Wesolych Swiat!

| to podpada pod art.200 par. 2 KK i art.202 par. 3 KK (pisze to
powaznie).
| Masz kudlate mysli facet... Fuj...
nie odrozniasz chyba kilku rzeczy... po prostu brzydzi mnie dziecieca
pornografia.



Pornografia? Uważasz że goły paromiesięczny bobas to pornografia? W takim
wypadku złóż doniesienie do prokuratury na większość reklam pieluszek w
Telewizji Polskiej.

Ostrzeglem wiec autora co mu za to grozi. Pare lat w
wiezieniu.



Nie bądź śmieszny.

A tam bardzo nie lubia pedofilii.



Pedofil to taki który zrobi zdjęcie swojemu gołemu paromiesięcznemu
dziecku? W takim razie moi starzy to pedofile bo ja mam pełno takich zdjęć.

ps. Wiesz - zdrowy i normalny człowiek w życiu nie wpadłby na pomysł
zaliczenia takiego zdjęcia do pornografii. Jeśli tobie się tutaj coś
kojarzy, to _serio_ sugeruję wizytę u psychologa.


     

  Turyst

Pytanko, jakim dokumentem ZE ZDJĘCIEM powinno legitymować się dziecko
posiadające bilet turystyczny? Dziecko ma skończone 4 lata.



Każdemu Polakowi przysługuje prawo posiadania dowodu osobistego i paszportu,
bez względu na wiek. Obowiązkowy dowód jest od 18 lat.
Na prawo jazdy bobas chyba musi nieco poczekać.


  pocisk w pocisk

Użytkownik "Michał Dwużnik"


| To tez  z programu pogromcow mitow o kobitce ktora w ciaze zaszla od
| wystrzelonego pocisku minie ktory przelecial przez "klejnoty" delikwenta
| i zaplodnil trafiona.Bez buziaka nawet sie odbylo podobnie.
Dlaczego przegina ? Cytuje w miarę dokładnie odcinek programu, związek z
militariami też jest...



Dokladnie jak mowisz, fajny byl ten caly program w ktorym usilowano przeslac
plemniki trafionego w jadra absztyfikanta za pomoca kuli czarnoprochowej
minie i przeslane ta sama kula  w czesci imtymne kobitki,dziecko podobniez
bylo duze i zdrowe i nasuwa sie tylko  pytanie z ktorej prywatki ten bobas
.Podejrzewam ze wiekszosc tematow tego programu jest robiona pod publiczke
bez szansy sprawdzenia autentycznosci zadanego problemu.Ciekawe czy ktos
widzial takie kule ktore trafily na siebie w locie,teoretycznie mozliwe
tylko jakos nie mozna znalezc zdjecia tych kul i szczesliwa mama tez raczej
sie nie przyzna jak zostala naprawde zaplodniona -::)))
juas


  Co prawda NTG ale moze niektorych zainteresuje - koszmar.

Jak dla mnie to tragedia do czego ludzie sa zdolni :-( Az strach pomyslec
co sam bym zrobil tym potworom gdyby to bylo moje dziecko.



Ja bym im to zrobil, a nawet gorzej. Mimo , ze to nie moje dziecko.

Sam mam 19 miesiecznego synka i pamietam jeszcze jak sie balem go brac
na rece i przebierac, taki byl kruchy po urodzeniu.
A urodzil sie planowo i byl dosyc duzy.

Nie moge sobie wyobrazic takiego wczesniaczka, on to jest wogole maly i
kruchy.

Mam nadzieje, ze prokuratura dopatrzy sie przestepstwa i doj........
maksymalny wymiar kary
k......om , ktore chcialy sobie zrobic zdjecie " na pamiatke po pracy w
szpitalu"

Cale szczescie, ze bobasowi nic sie nie stalo.


     

  Gazeta ze zdjęciami noworodków...

fotki maluchów raz w m-cu w dziennkiu bałtyckim w środy, czyli
powinny być w lutym.



Tak. kupiłam Dziennik Bałtycki 05.01.2005 (środa) w dodatku Trójmiasto-

będziemy Państwu nowych mieszkańców Gdańska, Gdyni, Sopotu [...]"

Dusiolek, jeżeli Twoje dziecko urodziło się styczniu, szukaj Dz.B. w pierwszą
środę lutego, lub http://gdansk.naszemiasto.pl/bobasy .

No i Gratulacje!!!

ps. Mam egzemplarz "tajemniczego" ;) Dz.B. ale jest w nim 236 zdjęć
noworodków z grudnia, więc raczej Ciebie nie interesują. Jest też kilka
ciekawych artykułów.

Pozdrawiam
H.


  Gazeta ze zdjęciami noworodków...
Dnia 05-01-12 21:45, zaraz za gubiącą igły choinką z balkonu poleciał,
podrzucony przez świętego Mikołaja, pokemon zwany 'gruchotka', który
wbiwszy się w rozmiękły trawnik, jadowicie wysyczał:

Zbiorowo :)

 | fotki maluchów raz w m-cu w dziennkiu bałtyckim w środy, czyli
 | powinny być w lutym.

Dziękuję:)

 Dusiolek, jeżeli Twoje dziecko urodziło się styczniu, szukaj Dz.B. w
pierwszą
 środę lutego, lub http://gdansk.naszemiasto.pl/bobasy .

Serdecznie dziękuję. Muszę koniecznie zapisać
żeby nie zapomnieć. Babcie będą dumne... ;)

 No i Gratulacje!!!

Dziękuję w imieniu swoim, mamy i małej Agatki...

 ps. Mam egzemplarz "tajemniczego" ;) Dz.B. ale jest w nim 236 zdjęć
 noworodków z grudnia, więc raczej Ciebie nie interesują. Jest też kilka
 ciekawych artykułów.

Interesuje mnie głównie noworodek własny:)

w pierwszą lutową środę artykuły z pewnością
będą dłuższe i o wiele ciekawsze... ;)


  Widzieliście takie cudo - dowolne zdjęcie na kartach V ISA

ja tam wolę swoje zdjęcie bo jest dodatkowe zabezpieczenie a bobas? po co to
komu. W CITI mam swoje zdjęcie i ludzie widzą kto jest właścicielem karty.

--



Juz tu gdzies pisalem i powtorze: jak Ci rabna karte (np Citi ze zdjeciem)
to uwierz nie dosc ze sprzedawca (BARDZO czesto kolega zlodzieja) nie zwroci
uwagi na zdjecie,podpis to na dodatek bedzie w stanie otworzyc mu swoj sklep o
polnocy,zeby natrzaskac transakcji.
Wiekszosc zabezpieczen to tylko nasz komfort psychiczny,niestety...
Zauwaz ze fakt umieszczenia zdjecia na karcie nie ma odniesienia do Regulaminu
CitiBanku w przypadku reklamacji (to samo jest wszedzie z podpisem na karcie -
w sumie po co on jest ktos wie?)
...a taki bobas na karcie to moze byc Twoje wlasne dziecko albo np fotka Twojej
Sympatii albo zdjecie z rodzinnych stron ,itp,itd

----
Wiesz kiedys skradziono mi karty w Duzym Miescie i policjant (gdzie sie
zglosilem) mi powiedzial: ciesz sie ze dokumentow Ci nie rabneli - bo w ciagu
tygodnia mialbys kilka samochodow kradzionych na siebie zarejestrowanych a
karty to chlopie pestka...
W obu przypadkach to jest CALY lewy BIZNES.Spedzilem kiedys na dworcowym
komisariacie prawie 2h gdy zglaszalem kradziez kart (takie procedury w Policji-
m.in. wypelnianie odreczne forumlarzy 4 stronicowych w 2 czy 3 egz osobno plus
jeszcze kwitek ze zglosilem na policję) i duzo sie nasluchalem od dyzurnego jak
to jest...


  K300i - aparat

Witam.
Czy istnieje możliwość wyłączenia tego okropnego i dość głośnego
"dźwięku migawki" przy robieniu fotek tym telefonem?
Śpiącemu dziecku można nim teraz zrobić tylko jedną fotkę - przy
następnej bobas już na pewno spał nie będzie, obudzony  hałasem
wywołanym przez telefon przy robieniu poprzedniego :-/
Pozdrowienia.



Można, ale jest to rozwiązanie z lekka nieelaganckie. Podczas trwania
jakiegokolwiek połączenia jak robisz zdjęcie to telefon nie wydaje tego
wstrętnego dźwięku - więc możliwość jest taka, że łączysz się z jakimś
darmowym numerem ( obsługa klienta, sprawdzenie stanu konta itp.) no i
podczas trwania połączenia pstrykasz zdjęcie.

Pzodrowienia,
SuLBoS


  dziecko iwy i kukusia
To zdjęcie jest cudowne, ja w ogóle uwielbiam takie malutkie, słodziutkie bobaski:)

A jeśli chodzi o dzieci Kukusia i Iwy to z tymi bliźniakami neigłupi pomysł:D
Mieliby pomocników przy wychowywaniu-Balbina&Dusi&Marylcia
Strasznie radosny byłby ten serial, kiedy pojawiłoby sie jakieś dziecko:D Najbliżej chyab jednak Dusia
a Imiona:
dziewczynka-Maja, Laura, Monika, NIkola, Oliwia
chłopiec-Bartuś, Dawid, Kubuć, Maciuś

No to takie przyszły mi na myśl:D

  Rodzeństwo
Witam Panią,
Rozumiem z pytania, iż chce Pani przygotować syna na pojawienie się
rodzeństwa.
Zachęcam do czytania bajek terapeutycznych: Bajka o wiewiórkach z książki
"Zaczarowane bajki, które leczą" Anny Kozłowskiej czy opowiadanie
"Kafinka chce mieć siostrzyczkę z książki "Opowiadania terapeutyczne" Anny
Mikity. Jest jeszcze więcej bajek nawiązujących do sytuacji pojawienia się
rodzeństwa. Zachęcam.
Proszę także upewniać syna, że pojawienie się brata nie będzie oznaczało, że
mama i tata przestaną go kochać, że cały czas będzie bardzo kochany i
wyjątkowy. Ale też, że mama będzie miała mniej czasu dla niego, ponieważ
malutkie dziecko potrzebuje dużo opieki (nie umie chodzić, mówić, skakać,
załatwiać się do nocnika itp.). proszę mówić dziecku, że jak on był mały to
było tak samo, zachęcam do oglądania zdjęć z okresu jego niemowlęctwa.
Proszę także pamiętać, że nie da się przygotować dziecka w 100%. Prawie
zawsze pojawia się zazdrość: bo mama poświęca więcej czasu bratu, karmi
piersią, wszyscy goście zachwycają się nowym dzieckiem i przynoszą mu
prezenty (może Pani także po urodzeniu się malucha, podarować jakieś drobne
prezenty synkowi co jakiś czas mówiąc, że to od braciszka), że rodzice
biegną do brata jak on tylko zapłacze itp. Synek może na nowo zachowywać się
infantylnie: może domagać się piersi, pieścić się, mówić jak bobas itp. - co
jest normalnym objawem.

Pozdrawiam i życzę powodzenia

Dorota Kalinowska
psycholog

  UWAGA!!! Pedofilia na NK!!!!
Dziewczyny po przeczytaniu kilku artykułów i forum w sieci jestem w cięzkim szoku.
Na Naszej Klasie jest mnóstwo kont fikcyjnych z kradzionymi z sieci (np. bobasy, dzieciaczek, fotosik) zdjęciami dzieci i wulgarnymi opisami.
Prosze przeglądnijcie te linki i pousuwajcie ( jesli takie macie) zdjęcia waszych dzieci w kapieli itp) nawet te zamieszczone u nas na forum.
http://www.alert24.pl/alert24/1,84880,6008768.html
http://enklasa.blogspot.c...a-mne-bojy.html
xxxxx niezgodne z regulaminem

i przykłady z NK!
http://nasza-klasa.pl/sea...&...age=&page=2
mnóstwo tego jest!
Pedofile zakładaja sobie tam nawet własne fora na których wybieraja zdjęcia jakiejs rodziny z NK i ich dzieci i pisza sprosnosci co by z nimi robili.....
Nadal nie moge wyjsc z szoku

  Sierpniowe Mamy 2007 cz. XVI
ktoś ukradł zdjęcie dzieci- u


Wiele osób umieszcza dzieci nie tylko na NK, wiec proceder będzie kwitnął dopóty dopóki będą portale, które zamieszczają zdjęcia dzieci jak bobasy czy inne oraz im pokrewne... Zdjęcia mozna ukraść z każdej strony internetowej a nawet z jakiegokolwiek Fora internetowego

  Moja Historia
Wam kobietom łatwo sie mówi zawsze macie hopla na punkcie dziecka jak widzicie choćby na zdjęciu jakiegoś bobasa dostajecie białej gorączki jakie to fajne dzidzi itp. Ale nie zastanawiacie sie nad tym jak takiemu dziecku zapewnić byt i przyszłość.Nie pracujecie na niego tylko mąż to robi,mieszkam w takim regionie polski że w sumie większość mężów i osób które mają rodziny powyjeżdżali do Niemiec Holandii i Anglii. Wysyłają tylko pieniążki dla żonki żonka roztrwania pieniądze i za miesiąc to samo. Czy tak ma wyglądać model rodziny? A praca w Warszawie? Ok zarobisz tam więcej ale co z tego jak tam życie więcej kosztuje bo jest o wiele drożej. Nie ma dla mnie takich słów "co ma być to bedzie". To jest tak jakby ktoś skakał zaraz przed nadjeżdżającym pociągiem i albo mnie [cenzura]... albo nie kwestia szczęścia. Apropo imprez i narkotyków jak wspomniała Ruletka nie lubie imprez są daremne (moje skromne zdanie) a narkotyki bierze ten kto chce to jest tylko kwestia wyboru tak jak ze wszystkim. Nikt cie nie zmusza do tego siłą żebyś je wzieła. Każdy kieruje życiem na swój sposób,ja akurat wybrałem taki sposób, bo potem nie chce sie obudzić pewnego dnia z gromadką bachorów i na malutkim mieszkanku 40m/2 bo nie bedzie mnie już stać na wyremontowanie domu i wszystko to co chcieliśmy osiągnąć pujdzie sie za przeproszeniem [cenzura]...

  Moja Historia
Wam kobietom łatwo sie mówi zawsze macie hopla na punkcie dziecka jak widzicie choćby na zdjęciu jakiegoś bobasa dostajecie białej gorączki jakie to fajne dzidzi itp. Ale nie zastanawiacie sie nad tym jak takiemu dziecku zapewnić byt i przyszłość.


Ja Cię bardzo przepraszam, nie uogólniaj. Ja za dziećmi nie przepadam, a na swoje własne mam raczej nikłe szanse.
Poza tym, dlaczego nas obrażasz? Czy ja Tobie napisałam, że jesteś nienormalny i żebyś dorósł, bo nie dorosłeś do seksu czy chciałam Ci w jakimś sensie pomóc, żebyś się przełamał? Czy może jednak my wszystkie tu próbowałyśmy Ci coś doradzić?

