo taka romantic i trwa 2,5min. chociaż "nasza" to jest właśnie "because you loved me" i taką podaliśmy naszemu DJ-owi.

aaa miałam was zapytać o zabawy na weselu, jakie będziecie miały? ustalacie to wcześniej z zespołem? u nas mają być jakieś 3 zabawy z okazji rzucania welonem: jedna, że są grupy pana młodego i panny młodej i muszą wykonywać zadania: tańczyć jezioro łabędzie itp. druga zabawa ma być z makaronem-że chyba mają jakiś długi makaron i muszą tańczyć, aż im nie pęknie czy coś takiego i trzecia to właśnie rzucanie tym welonem, musznikiem podziękowań dla rodziców chyba nie chcemy, tzn. ja nie chcę tego tańczenia w kółeczku, choć podziękować rodzicom bym chciała macie jakiś fajny pomysł na podziękowania oprócz Cudownych rodziców mam itp.?

wreszcie zobaczyłam próbki zaproszeń na ślub i winietek i są boskie. w rzeczywistości wyglądają na prawdę pięknie




ale np. zawieszki już mnie nie urzekły, wydawały mi się za duże i zastanawiam się nad zamówieniem takich:



co myślicie?

ziel_lena ja ostatnio zamówiłam na necie stanik i majtki, na ślub cywilny i stanik był właśnie bardotka 70D i niestety musiałam odesłać, bo był taki mały, że mi się pół piersi w niego mieściło, a zgodnie ze wszystkimi biuściastymi pomiarami mam na pewno D.

Roxy gdzie ty to wdzięczne wdzianko kupiłaś? może jeszcze zdąrzę na prezent gwiazdkowy?

byłam kiedyś w tym sklepie ATUT, jak pracowała tam jeszcze ta ruda pani. dobrała mi stanik za 120-130zł, nawet ok wyglądem, choc koleżanka, która ma większy biust mówi, że jej przypomina namiot, a nie stanik, ale później stanik się rozciągnął, tzn. miski i oddałam go mamie i już więcej tam nie poszłam

a tak w ogóle wita rocznik 82, a mój kochany 79 i na temperament oboje nie narzekamy ale my dopiero 3lata i 7miesięcy razem mieszkania, sypiania i życia i 8miesięcy po ślubie i 8miesięcy przed ślubem
i nie słuchajcie z tym, że noc poślubna jest przereklamowana, bo ja mówię, że nie. nasza była zajefajna, mamy nawet zdjęcia i nie zamierzamy sobie darować kolejnej nocy poślubnej, mój D. się cieszy, że na tyle szczęścia w życiu to nie liczył i dlatego wesele planujemy do 2-3 w nocy. a wiecie, że inaczej ślub nieważny?
aaa i u mnie na pewno będą pończochy samonośne z szerokimi koronkami, bo mój takie uwielbia i do tego jeszcze szpilki koniecznie i stringusie

to dobranoc

  Dowcip - oceńcie sami
Dwie kolezanki w sklepie rozgladaja sia za ciuchami.
Podchodzi ekspedientka:
- W czym moge pomóc?
- Szukam ciekawej sukienki na lato.
- Jakie ma pani wymiary?
- 170 cm, 50 kg, 90/60/90...
Na to kolezanka:
- No co ty Kaska?! Nie jestes na Gadu-Gadu!

Karen straciła męża prawie cztery lata temu i nadal go opłakiwała.
Jej córka namawiała ją ciągle, by wróciła do świata i zaczęła normalnie
żyć. W końcu Karen zgodziła się wyjść z kimś na randkę. Córka natychmiast
zorganizowała jej faceta, zeby tylko matka się nie rozmyśliła. Poznali się
i po sześciu tygodniach facet zaproponował Karen wspólny weekend.
Pierwszej nocy rozebrali się oboje. Karen stanęła przed nim naga, z
wyjątkiem pary czarnych koronkowych majtek, których nie zdjęła. On nagi,
jak go Pan Bóg stworzył. Spojrzał na nią i spytał:
- Dlaczego masz na sobie czarne majtki?
Ona odpowiedziała:
- Możesz pieścić moje piersi, możesz dotykać każdą część mego ciała, ale
tam, na dole ciągle noszę żałobę.
Facet zrozumiał, że tej nocy nic z tego nie bedzie. Następnej nocy
przerabiają ten sam scenariusz. Ona staje przed nim w czarnych majtkach a
on jest ubrany tylko we własną skórę... z tym wyjątkiem, że założył czarną
prezerwatywę. Karen spojrzała na niego i pyta:
- Po co Ci ta czarna prezerwatywa?
Facet odpowiada:
- Chcę złożyć moje najgłębsze kondolencje.