  Nasze zwierzęta domowe
ohh, Cheryl przypomniałaś mi tą historią pewną osobę...
wiem że to nieśmieszne, ale...
moja siostra chodziła do zerówki z taką Klaudyną. tak kochała zwierzęta że je.... mordowała. raz przyszła pod dom pewnej dziewczyny [Agnieszka się nazywa, jeszcze pamiętam imię!], wzieła małego pieska który biegał po podwórku wzieła go i po prostu go udusiła.

potem wzięto ją do szkoły specjalnej ["czwóra" tak u nas w Braniewie zwana - szkoda że w Ustce czegoś takiego nie ma... przydało by się].

pozatym... pani Danka, mama kumpeli siostry [z resztą ona też jest moją kumpelą, ale te się dłużej znaja ] prowadziła niegdyś sklep zabawkowo-papierniczy. Klaudyna często do niej przychodziła robić cyfrówką zdjęcia kotkom z np. zeszytów [ojj duża już była wtedy. z 16 lat?]
z resztą to psychiczne dziecko było... pani Danka tak naprawde się jej bała, bo podobno strasznie silne z tej Klaudyny babsko jest... nie raz ją uderzyła bo nie chciała jej dać jakiegoś tam zeszytu [często podczas tych sesji je niszczyła]

ale nie zapomnę pewnej śmiesznej historii która wydarzyła się gdzieś 4 lata temu...
przyszłam raz do pani Danki by kupić sobie zeszyty do szkoły. nagle wpada do zabawkowego jej matka. w kapciach [sic!] i krzyczy że Klaudyna rodzi. my obie takie: ":shock: " oczy, spojrzałyśmy na siebie z wyrazem twarzy: "Klaudyna będzie miała dziecko?! co jest grane?!". potem jej matka dodaje: "Klaudyna potrzebuje bobasa, bo rodzi!".

musiałam wyjść ze sklepu, bo myślałam że się udusze ze śmiechu. brawa dla pani Danki że zachowała kamienną twarz! tyle że jak weszłam do sklepu spowrotem to śmiałyśmy się kilkanaście minut

  Co to jest - Część V
może jeśli nie gryzak, jesli nie siedzonko i sztućce to smoczek :> Uprzedzę pytania IMHO smoczek to nie to samo co gryzak



I tu masz racje Rafałek

gryzaczki - to sa takie gumowe tegesy z wypustkami, wypełnine żelem lub wodą, które należy schłodzić w lodówce, i zimne podaje się dziecku, ich rolą jest pomagać przy ząbkowaniu. Niosa ulgę dziąsłom, (Chłodzą i drapią swędzące dziąsła). Niestety nie mam żadnego pod ręką - już mamy ząbki.

Smoczek natomias, to typowy środek uspokajający - taki "narkotyk" dla bobasów, moga sie od tego uzależnić i potem protetyk ma kupę roboty z prostowaniem zebów.

W Polsce mówimy smoczek, w UK mówią na niego "dami" (zapis fonetyczny) co świetnie pasuje do polskiego języka "dami" - daj mi! (takie skojarzenia mnie naszło:mrgreen: )

Kasia (moja córka) woła na niego "MO"

MO



Gratuluję Rafałek
Twoja kolej

PS. a jak Wam sie podoba to zdjęcie ? nadaje się do minimalizmu?

  Poszukują piosenki
Witam. Poszukuje tytułu piosenki. Umiem opisać aby teledysk. Śpiewała tam dziewczyna blondynka. Teledysk zaczynał się tym, że był pokazany bobas (dziecko takie małe )
który bawił się złotymi łańcuchami (takimi jak na szyję) , później był pokazany jakiś kabel (od słuchawek ?) z którego na podłogę kapało coś białego (mleko ?) później (ta niby piosenkarka) Ubrana była w szatę i była pokazana twarz (nie jej), później zdjęła tą szatę i zaczynała śpiewać. Pokazane także było, jak inni ludzie słuchali czegoś przez słuchawki, a ona (piosenkarka) jakby do nich śpiewała. Na końcu teledysku jakby się zdenerwowała i wszystko oblała z kanistra jakimś płynem (benzyną ?) i podpaliła to. Później chyba jeszcze coś śpiewała, ale nie jestem pewien. Typ muzyki to było takie techno czy tam podobne.
Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedzi.

  zakupy czyli...
Dla mnie ta druga jest niebieska, ale never mind...

Ja zaraz zgłupieję. W koncu ustaliłam, co kupić mojej chrześnicy na KOmunię, ale teraz kombinuję, co kupić jej siostrze (l.5) na urodziny.
Chciałam jakąś lalkę fajną, ale kurna nie umiem się zdecydować, czy to ma być Barbie, czy bobas jakiś, a moze domek jakis, a może... nie wiem no!!!



Ja w niedzielę jadę na komunię i w prezencie kupiłam Damiankowi duży album komunijny do zdjęć i biblię dla dzieci Taki drobiazg od kuzynki. A jego siostrze prawie 5-cio letniej (mojej chrześniaczce) kupiłam grę Wygibajtus - polska wersja Twistera

  MUZYKA oprócz KF

Mnie się wydawało, że Taylor wpadł, tylko bez złych podtekstów!!!!!! Tzn. brał ślub w tym samym roku co mu się pierwsze dziecko urodziło, a urodziło się chyba w październiku. Może się mylę. Tak czy siak dla mnie to nic zdrożnego. W każdym razie wyglądają na kochającą się parę no i doczekali się trójki bobasów - tak jak Angelo! .



Bo masz racje! chyba kazdemu sie tak wydawalo . No ale z jego wypowiedzi i zdjęć można wnioskowac iz jest bardzo szczęsliwym facetem.
A swoją drogą Taylor ma dopiero 23 lata a ,a juz trójkę dzięci na koncie takze jezeli w takim tępie zaczyna to za pare lat kto wie powstanie jeszcze 'The Hanson Family''

  Fotki Jima :-)
slodziusie focie zwlaszcza z dzidzia. Czy ktos wie co to za bobas?



TEN bobasek TO dziecko pewnej fanuszki z Autogramm Stunde bodajze z czerwca 2002 roku,(zapomnialam miasta) wtedy bylo bardzo MALO osob na tym, oni wtedy mieli fajne humorki itp,
Poza tym pamietam jak w Furstenbergu Niemki sprzedawaly te zdjecia --> Jim z tym bobaskiem i Angelo+baby jako dziecko Lina(Gabrys) i kase zbijaly ladna bo wieksozsc fanuszek na fotki sie rzucila, nie wspominajac o Polkach, ktore braly pixy hurtem

  Życie prywatne Maite
a czy do zdjęć nie powinien być podany link? Maite nie chciała chyba, żeby te foty były "przekopiowywane", a i główną zasadą forum jest niewklejanie zdjęć dzieci. Chyb, że coś pokręciłam, to mnie poprawcie
niemniej bobas śliczniejszy od Agnes albo fotka ładniejsza

  "Pozwolenie na robienie zdjęć"
Jeśli chodzi o dzieciaki to jakoś wyrobiłem w sobie pewien automatyzm jak jakiś dzieciak wchodzi mi w kadr to od razu puszkę opuszczam, nie wiem czemu ale chyba jakoś podświadomie to robię. Zawze potem jest śmieszna sytuacja bo opiekun dziecka zabiera swojego bobasa co by mi nie przeszkadzał. Innym razem jak pstrykałem swojego syna na uroczystości w szkole to podeszła do mnie pewna matka i powiedziała ,że ma nadzieje, iż nie będę na tych zdjęciach zarabiał bo ona sobie nie życzy aby ktoś zarabiał na jej dziecku.
Ach ta mentalność.....

  już jest
Gratulacje. Na PDMLu piszą w takich sytuacjach - I hate you!
Czy mi się dobrze wydaje, że to dziecko na zdjęciach, to też jakieś w miarę nowe?
Z Twoich starszych zdjęć pamiętam bobasa, no ale on chyba nie odmłodniał...



a dziękuję Na zdjęciu mój młodszy syn Filip, ma dwa miesiące. Starszy też pozował, ale zachowałem dla siebie.

  [kulten] ... się ciągle stara!
kulten, bardzo ładny chłopiec.
Skadrowany i uchwycony, ale obróbka MZ jest nie teges... Sorki, ale nie podchodzi mi. Wziąłes się za nie, jak za krajobraz. Uderzają kolory - dziecko ginie w otoczeniu, wydaje się nienatralne i przepraszam z góry - plastykowe.
Orpheo, przywiódł mi na myśl, pewną /zdecydowanie kontrastującą z Twoją/ wersję. Jeśli pozwolisz na prezentację:
Myślę, że sporo w tej fotografii można pozostawić ogądającym w pewnym "domyśle".
To jest jeno kontrastowy przykład i trzeba szukać czegoś pośrodku, MZ.
PS
No udał Ci się bobas, gratuluję



Nie ma za co przepraszać, każdy ma prawo do własnej wizji. Zdjęcie małego jest mało obrabiane, tylko kontrast i lekko kolor w ramach wyrównania poziomów. Zdjęcie mało oglądało PSa. Wrażenie plastiku wynika tylko i wyłącznie z ustaw. aparatu, a właściwie wartości przesłony . A Twoja wersja jakby to powiedzieć, no za cholerę mi się nie podoba, sorki . Za mocna granulacja.

Dziękuję wszystkim za odzew

95

  Poznajmy się! - nasze fotki
Post Agusi skłonił mnie do rozmyślań nad fenomenem podobieństwa dzieci do rodziców.
Wklejam również fotkę mojej córeczki i moją z dzieciństwa. Nie są najlepszej jakości, bo to zdjęcia ze zdjęć. Ja jestem w futerku.
Moim zdaniem tez jestesmy podobne i powiem Wam,ze to jest fantastyczne uczucie!

Może Wy macie tez takie zdjęcia, na których widać Wasze podobieństwo do mamy, taty czy rodzeństwa?


No, ja mam taką fotkę. Więc tak: mam dwóch braci, starszych ode mnie: Darka (starszy ode mnie o 20 lat i mój ojciec chrzestny zarazem [!]) oraz Michała (starszy ode mnie o 10 lat).
To jest zdjęcie z dzieciństwa braci: Darka i Michała:
(Darek to ten większy, Michał to ten maluch)
A to zdjęcie z dzieciństwa moje i Michała:
(ja to ten bobas rzecz jasna)
A tu porównanie obydwu zdjęć:
Darek i ja jesteśmy podobni do taty, Michał jest podobny do mamy.

  Będziemy rodzicami :):):)
Byliśmy dzisiaj z Zuzią na basenie nie chwaląc się była najdzielniejszym bobasem i w ogóle nie płakała :D pani instruktorka była zachwycona i na końcu zajęć powiedziała, że gdyby wiedziała, że to takie grzeczne dziecko i rodzice maja luźny stosunek do wody to juz na tych zajęciach by nurkowała z tatą a tak to sie obawiała czy się tata nie wystraszy hihi Wiec nurkowanie będzie w przyszłym tygodniu hihi Niestety z dzieckiem na basenie może być tylko jeden rodzic więc z Zuzką bawił się tata a ja mogłam wejść dopiero pod koniec zajęć żeby zrobić kilka zdjęć... Kurcze nie wiem dlaczego ale byłam bardzo przejęta hihi ale jak zobaczyłam że jej się podoba to ogromnie się ucieszyłam Taki nasz mały delfinek Tylko mama z przejęcia jakieś takie niewyraźne te zdjęcia robiła :/....w przyszłym tygodniu będzie lepiej











A tu krótki filmik
http://pl.youtube.com/watch?v=eoqxnPGzfuE

  Będziemy rodzicami :):):)
Ale ekstra Widac, że Zuzia kocha wodę Filmik bardzo niewyraźny, niewiele na nim widac Ale zdjęcia są super

Powiedz mi Aguś, w jaki sposób instruktorka przygotowywała dzieci do nurkowania? Co mówiła na ten temat? Bo chciałabym nauczyc Olę nurkowac, ale szczerze nie wiem jak, a niestety tutaj nie ma żadnych zajęc dla bobasów i trzeba samemu uczyc dzieci wsyzstkiego. Będę wdzięczna za odp. :]

  Przygotowania do ślubu Madzi i DvS!!!!!!!!!!!!!!!
Ja zamierzam zacząć tą Księgę od ślubu rodziców, następnie znalazłam piękny "wiersz" o narodzinach dziecka, później nasze zdjęcia jak jesteśmy bobasami, przedszkolakami, nastolatakami, nasze poznanie ze zdjęciem, zaręczyny, później już ślub, katka z kalendarza(data naszego ślubu), teskt pierwszej piosenki, podziękowania dla rodziców, wkleje zaproszenie i winietki, zamierzam też umieści jakieś gotowe teksty tj. przepis na dobrą parę, chciałabym aby było tam dużo zdjęć i dużo wierszy bądź aforyzmów - to taki wstępny pomysł
Dla nas chcemy taką Księga - żeby była pamiątka





A dla rodziców albo takie:





albo takie:


  [zigzap] to co lubię -dzieci, dzieciaczki, dzieciątka
Cholera, był problem z wejściem na forum i nie zapisało mojego posta

zigzap, właśnie o tym szarym tle chciałem napisać, że mi się nie podoba, ale jak widzę powyżej nie było to zamierzone do takich rumianych dzieciaków to może delikatne brzoskwiniowe? Bo mimo że rozumiem że dzieci mają być centralnym kolorowociepłym punktem zdjęć, to dodatkowe akcenty dodatniej temperatury wydaje mi się że byłyby pomocne (IMHO)
1 i 2 jakoś mnie nie zachwycają,
3 owszem, fajna a myślałaś o tym żeby odwrócić fotkę do góry nogami i żeby wzrok młodzieńca z odbicia patrzył w okolice widza? Bo teraz miałem nieodpartą chęć przekrzywiać głowę żeby zobaczyć tę fotkę 'upside down'.
4. mnie też się nie zlewa, ale bym ją potraktował i wyciął nadgarstki gościa zostawiając same dłonie i pozbył się tego szarego tła znad głowy bobasa.

Pozdrawiam,
Sochers.

  Nasze torebki...
-lustereczko
-pomadka
-lady speed stick w żelu
-telefon
-klucze
-perfum
-tusz do rzęs
-kredka do oczu
-szczotka do włosów
-krem do twarzy
-witamina B
-pilniczek do paznokci
-portwel
-odtwarzacz mp3
-zapasowe słuchawki
-baterie zapasowe
-zapalniczka
-papieroski
-chusteczki higieniczne
-chusteczki nawilżające
-oliwka
-tampony
-waciki do uszu
-gumy do żucia
-jakiś długopis
-notesik
-gumka do włosów
-dokumenty
-plastry
-czasami szczoteczka do zębów
-smoczek dla dziecka
-zdjęcie mojego bobasa i mojego chłopaka
-niektóre rzeczy mojego chłopaka
-cukierki
-kubuś (soczek)
-karty do gry
I to chyba wszystko

  kiedy na dwór
Witajcie Mamy !!
Tak czytam i czytam i wspominam narodziny mojego pierwszego syna (dzis ma 13 lat). Poniewaz wczesnie stracilam rodzicow nie za bardzo mial mi kto poradzic co i jak z maluchem na poczatku lutego robic. Ale na szczescie mam starsza od siebie o 18 lat siostre ktora mieszka od x lat w Danii a tam calkiem inaczej sie traktuje maluchy niz u nas w Polsce. Basia przyjechala jak Matek mial 3 tygodnie i zrobila rewolucje. codziennie na spacer nawet przy mrozie na 15-20 minut. Oczywiscie opatulic malenstwo i posmarowac pyszczek kremem. I codziennie wychodzilam z malym. Jak mial 5 miesiecy przyjechala po raz drugi i kolejna rewolucja - zdejm mu ta czapke!!! Zrobilam ale nie do konca bylam przekonana czy dobrze robie. malo tego chcialybyscie widziec miny moich sasiadek - byly totalnie zbulwersowane. ale ja postanowilam zaufac mojej siostrze i nie zaluje do dzis. Mam w chwili boecnej troje dzieci (wiek 13,10,4) i kazde z nich bylo hartowane i nie mam (odpukac) dzis klopotow z chorobami, jakies male przeziebienia sie oczywiscie zdarzaja ale to tez rzadko. Tak wiec uwarzam ze trzymanie bobasa np. do trzech tygodni w domu to juz nie na dzisiejsze czasy. Im wczesniej sie wyjdzie tym lepiej i codzienny spacer naprawde sluzy naszym maluchom. Zycze duzo zdrowia wszystkim maluszkom i ich mamusiom. Serdecznie pozdrawiam.
Sylwia

  Pielegnacja skóry noworodka
hmmmm,
z facetami jest trudniej ) sikaja wielką fontanną i zasikowują mamę jak tylko zdejmie z niego pieluchę )
dobra, koniec zartow:))

Ja od samego poczatku uzywalam oliwki johnson i bylo ok, oprocz tego sudokrem na odparzoną pupe i bylo ok. Buzkę myłam rumiankiem i oczka tez przecieralam rumiankiem a nie woda fizjologiczna. Kąpie dziecko teraz co drugi dzien (lenistwo wychodzi) wczesniej codziennie maly byl kąpany. No i to wystarcza zeby bylo dobrze ze skorka.
AAAAAA, kąpałam wczesniej w krochmalu i uzywalam tylko zwyklego mydla bobas, teraz jedziemy juz z szmponikami co to w oczy nie szczypia i mydełko tez takie fajne )

  Norwegia
Manenka pamietaj o zdjeciach, bo bardzo bym chciala zobaczyc wiesz, ja mam taka nadzieje, ze jak sie Dzidzia pojawi to Krzysiek bedzie pracowal troszke mniej, bo nie wyobrazam sobie siedzenia z Malym Bobasem non stop, bo w depreche mozna wpasc... szczegolnie po urodzeniu Dziecka wazne jest zeby sie gdzies wyrwac, zrobic tez cos dla siebie. Mam nadzieje ze jakos to bedzie.... A juz na pewno jak Maluch bedzie wiekszy to bedzie mi dotrzymywal towarzystwa

  4 kwietnia, czyli Michaś już z Elą i Adamem
Wczoraj mieliśmy z Michasiem bardzo miłych gości przyjechały do nas Sajonara z Hanią i się chustowaliśmy
Dzięki pomocy Asi już nie zgubię Michasia
Muszę wam powiedzieć że Hania jest cudna i pogodna ślicznie gaworzy i śmieje się bardzo podobał jej się piesek i uważnie mu się przyglądała


Bardzo dziękujemy za miłe słowa. Dla nas to również były bardzo miłe odwiedziny
A Michaś jest prześlicznym bobasem, zdjęcia niestety nie oddają jego prawdziwego uroku. Jest przesłodki. I taki maluśki. Potwierdzam, że się nie pamięta jakie małe dziecko się miało jakiś czas temu. Aż mi się ręce do niego wyrywały. A jaki grzeczniutki. No i malutki głodomorek ale to dobrze

  JESIENNO - ZIMOWE MAMUSIE 2007 CZĘŚĆ II
cześć dziewczyny ja już po badaniu. Lekarz oprócz serduszka badał również wszystkie narządy, policzył nam nawet paluszki u rączek i nóżek

WSZYSTKO JAK W NAJLEPSZYM PORZĄDKU, BOBAS JEST ZDROWY

mamy śliczne zdjęcia buźki postaram się wkleić

znamy też płeć dziecka CHŁOPCZYK prawdopodobnie PIOTRUŚ

  LUTOWE MAMUSIE 2006 część 2
Witam po weekendzie! Znów jestem opóźniona z pare stron...

Dziewczyny, zdjecia brzuszków sliczne, ależ my juz dźwigamy tych kilogramów, a tu jeszcze pare tygodni zostało.

Zdjecia dzieciaczków bardzo ładne, właśnie ostatnio tak sobie pomyślałam, że fajnie by było mieć juz zdjęcie swojego bobasa w potfelu, obok zdjęcia męża.

I choinki macie śliczne, mój M też juz chciał w weekend ubrać, ale nie pozwoliłam, że za wczesnie. Ale chyba juz ubieżemy, tylko czekam, jak pomyje troche okna, zebym mogła wyprac od razu firany i wtedy postawimy choinkę w pełnej okazałości przed oknem.

Tak jak piszecie, spać sie nie da i brzuszek często skurczyków dostaje. W weekend to chyba z parę razy mnie wzięło. Juz sie chyba to przygotowanie do porodu poważnie zaczęło. Za każdym razem sie boję, az mi sie gorąco robi, bo boli jak na miesiaczkę, a ja jakaś nieprzygotowana sie czuję. Leże i czekam jak przejdzie. Miałam zacząć przygotowywać pranko dzieciece w styczniu, ale chyba zacznę w tym tygodniu. przerazenie w oczach...

No i naszły mnie nastroje. Kiedyś o tym juz pisałyscie. Jakos coraz częściej zbiera mi sie na płacz i to z byle powodu, taki ze wzruszenia. np. jak oglądam sceny całujacych sie par, czy mamy tulące dzieci... Nawet jak mój M mówi "Kocham Cię" to mi juz łezki kapią. Rozklejam sie???

Pozdrowienia dla wszystkich lutóweczek!

  MAMUSIE ROCZNIK 1983
Madzer slodki bobas. Dawalam Elizie sama witamine D tylko ze ciemie szybko zarastalo.Teraz mam multi tabs tam jest troszke mniejsza dawka a dotego jeszcze wit. C i A . Duzy jest Oli??? Bo moja mala jak na pol roku to strasznie duza. Ostatnio porownywalam ja z dzieckiem 9 miesiecznym. Waga i wzrost takie samo.Niedlugo umieszcze zdjecia
Dziewczyny chyba nas zostawily???

  Najświeższe wieści od najmłodszych kobietek !!!
Sabciaaa:), wszystkiego najlepszego dla Kamilka !!!

dawaj zdjęcia z imprezki !!!

*elvira*, dziwna ta temperatura, tak nagle, a teraz jak się Zuzek czuje?

no dziwna dziwna...ale teraz Zu czuje się super...znaczy już jest troszkę zmęczona i idzie spać zaraz ale normalnie się bawiła do tej pory i w ogóle.No i gorączki też nie ma.

A ja może będę miała pracę.

Koleżanka szwagierki rezygnuje z pilnowania dziecka półrocznego.
I może babka będzie chciała mnie wziąć z Zuzką.
4 dni w tygodniu(od soboty do piątku,weekend wolny oczywiście)-w tym jeden mogę sobie wybrać wolny,czyli mogę zajmować się bobasem od poniedziałku do czwartku.A w tym jeszcze 3 dni po 8 i pół godziny i jeden dzień 6 i pół godzinki.
W sumie to tylko 450 zł za miesiąc.Ale tylko 4 dni i 33 godziny max(wychodzi po 3,60)Mama koleżanki za taką samą kasę była z dzieckiem po 9 godzin dziennie i 5 dni w tygodniu więc myślę,że to i tak dobrze.
I praktycznie nic poza opieką nad dzieckiem nie muszę robić(no oczywiście karmienie,przewijanie etc) i dziecko mogę zabierać do siebie do domku.
No ale...muszę poczekać jeszcze kilka dni żeby baba się zdecydowała czy chce opiekunkę z własnym dzieckiem czy nie...

Ale co myślicie o tym

Aaa...i dzwoniła do mnie ta babka co chciała mnie do dziecka.Ale odmówiłam.Fakt,tutaj oferują mi tylko 60 groszy więcej,ale nie muszę gotować i kąpać dziecka przed spanie.No i mogę dziecko mieć u siebie w domku a nie tylko siedzieć u babki w domu.

  LETNIE MAMUSIE 2005 :) cz. 2
Arugo słodki bobas, ja zamieszczę zdjęcie swojej Maryśki tylko muszę zmniejszyć zdjęcie bo jest trochę za duże objętościowo bo mam je w tifach. Przeczytałyście ten tekst o aniołku, oczywiscie popłakałam się jak bóbr , w ogóle taka wrażliwa jestem teraz jesli chodzi o dzieci jak się jakiemuś dzieje krzywda to nie mogę za siebie, i stwierdzam że macierzystwo to niesamowita sprawa, tak wszystko zmienia, i jak mała sie tak na mnie patrzy i wypatruje, też się boję powrotu do pracy i ewentualnego odrzucenia cyca, myślę nawet że jest to większy problem dla mnie niż dla niej, bo dla mnie to najlepsza rzecz pod słońcem kiedy Maryśka jest przy cycu

Czyli gerberki najlepsze, tylko nie wiem jak będzie ze ściąganiem mleka, jeszcze tego nie robiłam chociaż laktator mam, a kiedy jest najlepiej ściągać mleko, bo chyba w pracy tego robić nie będę, ale z drugiej strony trochę się boję że mnie zaleje mlekiem, jak mała czasami prześpi dłużej w nocy to mam tak ciężkie cycuchy ze niemal odpadają, mam nadzieję że laktacja się dostosuje. Tak bym chciała zostać na wychowawczym no ale niestety, całaą ciąże byłam na zwolnieniu i teraz muszę juz wracać

  MARCÓWECZKI 2005 nr 3
hey!
Suzette jak nikt sie nie chce odezwać, to ja to robię. Fajnie, że czujesz sie dobrze i że będziesz mogła chociaż troszkę sie zająć Nadine. A do jakiej szkoły się wybierasz?

Wczoraj byłam w pracy od 8.00. do 19.00, normalnie jazda bez trzymanki. Jak wróciłam to tylko zjadłam, wykapałam sie i padłam jak kłoda przed 21.00.
dzisiaj za to wstałam przed 6.00 i poodkurzałam chatkę, ugotowałam obiad, poprasowałam ciuchy, wykąpałam sie i poleciałam do pracy na 10.30. I wróciłam przed 19.00.

Małż wywołał zdjęcia z wypadu na basen, ale niestety nie pokażę Wam, bo były robione zwykłym aparatem , a skaner mi padł i klapa.
Ale w niedzielę zrobimy kilka zdjęć cyfrówką, to Wam się pochwalę. A Dominiś taki jest fajowy.......mój klusek kochany.

To tyle na dzisiaj...a dodam tylko , ze Wasze bobasy sa superandzkie i śliczniutkie........a moje dzieci też.

  STYCZNIOWO LUTOWE MAMY V
Zdjecia fajowe Werka z tą buła rewelka no i Radek z ogórkim też.Kurcze, a Marta dalej prawie tylko dzoeciowe jedzenie je,ale słyszałam, że niby nie bedzie tyła jak nie bedzie zbyt szybko jadła tych frykasów
A no i Amelka budyń na kozim mleku nieźle Ja to moze bym tez jej cos dała ale ona nie chce i nawet chlebek z masełkiem wypluwa tylko przezuwa i pluje wszystko
Marta też ładnie śpi ostatnio pare nocy było średnich ale to pewnie przez ten ząbek który dzisiaj odkryłam.
Laski w co ja się ubiorę na ten ślub!!!!!!!,wszystko co mam w miare eleganckie jest raczej w wersji letniej.

Jestem zła na swoja szwagierkę, że pali w ciąży ja to nawet maszka nie wzięłam przez całą i przy Marcie nigdy nikt do dzis nie palił i choć mąż jest nałogowcem zima nie zima pali na balkonie no bo jak mozna dziecko zatruwać a o smorodzie juz nie wspomnę.No i w związku z tym nie wiem jak z nia gadać jak stoimy a ona pali i najlepsze jest to ,że ona wychodzi na ta fajkę zeby Marty nie zatruwać a co z jej dzidzią

iskierkaajeśli chodzi o mnie muzyke bobasa mam Co do kuchni to u mnie bardzo dobrze zrobili i znajomi po nas robia w tej firmie,ale co do fachowców to tez się wkurzyłam nie raz np.my w chacie robilismy na maksa generalny remont łącznie z wyburzaniem ścian i w związku z tym kładliśmy wszystkie przewody elektryczne od nowa i co zamiast miec super mamy co chwile awarie gniazdek,ale kto za to odpowie przeciez ścian znowu nie zburze żeby od nowa kładli

  *** ZIMÓWECZKI 2005/2006 VOL. IX ***
Heeeej mamusie!
Moje dziecko śpi, a ja właśnie na chwilę usiadłam do bb.
Dziś robię kopytka. Nie wiem czy mi wyjdą bo to dopiero drugi raz jak będę robić.

Moje dziecko uwielbia mandarynki. Potrafi 3 na raz zjeść. Nie wiem czy mu pozwalać na tyle

Niby alergik(uczulony na mleko,kukurydze i czekoladę wg moich obserwacji) a zajada np. serki homogenizowane, cytrusy i inne rzeczy które niby są silnymi alergenami.

Ja dziś oddałam krew i mocz do badania. Wreszcie muszę zadbać o siebie bo włosy mi ciągle wypadają, schudnąć nie mogę, no i nie wiem czy nie powróciły mi problemy z tarczycą
Jutro wyniki, cóż zobaczymy.
Poza tym nie zabieram dziś dziecka na spacer bo u nas tak sypie i zawiewa że chyba bym się przewróciła razem z wózkiem. Poza tym ręka mocno mnie boli po kłuciu, więc ciężko byłoby pchać wózek.

Dziewczyny czy kupujecie jeszcze na tą zimę sanki dla swoich bobasów? A może dopiero na przyszłą zimę? Napiszcie proszę.

Bonnie, Hanutek, Anula super zdjęcia. Świetne te wasze dzieciaczki Ja może też kilka zdjęć wkleję.

  LETNIE MAMUSIE część VII :)
Kasia jeszcze spi wiec ja szybko myk n a baybuska.
Zyczenia zdrowka i usmiechu dla dwoch Kacperkow z okazji miesiecznic (dla jednego troche spoznione )
Zdjecia z kapieli dzieciaczkow i nie tylko sa przeslodkie. Fajne te nasze Bobaski mozna na nie patrzec i patrzec... Widze, ze kot skutecznie mobilizuje Oliverka do wstawania No i mamy kolejna odslone przeslicznej Kornelki, jak zwykle z pieknym usmiechem!
Viva, Surrey jak dlugo uczylyscie coreczki robic "kosi kosi"? Moja Kasia zupelnie nie chce zalapac moze to dlatego, ze po kilku klasnieciach wyrywa raczki i nie chce cwiczyc A moze ja nie ma podejscia do dzieci...
Agnesso gratulacje i buziaczki dla zebnego Bartusia!!! Mam nadzieje, ze od dzis jest juz spokojniejszy. A jak Ty bidulko sobie radzisz, pisz do nas bo myslimy o Was.
Boksi ale sie Ciebie bida trzyma, jak nie jedno to drugie dokucza Od jakiegos czasu zastanawia mnie czym sie zajmujesz, bo chodzisz na dziwne godziny do pracy Moze o tym juz bylo ale nie pamietam.
Surrey wiadomosc o tym medycznym eksperymencie jest porazajaca (oczywiscie jak zwykle dowiaduje sie ostatnia). Przeciez leki powinny byc najpier testowane na zwierzakach, czyz nie???
Noi nie doczytam ostatniej strony, bo juz jest placz w drugim pokoju... Do uslyszenia

  >>> * LETNIE MAMUSIE 2005 r część 10 * <<<
Sarka zdjęcia extra, a już bobasy w wannie po prostu rewelka . Dziękuję za zaproszenie na grilla. Muszę namówić się z małżem na ten temat, a jeszcze go nie ma. Umawialiśmy się wstępnie na sobotę na grilla u rodziny, też we Wrocku, ale to jeszcze nie na 100%. Dam znać jakby co.
Małż mi wczoraj wymasował karczycho i dzisiaj czuję jakbym miała tam siniaki - tak boli. Myślałam, że może przesadził, ale skoro też tak miałaś, to pewnie tak może być . Szczerze mówiąc trochę brakuje mi czasu na fachowe masaże, ale może kiedyś się skuszę...
Jakaś aura chyba niesprzyjająca, bo wszystkie łazimy jak czytam umęczone Nasze dzieci też dają czadu - pewnie też niespecjalnie się czują Trzeba przeczekać ten kiepski czas....
Mój Młody dzisiaj miał melodię do spania. Rano spał godzinę, a popołudniu dwie . Przyszłam z pracy i dziecka nie było! Obudził się dopiero o czwartej. Przyznam, że dobrze mi zrobiła ta godzina oddechu . Teraz oczywiście też już śpi
Siunia pozazdrościć klimy w pracy. Ja mam jakiś pożal się boże wiatrak tylko. Szkoda słów
surrey podpisuję się pod słowami Sarki - im lepiej Gabi znosii rozstania, tym szybciej i Tobie przyjdzie to zaakceptować. Tymczasem jesteś bardzo dzielna

  Styczniowo Lutowe Mamy IX
Cześć! Właśnie czytałam zaleglosci z ostatnich dni, dużo tego.
U mnie nic ciekawego, cały czas w biegu, mimo że jest tesciowa która prawie cały czas zabawia Tomka. Wczoraj włożyłam 12 słoików gruszek, ledwie żyłam ( 1 pękł )
Dziś ponad 2 godziny spędziłam w klubie ( trening, zebranie)
Pogoda paskudna, od niedzieli niemal non stop leje.
Tomek gada bardzo mało, powtarzac nie chce, rozumie raczej wszystko.
Dziś nie spał w dzień, czasem po prostu nie potrzebuje więcej niz 10-11 godz na dobe - taka jego uroda...
Od początku wiosny nie dostaje zadnych leków ani witamin ani uodparniaczy .
W sobotę jedziemy do Krakowa na ślub i małe przyjęcie do Tomka chrzestnej - nie wyobrazam sobie tego z rozbrykanym dzieckiem, ale nie mam wyjscia.
Linka , Basia, jakbyście były w pobliżu Kościoła Św Floriana ( pl.Matejki) koło 14 to dajcie cynk
Pozdrawiam!
Wiewiórka, Joasia, milo że o mnie pamiętacie
Zapomniałam dodać że dzieci na zdjęciach śliczne i takie DOROSŁE, mój Tomek przy nich to Bobas.
Zdjęcia z wczoraj:

  ROCZNE WIOSENNE MAMUSIE 2006 :):):):):) VOL.3
U nas w domu jest tylko jedno danie i wszyscy sie nim najadamy, a drugiego jak czasami gdzies jadlam, to nawet nie moglam w siebie wmusic, a zawsze jak przyjezdzalam do Krzyska to robili zupe i ziemniaki z czyms.