Właściciel knajpki na Śląsku wyjechał na parodniowy urlop i zostawił lokal
pod zarządem żony. Wrócił i robi gospodarski obchód. Wszystko w porządku
tylko na jednym ze stołów znajduje trzy równoległe do krawędzi kreski
wymalowane długopisem w odległości 13,5 cm, 15 cm i 16 cm. Pyta więc żony
co to jest.
- A wiesz, wczoraj było tu trzech górników i kłócili się który ma
dłuższego fiuta, więc ktoś ufundował 1000 zł nagrody dla zwycięzcy i to
sąwłaśnie zaznaczone "wyniki"
- Szkoda, że mnie tu nie było - mówi właściciel wyjmując penisa i kładąc
go na stole - wygrałbym "w cuglach"
- Stary - wtrąca żona - ale oni mierzyli od drugiej strony stołu.

Na karnawałowy bal kostiumowy w pewnej firmie przychodzi blond sekretarka,
zdejmuje futro i...................okazuje się, że jest zupełnie naga.
Koleżanka blondynka z działu kadr zwraca jej uwagę :
- Kaśka coś ty zrobiła? przecież to bal kostiumowy.
- No właśnie i w związku z tym ja się przebrałam za Adama. - odpowiada
Kaśka
- Za Adama ? - nie wierzy koleżanka - przecież ty nie masz ch*ja.
- No przecież dopiero co weszłam. Daj mi parę minut, zaraz się jakiś
przyczepi

Politechnika. Egzamin z fizyki. Profesor, który wstał lewą nogą zaczyna
pytać pierwszego delikwenta:
- Jedzie pan autobusem i jest straszliwie gorąco. Co pan zrobi ?
- Otworzę okno.
- Bardzo dobrze - mówi profesor - A teraz proszę wyliczyć jakie zmiany w
aerodynamice autobusu zajdą po otwarciu okna ?
- ??????????
- Dziękuję panu. Dwója.Następny proszę.
Wchodzi drugi student. Dostaje to samo pytanie, ten sam stopień i wychodzi.
Po godzinie wynik meczu profesor vs studenci brzmi 9 : 0. Jako 10 wchodzi
śliczna studentka. Profesor pyta:
- Jedzie pani autobusem i jest straszliwie gorąco. Co pani robi?
- Zdejmuję bluzkę. - odpowiada studentka
- Pani mnie nie zrozumiała. Jest naprawdę bardzo gorąco.
- To jeszcze zdejmuję spódnicę.
- Ale żar jest nie do zniesienia - dalej utrudnia profesor.
- To zdejmuję stanik.
Profesor aż oniemiał z wrażenia a studentka mówi:
- Panie profesorze mogę jeszcze zdjąć majtki ale nawet jakby mnie mieli
wyruchać wszyscy faceci w autobusie to okna nie otworzę.

Idzie dziewczyna do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, po każdym stosunku płaczę..
- No cóż, trzeba to sprawdzić.
Od razu zaczęli się pieprzyć, a po skończonym stosunku dziewczyna mówi:
- Pan jest takim wspaniałym kochankiem, zróbmy to jeszcze raz!!
Kochaja sie znowu, dziewczyna jest zachwycona, a kiedy juz kończą, mówi:
- Zróbmy to jeszcze raz, było tak cudownie!!
I znowu sie kochają, w końcu lekarz mówi:
- Koniec, już więcej nie mogę...
- łeeee, łeeee, aa niee móówiiłaam?

Chłopak w aptece kupuje prezerwatywy. Nie może się zdecydować,
dobiera rozmiary, grymasi i po kolei wymienia różne smaki:
- Poproszę truskawkową, bananową, oooo i malinową też poproszę!
Wkurzona już mocno aptekarka:
- Panie... będziesz pan dupczyć czy kompot gotować?

Hrabina wchodzi wieczorem do pokoju Jana.
- Janie, zdejmij moją bluzkę... Dobrze.
- Teraz zdejmij moje buty.... bardzo dobrze.
- Teraz zdejmij moją spódnicę i pończochy.
- Teraz biustonosz....
- Wspaniale. I pamiętaj: nigdy więcej nie zakładaj moich rzeczy!

  Humor :>
> Pan domu otwiera drzwi i mówi:
> * Teściowo, co tak stoicie na zewnątrz w deszczu?! Idźcie do domu!

- Puk! Puk!
- Kto tam?
- Satanista.
- Nie wierzę!
- Jak Boga kocham!

- Jak leci?
- Super, tylko palce mnie strasznie bolą.
- A, co się stało?
- Wczoraj na czacie mieliśmy imprezę i całą noc śpiewaliśmy.

Irish government asked a question to its citizens:
Is the Polish immigration a serious problem?
35% respondents said: Yes, it is a serious problem!
65% respondents said: Absolutnie k*rwa żaden!

Hrabina wchodzi wieczorem do swojego pokoju i zastaje w nim lokaja Jana.
Patrzy się na niego, uśmiecha się pod nosem i mówi:
<Hrabina> Janie, zdejmij moją suknię.
<Jan> Tak jest milajdi.
Jan zawstydzony zdejmuje jej suknię.
<Hrabina> Teraz zdejmij moje buty....
Jan zdjął jej buty.
<Hrabina> Teraz zdejmij moje pończochy.
<Jan> Tak milejdi.
<Hrabina> Teraz biustonosz....
Jan coraz bardziej zawstydzony, ale zdjął jej biustonosz.
<Hrabina> Wspaniale. I pamiętaj: nigdy więcej nie zakładaj moich rzeczy!

rozmawiają sobie dwa psy:
- ja szczekałem
- a ja szcze moczem

Obiad dla zakonnic:
- Siostry, dziś na obiad marchewka!
- Hurra!
- Ale pokrojona!
- Eeeee...

Na koncercie wokalista grupy rockowej rozgląda się po publiczności, wzrokiem wyławiają co fajniejsze dziewczyny i mysli sobie:
-Po koncercie zrobię party, zaproszę je i będzie jazda!
Gitarzysta myśli sobie:
-Po koncercie wokalista pewnie zrobi party i zaprosi dziewczyny, to się ze mną podzieli...
Basista myśli:
-Po kocercie wokalista i gitarzysta zrobią party i pokłócą się o dziewczyny, to ja im wszystkie odbiję.
A perkusista mysli sobie:
-1... 2... 3... 4...

Jasio kopie dół w ogródku. Zaciekawiony sąsiad pyta:
- Co robisz??
- Kopie grób dla mojej złotej rybki.
- Ale czemu taki duży?
- Bo jest w twoim pierdolonym kocie!

Szefowie największych banków zorganizowali mistrzostwa świata we włamywaniu
się do sejfu. Zasada była taka:
Reprezentacja kraju ma minutę na włamanie się do sejfu przy zgaszonym
świetle.
Po minucie zapala się światło, co jest równoznaczne z przegraną..
Pierwsi wystartowali Niemcy... mija minuta - nie udało się.
Następnie startują Hiszpanie... ta sama sytuacja.
Potem Kolejni Holendrzy, Szwedzi, Portugalczycy... nie udaje się nikomu.
W końcu startują Polacy... Po minucie pan wciska przycisk, ale światło się
nie zapala. Jeden Polak do drugiego:
- Rychu mamy tyle kasy, na ch** ci jeszcze ta żarówka?

Pasażer taksówki klepnął kierowcę żeby się o coś zapytać. Tamten jak
oparzony podskakuje pod sufit i traci panowanie nad samochodem.
- Co pan taki nerwowy - pyta pasażer
- Przez 25 lat byłem kierowcą karawanu...

Mecz Polska - Brazylia.
Piłkarze Brazyli wchdoza do szatni. Patrzą - a tam tylko jedna koszulka dla Ronaldo. No to mowia mu - "Ronaldo, dobra bedziesz gral sam". Reszta druzyny poszla do pubu na piwo..
Ronaldo sam bez bramkarza niezle sie spisywal..
Reszta druzyna w pubie po jakims czasie wlaczyla telegazete zeby zobaczec jaki wynik - 0:1 dla brazyli (34' Ronaldo)
noto sie ciesza.. jakis czas pozniej patrza a tam koniec meczu i wynik 1:1 (83' Rasiak).
Nastepnego dnia spotykaja sie z Ronaldo i mowia:
- Ej, stary, czemu strzelili ci bramke? Przeciez tak dobrze ci szlo...?
- No wiecie panowie - odpowiada Ronaldo - w 46' dostalem czerwona kartke...

Na akademii medycznej w Białymstoku skacowani studenci maja zajęcia z anatomii i
pierwszy raz maja być swiadkami sekcji zwłok. Stoja wokół łóżka z ciałem. Prowadzacy
zajęcia nagłym ruchem sciaga przescieradło i oczom wszystkich ukazuje się topielec w
drugim tygodniu rozkładu.
Dłonie studenciaków wędruja w kierunku ust, a profesor ze stoickim spokojem; zaczyna
wykład:
- Podczas tych zajęć dowiecie się jakie sa dwie najważniejsze rzeczy cechujace
lekarza. Po pierwsze: brak jakiegokolwiek obrzydzenia.
Po tych słowach lekarz wpycha palec w dupę topielca, po czym go wyjmuje i ku
obrzydzeniu studentów, oblizuje.
- Teraz - mówi - wszyscy, którym zależy na zaliczeniu maja to powtórzyć!
Studenci medycyny (jak pisał Cornugon) to sami twardziele. Podchodza i robia co im
profesor kazał: palec w dupę, palec w buzię. Co drugi nie daje rady i po wszystkim
wymiotuje.
Gdy wszyscy skończyli profesor mówi:
- I tak dochodzimy, do drugiej istotnej cechy dobrego lekarza: Umiejętnosć Obserwacji.
Ja wsadziłem srodkowy palec, a oblizałem wskazujacy. Na przyszłosć proszę o więcej
uwagi.