A Kacper je przewaznie to co my. Parowki jada młody bo i mi czasami sie zdarza je zdjec. Kupuje mu parwki bobaski dla dzieci w plusie sa.

  MARCÓWECZKO-KWIETNIÓWECZKI 2005 cz.12
Meren_rewitam jestem letnia mamusia.Zajzalam sobie na Wasze forum zeby zobaczyc jak wyglada u Was lista dzieci i zobaczylam,ze Masz wklejony album Majeczki z Bobasow(ja kiedys tez tam mialam zdjecia Olafa)jak to zrobilas?To ja napisalam,ze Maja jest podobna do taty.Dziewczynki nie badzcie zle nie czytalam o czym piszecie.Pozdrawiam wszystkie mamy

  JESIENNE MAMY 2005
Dziewczyny, chyba zaczynamy być przemęczone, może to jakiś kryzys...? Bo ja też zaczynam mieć doła....
Tymek dalej nie zrobił kupki , tzn tak troszkę zrobił i jest rzadka, więc to nie zatwardzenie.
Postanowiłam mu zmienić mleko. Do tej pory jadł Bebiko Omneo 1 (tak zaleciła pediatra) a ja zaczęłam od dzisiaj dawać mu Nan (na marginesie pediatra powiedziała, że zdecydowanie lepiej Bebiko a Nan odstawić).
Tymek miał już 4 karmienia Nanem i jest spokojny, nie płacze. Poza tym dostał też czopka homeopatycznego viburcol. Ale wczoraj też go dostał i jęczał l więc to nie zasługa czopka. Może to mleko bardziej mu podeszło. Jeśli tak to przestawię go na Nana na własną rękę.

Jutro jadę do Any, zobaczę malutką Anię )). Tzn już ją widziałam, bo Ana przysłała mi zdjęcie. Jest śliczna ))))). Jutro wezmę aparat i postaram się zrobić małej fotkę i zamieszczę na baybusie, oczywiście po autoryzacji u mamy .

A my dzisiaj mieliśmy gości. Był Tymka chrzestny . Mały dostał śliczną kurteczkę i czapeczkę no i w domu głośno, a Tymcio spał jak suseł 4 godziny . Wszyscy stwierdzili, że mam bardzo grzeczne dziecko, tak długo śpi . A to szok, bo ostatnio urządzał jęczenia na maksa, a teraz przewrotnie udał grzecznego bobasa .

No dobra lecę się zdrzemnąć . Dobranoc . Buziaki dla Waszych dzieciaczków i dużo zdrówka dla wszystkich )).

  Nasze Fotki
Dobra, nazbierało się troche zdjęć musze skomentować wszystko
żylak, dobrze, że zdjęcie podpisane bo by ktoś pomyslał, że jeszcze ten bobas to Twój
Artystka jeszcze żeby pozostać w tematyce 'bobasowej' jak to mówią: nie śpij w pociągu bo Ci dziecko podrzucą ;]
Olaf

  Znaczenie wyglądu w naszym życiu...
Odnośnie:
Tak, ale na pięknym wyglądzie można również wbrew pzorom dużo stracić. Tak więc działa to w obydwie strony.


i
Swoją drogą w tym "kanonie" większości nie jest dobrze,


Wiesz, niekoniecznie. Oglądałam bardzo interesujący program na temat ludzkiej urody i było tam mniej więcej coś takiego, że grupie dzieci pokazano brzydką i ładną twarz. To były jakieś bobasy, roczek miały około. I wszystkie dzieci wyciągały rączki do ładnego zdjęcia.
I to nie jest prawda, że ładnym może byc gorzej w zyciu, bo nie jest im gorzej w życiu - statystycznie ładny człowiek więcej zarabia, ma wyższe stanowisko, więcej przyjaciół i tak dalej. Statystycznie. Oczywiście może to zależeć od tego, że ładni ludzie są jednak bardziej pewni siebie i przebojowi, ale wciąz nie zmienia to faktu, że wygląd ogrywa wielką rolę w naszym życiu. I istnieje pewien uniwersalny kanon odnoszący się do proporcji twarzy i sylwetki (nie mówię o kolorze włosów i tak dalej), więc zdecydowanie nie ma czeghoś takiego, jak to, że każdy ma zupełnie inny gust, co jest zresztą szeroko potwierdzone.

  L I S T O P A D O W K I 2004
Dziewczyny fantastyczne są te zdjęcia ze spotkania. A tak wogóle to Lena i Olena macie fantastyczne zdjęcia dziewcyznek w podpisie. Alya a Tobie pasuje córeczka:) Na zdjęciach z karolką wyglądasz fantastycznie. Ależ Wam zazdroszczę!!!!! Okruszek wracaj!!!!!! Też musimy się spotakć!!!! Narazie rezygnuję z treningów bo mam remont, więc może nawet w tygodniu po 15 uda nam się spotkać. Moze też pójdziemy z dziećmi do bawialni w Szczecinie???? Co o tym myślisz????
Jezu!! Ale piękne są te Wasze bobaski, no już nie bobaski.
Wyślijcie mi zdjęcia na maila: podolakanna@poczta.onet.pl

  L I S T O P A D O W K I 2004
Ja tylko na chwilkę, bo piszę z pracy i musze zaraz leciec na pociąg do domu.
Ja daję codziennie Adasiowi witaminki - Marsjanki bobaski. Polecam - bo są pyszne i moje maleństwo wypija na raz wszystko. Vibowitu też nie lubił.

Dorotusia Wózek był dość drogi, dokładnie nie pamiętam ile kosztował (albo ponad 600-coś PLN, albo 800-coś). I tak była wtedy promocja. Ale moim zdaniem jest wart tej ceny. Chociaż teraz chyba kupiłabym już tańszy (Maclaren ma chyba o nazwie Volvo), bo nasze dzieci będą coraz mniej w wózkach jeździć.
Olena Tak, karmienie już całkowicie zakończone A próbowałas już Biostyminy ? Ale Marta na zdjęciu - już duża dziewczynka. Bardzo ładne zdjęcie.

No nic - uciekam,

  WRZEŚNIóWECZKI 2005
Dzięki Jolu

I dzięki dziewczyny za podpowiedź, jeszcze na poprzednim forum, że Wasze żabki tak intensywnie sie ślinią i wkladają piąstki do buzi. Bo mnie ścigała moja teściowa z hasłem, że mała "na pewno jest głodna, dlatego tak robi !" Więc ja potulnie ładowałam ją do piersi. A tu proszę, dziecko coraz intensywniej ciamka, wręcz słychac ją na drugą ulicę
I faktycznie, tak jak powiedział pediatra jednej z nas, pokasłuje troszke czasami, tak ze 3 razy dziennie. Oczywiście, skoro pediatra tak powiedział, to już nie panikuje
Dzisiaj nawklejałam zdjęć na bobasach i teraz próba genberalna, czy coś się tu pojawi

  WRZEŚNIóWECZKI 2005

O gratulacje Basiu !, Twój Synus większy od mojego, tak, tak, na 2 miesiące mój wazył 6600 i własnie miał tak ok.65 cm., tak, że już niedługo będziesz dźwigać 7 kilosów!!! No i spanie zmienił sobie dokładnie w tym czasie, co mój Smykuś, ho ho ho
Pozdrawiamy ciepło



Tak, tak, Maciuś, mimo że chyba najmłodzy z naszych forumowych dzieci, był od początku największy: 4250g/58cm parametry urodzeniowe.

No i wreszcie udało mi się wstawić większe zdjęcie. Te z bobasów są zbyt małe, założyłam w końcu album na onecie. I wreszcie moge sie pochwalić moim synkiem.

pozdrawiamy

  1
Hej
a ja wyslalam dziecko do dziadkow i maluje, ponizej to co stworzylam do tej pory 8-) Planuje stworzyc kolekcje bobasow:) tak wiec wystawiajcie najlepsze zdjecia maluchow bo potrzebuje inspiracji!!!!




  1
Madzialenna, myslę, że na początek to raczej karuzelka (jakby co to mam do sprzedania chicco - chyba)
moja wcale nie miała maty edukacyjnej
a pierwsze zabawki to grzechotki, tylko że nie od razu oczywiście
Moja to początkowo spała i jadła
puszczałam jej też muzyczke bobasa i muzyczkę dla mam w ciązy
Jakis czas hitem był słonik - taki kolorowy z playgro
szeleszczące uszka, groch w dupce, gryzaczki w łapkach, muzyczka jak się naciśnie brzuszek- taki wielofunkcyjny
ale to było jak już sama zaczęła coś łapać w rączki
mam zwalony aparat, bo bym cykła zdjęcie

A i oczywiście, rzecz dla nas niezastąpiona to leżaczek

co do materaca, ja kupiłam piankę-kokos, na to prześcieradło z gumką
Nina początkowo spała tylko w rożku
kup sobie ze 3 minimum
sprawdziły się tez podkłady ceratowe- jak sie przebiera dziecko to się przydaje
i ręczniczek z kapturkiem do przenoszenia z łazienki do pokoju po kąpieli
acha i radzę Ci wyprac wszystkie ubranka w płatkach mydlanych nie w proszku
Nina po loveli juz w szpitalu dostała uczulenia.

  Nasze suknie
Ja tam z pamiątek to mam tylko lalkę (jedna z pierwszych) bobasa takiego dużego którego kiedyś Policjanci wzięli za prawdziwe dziecko (i nie tylko oni) i tatko mandatu uniknął. Dostałam ją na 2-gie urodziny więc ćwierć wieku jej przeszzło. Ma na imię Magda. I to jedyna pamiątka z dziecinnych lat prócz zdjęć na których wyglądałam słodziutko.

  Czy to możliwe?
Daria ja Cię proszę Ty mi tu więcej nie prorokuj.

Mam tylko pytanie jak pies reaguje na dzieci? tzn. jeżeli jest już w domu jakiś czas a tu wypada bobas i pies jest zdjęty z piedestału - akceptuje to jako ludzkie szczenię czy może być zazdrosny o dziecko

  POGADUCHY O WRZEŚNIOWYCH BOBASKACH
hej

jestem na chwilkę u nas lekka poprawa Dawid już ma lekki katar ale ja kaszle jakbym gruzlice miała i katar okropnie mi dokucza a Milcia nadal ma zatkany nosek,wietrze jej w pokoju,włączam nawilżacz,zrobiłam jej w łóżeczku wyżej żeby jej nic nie spływało do płuc ale nadal nie ma poprawy chyba jutroi do lekarza się przejdę

Betty współczuję przeżyć ze szpitalem ja też jak Dawid mi chorował to w wekeendy i to w dodatku w nocy i zazwyczaj jak M nie było w domu i raz jechałam jak miał rotawirusa i nie miałam skierowania to gdyby nie było ze mną mojego brata(jest ratownikiem medycznym i jedzi R ) to bym jechała spowrotem do Rumi po skierowanie a tak odrazu nasz przyjęli ale niestety wtedy musieliśmy zostać w szpitalu położyli nas z dzieckiem które miało zapalenie oskrzeli(3 miesięcznym) bo nie było miejsc tyle dzieci chorych po 3 dniach nas wypuścili a po 5 Dawid wylądował u lekarza z zapaleniem płuc miał biedny 11 miesięcy i biedny 3 miesiące był na antybiotyku ach dzieci nie powinny chorować...

Judyta śliczny twój synuś i kawał bobasa już niego

Ania twoja Nikola też śliczna

Co do wit D to ja daję odkąd Milcia skończyła 3tyg i daję 1 kropelkę dziennie niezależnie od pogody...

Zrobiłam ankietę zapraszam was do wypełnienia... http://starania.net/viewtopic.php?t=2963

A no i super fajna stronka znalazłam znajomych z podstawówki
http://nasza-klasa.pl/

Ale wiecie co Milcia mimo tego zapchanego noska super śpi ostatnie dwie nocki od 20-4 tyle tylko że w dzień marudna jest a Dawid to wogóle się rozsurmanił i jęczy nawet jak chce siku i w dodatku żeby mi mało nerwów znowu pokłóciłam się z M a potem z tatą byłam wieczorem taka wściekła że miałam ochotę wyjść normalnie jeszcze troche i się spakuję i dzieci i się wyprowadzam...

A najlepsze że w sobotę wieczorem dostałam MMS-em zdjęcie USG 12tyg maluszka mojej kumpeli która 2 lata się starała i ma za sobą 2 poronienia i teraz wszystko na dobrej drodze jest i bardzo mnie to ucieszyło

  już jest
Gratulacje. Na PDMLu piszą w takich sytuacjach - I hate you!
Czy mi się dobrze wydaje, że to dziecko na zdjęciach, to też jakieś w miarę nowe?
Z Twoich starszych zdjęć pamiętam bobasa, no ale on chyba nie odmłodniał...

  BĘDĘ MAMĄ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Powróciliśmy z wojaży. nie bylo mnie w łodzi 3 tyg. (jupi!). najpierw kraków, bo zdawałam zaległy egzamin sesyjny plus dodatkowy na wymarzoną specjalizacje tłumaczeniową i DOSTAŁAM SI?!!! witaj 4 roku na UJ!!! myślę, że moje marzenia o tłumaczu przysięgłym się spełnią, mimo ciąży i wszystkiego trochę tylko więcej w domciu będę się uczyć, bo musiałam wziąć dziekankę.

Potem dojechał do mnie Luby i wylecieliśmy z Balic do Italii. W sumie przez te 2 tygodnie miałam 4 loty. To bujda, że w ciąży nie można latać. w sumie leciałam już 6 razy i jak widać jestem cała i zdrowa. No może podświadomie się tymi lotami trochę stesowałam. Ale za to jacy wszyscy mili na lotnisku, nie trzeba przechodzić przez bramki i cię przed wszystkimi przepuszczają...

W każdym razie podróz poślubna przebiegła pomyślnie, mimo że na początku plany były zupełnie inne. zaraz po ślubie byliśmy nad Bałtykiem, na Helu i w Gdańsku (to w ramach pokazywania mojemu Włochowi mojej ojczyzny), no a we wrzesniu gorąca Sycylia Zrelaksowaliśmy się bardzo. Byliśmy w luksusowym hotelu z centrum SPA, także chodziłam na masaże, zabiegi...jak się dowiedzieli, że jestem w ciąży to już się mną zaopiekowali, a szczególnie przydał mi się na krążenie drenaż limfatyczny:D No i boska kuchnia, sprobowalam wielu nowych smakow... i w ogóle wszyscy nam usługiwali
Pozwiedzaliśmy dużo również, bo dobrze się czulam i nic mnie nie bolało, poza tym ciepłe morze, baseny, wypożyczyliśmy też auto...SUPER!

Wszystko się kiedyś niestety kończy i trzeba czekać do następnych wakacji, już z bobasem tym razem, ale już myślimy GDZIE!

Dziś kolejna wizyta u mojego gina, z badań krwi wychodzi, że chyba mam lekką anemię. Ale ogólnie czuję się oki. No i najważniejsze- zrobilismy to USG 3D/4D wraz z ECHO SERCA PLODU (zdjecia dałam do galerii USG). wszystko wyszło perfekcyjnie, a dr Grzesiak powiedzial, że naprawdę jest mało prawdopodobne, że dziecko urodzi się chore (zaznaczylam, ze test potrojny wyszedl dodatni). TAKZE B. ZALUJE, ze zrobilam te badania prenatalne, bo dziecko jest zdrowe, ale do stycznia i tak bedzie mi to chodzic po glowie)

A kopie jak nie wiem, od 17 tyg....brzuch mi juz skacze i faluje!
No...trzeba bylo nadrobic zaleglosci. PozdrawiaMY!