Cześ tato !- mówi syn informatyka wchodząc do domu. Wróciłem !
Cześc synu, gdzie byles ?- pyta ojciec nie odrywają oczu od monitora.
W wojsku tato.

  Na wesoło: dowcipy, fotki,linki...
Pewne bogate małżeństwo postanowiło wyjść wieczorem na imprezę. Jako,
że mieli zamiar wrócić późno, dali swojemu kamerdynerowi wolne do
następnego dnia. Okazało się niestety,iż żona nie bawiła się za
dobrze, wiec postanowiła wrócić szybciej do domu. Mąż natomiast bawił
się wyśmienicie i został dłużej na imprezie. Kiedy kobieta weszła do
domu, zobaczyła kamerdynera Jana w jadalni. Zaprowadziła go do
sypialni. Spojrzała na
niego
i powiedziała:
- Janie, zdejmij moją suknię.
Zrobił to powoli.
- Janie, zdejmij teraz me pończochy i podwiązki.
Zdjął jak mu kazano.
- Janie, a teraz mój stanik i majtki.
Zdjął.
Napięcie wciąż rosło, gdy kobieta dodała:
- Janie, jeżeli jeszcze raz założysz moje ciuchy, kurwa - wylatujesz...

- Podobno u Was w Sopocie nie można MTV odbierać? Boszsz... co za prowincja...
- Ale za to u nas słońce, morze, plaża...
- Hmmm...
- Dyskoteki, chłopacy z dziewczynami się bawią, całują...
- Chłopacy z dziewczynami się całują? Boszsz... co za prowincja...

Pewne amerykańskie małżeństwo, w którym mężczyzna nie mógł niestety mieć dzieci, postanowiło skorzystać z usług tzw. zastępczego ojca. Po dokonaniu wszelkich niezbędnych ustaleń i formalności małżonek wyszedł na golfa, zostawiając żonę w oczekiwaniu na przybyciespecjalisty. Przypadek sprawił, że w tym samym dniu w miasteczku zjawił się objazdowy fotograf, specjalizujący się w zdjęciach dzieci. Zadzwonił do drzwi w nadziei na zarobek.
- Dzień dobry, madame, ja jestem...
- Ależ wiem, oczekiwałam pana - odpowiada kobieta i prowadzi go do środka.
- Ooo, doprawdy? - zdziwił się fotograf.
- Ja, widzi pani, specjalizuję się w dzieciach.
- Wspaniale, właśnie o to chodziło mężowi i mnie. - mówi kobieta i po chwili pyta spłoniona z emocji.
- To gdzie zaczniemy?
- No cóż - odpowiada fotograf
- Myślę, że może pani zdać się zupełnie na mnie. Mam duże doświadczenie. Z reguły zaczynam w kąpieli, tak ze dwa, trzy razy, później zwykle ze dwie pozycje na kanapie, w fotelu i z pewnością parę w łóżku. Nieraz doskonałe efekty osiąga się na dywanie w salonie. Naprawdę można się wyluzować. Dywan w salonie. - Myśli kobieta. - Nic dziwnego, że mnie i Harry'emu nic nie wychodziło.
- Droga pani, nie mogę gwarantować, że każde będzie udane. - kontynuuje fotograf. - Ale jeżeli wypróbuje się kilkanaście pozycji, jeżeli strzelę z sześciu - siedmiuróżnych kątów, wówczas jestem pewien, że będzie pani zadowolona z rezultatu. Kobieta z wrażenia zaczęła wachlować się gazetą, a facet nawija dalej:
- Musi się pani również liczyć z tym, że w tym zawodzie, podczas roboty, człowiek cały czas jest w ruchu. Kręcę się tu i tam, wchodzę i wychodzę nieraz kilkanaście razy w ciągu minuty, ale proszę mi wierzyć, że rezultaty mojej pracy rzadko zawodzą oczekiwania. Kobieta usiadła przy otwartym oknie, spocona z wrażenia.
- Ha! A żeby pani widziała, jak wspaniale wyszły mi pewne bliźniaki! Zwłaszcza biorąc pod uwagę trudności, jakie ich matka robiła mi przy współpracy.
- Taka była trudna? - spytała mdlejącym głosem kobieta.
- Straszliwie. Żeby uczciwie zrobić robotę, musieliśmy pójść do parku. Ale był cyrk! Ludzie tłoczyli się dookoła ze wszystkich stron, żeby zobaczyć mnie w akcji. TRZY GODZINY! Proszę sobie tylko wyobrazić: TRZY GODZINY ciężkiej fizycznej pracy! Matka cały czas się darła i jęczała tak głośno, że z trudem mogłem się skoncentrować. W końcu musiałem się spieszyć, bo zaczynało się robić ciemno. Ale naprawdę się wkurzyłem, kiedy wiewiórki zaczęły mi obgryzać sprzęt.
- Sprzęt. - głos kobiety był ledwo słyszalny. - Chce pan powiedzieć, że wiewiórki naprawdę obgryzły panu. khem.. sprzęt..?
- Hehehe, a skądże, połamałyby sobie zęby, twardy jest jak hartowana stal. No cóż, jestem gotów, rozstawię tylko statyw i możemy się zabierać do roboty.
- STATYW ?
- No a jakże, musze na czymś oprzeć tę armatę, za ciężka jest, żeby ją stale nosić. Proszę pani! Proszę pani!!! Jasna cholera, ZEMDLAŁA!!!!