[ Dodano: Wto Paź 07, 2008 12:32 pm ]

  Prywatna porodówka
Ja i tak uważam, że największym dramatem w tym wszystkim jest fakt, że kobiety, które faktycznie nastawiają się na poród w prywatnej klinice o podwyższonym standardzie, które nie wyobrażają sobie rodzenia w państwowje placówce i tak mogą zostać odesłane z kwitkiem. Bo ta prywatna klinika nie podejmie ryzyka w przypadku porodu powikłanego. Wtedy nie dość, że martwić się będą o sam przebieg porodu to jeszcze nie będą miały nawet możliwości zapewnienia sobie dodatkowego komfortu w postaci wygodnego łóżka i internetu, z którego w chwilach przed i poporodowych nawet nie będą chciały skorzystać pewnie.
Tego nikomu nie życzę.

A jednocześnie - jesli poród w tej placówce stanowi sprawę życia i śmierci dla kogoś - to znajdzie sposób, żeby te 5-6 tysięcy zorganizować.
Mnie pociesza jedno - patrzę sobie na forumowe mamuśki, uśmiechnięte na zdjęciach... na ich dzieciaczki - zdrowe, śliczne bobaski - i przecież wszystkie urodzone w tych koszmarnych warunkach. Urodziły się zdrowe, wszystkie są z nami - zatem może i ja dam radę urodzić mniej komfortowo.
A jeśli mój mąż stwierdzi, że bardzo mu zalezy, żeby nasze dziecko przyszło na świat koniecznie na szparagowej - to jeśli się uda będę rodzić tam. Ja sama akurat takiego ostrego parcia na luksus nie mam. Zależy mi przede wszystkim na tym, żeby dzidzia urodziła się zdrowa, nawet jeśli ja miałabym pocierpieć.

I bardzo chciałabym wiedzieć dlaczego NFZ nie podpisał umowy z tą placówką. Bo jakoś nie chce mi się wierzy, że tak po prostu, dla zasady, bo nie ktoś tam na górze kiedyś pokłócił się przy wódce z dyrektorem prywatnej porodówki.

Poza tym - to, że NFZ nie podpisało umowy JESZCE nie oznacza, że nie podpisze jej wcale. Tam odbyło się dopiero kilka porodów przecież.Może z czasem podpiszą, a jeśli nie, to może ceny troszkę zmaleją ? Trzeba poczekac. I cieszyć się, że mimo wszystko, przynajmneij teoretycznie, mamy wybór jakiego nie miały kobiety jeszcze miesiąc temu.

[ Dodano: 2008-10-21, 12:06 ]

  "ropuszka"
Aga, obejrzyj sobie kilka, tam sa zdjecia takich slodkich bobaskow


obejrzałam.. bobaski są sliczne... (aż mi sie znów zachciało dziecko mieć )
Poza tym inne foty są... niesmaczne też.. jak jak pan rozjechany w samochodzie przez ciężarówke... bleeee

  Norwegia
Czesc Dziewczyny!
Nie bylo mnie wczoraj bo bylam z ciocia, kuzynka i kuzynem w Oslo. Pochodzilismy troszke po centrum, bylo fajnie, ale caly czas padal deszcz i przez to sie nic nie chcialo, no bo jak cos zwiedzac i podziwiac, jak do butow sie leje, gacie mokre i wogole. Tak wiec chodzilismy od 10 do 14, potem pojechalismy po wujka do pracy i oni wrocili do domku a ja jeszcze chcialam do kilku sklepow zajrzec. Kupilam kilka ciuszkow dla Bobaska w H&M (Siunia mialas racje, tam sa slodkie ubranka, a ja zawsze omijalam ten sklep bo nigdy nie moglam w nim znalezc czegos na siebie i myslalam ze rzeczy dla Dzieci tez sie mi nie spodobaja, a okazalo sie ze sa super!!!), kupilam tez w Lindex body bo byly po 30 koron. No i dla siebie kupilam dwie bluzeczki, spodnie i spodnice, bo juz normalnie nie mam w czym chodzic.
A jezeli chodzi o 10 lipca, to strasznie mi przykro, ale moze byc ciezko ze spotkaniem Krzysiek jedzie odwiezc na lotnisaka ta rodzinke co teraz przyjechala i ja moge miec utrudniony przyjazd do centrum (od nas to 24 kilometry). Ale tak sobie mysle ze moze to nam uda sie odwiedzic Ciebie w ktorys sierpniowy weekend?

A ta kolezanka to wybiera sie z Malenstwem autem?? Ja bym chyba nie wytrzymala doby w samochodzie, czasami Krzysiek jedzie autkiem a ja samolotem :) I tak tez planujemy wyjazd w grudniu, nie chce meczyc Malenstwa i samej siebie. A Krzysiek zawsze bierze sobie jakiegos pasazera i wtedy nawet bardziej sie oplaca zebym ja jechala samolotem, bo oni dziela koszta na pol i mi zwraca sie za samolot i jeszcze zostaje, a jakbysmy jechali oboje to nikt nam do paliwa nie dolozy a ile meczarni. Chociaz moze zdanie zmienie do grudnia :) Zobacze jak bedzie sie sprawowac Maluszek.

A wogole Siunia to mam takie pytanko. Jak wygladaja te sprawy urzedowe po narodzinach Malenstwa? Co i gdzie musze zglosic zeby wystawili mi akt urodzenia?? Ten akt to jest jakis miedzynarodowy czy jak??? Musimy cos wysylac do Polski?? Jak potem zalatwia sie paszport?? Musimy isc do ambasady oboje?? Takiemu Bobasowi robi sie zdjecie?? No i gdzie sklada sie wniosek o becikowe i potem o te pieniazki co wplywaja co miesiac??

  Problem pozostawianych bez opieki zwierząt
Sam sobie przeczysz
Nie przeczę sobie, tylko przeczę Tobie. Cięzko Ci widać pogodzić się z myślą, że ktoś może traktować życie zwierzęcia i człowieka tak samo. To już twój problem

umiera dziecko i kot i ktos nie widzi różnicy? to chore!
Wciąż nie rozumiem. Tu nie chodzi o to co umiera, tylko o to jaki stosunek emocjonalny wiązał mnie z daną żywą istotą. Naturalne będzie, że bardziej przeżyję śmierć mojego jamnika niż śmierć człowieka z dwóch ulic dalej, którego np znałem tylko z widzenia. Albo np na odwrót.

Myślę, że na tym powinniśmy skończyć dyskusję z Kamilem, skoro
To akurat razem z tymi twoimi zdjęciami pozostawię bez komentarza Pewnie gdybyś troszkę przemyślał co napisałem to może tak prosto być nie odpowiedział.

Kamil napisał/a:
Jedyną różnicą jaką dostrzegam pomiędzy dzieckiem a psem to wyłącznie stan owłosienia. Bo jakby nie patrzeć bobas od psa różni się tylko o piździ włos. I o ile przychylnym okiem patrzę na Zoofilów - to w Pedofilach widzę już wylącznie mistrzów złego smaku i bezguścia TFU!

uważaj bo nie każdy moze dostrzec w tym żart
A kto powiedział, że to żart?
ps. Traktuję tutejszych rozmówców jako osoby rozgarnięte i myślące, dlatego nie obawiam się wyrażania swoich poglądów.
Antropolodzy już dawno udowodnili, że ludzkie maleństwa mało co różnią się od psów. Przełomem okazuje się dopiero 5-7 rok zycia i dalszy tak zwany okres "złotej motoryczności". Tylko, aby to wiedzieć wystarczy umieć czytać i o tym poczytać. I nie wiem jakim trzeba być #$!!!#@#!!! ,żeby pomysleć, że miałem na myśli wygląd zewnętrzny:mrgreen:
ps. Bo gdybym miał kierować się zewnętrznością- to przyznam, że wygląd psa bardziej trawię od wyglądu niemowlaka. Choć to już kwestia smaku.

ps. Dla tych co biorą każde słowo śmiertelnie poważnie pragnę wytłumaczyć ,że słowo "TRAWIĘ" nie miało oznaczać, że coś przerabiam na masy kałowe w układzie pokarmowym.
Pozwolę sobie nie odpowiedzieć, gdyż Kamilowi ewidentnie chodziło o wygląd zewnętrzny.
daruj sobie bo naprawdę nie wiesz co miałem na myśli. Troszkę podkopujesz teraz sam siebie bo człowiek to istota jak wiesz myśląca abstrakcyjnie. Przez to łatwiej też wyczuwa metafory, iluzje, nawiazanie, przenośnie. Podejmij się tego zadania to zrozumiesz.
Więc zrozumiałeś to co napisałem mniej więcej tak jak zrozumiałby to mój jamnik.

  MAMY - POGADUCHY I PORADY NR 24
Witam Wszystkie Mamy

Melduję się, że żyję, ale napisalyście tyle, że szans nie ma przeczytać

zdjęcia obglądnęlam wszystkie dzieciaczki śliczne i slodkie

Lena i widzisz mówilam, że będzie dobrze

Joasiu zdrówka dla Jasia

Iwonka pokaż Juleczkę:D

Ataga caluski dla Was kiedy się przeprowadzacie z Zuchem?

Kejtus zdrówka dla Patuni

Trissy ladny ten odstresowywacz a z kasą to już tak jest raz jest lepiej raz jest gorzej, ważne żeby zdrowie bylo

Ja już mam wszystko posprzątane, dziś z Alą bylyśmy kupić bazie i kupilyśmy sobie "zajączki" (czyt. prezenty). Alunię dziś energia rozsadzala normalnie, ale na szczęście od 30 min śpi slodko

Xena widzisz te nasze dzieci nas ciągle zaskakują wydaje nam się , że mamy male bobasy, a one codziennie coś nowego potrafią

jakaś padnięta jestem dzisiaj

Emdzi ale Ci fajnie co? odpoczniesz sobie parę dni w domku moja siostra też już ma wolne, ale nie przyjedzie do mnie, bo Mama wymaga opieki 24 na dobę , ale my pojedziemy na święta do Nich

Pokażę Wam jakie fajne rzeczy na allegro Ali kupilam
http://aukcjewp.wp.pl/show_item.php?item=96705146
http://aukcjewp.wp.pl/show_item.php?item=97230793
http://aukcjewp.wp.pl/show_item.php?item=97212354
http://aukcjewp.wp.pl/show_item.php?item=96396751
http://aukcjewp.wp.pl/show_item.php?item=96295725

spokojnej nocki Wszystkim życzę

  ==> MAJUSIE 2005<== czesc 19
o ludzie ale sie nasmialam z ostatniego zdjecia przeciez ten bobas jest wiekszy od Gosi Piotrus wcale sie nie zmienil, widac, ze podrosl tylko a zdjecia Moni te na wyciaagniecie reki - fiu fiu jak zawsze i piesek tez fajny

wrzoskowa gratulujemy jalowego posiewu i ciagle kciukasy zaciskamy

Madzia nie placz ja wiem, jak ciezko, ale tlumacz sobie, ze nam jest gorzej, bo dziecko idzie i sie bawi a my przezywamy

Emilka - okres wypowiedzenia????????? zlodzieje Laurka przefajna na drugim zdjeciu jak zawodowa pijaczka sliczna jest

luma ja tez bylam pewna ze Majuto chetnie bedzie chodzic. przeciez od ponad roku na zajecia chodzilysmy, Maia lubi dzieci jeszcze napisz jak po pierwszych zajeciach , jak bylo i jak Mikus reagowal na wszystkich. zaczynacie w nastepnym tygodniu, tak? ... no i pokaz Mikiego, dawno nic nie wklejalas...

dunia - mi wszyscy naokolo opowiadaja, jak dzieci sie zmieniaja na gorsze jak nie zaakceptuja przedszkola ze zaczynaja sie moczyc w nocy, nie puszczaja mamusinej spodnicy na krok... nawet dzis w parku spotkalam babeczke, z ktorej synkeim (w pazdzierniku skonczy 3 latka) Maia chodzila kiedys na zajecia. mial byc z Majutem w tej samej klasie, ale ona chcac go wczesniej "przygotowac" na preschool zapisala latem na zajecia. raz w tyg. po 1 godzinie. jak go zostawiala, to histerie takie urzadzal, ze az sinial z placzu. teraz nie pozwala jej na krok odejsc. siedzieli razem w piaskownicy i jej telefon zadzwonil. odeszla doslownie 5 krokow o torebki a maly w ryk i za nia mysle, ze to wszystko od dziecka zalezy i od okolicznosci - czy to nowa niania, przedszkole czy po prostu zmiana otoczenia. ale wyrosna nasze smyki z tego

a ja nic nie zapeszam, jak cos to sie wypre, ale dzis Maia poplakala tylko na poczatku z 5 minut i caly czas ladnie sie bawila w szkole nawet plot malowala i wiecie co zrobilam? jak weszlam z nia do klasy zaprowadzilam ja do innyc dziewczynek i pokazywalam po kolei i mowilam: zobacz, to jest Ava, bedziesz sie z nia dzis bawic... a to Sara, a to ... itp. tak sie troche nimi zainteresowala, ze nie jest obca, tylko sa inne dziewczynki, maja imiona i chca sie z nia bawic... nie wiem, czy akurat to poskutkowalo, ale moze nie czula sie tak wyobcowana... teraz musze sobie imiona chlobcow obcykac

no i kto natrzaskal najdluzszego psta dnia, co?

  Podziękowanie dla Rodziców
Moja mama do tej pory trzyma kawałek mojego skalpa w szufladzie z moimi rzeczami.


Hehe - na to nie wpadłam prawdę mówiąc.

A robiliśmy albumy-fotoksiążki. Przekopaliśmy setki zdjęć moich i K. i setki starych zakurzonych slajdów. Podkradaliśmy z domu albumy, żeby się rodzice nie zorientowali i wkręciliśmy w swój plan dziadka, który nam różne różniste fotki udostępniał Skanowaliśmy, K. zdjęcia wybrane prostował, poprawiał kolory, wyrzucał plamki i kłaczki, po czym układaliśmy zdjęcia w Corelu (strony zrobiliśmy wg rozmiarów fotoksiążek dostępnych w firmie). Wyszło ich w sumie 58...

A wyglądało tak, że na pierwszej stronie była mała przypowieść o Aniołach Stróżach, a na ostatniej stronie podziękowania dla rodziców (przy których zresztą ryczał każdy, kto tylko to czytał). Zdjęcia zaczęliśmy prezentować od ślubu naszych dziadków. Potem śluby rodziców, potem nasze urodzenie. Przy czym na lewej stronie były fotki moje, na stronie prawej fotki K. Staraliśmy się tak ułożyć, żeby było mniej więcej z tego samego okresu: jak bobasy to bobasy, jak komunia to komunia, jak wakacje to wakacje - na dodatek w jednej miejscowości się plażowaliśmy, więc to też podkreśliliśmy
Potem były różne okresy życia, potem zdjęcia wspólne i skończyło się na fotkach z zaręczyn z dopiskiem "ciąg dalszy nastąpi"

Strony z fotkami okraszaliśmy jakimiś śmiesznymi rysunkami stosownymi do danej strony - dla małych dzieci misie, postacie z bajek. Wakacje to kwiatki, motylki, łódki, nawet komar był Gdzieniegdzie były też opisy - ale tylko tam, gdzie chcieliśmy coś napisać, coś podkreślić, czyli np. na pierwszej stronie z bobasami napisaliśmy kiedy się urodziliśmy i gdzie.

Na końcu zaprojektowaliśmy okładkę w błękitnym gradiencie z kolorowym piórkiem i z podpisem "Księga życiem pisana...".

W takiej postaci daliśmy je rodzicom - księgi były takie same.

Wydelegowałam K., żeby powiedział parę słów wstępu, bo wiedziałam, że ja się poryczę jak zacznę mówić. Powiedział bardzo ogólnie za co dziękujemy i że szczegóły zawarliśmy w tych albumach (rodzice w pierwszym momencie myśleli, że to bombonierki). Odtańczyliśmy w parach na zmianę "Cudownych rodziców mam" (rodzice byli zachwyceni i pytali skąd znamy takie stare piosenki). Potem jak mamy oglądnęły dokładnie te albumy i poczytały podziękowania to z płaczem się jeszcze raz rzuciły na nas, żeby nas jeszcze raz wycałować

Albumy nie kosztowały mało, ale po łzach wzruszenia - również gości, którzy to oglądali potem - stwierdzamy z całym przekonaniem, ze warto było

  2007 Zlot Mitsubishi STRYKOW Lista CHETNYCH !!!
1. Hubeeert
2. rafal_szczecin + ( na dzien dzisiejszy nie wiem ile osob ) od 1 do 3 duszyczek
3. Adaho_krak + żoncia + dziecko (10lat dziewczynka)
4. Matejko +1 badz +3, na ten moment +3
5. Bolek +1
6. borecki, poki co sam
7. Marcin-Krak - póki co również sam
8. Gene + Gene's Wife
9. ruslana81 + gregorbu (+pies Zoran, zdjęcie w galerii naszych zwierzaków )
10. Aśka + akbi + Godi(Labradorek ) - Matejko - weź swoją sunie
11. Bartek z rodzinką (4 osoby)
12. Firek + Monia + Martynka + Cyrek + Krecik + ? (od 3 do 7 osób:))
13. tomusn + Ania
14. gigant87 + 1-3 osoby
15. Faken + Kobieta
16. wojtasek5 + wojtaskowa + dwójka dzieciaków
17. Robson86 + (na dzien dzisiejszy nie mam pojecia... ale 4os. ze mna to max)
18. Baśka + Krzyżak czyli 2 osoby
19.BUBU +druga połowa+młody
20. bartek_nkm
21. (oczko ) Grześku, na 80% bez superżony
22. Dyzio i Saba
23. slo_mo + piękniejsza i lepsza połowa + Jula (girl 2 years old)
24 DominoS
25 harpagan + Marta
26 michalp + 1 lub 2
27.Python + ktoś (jeszcze nie wiem konkretnie ile ludzi ale od 1 do 3)
28. Kostuch wpadnę tam napewno mam blisko ile osób ze mną nie wiem ile się zmieści
29. polsaler + żona + oliwka ( o ile się noga pozrasta )
30. piotras + Ania
31. maklakus
32. wojmi1 + 1 zona + 2 dzieci (42+42+5+10 ) = 4 ludzia
33.Jackie plus Betty
34.Gumas+żona Zofia+Julia 6 old +3 razy 3/4 wu
35. roch_27 (jak narazie sam) ale może sie coś zmienić
36. Fast2Fourius + (jeszcze dokładnie nie wiem od 1 do 3)
37. Korek +3
38. kris_ST + Małgosia, Marysia i Madzia
39. Malagapa+piwkotom+psiak Nemo
40. [ostatni z 40 rozbójników] CichyTom
41. raddex + Ola + Szymon (będzie wtedy miał 13 miesięcy)
42. Wolf+Aga
43. truespinmice+dziewoja
44. yaro1976 + żonka + Kosmita (3,5 roczku córeczka)
45. Czarcik +1
46. OLO+1
47. Glowix + 1
48. MPP + żona + bobas

  2007 Zlot Mitsubishi STRYKOW Lista CHETNYCH !!!
Jak Wy to i ja

1. Hubeeert
2. rafal_szczecin + ( na dzien dzisiejszy nie wiem ile osob ) od 1 do 3 duszyczek
3. Adaho_krak + żoncia + dziecko (10lat dziewczynka)
4. Matejko +1 badz +3, na ten moment +3
5. Bolek +1
6. borecki, poki co sam
7. Marcin-Krak - póki co również sam
8. Gene + Gene's Wife
9. ruslana81 + gregorbu (+pies Zoran, zdjęcie w galerii naszych zwierzaków )
10. Aśka + akbi + Godi(Labradorek ) - Matejko - weź swoją sunie
11. Bartek z rodzinką (4 osoby)
12. Firek + Monia + Martynka + Cyrek + Krecik + ? (od 3 do 7 osób:))
13. tomusn + Ania
14. gigant87 + 1-3 osoby
15. Faken + Kobieta
16. wojtasek5 + wojtaskowa + dwójka dzieciaków
17. Robson86 + (na dzien dzisiejszy nie mam pojecia... ale 4os. ze mna to max)
18. Baśka + Krzyżak czyli 2 osoby
19.BUBU +druga połowa+młody
20. bartek_nkm
21. (oczko ) Grześku, na 80% bez superżony
22. Dyzio i Saba
23. slo_mo + piękniejsza i lepsza połowa + Jula (girl 2 years old)
24 DominoS
25 harpagan + Marta
26 michalp + 1 lub 2
27.Python + ktoś (jeszcze nie wiem konkretnie ile ludzi ale od 1 do 3)
28. Kostuch wpadnę tam napewno mam blisko ile osób ze mną nie wiem ile się zmieści
29. polsaler + żona + oliwka ( o ile się noga pozrasta )
30. piotras + Ania
31. maklakus
32. wojmi1 + 1 zona + 2 dzieci (42+42+5+10 ) = 4 ludzia
33.Jackie plus Betty
34.Gumas+żona Zofia+Julia 6 old +3 razy 3/4 wu
35. roch_27 (jak narazie sam) ale może sie coś zmienić
36. Fast2Fourius + (jeszcze dokładnie nie wiem od 1 do 3)
37. Korek +3
38. kris_ST + Małgosia, Marysia i Madzia
39. Malagapa+piwkotom+psiak Nemo
40. [ostatni z 40 rozbójników] CichyTom
41. raddex + Ola + Szymon (będzie wtedy miał 13 miesięcy)
42. Wolf+Aga
43. truespinmice+dziewoja
44. yaro1976 + żonka + Kosmita (3,5 roczku córeczka)
45. Czarcik +1
46. OLO+1
47. Glowix + 1
48. MPP + żona + bobas
49. Leppe + żona + 2 dzieci
50. Zembol78 + zona
51. burst + prawdopodobnie 1 (chyba ze ratowników załatwie to będzie + 3)
52. drout+Kasia (no nie może nas zabraknąć)
53. Mari + (jeszcze nie wiem)

  2007 Zlot Mitsubishi STRYKOW Lista CHETNYCH !!!
Jeśli będzie w Strykowie, to się dopisuje do listy

1. Hubeeert
2. rafal_szczecin + ( na dzien dzisiejszy nie wiem ile osob ) od 1 do 3 duszyczek
3. Adaho_krak + żoncia + dziecko (10lat dziewczynka)
4. Matejko +1 badz +3, na ten moment +3
5. Bolek +1
6. borecki, poki co sam
7. Marcin-Krak - póki co również sam
8. Gene + Gene's Wife
9. ruslana81 + gregorbu (+pies Zoran, zdjęcie w galerii naszych zwierzaków )
10. Aśka + akbi + Godi(Labradorek ) - Matejko - weź swoją sunie
11. Bartek z rodzinką (4 osoby)
12. Firek + Monia + Martynka + Cyrek + Krecik + ? (od 3 do 7 osób:))
13. tomusn + Ania
14. gigant87 + 1-3 osoby
15. Faken + Kobieta
16. wojtasek5 + wojtaskowa + dwójka dzieciaków
17. Robson86 + (na dzien dzisiejszy nie mam pojecia... ale 4os. ze mna to max)
18. Baśka + Krzyżak czyli 2 osoby
19.BUBU +druga połowa+młody
20. bartek_nkm
21. (oczko ) Grześku, na 80% bez superżony
22. Dyzio i Saba
23. slo_mo + piękniejsza i lepsza połowa + Jula (girl 2 years old)
24 DominoS
25 harpagan + Marta
26 michalp + 1 lub 2
27.Python + ktoś (jeszcze nie wiem konkretnie ile ludzi ale od 1 do 3)
28. Kostuch wpadnę tam napewno mam blisko ile osób ze mną nie wiem ile się zmieści
29. polsaler + żona + oliwka ( o ile się noga pozrasta )
30. piotras + Ania
31. maklakus
32. wojmi1 + 1 zona + 2 dzieci (42+42+5+10 ) = 4 ludzia
33.Jackie plus Betty
34.Gumas+żona Zofia+Julia 6 old +3 razy 3/4 wu
35. roch_27 (jak narazie sam) ale może sie coś zmienić
36. Fast2Fourius + (jeszcze dokładnie nie wiem od 1 do 3)
37. Korek +3
38. kris_ST + Małgosia, Marysia i Madzia
39. Malagapa+piwkotom+psiak Nemo
40. [ostatni z 40 rozbójników] CichyTom
41. raddex + Ola + Szymon (będzie wtedy miał 13 miesięcy)
42. Wolf+Aga
43. truespinmice+dziewoja
44. yaro1976 + żonka + Kosmita (3,5 roczku córeczka)
45. Czarcik +1
46. OLO+1
47. Glowix + 1
48. MPP + żona + bobas
49. Leppe + żona + 2 dzieci
50. Zembol78 + zona
51. burst + prawdopodobnie 1 (chyba ze ratowników załatwie to będzie + 3)
52. drout+Kasia (no nie może nas zabraknąć)
53. Mari + (jeszcze nie wiem)
54. Kampi + Aga

  2007 Zlot Mitsubishi STRYKOW Lista CHETNYCH !!!
Do zobaczenia na zlocie.
1. Hubeeert
2. rafal_szczecin + ( na dzien dzisiejszy nie wiem ile osob ) od 1 do 3 duszyczek
3. Adaho_krak + żoncia + dziecko (10lat dziewczynka)
4. Matejko +1 badz +3, na ten moment +3
5. Bolek +1
6. borecki, poki co sam
7. Marcin-Krak - póki co również sam
8. Gene + Gene's Wife
9. ruslana81 + gregorbu (+pies Zoran, zdjęcie w galerii naszych zwierzaków )
10. Aśka + akbi + Godi(Labradorek ) - Matejko - weź swoją sunie
11. Bartek z rodzinką (4 osoby)
12. Firek + Monia + Martynka + Cyrek + Krecik + ? (od 3 do 7 osób:))
13. tomusn + Ania
14. gigant87 + 1-3 osoby
15. Faken + Kobieta
16. wojtasek5 + wojtaskowa + dwójka dzieciaków
17. Robson86 + (na dzien dzisiejszy nie mam pojecia... ale 4os. ze mna to max)
18. Baśka + Krzyżak czyli 2 osoby
19.BUBU +druga połowa+młody
20. bartek_nkm
21. (oczko ) Grześku, na 80% bez superżony
22. Dyzio i Saba
23. slo_mo + piękniejsza i lepsza połowa + Jula (girl 2 years old)
24 DominoS
25 harpagan + Marta
26 michalp + 1 lub 2
27.Python + ktoś (jeszcze nie wiem konkretnie ile ludzi ale od 1 do 3)
28. Kostuch wpadnę tam napewno mam blisko ile osób ze mną nie wiem ile się zmieści
29. polsaler + żona + oliwka ( o ile się noga pozrasta )
30. piotras + Ania
31. maklakus
32. wojmi1 + 1 zona + 2 dzieci (42+42+5+10 ) = 4 ludzia
33.Jackie plus Betty
34.Gumas+żona Zofia+Julia 6 old +3 razy 3/4 wu
35. roch_27 (jak narazie sam) ale może sie coś zmienić
36. Fast2Fourius + (jeszcze dokładnie nie wiem od 1 do 3)
37. Korek +3
38. kris_ST + Małgosia, Marysia i Madzia
39. Malagapa+piwkotom+psiak Nemo
40. [ostatni z 40 rozbójników] CichyTom
41. raddex + Ola + Szymon (będzie wtedy miał 13 miesięcy)
42. Wolf+Aga
43. truespinmice+dziewoja
44. yaro1976 + żonka + Kosmita (3,5 roczku córeczka)
45. Czarcik +1
46. OLO+1
47. Glowix + 1
48. MPP + żona + bobas
49. Leppe + żona + 2 dzieci
50. Zembol78 + zona
51. burst + prawdopodobnie 1 (chyba ze ratowników załatwie to będzie + 3)
52. drout+Kasia (no nie może nas zabraknąć)
53. Mari + (jeszcze nie wiem)
54. Kampi + Aga
55. Tymcio + Kaśka
56. spietryga + małżonka+2 osoby(ewentualnie)

  2007 Zlot Mitsubishi STRYKOW Lista CHETNYCH !!!
Mam Space Stara od 5 miesięcy. Dobre autko. Właśnie przeczytałem o zlocie. Super! Też się pojawię;-)
1. Hubeeert
2. rafal_szczecin + ( na dzien dzisiejszy nie wiem ile osob ) od 1 do 3 duszyczek
3. Adaho_krak + żoncia + dziecko (10lat dziewczynka)
4. Matejko +1 badz +3, na ten moment +3
5. Bolek +1
6. borecki, poki co sam
7. Marcin-Krak - póki co również sam
8. Gene + Gene's Wife
9. ruslana81 + gregorbu (+pies Zoran, zdjęcie w galerii naszych zwierzaków )
10. Aśka + akbi + Godi(Labradorek ) - Matejko - weź swoją sunie
11. Bartek z rodzinką (4 osoby)
12. Firek + Monia + Martynka + Cyrek + Krecik + ? (od 3 do 7 osób:))
13. tomusn + Ania
14. gigant87 + 1-3 osoby
15. Faken + Kobieta
16. wojtasek5 + wojtaskowa + dwójka dzieciaków
17. Robson86 + (na dzien dzisiejszy nie mam pojecia... ale 4os. ze mna to max)
18. Baśka + Krzyżak czyli 2 osoby
19.BUBU +druga połowa+młody
20. bartek_nkm
21. (oczko ) Grześku, na 80% bez superżony
22. Dyzio i Saba
23. slo_mo + piękniejsza i lepsza połowa + Jula (girl 2 years old)
24 DominoS
25 harpagan + Marta
26 michalp + 1 lub 2
27.Python + ktoś (jeszcze nie wiem konkretnie ile ludzi ale od 1 do 3)
28. Kostuch wpadnę tam napewno mam blisko ile osób ze mną nie wiem ile się zmieści
29. polsaler + żona + oliwka ( o ile się noga pozrasta )
30. piotras + Ania
31. maklakus
32. wojmi1 + 1 zona + 2 dzieci (42+42+5+10 ) = 4 ludzia
33.Jackie plus Betty
34.Gumas+żona Zofia+Julia 6 old +3 razy 3/4 wu
35. roch_27 (jak narazie sam) ale może sie coś zmienić
36. Fast2Fourius + (jeszcze dokładnie nie wiem od 1 do 3)
37. Korek +3
38. kris_ST + Małgosia, Marysia i Madzia
39. Malagapa+piwkotom+psiak Nemo
40. [ostatni z 40 rozbójników] CichyTom
41. raddex + Ola + Szymon (będzie wtedy miał 13 miesięcy)
42. Wolf+Aga
43. truespinmice+dziewoja
44. yaro1976 + żonka + Kosmita (3,5 roczku córeczka)
45. Czarcik +1
46. OLO+1
47. Glowix + 1
48. MPP + żona + bobas
49. Leppe + żona + 2 dzieci
50. Zembol78 + zona
51. burst + prawdopodobnie 1 (chyba ze ratowników załatwie to będzie + 3)
52. drout+Kasia (no nie może nas zabraknąć)
53. Mari + (jeszcze nie wiem)
54. Kampi + Aga
55. Tymcio + Kaśka
56. spietryga + małżonka+2 osoby(ewentualnie)[/quote]
57. michald + misiaczek

  Onet,Interia
Edyta Górniak myśli o drugim dziecku

http://muzyka.onet.pl/10172,1636801,plotki.html

na łonecie tez pisza o bobasie mogliby dac wkoncu jaies inne zdjecie

  Kolejne pomysły PiS:
Aborcja? jestem za. Na szczęście w ciąży nigdy nie byłam. Ale miałam okazję trzymac takiego bobasa na rączkach jakby co Jednaknie ma to wplywu na moja decyzje..

oczywiscie nie ma watpliwosci ze powinna byc antykoncepcja Przewaznie oddala ona od nas problem aborcji. Ale jak juz zdarzy sie wpadka? Mysle ze aborcja w 8-ym miesiacu to juz gruba przesada.. ale z drugiej strony pojawia sie problem kiedy jeszcze mozna, a kiedy juz za daleko to zajdzie? Mysle ze kazdy sam powinien to rozwazyc. Osobiscie nie mam nic przeciwko by ustawa okreslila ten czas do kiedy mozna ewentualnie usuwac płód. (tylko czy jest sens okreslania tej granicy?)

moje argumenty:
- przepelnione sierocińce. po co rodzić niechciane dziecko? zeby trafilo do sierocinca i nie mialo nikogo? tu nawet nie chodzi o gwałt, tylko o samo "chcenie" dziecka.. Jak juz ktos wspomnial - dziecko moze byc porzucone byle gdzie. Taki szkrab sie nie obroni jak ktos go nie bedzie chciał. Nie lepiej jednak wykonać aborcję, zanim sie do końca jego organizm ukształtuje?