Syzyf z Edypem spotykają się na Bronx'ie:

- Yo, motherfucker!
- Yo, rollingstone!

  A może by się spotkać?
Bo to było tak:

W pewien marcowy piątek opadły mnie wiedźmy z rożnych zakątków Polski...

Oczywiście przespałam przez trzy dni tylko jakieś parę godzin, ale wrażenia nie do opisania. Wkleję tylko parę zaginanek bo mnie gonią, Resztę niech dopiszą te co więcej pamiętają ;P

Uprzedzam, z tej gry wyniknęło jedno, co ja już wiedziałam, a teraz dowiecie się Wy: Normalne nie jesteśmy to fakt.

Wklejam te co zabawniejsze. Key ma resztę.

Kto ma piżamę w serduszka?
Lucjusz Malfoy.

Kto wrobił Hagrida w szkole?
Hermiona zakochana w Snape'ie

Co lubi robić Dumbledore z McGonaggal?
odp. Podobno eliksiry.

Jak "to" robi Voldzio?
odp. Wybuchowo i parno.

Co by było gdyby Snape był gejem?
odp. A co ja wróżka?

Czym jest imperio?
odp. Poczuciem humoru.

Kim jest Molly Weasley?
odp. Kobietą, która gdyby zbłądziła do lochów, to Hogwart stanąłby w płomieniach.

Co zrobił Filch?
odp. Podrapał się w tyłek i zawołał babcię.

Kto nosi pończochy Hagrida?
odp. śmiertelnie niebezpieczny różowy króliczek.

Gdzie jest różdżka Lucjusza?
odp. W dupie u murzyna

Co by było gdyby Lucek zgubił laske?
odp. nie byłoby tej książki.

Dlaczego w Qudittcha nie grają laski?
odp. bo jest dziwny, mroczny i wykrzywia kolana.

Gdzie Lucjusz trzyma Key?
odp. w poczekalni zarządu koła gospodyń wiejskich.

Jak długo Harry podrażnia kubki smakowe sklątek?
odp. Tak długo jak Snape nosi szlafrok w kreciki.

Dokąd Hermiona będzie utrzymanką Snape'a?
odp. Do usranej śmierci.

Jak całuje Ron?
odp. boleśnie

Co zrobił Moody?
odp. odtańczył kankana

Czym się bawi Hermiona w długie parne noce?
odp. łyka dwie poziomki mniej

Kim jest Hermiona?
odp. zołzowatym wrzodem na dupie

Kto wkurza Snape'a?
odp. Key i Wredota

Gdzie jest laska Lucjusza?
odp. w Rumuni

Jak długo Snape nie żył?
odp. na tyle krótko by nie mógł władać światem

Kim jest Nagini?
odp. nieznajomym w czarnym płaszczu

Co by było gdyby Potter był dziewczyną?
odp. Severus powiesiłby się na ogórku.

Kto mógłby ten teges z Ronem?
odp. Czasami po kryjomu Snape

Dlaczego Snape nie goli klaty?
odp. żeby nie musiał przez całą noc polerować różdżki.

Gdzie jest schowek na dropsy?
odp. czasem na dole, czasem na górze, kręci się tu i tam

Jak długo Annie wytrzyma pod sutanną?
odp. zdecydowanie za długo i bez opamiętania choć z dozą nieśmiałości

Dlaczego Snape pisze listy do McGonaggal?
odp. bo nie ma nic lepszego do roboty.

Co zrobił Severus Snape?
odp. uśmiercił pająka i w ogóle wiele różnych rzeczy przy których wypadło mu oko

Co by było gdyby Harry zginął?
odp. to Snape tańczyłby w mongolskim balecie.

Czym jest magia?
odp. RóżdżkąSnape'a

yyyy, i to są narazie cztery kartki.
Pozwolicie resztę wkleić później?

Chciałam też zwrócić uwagę, na to, ze w grze brało udział dwóch charłaków. Znają Pottera bo widzieli filmy i mają żony maniaczki, dlatego też niektóre odpowiedzi są co najmniej dziwne.

Teraz niech Key wklei to co ma i dajcie zdjęcia bo ja mam tylko te lateksowe!

  Teledyski... ale te, których nie ma :)
No dobra, nie wiem, czy każdy pomysł będzie dobry, ale jak chcecie... Raczej w formie luźnego wywodu, niż rozpisu sekunda po sekundzie. Z góry przepraszam za ortografy i literówki.

Jakiś młody człowiek, typ nawiedzonego romantyka, siedzi na parapecie w jakimś miejscu publicznym (szkoła?) i coś zaciekle pisze. Grupka bezmózgich osiłków podchodzi, jeden wyrywa mu notatki, jeden przyciska go do ściany dusząc za szyję, reszta ma niesamowity ubaw z zapisków. Ciemne typy masakrują gościa i odchodzą, zbliżenie jak ten klęczy zwinięty na ziemi, ociera ręką krew z rozbitej brwi i potem sięga po kartki – pozostają plamy krwi na zapisanym wierszu. Spogląda w dal.
Znów to samo miejsce, ale z innego ujęcia. Wieczór. Dziewczyna udaje się do wyjścia, ale ciemne typy (te same osiłki bezmózgie) zagradzają jej drogę i zaczynają się do niej dobierać, ostatecznie ją gwałcą.
Od „My only wish...” sypialnia (ściany, pościel, zasłony bordowe, czarne meble) W jednym kącie dziewczyna (ta sama, tylko trochę starsza) rozsznurowywuje glany, w drugim chłopak (również ten sam) dajmy na to rozpina pasek, rozplątuje rzemyki z nadgarstków (dobra, już wiecie moje panie, kogo tu obsadzam... Tylko, że ta bajka się źle kończy).
Od „The first rock...” ona robi krok w jego kierunku strzepując ruchem głowy włosy do tyłu – zlewając się z jego wspomnieniem (ukazanym na czarno-biało) – inna dziewczyna podchodzi, a kiedy ten ujmuje ją za szyję i chce ją pocałować ona wybucha śmiechem i pokazuje coś na migi stojącym z tyłu koleżankom. Odwraca się i idzie dalej, usadawiając się na kolanach przystojniaka, zaczyna go namiętnie (nieapetycznie...) całować i chichotać, gdy ten w niezbyt elegancki sposób jeździ dłonią po jej wszelkich, ehm, walorach. Nasz romantyk patrzy na to jak głupi a koleżaneczki rechoczą pokazując go palcami.
Od „My first cry...” znów sypialnia on robi krok w jej stronę, by położyć jej dłoń na ramieniu, zlewa się to z jej wspomnieniem: jest małą dziewczynką, ojciec chwyta ją za kark i jak kociakiem rzuca na podłogę. Dziewczynka próbuje wstać i uciec, ale coś jej się zrobiło w nogę i przewraca się, doczołguje się z lękiem w oczach w kąt. Ojciec robi zamach, aby ją czymś uderzyć, padający cień nie pozwala określić czym. Uderza. Zbliżenie na podłogę, na której leżą okruchy roztrzaskanej butelki po wódce poplamione krwią.
Zaraz po zakończeniu zwrotki w przerwie siedzą – a właściwie klęczą naprzeciw siebie na łóżku, on w samych spodniach, ona w kusej czarnej koszulce i pończochach. Ona ma coś podłużnego w rękach, nie wiadomo co, bo pokazane jest z daleka. Wręcza mu przedmiot, który on bierze z wahaniem, podsuwając mu swoją prawą rękę wnętrzem do góry.
Na słowa „Save yourself, a penny for the ferryman” bierze jej nadgarstek i patrzy pytająco, ona przytakuje.
Podczas słów „Save yourself and let them suffer” brzytwą, którą mu dała przecina jej żyły.
Na „In hope...” z niebiańskim uśmiechem bierze go w ramiona i całuje.
podczas drugiego „Save yourself...” sytuacja się dokładnie powtarza, tylko, że odwrotnie.
Na „In hope...” powtarzają się objęcia i pocałunki, podczas przerywnika instrumentalnego zaś siadają ni brzegu łóżka. Ona wyjmuje album z szafki. On chce objąć ją ramieniem, gdy pojawia się ta wstawka słowna zauważa w jej włosach coś dziwnego – bliznę. Ona bagatelizując machnęła tylko ręką. Oglądają zdjęcia – ona u ojca na kolanach, na barana, na huśtawce, on z szafki wyjmuje portfel, w którym jest fotka z tamtą dziewczyną. Na brzegach zdjęć plamy krwi. Odkładają zdjęcia, zbliżenie na brzytwę na słowa „save yourself a penny for the ferryman”, na „save yourself and let them suffer” zaś zbliżenie na to, jak trzymają się za ręce a pomiędzy palcami cieknie krew. Potem chłopak powoli puszcza jej dłoń i siada na łóżku oparty o wezgłowie, ona obok niego, z subtelnym uśmiechem, opierając głowę o jego pierś. Na kolejne „Save yourself...” powtarza się sekwencja zbliżeń. Od miejsca „In hope...” dziewczyna zamyka oczy i powoli osuwa się niżej. On całuje ją po włosach. Zamyka oczy i jego dłoń bezwładnie pada koło jej dłoni. Rzut kamery z planu ogólnego na parę, po czym zbliżenie na pokrwawione zdjęcia i ze dwie - trzy błyskawiczne migawki na przeszłość (najbardziej przykre, smutne, dosadne).