- mozliwość aborcji gdy płód zagraża zdrowiu matki/jest wynikiem gwałtu to tylko teoria. w rzeczywisctosci strasznie trzeba sie namęczyć by to wyegzekwowac - biurokracja zajmuje czas: te wszystkie badania i orzekania.. a ciąża trwa i matka podupada na zdrowiu. Legalnosc aborcji zakonczylaby to, albo przyspieszyła..

- dlaczego ktos ma decydowac za konkretną osobę o jej życiu? Taki np.Giertych nigdy nie poczuje jak to jest być w ciąży czy tez jak to jest rodzić, a ma swoje zdanie i narzuca je innym..

- jesli chodzi o zdjęcia/filmy z aborcji - tak wiem, ze to jest skrobanka i potem mozemy znalezc kawalki dziecka.. Ale nie bez powodu życie czlowieka liczymy od dnia porodu a nie od dnia poczęcia Zresztą to już kazdy sam musi sobie odpowiedziec czy chce robic aborcję. Mysle ze powinna byc legalna, chocby dlatego by nie bylo potem klopotów jak lekarz pokrzywdzi matkę nieumiejętnie wykonanym zabiegiem.

  DZIENNIKARZ: Pornografia w sieci


| ZEBY BYLA JASNOSC - nie proponuje usuniecia wszystkich grup
| binaries.erotica, a jedynie grup, na ktorych znalezc mozna zdjecia
| NAGICH DZIECI...

To znaczy, ze dla ciebie 'nagie dziecko' ==
'pornografia'????????????????

Oj uwazaj, bo nasle na twoj dom gliny, i jak znajda w albumie takie
zdjecie golego bobasa w kapieli, albo na materacyku, albo cos w tym
rodzaju (nie uwierze, ze takich zdjec nie masz), to sie bede domagac
25 lat ciezkich robot.



To bylo uogolnienie oczywiscie. Chodzi o zdjecia z udzialem dzieci o
tresci jednoznacznie erotycznej czy pornograficznej.

A co do tego, co powinni robic administratorzy newsow, to dopoki _w
ogole_ nie ingeruja w zawartosc tego, co przez serwery sie przewala,
to nie biora za to zadnej odpowiedzialnosci. Z chwila, kiedy zaczna
usuwac grupy a, b i c, moga zostac pociagnieci do odpowiedzialnosci
za zawartosc grupy d. Oczywiscie, nie bylo u nas (jeszcze...) takiej
sprawy, ale w USA byly.



Niech nie usuwaja, tylko w ogole nie zakladaja.  Jak sami mowiliscie
(wy - admini) na pl.news.admin: to administrator i jego zwierzchnik
decyduja, ktore grupy maja byc, a ktorych ma nie byc na serwerze. To
jak to w koncu jest - burzycie sie na binaries w ogole (byla wielka
dyskusja, padaly deklaracje w stylu 'binaries - po moim trupie'), a
jak przychodzi do grupy pre-teen - zaczynacie bac sie cenzury ??
Niekonsekwencja chyba... I jakas niezgodnosc opinii.

Za istnienie grupy na serwerze z pewnoscia ktos musi ponosic
odpowiedzialnosc. Ciekawe byloby, gdyby okazalo sie, ze owszem, mozna
je (rysunki) z polskich serwerow sciagnac, ale tak naprawde to nikt o
tym nie wiedzial, nikt o tym nie decydowal i w ogole "co to sa te
grupy dyskusyjne, bo nie wiem". :))

A jesli myslisz, ze nikt nie moze poslac pornografii (dzieciecej,
zwierzecej czy jakiejkolwiek innej) do grupy
alt.binaries.pictures.misc, albo alt.fan.maciek-sniezek, to sie grubo
mylisz...



Przeciez chodzi o zasade... To ze oglaszajaca sie w gazecie agencja
towarzyska jest klubem nekrofilow nie znaczy wcale, ze trzeba zakladac
periodyk poswiecony w calosci takim anonsom. Istnienie grupy pre-teen
na serwerze rozumiem jako 'blogoslawienstwo' administratora i szerzej
- instytucji - dla takich rysunkow i takiej formy aktywnosci
seksualnej.

Prosze nie wziac mnie za zgorzknialego konserwatyste, ktory ma zyciowa
misje ochrone mlodego pokolenia przed przedwczesnym dojrzewaniem, ale
naprawde jesli KAZDY ma dostep do omawianych materialow - sprawa staje
sie wedlug mnie klopotliwa. Nie mowmy o cenzurze. No nie wiem, tak jak
zawsze bylem przeciw cenzurowaniu w jakiejkolwiek formie, tak teraz
jestem za zlikwidowaniem tych grup z polskich serwerow... To chyba
dwie rozne sprawy.

Pozdrawiam,

grupa "Internet Lokalnie"


  SOK, 2 razy EP05-16 i parę innych wrażeń z podróży :-)
Witam,
ostatnio miałem okazję sobie sporo pojeździć pociągami :-) no i pokrótce
chciałbym opisać parę ciekawostek.

Na początek sokiści: 15.10 spisali mnie na dworcu Centralnym, zresztą
pierwszy raz w życiu naraziłem się straży kolejowej. I wcale nie za
robienie zdjęć, a za picie piwa :-) Czekałem ze swoim szefem na Kasztana
no i próbowałem mu wytłumaczyć, że lepiej będzie, jeśli poczekamy z
otwarciem browaru do przyjazdu pociągu. Nie byłem wystarczająco
przekonujący ;-) ale na szczęście Rafał wytłumaczył sokistom, że nigdy
nie wiedział o zakazie picia alkoholu na dworcu. Za chwilę zresztą
Kasztan przyjechał i pojechaliśmy. Niestety, w FFO ponad godzinny postój
spowodował, że z S-bahnu na Ostbahnhofie podziwialiśmy tylko tylne
światła naszego ICE do Hannoveru.

20.10 wybrałem się do Pragi i z okien Prahy przyglądałem się z
zazdrością postępującej konsekwentnie modernizacji czeskiej
infrastruktury (w sumie na CMK też jeszcze coś się dzieje, po raz
pierwszy podziwiałem nowy peron w całej okazałości). No i Pendolino
czasem śmignęło. Troszkę byłem zaskoczony frekwencją między Katowicami a
Ostravą, myślę, że w obie strony jechało pewnie z 70-80 osób. Ok, to nie
jest dużo, ale spodziewałem się, że granicę przekracza sporo mniej osób.
Wracałem 22.10 i tu miałem pierwszą okazję napotkać EP05-16, ciągnęła
dzielnie mój pociąg z Petrovic do Warszawy ;-)

23.10 znowu wyruszyłem do Hannoveru, a właściwie zbiegiem okoliczności
do pięknego Celle :-) Tym razem mogłem się napatrzeć na polskie
modernizacje torów: przed Poznaniem, w samym Poznaniu, no i za
Zbąszynkiem. Może rzeczywiście ten rok przynosi nieco nadziei na
przyszłość. Choć tempo prac nie powala, a i prawie na każdej budowie
najbardziej rzucają się w oczy odpoczywający robotnicy ;-) Niestety,
smutne spostrzeżenie, że PKP-IC zamyka przedziały dla matki z dzieckiem.
W BWE spore zamieszanie przy wsiadaniu, a przed jednym przedziałem mały
dzieciak krzyczy wniebogłosy. Niestety, drzwi od przedziały okazały się
głuche na wrzask bobasa. Okazuje się, że nawet wykupienie miejscówki w
specjalnym przedziale nie daje komfortu podróży. Jasne, za kilka minut
przyszedł konduktor, ale gdyby przedział był otwarty od początku, matce,
dziecku i innym podróżnym oszczędziłoby to sporo nerwów.

W drodze powrotnej (26.10) zaskoczyła mnie zapowiedź kierownika pociągu
przed Koninem. O ile przez całą drogę słyszeliśmy komunikaty po polsku i
niemiecku, to przed Koninem kierpoć popisał się znajomością rosyjskiego
:-) Cały czas mnie dziwi, czemu akurat wtedy...

27.10 zaś wsiadłem do rzeźni do Rzeszowa. Tłok niemiłosierny, nawet
jeden sprzedawca piwa zrezygnował z przebijania się prze korytarz mojego
wagonu, a ja sobie spokojnie stałem w przedsionku myśląc jak to jest, że
mnie przy pierwszej puszce piwa na dworcu SOK pogonił, a tu panowie
biegają głośno po pociągu i nic... Ale ciekawe stało się również
obserwowanie przedziału dla matki z dzieckiem. Był zamknięty i budziło
to niejakie rozczarowanie młodych podróżnych. Zdziwienie wzrosło, kiedy
na Wschodnim weszła do wagonu pewna pani, już miała pozostać w
przedsionku, ale jednak dostrzegła zamknięty przedział i...
wyjęła kwadrat z torebki. Otworzyła drzwi i nie zgadniecie, co zrobiła.
Po prostu weszła i zamknęła od środka. Dla mnie szok :-/
Cóż, współpodróżni zakupkali, pani odsłoniła firankę i powiedziała, że
to przedział dla kolejarzy. Szok, nomem omen, do kwadratu ;-)
Szok do sześcianu był kiedy z sąsiedniego wagonu przyszła do nas
siedemdziesięcioparoletnia staruszka. Pani kolejarz pozostała
nieugięta... Na szczęście konduktorzy mieli nieco więcej rozsądku i
wpuścili do przedziału jeszcze 7 osób. Ja sobie dalej siedziałem w
korytarzu i rozkoszowałem się atmosferą rzeźni: pluskiem rozlewanej
wódki, melodią żołnierskich piosenek i dosadnością polskiego języka.
Bardzo to kojące doświadczenie ;-)

Pozdrawiam,
Kuba


  Witajcie kmioty z Warszawy

| Ja jestem z dziada pradziada Warszawiakiem
To wspaniale -:)
| i nie raz ani dwa miałem z tego powodu kłopoty.
A to juz gorzej

| Bez obrazy ale Warszawiakiem możesz być od 3 pokolenia urodzonego w tym
miescie.
A tu sie nie zgode.
Jak juz kiedys pisalem sa zasadniczo dwa gatunki warszawiakow:
Rodowity i rdzenny. (zreszta nie ma znaczenia jak to nazwac)
Ty piszesz o tym drugim. Ja naleze do tych tych pierwszych poniewaz
urodzilem sie w Warszawie, wychowalem i tu zyje (choc moze to
przypadek? -:)).
Czyli jestem warszawiakiem w pierwszym pokoleniu.
Moje dzieci urodzone  w Warszawie to drugie pokolenie. Mam nadzieje, ze
wnuki beda moglu szczycic sie tym czym Ty szczycisz sie teraz. Aczkolwiek
licho wie jak bedzie.

Ludnosc naplywowa jest wszedzie (moze mniej po wsiach).
Warszawa jest miastem magnetycznym, przyciaga ludzi.
Swym magnetyzmem wzbudza wiele emocji co zreszta widac po dlugosci tego
watku.
Masz racje, ze daje bardzo duze poczucie anonimowosci co w konsekwencji daje
brak hamulcow dla pewnych zachowan.

| Konkluzja jest jedna. Coraz mniej Warszawiaków w Warszawie.
A jednak nie uwazam, ze jest co raz mniej warszawiakow w Warszawie.
Wystarczy popatrzec na strony ze zdjeciami bobasow z warszawskich szpitali.
Wedlug mnie to juz sa warszawiacy.
Jacy beda? Mysle, ze to juz tylko zalezy od srodowisk w jakich bedzie
ksztaltowac sie ich swiadomosc.
No i oczywiscie od tych prawdziwych Warszawiakow (przez duze W), ktorzy beda
swiecic im przykladem na osiedlach, w mediach (lokalnych i nie tylko) no i
oczywiscie na grupach dyskusyjnych -:).

| Zas co do Krakusów... Cóż, wielu się snobuje na Krakusa
Jak i wielu na warszawiaka.

| Niechęć do Warszawiaków wynika z tego, że z tąd idą niepożądane decyzje
| polityczne ale to pamiętajcie, że nie Warszawiacy zasilają tzw. Aparat
| Władzy.
Tez zasilaja, ale mysle, ze nie o to chodzi. Problem jest o wiele bardziej
zlozony i ma podloze historyczne. Nie chcialbym tu przynudzac. Wczesniejsze
posty wiele wyjasniaja.

| Warszawa zas po powstaniu Warszawskim została doszczętnie zburzona a
| odbudowywali ją rosjanie na swoją modłę.
Nie, nie... odbudowywal ja caly narod i przede wszystkim warszawiacy.

| Może nie jest piękna, może nie każdemu się podoba ale... Odwalcie się od
| niej.
| Ona swoje już wycierpiała i nie potrzebne są jej wasze...

Nie masz racji. Konstruktywna krytyka jeszcze nikomu nie zaszkodzila a
raczej pomogla.
Szczegolnie, ze pobudza do dzialania.
Wszystkim, ktorzy patrza na nasze kochane miasto i i mniej czy bardziej
lubianych jej rdzennych, rodowitych czy naplywowych mieszkancow przez
pryzmat zlosci i zawisci nalezy po prostu ten pryzmat kalibrowac.
I to jest zadanie dla prawdziwych warszawiakow.

Pozdrawiam
Szuwaks


  Wiek instruktora
bingo Paskuda!! mamy go!

No i teraz chlopaczku.. jak to jest ?
Cytat: ..... dlatego mówienie o JW per shihan, jak tez stawianie go na równi z tak wybitnymi nauczycielami z tak długotrwałą praktyką i najwyzszym poziomem jak np. Tamura sensei jest po prostu śmieszne i żałosne .....

i..
Cytat:
Cwicze za krótko (..)...i za mało umiem.... Jesli chodzi o stopień.....tez nie warto o tym mówić.....

bo ja tu czegos nie rozumiem.. na jakiej podstawie to dla ciebie smieszne i zaosne skoro prezyznajesz sie ,ze malo umiesz, malo cwiczysz, malo wiesz?
Dziecko sobie gaworzy?
A Aiki potrafi zaakceptowac czyjes zdanie.. niech ono bedzie sensowen a nie bezrozumne gaworzenie dziecka , ktore malo wie, malo umie.. itd..
i zaraz ,zaraz.. co to znaczy zdawales nieraz? ,ze niby co ? nie zdales?
pasqda zadala pytanie o stopien.. krepujaca cisza?
chyba tylko slychac jak sie dziecko grzechotka bawi...