Ciekawe, czy komuś się chciało przeczytać całość...

  laska
Sexy Top - SEX (111/2365) / 3
Sex Lista Stron - Sexy Top
http://www.sexy.toplista.pl/

Galerie erotyczne - sexowne nastolatki (100/4368) / 0
Galerie sexownych nastolatek - piekne fotki slicznych sexownych dziewczyn.
http://www.onx.pl/

Słodka puszysta blondyneczka (99/1369) / 1
Puszysta blondyneczka ćwiczy na dworze zrzucając swoje ubranko
http://www.od18lat.net/linki/grube/blondzia-na-dworze/

napalone dziewczyny (96/1692) / 1
Jeżeli szukasz mocnych wrazen to jestes we alsciwym miejscu!!!
http://www.sexy-cams.nyt.pl

Starsza 60-letnia pani i jej cipa (90/2568) / 2
Starsza pani po 60-tce pokazuje swoją starą cipkę.
http://www.od18lat.net/linki/stare/starsza_pani/

Nimfomanka - Lista stron! Tylko sex nimfomanki (87/1813) / 0
Nimfomanka - Lista stron! Tylko sex nimfomanki. Polskie dziewczyny
http://www.nimfomanka.toplista.pl/

Amatorki! Najlepsze Zdjęcia i Filmy Porno (78/2414) / 4
TopLista, Amatorki! Najlepsze Zdjęcia i Filmy Porno
http://amatorki.najlepsze.net/

Perwersyjna cycata babcia (77/2112) / 1
Cycata babcia seksi się z młodym przystojniaczkiem
http://www.od18lat.net/linki/stare/cycata_babcia/

Piękne Dziewczyny! (40/4095) / 5
Galeria Erotyczna. Zdjęcia pięknych kobiet. Sex Modelki i Gwiazdy.
http://www.kobiety.onx.pl/

Modelki w rajstopach i pończochach (27/3391) / 8
Rajstopy, pończochy, Modelki w seksownych rajstopach i pończochach.
http://www.rajstopy.sexhost.pl/

AMATORKI,prywatne zdjęcia, (17/5602) / 7
AMATORKI, Prywatne zdjęcia, oraz Filmy AMATORSKIE
http://www.amatorki.o9.pl/

ALE-SEX (12/2746) / 2
ALE-SEX...Setki gigabajtów erotyki z najwyższej półki !!!
http://ale-sex.toplista.pl/?we=piterlista

Kobiety (10/5393) / 3
Najpiekniejsze dziewczyny w sieci ! Ogrom zdjęć erotycznych ! TO WSZYSTKO DLA CIEBIE !
http://www.kobiety.onx.pl/

Sex galerie erotyczne (3/3797) / 2
Sex galerie erotyczne. Darmowy sex. Zdjęcia erotyczne oraz filmy erotyczne.
http://www.sexgalerie.topka.pl/

Erotyka dla Pań (2/2784) / 4
Nadzy Mężczyźni. Serwis Wyłącznie Dla Pań !
http://www.panowie.sexhost.pl

Młode Dziewczyny (1/12966) / 2
Młode dziewczyny! Pokazują swoje sex ciałka. Zapraszmy na stronę!
http://www.dziewczyny.o9.pl

Amatorki - zdjęcia amatorek Amateur and Voyeur - Prywatne (0/6885) / 2
Amatorki - zdjęcia amatorek - amateur and voyeur. Zbiór niebanalny, bo autentyczny!
http://www.sekrety.pl/

Pończochy, Kobiety w pończoszkach. (0/3261) / 4
Pończochy, Kobiety w pończoszkach, Sex Ponczochy, Tysiące Zdjęć.
http://www.ponczochy.sexhost.pl

Lista Bezpiecznych Sex Stron Erotycznych (0/3124) / 8
Polecamy najlepsze strony erotyczne. Wszystkie strony są bezpieczne tzn. nie zawierają wirusów i programów typu spy. Zapamiętaj ten adres !
http://www.o9.pl/

Seksowne darmowe galerie pięknych azjatek (0/2726) / 0
Namiętne seksowne piękne laseczki dalekiego wschodu azjatki w scenach erotycznych
http://www.o9.pl/

  przerabiane odleglosciowki???
Pisalem juz niejednokrotnie na te tematy (artykuly na tym forum tez), pokrotce przypomne.
W Zachodniej Europie muszkarze nie maja takich problemow jak w Polsce.
Primo, w Niemczech, Szwajcari, Austrii np. nie rozgrywa sie zawodow wedkarskich !
Czy zawody sa zgodne z nasza wewnetrzna etyka, watpie, wielu z nas uwaza pstragi i lipienie za swoich przyjaciol. Dla mnie leszcze to tez ryby, to przeciez istoty zyjace ktore czuja glod i bol !