Aiki
Aiki-bobasie!!!
znowu wracamy do tego samego...
właśnie dlatego że widziałem w akcji kilku uchidechi o'sensei wiem w jakim punkcie sie znajduję ja a także aikido w polsce...(i tzw "miszczowie") dlatego właśnie pisze że powinienes zdjac z oczu klapki i sie rozejrzec ....a czy ty możesz o sobie powiedziec "mistrz??" jesli tak to chyba przez zarozumiałość...bo na pewno nie przez skromność a krótko cwicze (a nie mało!!!!) w porównaniu do tych nauczycieli...mówię tak przez skromność....a zarozumialstwo przemawia przez ciebie na kazdym kroku....chyba mamy troche inne punkty odniesienia "BOBASKU" a widze u ciebie kompletny brak szacunku dla innych i swojej pracy skoro uwazasz ze pojadłes wszystkie rozumy....i chyba przemieszczasz sie ponad tatami nie dotykajac podłoza z tego wszystkiego...
a jesli chodzi o moje egzaminy.....to nie rozsmieszaj mnie....bo wszystkie zdałem....i to w "jaskini lwa" a cisza zapadła dlatego ze "cyferki" nie maja dla mnie zadnego znaczenia a ocenianie człowieka na tej podstawie jest niemiarodajne "wypaczone" i krepujace....bo wiem w jaki sposób zdaje sie egzaminy w polsce( ) jeden wielki smiech...więc przestań pleść takie głupoty...... a ja na to wszystko zapracowałem cieżka praca, czego ty o sobie nie możesz powiedziec.....bo szastasz tak łatwo głupotami...
Więc dlatego że widziałem w akcji zarówno uchidechi o'sensei jak tez JW moje zdanie na ten temat jest właśnie takie....(chyba to powinno być oczywiste...)
A moze teraz powiesz coś o sobie BOBASIE-AIKI???gdzie i kiedy ty zdawałes egzaminy (tylko nie mów że u JW bo ogarnie mnie niezły śmiech..... )pewnie sie tym wszystkim chełpisz i puszysz jak paw (a gdzie ta osławiona "pokora i docenianie czyis umiejetności"...???????)
A jeśli chodzi o gaworzenie to mówisz chyba o sobie bo to co mówisz nie ma sensu....zwłaszcza że nie myslisz......po za tym nie widze oznak akceptacji czyjegos zdania jesli nie zgadzasz sie z nim...(wide poglady na temat M.Osińskiego, Tamura sensei i JW...)
a jesli chodzi o sensowność to chyba nie wiesz co mówisz...bo sam pleciesz bez sensu....a grzechotka to by sie przydała BOBASOWI-AIKI....moze wtedy zbierze mysli...
Pozdrawiam

  Aborcja
LeGOlas napisał:
Jesteście niemożliwi.
Mam dosyć. Was i waszych ćwierćinteligentnych wypocin.
Czy nie jesteście w stanie zrozumieć jednej, podstawowej prawdy moralnej?
NIE ZABIJAJ
Człowiek jest człowiekiem od momentu poczęcia.
I ma, do k***y nędzy, zasrane prawo do życia!
Takie samo jak wy!
Dlaczego, k***a mać, chcecie mu je odebrać!?
Mordercy nienarodzonych dzieci - idżcie do diabła.



Asc ma rację trochę przesadziłeś. Co jak co ale w ten sposób niekogo nie przekonasz do swych (naszych) racji.

Leoncoeur napisał:
Jeszcze wierszem pisane, omg...
wiecie co, ja moze jak znajde troche czasu, to napisze taki tekscik o hamburgerze.
- "Keczup po zebach, niczym krew moja splywa
Salata z cebulka w przelyku dogorywa
Buleczka juz placze w oddechu bryzie...
Na pomoc! Ratunku!! AAA!!! on mnie gryzie!!!!!!!!"

i co? wegetarianami zostaniecie?



Cóź, jakby to delikatnie ująć: W kontekście powyższego tematu to dość niesmaczny humor jak na mój gust. I bynajmniej nie dlatego, że wcinam roślinki, bo i mięcho zajadam z apetytem. Poza tym o ile mi wiadomo to hamburger w czasie konsumpcji, a nawet w czasie jego przyżądzania, jest nieżywy w odróżnieniu od dziecka. Oczywiście mogę się przecież mylić, czyż nie?

Allisha vel Moon napisała:
Odnośnie tekstu powyżej:
BArdzo malownicze i cacy, barkuje tylko zdjecia rozczłonkowanego płodu vis a vis uśmiechnietago bobasa. To jest zwykły, choć efektowny populizm Reteryka obróńców parwa zabraniającego aborcji jest doprwdy niezwykła. Gadjące upresonifikowane uśmiechniete bobasy, w rzeczywistości zygoty minus szesc miesięcy z mózgiem na poziomie ryby. Ja się zapytam dlaczego uwagę obroncy skupija na tych nie nerodzonych gardzać głodnymi zyjącymi, tudzież tymi, którym brak prawa do aborcji zabrał życie tuż po urodzeniu, dając za kołyskę beczkę kapusty.



A dlaczego ma się skupiać jedynie na tych w beczkach kapusty? Moim zdaniem to tani chwyt maskujący jeden problem innym. Bo w obu przypadkach, a i w wielu innych powinno się podjąć działania mające na celu powstrzymanie tego procederu bez względu na to czy dziecko jest już narodzone czy jeszcze w łonie matki.

Zygota minus sześć miesięcy? Czy ty kiedykolwiek widziałaś nagranie z takiego zabiegu? Nie ma znaczenia, że nie ma wielkości ani wagi noworotka. Ta maleńka ISTOTA ma już wykształcone rozróżnialne kończyny i inne części ciała! Co więcej Ona isiłuje się bezskutecznie bronić przed napastnikiem, który brutalnie próbuje pozbawić ją życia, aby później specjalną łyżką wyskrobać ję razem z łożyskiem z ciała kobiety i wywalić na śmietnik. Do tego nie potrzeba liryki ani metafor. To są fakty. Szczerze żałuję, że nie jestem w stanie załatwić żadnego takiego nagrania na forum. Coś takiego powinno się pokazywać każdej przyszłej matce, która przychodzi na zabieg skrobanki. To zwykłe morderstwo i to na bezbronnym dziecku.

  Baby shower
Artykuł z www.kobieta.wp.pl

Przyjęcie na cześć nienarodzonego jeszcze dziecka to zwyczaj anglosaski. W Polsce wciąż panuje wiele przesądów i zabobonów, które nie pozwalają cieszyć się przyszłej mamie z potomka przed jego narodzinami. Jednak zmienia się to wraz ze zmianą mentalności młodych mam, które wyprawki szykują zaraz po ujrzeniu na teście ciążowych dwóch kresek i nie straszne im przestrogi babć, że nie wolno wstawiać łóżeczka do dziecinnego pokoju zanim się maleństwo urodzi.

W ostatnim miesiącu ciąży

Baby shower to przyjęcie dla przyszłej mamy i dziecka, które niedługo przyjdzie na świat. Wyprawia się je zazwyczaj pod koniec ciąży. Zwyczaj organizowania kameralnego spotkania w gronie najbliższych kobiet był znany już w XVIII wieku. Jednak teraz rozkwita na dobre. Amerykanki potrafią zrobić kilka takich imprez w czasie ciąży, każde dla innej grupy – inne dla koleżanek, inne dla kobiet z rodziny. Nie zawsze są to także kameralne herbatkowe spotkania, a huczne przyjęcia.

Lista prezentów

Według zwyczaju, Baby Shower jest przygotowywane przez najbliższe otoczenie ciężarnej. Może to być któraś z jej przyjaciółek, kuzynka, czy ciotka. Ona rozsyła zaproszenia, przygotowuje menu, a także listę prezentów. Prezenty są bowiem bardzo ważnym elementem Baby Shower. Przyszła mama może zażyczyć sobie podarków dla niej albo dla dziecka. Zazwyczaj są to elementy wyprawki dla maleństwa. Mogą to być tylko drobiazgi, jak drobne części garderoby malucha lub zabawki. Ale równie dobrze ciężarna może wpisać na listę prezentów większe sprzęty jak przewijak, czy nosidełko.

Przyjęcie najczęściej organizowane jest w domu przyszłej mamy. Ale zdarza się, że wyprawia się je w restauracji czy w domu organizatorki. Niektóre panie całą organizację przekazują w ręce profesjonalistów. Wszystko zależy od możliwości finansowych i oczekiwań. Czy ma to być wyjątkowe, doskonale przygotowane przyjęcie, czy sympatyczne spotkanie przy kawce.

Przyjęcie z przekąskami

Baby Shower to jednak nie tylko miłe spotkanie przy ciastkach i kawie, czy doskonałych przekąskach. To swoisty rytuał, o którym nie powinnyśmy zapominać organizując takie przyjęcie. Całe spotkanie musi być związane z narodzinami dziecka. Organizatorka przygotowuje wcześniej gry czy wróżby, dobrze, jeśli miejsce, w którym odbywa się Baby Shower, było także odpowiednio przystrojone. Kolorowe baloniki, misie i wszystko, co tylko kojarzy się z małym dzieckiem powinno znaleźć się w pomieszczeniu, gdzie będzie przyjęcie. Podkład muzyczny, to oczywiście albo kołysanki, albo piosenki dla dzieci, czy o nich!

Quizy, zabawy i wróżby

Dobrze jest wcześniej przygotować quizy, zabawy, gry czy wróżby, którymi będą zajmować się przyszła mama i jej bliskie. Może to być wspólne wymyślanie imienia dla dziecka, jeśli rodzice jeszcze nie zdecydowali się, jakie imię będzie nosić ich pociecha. Można też przygotować karteczki, na których wszystkie panie będą wypisywać swoje życzenia dla mamy i jej dziecka. Można próbować zgadywać, kim będzie w przyszłości maluch. Dobrze jest poprosić wszystkie uczestniczki, aby przyniosły swoje zdjęcia z wczesnego dzieciństwa. potem można bawić się w zgadywanie, kim dziś jest ten uroczy bobas? Zabawy nie powinny być nazbyt wyrafinowane, a wręcz odwrotnie – im bardziej infantylne, śmieszne, dziecinne, tym lepiej! Wspólne ubieranie w dziecięce ubranka lalki to nie tylko świetna zabawa, ale także pokazanie przyszłej mamie, ja powinno się ubierać noworodka.

W czasie przyjęcia można też zainicjować rytuał naszyjnika. Każda z uczestniczek przynosi ze sobą jeden koralik, a następnie wszystkie panie wspólnie tworzą z przyniesionych ozdób naszyjnik, który przyszła mama powinna mieć zawsze przy sobie, aż do porodu. Przyniesie jej to szczęście i powodzenie.

Zestaw praktycznych porad

Jeśli w przyjęciu uczestniczą doświadczone już mamusie, powinny przygotować zestaw rad dla ciężarnej. Mogą przynieść ze sobą także zdjęcia swoich maluchów, czy wydruki USG z okresu ciąży.

Sympatyczny zwyczaj

Baby Shower to sympatyczny zwyczaj, który, chociaż powoli, to zaczyna przyjmować się także w naszym kraju. Każda okazja do spotkania z przyszłą mamą jest dobra, a sprawienie jej przyjemności organizacją takiego przyjęcia będzie na pewno dla niej wspaniałą niespodzianką. Dzięki temu oderwie się także od niepokojących myśli, jakie dręczą prawie każdą mamę w ostatnim okresie ciąży.

  Ziemowita i Dobromira niesamowita codzienność
Heh, to w sumie są zapiski mojego męża, ale pomyślałam, że pozwolę sobie... Nie?? A co, skoro mąż się nie odzywa to ja się odezwę .
Tak smiechem żartem- Bartek jest na uczelni, nasze bobaski śpią, a nie powiem- mnie też zainteresował ten wątek .
Na chwilę jeszcze wrócę do tych moich "nieszczęsnych" prób karmienia piersią...
Tak w szpitalu sie cieszyłam, że mam tyle mleka, że starcza dla obu chłopaków, a w lodówce jest jeszcze spory zapas pełnych butelek- że starczyłoby dla czworaczków . Ale chłopacy jedli wtedy po 20ml, teraz jedzą prawie po 100ml, i nawet pani położna powiedziała, żeby na razie nie zwiększac im porcji... Do czego dążę- a do tego, że cały czas walczę i regularnie się "wypróżniam" z mleka, ale coraz częściej jesteśmy zmuszeni do podawania lub mieszania mojego pokarmu ze sztucznym. Teraz jestem z tym pogodzona, no ale wiadomo, każda matka czułaby się lepiej, gdyby jej dzieciątku starczało to, co dała natura...
Właśnie z godzinkę temu wyszła ode mnie położna, a ja siedziałam jeszcze z Jasiem... wiszącym mi na cycku!!! Wprawdzie zmęczył się po 30 minutach, ale później dałam mu z butelki tylko 40ml, więc mam nadzieję że wszystko jest na najlepszej drodze. CHłopaków będę przystawiac na zmianę- przy nastepnym karmieniu Jasio dostanie z butelki, a Franio z piersi. No, a gdy będą już jako tako sobie radzic, może spróbujemy jednocześnie??
Choc to tak ładnie brzmi, i wydaje się proste... może przedstawię jak to wygląda w praktyce (oczywiście zastosowałam hiperbolizację ):
opcja- gdy Bartek jest w domu:
Zaczyna płakac Janek- myślę sobie- kurcze, obudził się za wczesnie, a ja jeszcze nie odciągnęłam pokarmu!!! DObra, prędko biorę małego na ręce, przystawiam do piersi, a Bartek biegnie wyparzac laktator. Wszystko tak się rozciąga w czasie... woda jeszcze nie zawrzała, powoli przebudza się Franek- aż ciarki po plecach przechodzą jak "ostrzegawczo" zaczyna sobie pomrukiwac pod noskiem . W tym samym czasie Janek jest poirytowany, bo mleko z piersi nie wlewa mu się samo do buzi, musi sam ciągnąc... CIągnie, ciągnie, marząc, by zalała go fala mleka- a tu ledwo mżawka...
Tak wtedy wygląda Franek, Janke i ja: , a Bartek jeszcze się trzyma:
Franek już nie wytrzymuje , zaczyna rozpaczliwie prosic mamę: "Weź mnie do piersi", więc odkładam Janka (na to on: ), ja się denerwuję , Bartek w międzyczasie złożył laktator i przybiegł do Janka , ale nie ma tego, czego w tej chwili potrzebuje, więc się deneruje , Bartek powoli wymięka . Odkładam Franka, na co ten , ale trudno, muszę odciągnąc mleczko, teraz już Bartek, Janek i Franek , więc ja sie przyłączam , po chwili Bartek się uspokaja, uspokaja mnie, chłopaków nie da się uspokoic, więc prędko przygotowujemy im mleko Bebilon, a gdy są nakarmieni i , ja zaczynam odciągac pokarm na nastepne karmienie

Natomiast wersja, gdy tylko jedno z rodziców jest w domu wygląda tak: Jankek: ; Franek: ; rodzic:

No, a teraz na poważnie- jakoś sobie radzimy , choc nie mogę się doczekac Kamilka, który nam będzie gotował, sprzątał i prał . Hehe, on na razie myśli, że będzie się opiekował chłopcami, to taki wabik, jak przyjedzie to dopiero zasmakuje prawdziwej roboty . A tak serio- to przyda nam się ktoś do pomocy. Juz tak się czuję paskudnie jak widzę głodnego, albo kupującego gotowe żarcie męża .

Nie wiem czy ich aktualna waga juz padła, ale w zeszłą środę ważyli juz po 3200gram, więc przybierają na wadze bardzo ładnie, i są bardziej absorbujący, wgapaimy się w nich cały czas . Z głową uniesioną wysoko wychodzimy na spacer, gdzie dzieciaki są prawdziwą sensacją- ludzie zaczepiają nas gdzie się da, przypadkowi przechodnie ukradkiem zerkają do wózka, Bartek z dumy jest o głowę wyższy ode mnie
I chciałabym jeszcze umieścic tu pieśń pochwalną o moim mężu... Bo często gęsto komplementy i pochwały padają w moją stronę (bardzo się cieszę, choc nie czuję się jakbym na nie zasługiwała), a widzę jak bardzo i nasz ślub, i praca w Szkocji, a teraz- ojcostwo ubogaca (żeby nie pisac "zmienia") Bartka. Patrząc na to, że stając się ojcem dwójki dzieci ma dopiero 22 lata (wybacz kochanie że zdradziłam ), jest tak dojrzały i dorosły w swoich czynach i decyzjach, że to właśnie czyni mnie dzielną i pozwala mi stawac na wysokości zadania. Bo ja nie mam ani cierpliwości, ani siły, jestem strasznym leniem. A przy Bartku wszystko jest inne, łatwiejsze, radosne, i mimo że jest ciężko, to potrafię tym cieszyc, no i nie poddawac się w codziennym ujarzmianiu naszych tygrysów

Aha!! Podaję link gdzie możecie oglądac zdjęcia chłopców- na razie jest tam kilka zdjęc, ale nazbiera się, więc się nie martwcie
http://www.ulaibrtk.fotosik.pl/