W wielu krajach np. w Niemczech stosuje sie "olowiane nimfy" nazywaja sie "Czeh Nymph", sasiedzi Czesi swistleli Polakom ten patent !
Lowi sie na stremery (Roman Moser-osobistoc (A) lowi piekne szczupaki, Dr. Begli (sklep Goslar) znany na calym swiecie i ja mam ta przyjemnosc Jego znac) lowi piekne okonie, Rudi Heger (ogromny sklep) lowi na muche sumy i to duze.

Wszystko jednak zalezy od zdrowego rozsadku, dobrego gospodarza wody i tak na jednej rzece dopuszczona jest nieobciazona sztuczna mucha, hak max. nr. 10 !! Na tej samej rzece troche nizej dopuszczona jest krotka nimfa !
O wszystkim decyduje wlasciciel wody i on ustala przepisy.
Na przyklad w Austrii na rzece Pielach (dniowka 170 €; bez glowatki) przepisy zmieniaja sie w trakcie sezonu. Gospodarz zarzadza tez dopywami, potoki i strumienie sluza jako przedszkole dla rybek.

I tam Panowie, stoja glowatki w stadach po dwie trzy sztuki (posiadam zdjecia). Glowatki mierza ponad metr !
Ponadto w krajach tych slowo presja wedkarska........ szukaja w slowniku wyrazow obcych. Powodem sa ceny, oraz brak czasu u ludzi pracujacych zawodowo ! Nad woda jest sie samemu,...... no niekoniecznie, straznicy nie przeszkadzaja w lowieniu, stoja w odpowiedniej odleglosci sa wyposazeni w dobre lornetki!

Teraz kilka slow o mnie, karte wedkarska posiadam nieprzerwanie od 1968 roku i od tego tez czasu lowie na muche zawsze na jedna, od 15 lat oplacam tez obowiazujace skladki w Niemchech gdzie obecnie mieszkam. Od lat prenumeruje gazete FliegenFischen (8.50 €):

W tamtych jakze juz zamierzchlych czasach (6 kupno sznura czy muchowki bylo problemen nie lada, lowilem za rozne sznurki robilem wedki z bamboo szczytowke z jalowca, dopoki nie kupilem czeskiej "linki do bielizny" w kolorze zielonym (ale bylem szczesliwy) pozniej muchowke z prawdziwego zdarzenia (wlokno).

Nigdy ani mnie ani moim kolegom nie przyszlo go glowy uzywac dostepnej w sklepach zylki albo olowiu na przyponie. Nie bylo to poprostu potrzebne, ryby bylo widac.
Muchy od samego poczatku wiazalem sam bez imadelka, trzymajac hak w palcach lub kombinerkach a nicia wiodaca byla nic z ponczochy mojej dziewczyny, piorka z kaczki francuskiej (super) hi! hi !
A ryby.....? Na Bialce Ladeckiej w Trzebieszowicach na odcinku 30 metrow stalo ok. 50 pstragali z wymiarem. Byli i klusownicy a jakze, byl tez zaangazowany straznik ktory byl raz "skapany" razem z jego Jawa 250 cm&sup3;. Ale nie podawal sie kontrolowal robil sprawy w sadzie i na kolegium. Mial respekt !

Powracajac do tematu powtorze, tylko wzorowa organizacja lowiska przez dobrego gospodarza, odpowiednie ceny i kontrole mozna osiagnac sukces o ktorym marzy kazdy polski muszkarz.
W Niemczech np. nie oplaca sie klusowac ze wzgledu na kary (5.000 € i nie ma wymowki ! W dobrym ukladzie rozloza na raty, jak nie placisz przychodzi komornik !

Ps. nie mam nic przeciwko dlugim wedkom, sam posiadam takowe. Mam jednak powazne zastrzezenia co do dlugosci przyponu (wylaczajac wode stojaca). Dla mnie tzw. "metoda zylkowa" to paranoja, to zbeszczeszczenie zasad muszkarstwa.
Panowie czy musimy byc coraz to bardziej skuteczni ? to nastepny drazliwy temat !

Ale znowu natrulem

- napietego sznura -

tonkin dnia Wto 23:07, 05 Lut 2008, w całości zmieniany 1 raz